anulam
03.11.10, 21:55
Autor artykułu nie odniósł się do ewentualnej zawartości konserwantów w słoiczkach dla niemowląt. Na wszystkich jest informacja, że "nie zawierają konserwantów", ale na dole etykiety, drobnym drukiem, jest dopisek "* w granicach prawa". Coś mnie tknęło, gdy kupiłam jogurt dla niemowląt, który stał w sklepie na półce, a nie w lodowce, miał półroczny termin ważności i posiadał podobne zapisy odnośnie zawartości knserwantów.
Czy to oznacza, że jest jakaś norma, która określa maksymalną zawartość konserwantów w gotowych potrawach dla niemowląt? Czy producent, jeżeli nie przekracza tej zawartości, może pisać, że produkt nie zawiera konserwantów? Proszę autora artykułu i czytelników o odniesienie się do tego - może ktoś wie coś na ten temat? Prasa "dziecięca" nic o tym nie wspomina, zachwala jedynie jakość gotowych produktów dla niemowlaków - wszak ich producenci są reklamodawcami, a odkrywanie prawdy o konserwantach byłoby podcinaniem przez redaktorów czasopism o tematyce okołodziecięcej gałęzi, na której sami siedzą...