Dodaj do ulubionych

Do mam pracujących.

26.11.10, 16:21
Mam pytanie do mam pracujących na cały etat. Jak funkcjonujecie, kiedy dziecko budzi się kilka razy w nocy na jedzenie, a wy macie na 8 do pracy? Za dwa tygodnie kończy mi się urlop i trochę się boję, że zacznie się jakiś koszmar. Moja córka początkowo przesypiała noce, a teraz są co najmniej dwie pobudki. Nastawiam codziennie budzik na 7, żeby małą przyzwyczaić do posiłku o tej porze i muszę powiedzieć, że czuję, jakby to był dopiero środek nocy. Wstaję koło 9. i dopiero kawa stawia mnie na nogi. Boję się, że chroniczne niewyspanie zrobi ze mnie zombie.
Jak sobie radzicie? Macie w ogóle czas wolny?
Obserwuj wątek
    • miska_malcova Re: Do mam pracujących. 26.11.10, 16:41
      jakoś funkcjonuję, chociaz łatwo nie jest, bo mały potrafi sie budzić w nocy po kilkanaście razy sad 3 kawy w pracy i jakoś leci
    • syswia Re: Do mam pracujących. 26.11.10, 16:47
      1. Przyzwyczailam dziecko do rutyny okolo 4 miesiaca zycia. Zamiast pozwalac mu budzic sie w nocy z glodu, ubiegam jego wybudzenie i dostaje mleko przez sen przez butelke. To byla swiadoma decyzja mimo ze do 10 miesiaca karmilam poza tym wylacznie piersia. W ten sposob, ja szlam wczesniej spac, a maz karmil o 10 przez butelke. Teraz ma juz 13 miesiecy wiec bede stopniowo przesuwac to ostatnie karmienie wczesniej, az sie nam zbiegnie z kolacja i syn bedzie mogl umyc zeby przed snem.
      2. Maz wlacza sie w opieke i wychowanie dziecka od jego urodzin. Dodatkowo, kiedy potrzebuje wiecej snu/odpoczynku (ze wzgledu na chorobe, okres, stres w pracy itd) on przejmuje paleczke na caly wieczor. Ja robie to samo dla niego.
      3. Mamy czas wolny miedzy 8 a 10 wieczorem i po 10, kiedy maz nakarmi syna.
    • greene3 Re: Do mam pracujących. 26.11.10, 17:45
      Ja wracam do pracy w styczniu
      Moja mała już teraz budzi się o 6-7ej, dostaje pierś (bo chodząc do pracy chcę jeszcze trochę pokarmić piersią) i często już nie zasypia. Ja więc również wstaję i tak samo będę wstawać chodząc do pracy. W dzień jak w pracy, bo w domu i przy dziecku sporo do zrobienia, o drzemce nie ma mowy. W nocy budzi się co najmniej 2 razy - często więcej. Moim sposobem jest wczesne kładzenie się spać. Jestem nocnym markiem, więc to trudne, ale staram się już tak 22-23 być w łóżku. Wtedy funkcjonuję bez problemu. A poza tym zawsze są weekendy, w które można odespać. Choć ja na co drugi weekend zapisałam się właśnie na kurs angielskiego, a że zajęcia są od rana to na odsypianie będzie co drugi weekend. Oczywiście jak malutka pozwoli.
      Wydaje mi się, że to nie brak snu jest problemem, ale nastawienie. Ja lubię swoją pracę, więc nawet niedospana nie będę się w niej męczyć smile
    • czaarodziejka Re: Do mam pracujących. 26.11.10, 20:03
      Nie wiem w jakim wieku jest twoje dziecko.Ja do 10 mż karmiłam piersią i mała budziła się w nocy nawet po 10 razy.Ale w ciągu 2 tygodni oduczyliśmy ją (ja i mąż) nocnego karmienia.Nie było z tym większych problemów.wtedy też zmniejszyła się ilość pobudek,nawet całą noc potrafi przespać bez pobudki.Teraz ma już 16 miesięcy i wygląda to tak,że budzi się w nocy raz,przychodzi do nas i śpi z nami.Wstajemy wszyscy razem (5.30 do pracy), ja małą myje,ubieram, a potem tata daje jej śniadanie.W ciągu dnia czas zaoszczędzam dzięcki mrożeniu i mrożonkom.Mam np. pulpety na obiad dla niej zamrożone, zupki, warzywa do obiadu itp. Im starsze dziecko tym też lepiej jakoś to wszystko idzie.
    • budzik11 Re: Do mam pracujących. 27.11.10, 10:04
      Normalnie funkcjonowałam, można się przyzwyczaić. Ja wychodziłam z domu o 7:30, wracałam o 18:30 (córka 3,5 m-ca, kiedy wróciłam do pracy). Czas dla siebie miałam, kiedy córka zasypiała.
    • mruwa9 Re: Do mam pracujących. 27.11.10, 10:43
      Normalnie. Spalam z dzieckiem, karmilam piersia przez sen, rano wstawalam do pracy. Do pracy wracalam po ok. 3-4 miesiacach, karmilam piersia po 1.5-2 lata. Gdybym karmila sztucznie, pewnie dzielilabym sie dyzurami z mezem, co druga noc wstaje ja, co druga-on.
    • zosikizuzik Re: Do mam pracujących. 29.11.10, 21:01
      Ja wóciłam gdy mała miała 5 m-cy i też na cały etat. Córka budzi sie dość wcześnie 5-6 więc zawsze z nią wstawałam brałam do leżaczka do kuchni, łazienki i przygotowywałam się do pracy żeby starsza córka i mąż jeszcze pospali. Po 2 tygodniach już weszłam w rytm ale na poczatku to chodziłam spać bardzo wcześnie żeby "odespać" jeszcze zmęczenie po pracy. Najgorzej teraz jak zaczęło sie ząbkowanie to mała potrafi sie z 5 razy w nocy obudzić ale co zrobić. Odsypiam w weekendy - wtedy mąż ma dyżur rano przy małej. Z pracy to pędzę jak na skrzydłach do domu bo strasznie za nią tęsknię - z drugiej strony bardzo lubię swoją pracę i z radością do niej wróciłam.

      https://www.suwaczki.com/tickers/j4x9gu1r1crflnko.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka