Interesowalo was kiedys, jak to dawniej bywalo? Pewnie, dzieci sie
rodzily tak jak i teraz i problemy byly podobne, ale rozwiazania juz
niekoniecznie...

Rozmawialyscie kiedys o tym z
babciami/ciotkami/matkami/tesciowymi?
Ja sporo podpytuje moja babcie i dowiedzialam sie mnostwa ciekawych
dla mnie rzeczy. Babcia podarowala mi tez poradnik dla rodzicow z
1948 roku. Kopalnia wiedzy o tamtych czasach.
Zapraszam do dyskusji (tylko wolalabym, zeby dyskusja nie zjechala w
kierunku zalet karmienia piersia, szkodliwosci ferberyzacji dziecka
albo zabobonow...

bo to juz jest walkowane az do znudzenia w
innych watkach).