pani-slowikowa
11.08.10, 23:17
Dziewczyny, powiedzcie, że to minie... Dziecię ma trzy miesiące. Kiedyś wychodziłam z nią na spacery nawet na 3 godziny a od kilku tygodni jest jeden wielki RYK. Próbowałam w domu przywyczajac do gondoli, po 5 minutach histeria. Na balkonie ryk. Nawet jak ją po cichu wyniosę już śpiącą najdalej po 20 minutach się budzi i ryk. O różnych porach -ryk. Przy każdej pogodzie. Po jedzeniu. Próbowałam spacerówki ale ona za mała jest na spacerówkę. W chuście godzinę max, potem... Ryk. W foteliku samochodowym na kołach jednego dnia spała aż półtorej godziny, myślałam, że znalazłam sposób, dwa kolejne dni -ryk. A już nie daj boże się zatrzymać czy wejść do jakiegoś pomieszczenia typu sklep, poczta, bank. Pomocy, bo jak boga kocham zwariuję.
Ubrana zawsze stosownie do pogody, w gondoli jest tak jak poza nią bo ja jestem uczulona na wysokie temperatury i brak powietrza. Jak tylko jest trochę ciepłej to latam z nią w cieniu i tam gdzie wiaterek.
Smok nie działa. Cyc tak,ale dopóki jest w dziobie. Jak ją odkładam w celu kontynuowania spaceru jest co? Brawo, zgadłyście. Ryk.