Dodaj do ulubionych

Spacery, oj...

11.08.10, 23:17
Dziewczyny, powiedzcie, że to minie... Dziecię ma trzy miesiące. Kiedyś wychodziłam z nią na spacery nawet na 3 godziny a od kilku tygodni jest jeden wielki RYK. Próbowałam w domu przywyczajac do gondoli, po 5 minutach histeria. Na balkonie ryk. Nawet jak ją po cichu wyniosę już śpiącą najdalej po 20 minutach się budzi i ryk. O różnych porach -ryk. Przy każdej pogodzie. Po jedzeniu. Próbowałam spacerówki ale ona za mała jest na spacerówkę. W chuście godzinę max, potem... Ryk. W foteliku samochodowym na kołach jednego dnia spała aż półtorej godziny, myślałam, że znalazłam sposób, dwa kolejne dni -ryk. A już nie daj boże się zatrzymać czy wejść do jakiegoś pomieszczenia typu sklep, poczta, bank. Pomocy, bo jak boga kocham zwariuję.

Ubrana zawsze stosownie do pogody, w gondoli jest tak jak poza nią bo ja jestem uczulona na wysokie temperatury i brak powietrza. Jak tylko jest trochę ciepłej to latam z nią w cieniu i tam gdzie wiaterek.
Smok nie działa. Cyc tak,ale dopóki jest w dziobie. Jak ją odkładam w celu kontynuowania spaceru jest co? Brawo, zgadłyście. Ryk.
Obserwuj wątek
    • katriel Re: Spacery, oj... 11.08.10, 23:59
      Minie, jasne że minie!
      Godzina w chuście to nie tak źle. Możesz z nią kilka razy wychodzić,
      zawsze trochę powietrza załapie, a może i na pocztę czy do sklepu
      zdążysz skoczyć.
      Mota ją ktoś inny oprócz ciebie, np. tata? Nie - to niech spróbuje.
      Może jej bardziej podpasuje (a ty będziesz miała parę godzin czasu
      dla siebie).
      Cyc pomaga? No to usiądź sobie na ławeczce w parku czy przed blokiem
      (albo nawet na tym balkonie) i karm, karm, karm.
    • momlet Re: Spacery, oj... 12.08.10, 13:43
      Moja też takie cyrki uskuteczniała az zaczełam ja w gondoli kłaśc na brzuchu jak
      zaczeła marudzić. Przy tym całym bujaniu zasypiała na brzuszku w locie i mozna
      bylo spokojnie pospacerowacsmile
      • pani-slowikowa Re: Spacery, oj... 12.08.10, 14:03
        Moja mała zgaga owszem uwielbia pozycję na brzuchu, ale do zabawy. Obawiam się, że jak ją tak położę w gondoli to się tym bardziej rozbudzi, ale próba nie strzelba. Jutro próbuję. Dzięki, i jak ktoś jeszcze coś wymyśli to piszcie smile
    • tempera_tura Re: Spacery, oj... 12.08.10, 13:59
      Nie przejmuj sie! Też tak miałam, czytałam i pytałam, wyszło że dużo dzieci w tym wieku ma taki moment. U mnie przeszło dopieri jak skończył 4 miesiące. Ale ważne że przeszło. Nie męcz, jak nie chce to nie, trudno.
      • pysia.78 Re: Spacery, oj... 12.08.10, 17:14
        u mnie zaczelo sie jak mniala 3 i trwa do dzis 7m3t,2/3 spaceru na
        rekach,bo jak nie to wrzask,w samochodzie to samo...
    • enamerele Re: Spacery, oj... 12.08.10, 19:28
      Minie, minie...to taki okres rykowy. Też taki mieliśmy, ryczała na spacerach, po
      kąpieli itd. Babcia robiła kółka tylko koło domu...Byliśmy nawet u lekarza, nic
      jej nie było. Przeszedł po 3 mies. i jest ok.
    • paniluna Re: Spacery, oj... 12.08.10, 21:10
      No to Cię pocieszę bo mam to samo! Jak tylko wychodzę z domu to mały
      tylko ryczy, ryczy i ryczy... i nie da rady go uspokoić niczym. Jak
      tylko wchodzę do domu jest momentalna cisza. I powiem że też nie mam
      przez to sił. Późniejszym popołudniem wychodzę z nim w nosidełku
      takim na szelkach. Jak narazie nawet to toleruje, natomiast nie
      wyobrażam sobie robienia w tym zakupówwink Powodzenia. Pozdrawiam.
    • oti_z1 Re: Spacery, oj... 12.08.10, 21:49
      dziecku które nie chodzi jest generalnie wszystko jedno czy będziesz spacerować
      z nim pół dnia , czy siądziesz sobie na ławeczce (z możliwością szybkiej
      ewakuacji do domu) bo przecież chodzi o przebywanie na świeżym powietrzu, a nie
      o kilometry. mojej do końca nie przeszła niechęć do wózka, czasem próbuję i mały
      spacer się uda, ale sama z bryką się nie oddalam, bo pchanie jej z dzieckiem na
      rękach łatwe nie jest. wychodzę w chuście, ale najczęściej siadam przed domem i
      pokazuję jej świat, "zwiedzamy" ogródek...
      wkrótce przesiadamy się na spacerówkę, wierzę że będzie lepiej, bo młoda
      uwielbia patrzeć na "uciekającą" pod nogami ulicęsmile
      • mamu-chaa Re: Spacery, oj... 17.08.10, 16:10
        Mój synio tez tak ma, w wieku 3 msc przesiadł się już do rozłożonej na połleżąco
        spacerówki ( no ale on w wieku 2,5msc ważył już 8 kg! jest naprawdę duży) i
        dopiero zaczęły się normalne spacery. Teraz ma 5 msc. zdarza mu się marudzić w
        wózku ale jakoś dajemy radę, najgorsze jest to że nienawidzi jeździć samochodem,
        to mu do tej pory nie przeszło, drze się jak opętany. I też czekam kiedy mu
        minie....
    • camel_3d a chuste.. 17.08.10, 16:16
      albo nosidelko probowala??
      • easy_martolina84 Re: a chuste.. 17.08.10, 16:31
        Napisała,ze chusta tez na NIE:
        "W chuście godzinę max, potem... Ryk."
    • zama-zama Re: Spacery, oj... 17.08.10, 19:01
      nasza Ewa ma tak samo, nawet jeśli położę ją śpiącą do gondoli, po 20 minutach
      się budzi i chce na ręce; gorzej- nie można z nią usiąść żeby się mogła
      rozglądać, o nie, trzeba chodzić i naczej jest ryk
      aż mi wstyd bo na osiedlu ludzie już pytają czy wreszcie przestała płakać w
      wózku- a ona nie przestała sad spacery to zazwyczaj koszmar i szybko się kończą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka