Dodaj do ulubionych

czy któraś z mam tak robi?

24.09.10, 13:45
Swoje czteromiesięczne dziecię do spania zawijam w pieluchę, tzn. zawijam mu rączki, ponieważ tak nimi macha że to mu przeszkadza. Po zawinięciu uspokaja się i zasypia sam, bez noszenia, bujania i innych cudów.
W nocy, kiedy budzi się na karmienie, też po nakarmieniu odkładam do łóżeczka i zawijam, czasami chwile pomarudzi i zasypia.
Jestem pewna, że bez tego zawijania mały spał by krócej, częściej by się budził, ponieważ rączki, które wcześniej chodziły, jak wiatraczki, teraz lądują w budzi i wybudzają go.

Chciałam się dowiedzieć, czy jest ktoś, kto też tak robi?
Obserwuj wątek
    • ciociacesia zawijałam 24.09.10, 13:56
      przez około 3 tygodnie. wtedy kiedy nic juz nie pomagalo. byla głodna a nie chciala jesc, zawinieta, ponoszona chwile uspokajala sie i przysysała a potem grzecznie spała
    • deodyma Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 14:05
      nigdy tego nie robilam.
      • gemmi18 Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 14:08
        Nie, tylko w szpitalu położne mi tak zawijały małą. Nie widziałam sensu jej tak usztywniać, ale nie miałam nigdy problemu z usypianiem małej.
    • klubgogo Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 14:33
      Uuuu, żartujesz chyba. W wieku noworodkowym jest to zalecane, by dziecko czuło się jak w łonie matki, ale bez przesady. Maltretujesz 3-miesięczne dziecko. Za parę tygodni zacznie wymachiwac nóżkami, mało tego, zacznie przewracac się z boku na bok. Czy też będziesz go krępowac? Daj dziecku trochę wolności.
      • o.o.ola Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 14:45
        > Uuuu, żartujesz chyba. W wieku noworodkowym jest to zalecane, by dziecko czuło
        > się jak w łonie matki, ale bez przesady. Maltretujesz 3-miesięczne dziecko. Za
        > parę tygodni zacznie wymachiwac nóżkami, mało tego, zacznie przewracac się z bo
        > ku na bok. Czy też będziesz go krępowac? Daj dziecku trochę wolności.

        Wolność ma, kiedy nie śpi. Nikogo nie maltretuje. Powtarzam, dla tych, co nie potrafią czytać: zawijam TYLKO DO SPANIA,
        • easy_martolina84 Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 14:50
          Dziwne praktyki jak dla mnie.A długo masz tak zamiar zawijać?Do roku,trzech lat,czy do 18-tki?
          Przez pierwszy miesiąc zawijałam dziecko w rożek,ale ręce miało "wolne".
          Polecam wątek z innego forum (oj,działo sie działo wink )
          forum.gazeta.pl/forum/w,1017,111506981,111506981,Ciasne_owijanie_raczek_bardzo_zle_.html
          • o.o.ola Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 14:55
            Dzięki za linka, Martolino!
            • easy_martolina84 Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 14:56
              Proszę bardzo Olino wink
              Do usług...
              • anettchen2306 Re: tez zawijalam 24.09.10, 16:59
                ... tylko zamiast pieluchy uzywalam wiekszego recznika frotte (jestem z Niemiec i tutaj cos takiego jak "rozek" nie istnieje). Juz po porodzie w szpitalu polozne pokazywaly, jak zawijac "kokon", zeby malenstwo duzej spalo i nie wybudzalo sie przy kazdym odruchu Moro. No i faktycznie po pierwszym takim opatuleniu mloda przespala prawie 3 godziny ciegiem smile Owijalam do wieku mniej wiecej 3 mcy wink Mozna zawijac do ok 4 mca, bo wtedy wlasnie odruch Moro zanika i dziecko przestaje sie z tego powodu wybudzac.
                • marcosia Re: tez zawijalam 03.08.14, 20:39
                  anettchen2306 napisała:

                  > ... tylko zamiast pieluchy uzywalam wiekszego recznika frotte (jestem z Niemiec
                  > i tutaj cos takiego jak "rozek" nie istnieje). Juz po porodzie w szpitalu polo
                  > zne pokazywaly, jak zawijac "kokon", zeby malenstwo duzej spalo i nie wybudzalo
                  > sie przy kazdym odruchu Moro. No i faktycznie po pierwszym takim opatuleniu ml
                  > oda przespala prawie 3 godziny ciegiem smile Owijalam do wieku mniej wiecej 3 mcy
                  > wink Mozna zawijac do ok 4 mca, bo wtedy wlasnie odruch Moro zanika i dziecko p
                  > rzestaje sie z tego powodu wybudzac.

                  A pewnie! Mówi się o tzw. czwartym trymestrze, czyli do 3 mż. Maluch nie umie sobie poradzić z tym, co wokół i dlatego takie zawinięcie dużo mu daje. Polecam na wielki niepokój dzidziola. Potem warto odwinąć dziecko i nie trzymać go tak cały dzień, żeby ćwiczyło mięśnie. No i nie zawijać ciasno nóżek, bo to niedobre dla stawów biodrowych.
      • notoco200 Re: czy któraś z mam tak robi? 02.08.14, 22:13
        Moim zdaniem nie można powiedzieć że matka maltretuje w ten sposób swoje dziecko. Każde dziecko jest inne. Jedne lubią mieć ciasno , inne bez problemu zasypiają "na wolności". Ja swojego maluszka zawijalam do snu bo zasypiajac wkładał sobie rączki do buzi i do oczu i nie mógł spokojnie zasnąć.Kiedy już twardo spał to rozpinałam mu otulacz i tyle. Jest to zupełnie naturalne zachowanie mamy że chce ułatwić dziecku spokojny sen.
    • bacha1979 Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 15:19
      Nie zawijałam, ale podobno właśnie korzystnie wpływa na sen malucha...smile Za późno sie dowiedziałam o tym- wtedy Młoda już spała nieźle.
    • erba Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 15:32
      Ja zawijam, oprócz chusty to najlepszy sposób, żeby uspokoić moją córkę (3mce). A że przed snem nie chcę już zawijać w chustę, to robię kokon z kocyka, tylko, że ja muszę jeszcze z 5-10min ponosić, żeby zasnęła.
    • lapwing123 Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 15:42
      Czasem w nocy jak nie mogę jej nijak ułożyć do snu to tak robię. Mała ma 4miesiące. czasem pomaga.

      No tragedia normalnie! Szamańskie praktyki
    • enixx Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 16:52
      Mojemu (cztero i pol miesiecznemu) tez w zasnieciu przeszkadzają latające łapy. Nie przyszło mi do glowy zawijac go całego, ale układam mu te kończynki wzdłuż ciała i przykrywam kocykiem. Wystarcza akurat na czas potrzebny do zasniecia. Przez sen je wyciąga i spi w pozycji, w jakiej mu wygodnie.
    • silje78 Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 16:54
      ja tak robiłam smile do ok 3,5 miesiąca była zwijana. poźniej uszyłam, z pieluszek flanelowych, śpiworek na zamek, rączki były w środku, ale miały więcej swobody, a nie przeszkadzały w spaniu. wtedy jeszcze usypiałam ją na rękach. z takiego roziazania zrezygnowałyśmy jak miała ok 5 miesięcy. dzięki temu nie wiem czym są nieprzespane nocy. jak tylko kładłam ją nie zawiniętą to budziła się co kilkanaście minut.
    • bzibulinka Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 17:02
      otulałam w ten sposób swoją córeczkę przez ok. pierwsze 4 tygodnie. Czytałam, że na początku jest to ok bo dziecko może się uspokoić a nawet możliwe że zapobiega to nagłej śmierci łóżeczkowej. Spała dzęki temu w miarę normalnie. Wiem, że za długo (w twoim przypadku to zdecydowanie za długo) otulać nie wolno ponieważ hamuje to prawidłowy rozwój dziecka. Twoja córcia potrzebuje teraz przesteni więc doradzałabym szybkie odzwyczajenie.
    • bzibulinka Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 17:08
      o otualniu jest troszkę w ksiązce "pierwszy rok zycia dziecka" H. Murkoff, A. Eisenberg, S. Hathaway na str. 135-136, 178-179
    • syswia Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 18:37
      Sama zawijam chyba z miesiac, dwa - syn ladnie spal, wiec nie widzialam potrzeby.
      To bardzo stara metoda i obecnie powraca do lask, podobnie jak chusta. Moja znajoma zawijala do 8 miesiaca.

      Nie rozumiem komentarzy typu "maltretujesz dziecko"! Do jego autorki: stuknij sie w glowe i polej zimna woda - czy Ty w ogole rozumiesz, co to znaczy zmaltretowac kogos??? Wybierz sie na krucjate matek, ktore porzucaja swoje noworodki w smietnikach albo na glodzie narkotykowym "zapominaja" nakarmic dziecko przez dwa dni.
    • budzik11 Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 18:42
      Nie pamiętam, do jakiego wieku, ale zawijałam dzieci nie dość, że w rożek, to dodatkowo związywałam go szalikiem, bo był za luźny i brakowało rzepu, żeby zapiąć przy ścisłym zawinięciu. Moje dzieci lubiły mieć ciasno i przytulnie. Ale nigdy nie zostawiałam do zaśnięcia w samotności "bez noszenia, bujania i innych cudów" - bo dzieci zasypiały przy piersi, odkładałam śpiące.
    • laurels Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 19:51
      zawijałam do ok. 5 mca życia. Jest to metoda na usypianie niemowląt dr. karpia (amerykanski lekarz) - my zawijaliśmy rączki i nóżki. Mąż mówił że dziecko jest zawinięte jak kubańskie cygaro. Jako że okres przypadał na lato zawijaliśmy w pieluchy tetrowe lub flanelowe. To naprawdę działa jak dziecko ma problemy z zaśnięciem.
    • nadika84 Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 19:57
      czytałam o zawijaniu noworodków w zwykłą tetrową pieluszkę w jakiejś gazecie o dzieciach. pisało tam ze dziecko śpi wtedy lepiej i jest spokojniejsze. nie zna jeszcze swojego ciała i nie kontroluje go i dlatego to własnie pomaga bo maluch się wtedy nie boi. ale nie wolno ciasno krępować dziecka ani związywać samych rąk. tam była też dokładna instrukcja jak to zrobić.
      co jest najważniejsze mozna to robić góra do 3 miesiąca. potem dziecko musi machać kończynami zeby się prawidłowo rozwijać
      • zonajana Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 21:25
        Nie zawijam, mloda bez problemu zasypia w 5 min sama, czasem jak za bardzo nogami wymachuje, to jej chwile je przytrzymam reka i to wystarcza, uspokaja sie w minute.
      • monikaaleksandra idź lepiej do neurologa 25.09.10, 22:28
        Ja pierdzielę, w życiu by mi coś takiego do głowy nie przyszło. Moje dzieci nigdy rękami nie wywijały, odruch Moro pojawia się wtedy, gdy się go WYWOŁA, a nie automatycznie. Z Twoim dzieckiem jest coś nie tak... i to w takim wieku??? Chodziliśmy z młodą na rehabilitację i neurolog na kontroli ten odruch wywoływała, on się nie pojawiał samodzielnie.
        Ja na Twoim miejscu skonsultowałabym to z neurologiem, to chyba raczej normalne nie jest. Poza tym większość zaburzeń neurologicznych ujawnia się w momentach, gdy dziecko zasypia. A już zawijanie dzieci to w głowie mi się nie mieści, nawet gdyby to propagował prof.zw. dr hab. wszechnauk. Przecież to paranoja, na zdrowy rozum.
        • ciociacesia a odruch moro moze wywolac 25.09.10, 22:37
          kazdy glosniejszy dzwiek, albo pierdniecie
        • boo-boo Mało wiesz.... 26.09.10, 11:13
          Owszem, zawijanie dziecka w pieluszkę to nic nienormalnego. Moje pokolenie-a było to ponad 30 lat temu- i starsze pokolenia cały czas w betach ciasno owinięte były głównie do snu i jakoś żyjemy i mamy się dobrze- bez problemów neurologicznych.
          Najpierw się doucz, a dopiero potem strasz neurologiem i to dziewczynę której dziecko zachowuje się jak najbardziej normalnie.
    • maderta Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 21:40
      Rączek specjalnie nie zawijam ale za to zasypianie musi być w kocyku złożonym jak rożek (do rożka się już nie mieści smile )
    • katriel Re: czy któraś z mam tak robi? 24.09.10, 22:20
      Zawijałam przez pierwsze dwa czy trzy tygodnie, potem mu się przestało podobać.
      • pysia.78 Re: czy któraś z mam tak robi? 25.09.10, 04:02
        Mozna robic co sie chce,ciasno wiazac raczki,sadzac jak nie siedzi,prowadzac za raczki itp-tylko potem nie trzeba narzekac,ze dziecko sie nie tak rozwija.A jak wiadomo sa dzieci ktorym nic nie zaszkodzi i takie ktorym szkodzi wszystko wiec zycze wszystkim tych pierwszych!
        • erba Re: czy któraś z mam tak robi? 25.09.10, 10:15
          Ale chyba matka widzi, czy dziecko się rozwija czy nie? Nie wiem, jak u autorki, ale ja zawijam dziecko tylko do zaśnięcia, odkładam w kocyku, ale luzuję go, żeby nie było ściśnięte cały czas. Rozwija się prawidłowo, bo oprócz pór snu ma także masę czasu na aktywność na podłodze i na macie.
    • deela Re: czy któraś z mam tak robi? 25.09.10, 10:53
      ja tak nie robiłam odkąd starszy skończył 4 tyg, młodszy w ogóle się nie dał zawijać - rozwiązaniem problemu okazało się kładzenie ich spać na brzuchu (oboje szybko trzymali głowę wysoko, więc uduszenie się im na twardym materacu raczej nie groziło)
    • kluska0 Re: czy któraś z mam tak robi? 25.09.10, 16:17
      Nie masz się czego obawiać bo dobrze robisz, a prawidłowo wykonane zawinięcie nie krępuje ruchów niemowlaczka bo może sobie ruszać i nogami i rękami nie wydobywając ich na zewnątrz. Do 3 miesiąca życia jest wskazane aby niemowlakom odtworzyć naturalne środowisko jakie miały w łonie matki.
      Ja swojego zawijałam tak do 2/3 miesięcy i nie słuchaj tego co tu Panie wypisują na forum, że robisz krzywdę dziecku bo tak nie jest. Sama widzisz, że śpi dobrze w takich warunkach.
      Owszem są dzieci, które są bardzo spokojne, nie mają wzmożonych odruchów moro i takich nie trzeba zawijać by uspokoić w ten sposób, mój synek jest wiercipiętą i tylko dzięki temu ładnie spał.
      Poczytaj lub obejrzyj sobie o 5 sposobach uspokajania dziecka dr. Karpa - mi poleciła położna i się sprawdzały:
      www.youtube.com/watch?v=G6KnVPUdEgQ
    • o.o.ola Re: moje dziecko rozwija się prawidłowo 26.09.10, 14:30
      Byłam z dzieckiem u neurologa i lekarz nie stwierdził żadnych odchyleń (opóźnień) rozwojowych. Dzieć pogodny, wszystkie reakcje i odruchy prawidłowe, nie jest ani flegmatyczny ani nadpobudliwy. A to że lepiej mu się śpi, kiedy ma rączki zawinięte, to, wydaje mi się, że poprostu on się wtedy czuje przytulniej i bezpieczniej. Nie ściskam go mocno pieluchą tak, żeby nie miał jak oddychać, po obudzeniu bez problemu jest w stanie samodzielnie uwolnić się od pieluchy.
      Stwierdzam jedno - każdy dzieć jest inny i potrzebuje podejścia indywidualnego w każdej sprawie. A sądzić po swoim jednym (nawet drugim lub trzecim) o wszystkich - błąd.

      Pozdrawiam wszystkie mamy zawijające lub niesmile !
      • mat799 Re: moje dziecko rozwija się prawidłowo 03.08.14, 11:19
        Jedne dzieci lubia spac ciasno owiniete, inne nie. Jesli twoje dziecko pieknie zasypia tak owiniete, to ja nie widze problemu, wrecz przeciwnie, to super, ze znalazlas sposob na swoje dziecko, ze nie musisz nosic, kolysac, skakac na pilce i inne cuda przy usypianiu. Ja ci po prostu zazdroszcze. Na czas aktywny pozwol synkowi machac konczynami i to wszystko. Szczesciara z Ciebie!!!
      • agni5 Re: moje dziecko rozwija się prawidłowo 06.08.14, 10:57
        I święta racja z tym indywidualnym podejściem. Mam bliźnięta. Jedną córkę owijaliśmy przez pierwsze kilka tygodni, potem już ładnie zasypiała bez tego. Druga potrzebowała owijania do połowy piątego miesiąca - inaczej nie mogła zasnąć, przeszkadzały jej własne rączki smile. Stosowaliśmy miękki kocyk, z którego już po obudzeniu (czy nawet w trakcie snu) była w stanie sama się odwinąć. Nasz rehabilitant trochę marudził, że trzeba dziecku dać się rozwijać, ale sam się zgodził, że spokojny sen jest równie ważny. Dziś ma rok i jest niesamowicie rozwiniętym ruchowo dzieckiem. Spokojnie więc i do przodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka