Dodaj do ulubionych

pytanie do mam sadzających/stawiających dzieci

17.02.11, 20:18
chciałabym tak z czystej ciekawości dowiedzieć się PO CO sadzacie/stawiacie swoje dzieci?? jeśli ktoś nie chce odpowiadać albo nie wie co napisać to niech nie pisze nic. pytam bo coraz częściej pojawiają się na forum pytania czy 3-4 miesięczne dziecko może siedzieć bo tak się strasznie cieszy jak się je posadzi/podciągnie za rączki...
dlaczego nie chcecie poczekać, aż Wasze dziecko samo siądzie/wstanie??
Obserwuj wątek
    • zuza-nka88 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 20:31
      moja corcia lubi siedziec i nie widze powodu zeby jej t5roszke nie pomoc oczywiscie nic na siłe ale wole jej pomoc niz miałaby sobie zrobic krzywde co do siedzenia to całkiem dobrze jej to wychodzi czasem zdarza jej sie zrobic bęc ale wszystko pod kontrola...jast tak ruchliwa ze nie wyobrazam sobie jej lezacej przez cały dziensmile
      • 18_lipcowa1 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 20:51
        ale wole jej pomoc niz miałaby sobie zrobic krzywde


        a jak miałaby se zrobić tą krzywdę?
      • aleksandra1357 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 19.02.11, 10:55
        Tak, ja jestem wyrodną matką, która sadza dziecko, które nie siedzi, przyznaję się. Wiem, że szkodzę dziecku, ale jak leży, to się drze, a jak siedzi, to jest cicho i niestety wybieram to drugie. Mój syn ma 6 miesięcy, sadzam go od miesiąca, sam usiądzie na pewno dopiero za 2-3 miesiące (na razie leży smętnie na brzuchu i próbuje prostować rączki, do siadania bardzo daleko). W leżaczku nie chce siedzieć, woli w krzesełku, choć kręgosłup mu się krzywi.
        Starszego syna prowadzałam za ręce, bo nie chciał siedzieć w wózku i się darł, a nie chodził. Przez 3 miesiące go prowadzałam, bo było błoto, przedwiośnie i nie mógł raczkować na dworzu, w wózku być nie chciał.
        • 18_lipcowa1 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 19.02.11, 11:56
          > Tak, ja jestem wyrodną matką, która sadza dziecko, które nie siedzi, przyznaję
          > się. Wiem, że szkodzę dziecku,

          Wiesz że szkodzisz dziecku i nadal to robisz?????????


          Dalszej części postu nie skomentuję. Masakra, fundujesz dzieciom okropności.
          • aleksandra1357 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 19.02.11, 12:53
            18_lipcowa1 napisała:

            > > Tak, ja jestem wyrodną matką, która sadza dziecko, które nie siedzi, przy
            > znaję
            > > się. Wiem, że szkodzę dziecku,
            >
            > Wiesz że szkodzisz dziecku i nadal to robisz?????????
            >
            >
            > Dalszej części postu nie skomentuję. Masakra, fundujesz dzieciom okropności

            No ale przecież napisałam, że jestem wyrodna, więc skąd to zdziwienie?
            Sadzam moje niemowlę, siedzi krzywo, trochę wisi, trochę się podpiera, krzywi się strasznie, ale siedzi. I jest zadowolone. A ja ryku nie lubię i wolę, żeby było krzywe i zadowolone, niż proste i ryczące.
            • 18_lipcowa1 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 19.02.11, 14:02
              . A ja ryku nie lubię i wolę, żeby b
              > yło krzywe i zadowolone, niż proste i ryczące.



              dałaś tu popis bezdennej i niewiarygodnej wręcz głupoty
            • zuzoola Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 24.02.11, 09:57
              ciekawe czy będziesz taka zadowolona jak będziesz im leczyć krzywe kręgosłupy za kilka lat...
    • 18_lipcowa1 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 20:50
      no ja po co
      bo dziecko bratowej, somsiadki i szwagierki chodziło jak miało 8 miesiecy
      a siadło na 4
      10 jak wołało kupę
      a 12 jak mówiło trzynastozgłoskowcem

      żadna mama nie chce byc w tyle
      i cisnie dziecko
      • agoosek82 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 18:29
        Moje dziecko zaczelo 4 miesiac i siada. I nie zmuszam ani nie zachecam. Sam lezac na pleckach probuje usiasc. Pytalam ortopedy powiedzial ze dziecko wie kiedy moze i ze krzywda mu sie nie dzieje. Rehabilitant tez potwierdzil. Sam sie zdziwil ze maly ma tak silne miesnie brzucha wiec nie generalizujmy bo dostrzegam tu pewna zawisc. Moj siada szybko ale za to spac nie chce sam, wisi na cycku - dzieci sa rozne i rozwijaja sie we wlasnym tempie.
    • matka_karmiaca Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 20:51
      Za czasów naszego niemowlęctwa tak kazali... ile mi babcie natruły: "a czemu nie sadzasz? Przecież musi się nauczyć siedzieć, zanim sama usiądzie!"
    • azomim Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 20:55
      Nie miałam na szczęście tego problemu, bo mój zanim nie zaczął sam siadać nie potrafił siedzieć stabilnie nawet jak go podparłamsmile
      A teraz chodzi sam trzymając się ścian, ale prowadzenia za rączki nienawidzi, od razu parter i raczkowanie. Tak więc nie pomogę, problem jest mi obcywink
    • babyaggie Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 21:01
      My podnosiliśmy dziecko do pozycji siedzącej, bo 1) nie wiedzieliśmy, że to takie szkodliwe
      2) nasza mała zaczęła dostawać szału z nudów wynikających z leżenia. Nic ją nie interesowała i darła się w niebogłosy, dopiero w pozycji spionizowanej czuła się szczęśliwa i był spokój.
      Nie wiem jak przetrzymać dziecko (moje dziecko dokłądnie) 3 miesiące do momentu aż samo usiądzie. W Wózku też doznawała strasznych katuszy leżąc w gondoli.

      A swoją drogą nie bardzo wiem co to, to sadzanie... myślę , że każdy trochę co innego przez to rozumie.
    • erba Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 21:10
      Ja stawiać nie będę, ale sadzam, bo to jest jakieś urozmaicenie dla dziecka, chętniej się tak bawi. Zaczęłam odkąd potrafiła stabilnie siedzieć. Nie widzę w tym nic złego.
    • aniasamosia Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 21:14
      nam lekarka pokazała jak podciągać małego do sadzania, trochę się bałam czy to aby nie za wcześnie, ale czasami podciągałam.
      • paliwodaj Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 22:37
        o innego podciaganie za raczki, ale nie do pozycji siedzacej, a w ramach cwiczen miesni ramion, karku, szyi.
        Jak ja sie ciesze , ze nie mialam wokol swoich dzieci madrych rad babc. Zreszta przez telefon moja mama tez mnie beszta za dawanie picia z lodowki i to mi wystarczy
        • marcik.f Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 17.02.11, 23:41
          Moja mała miała właśnie taką "fazę" na siedzenie, gdy skończyła 3 miesiące. Tez się domagała, napinała, próbowała głowę podnosić, wyciągała rączki. A kiedy dałam jej palce to się sama podciągała i miała z tego radochę.
          Ja, wiedząc, że lepiej się dziecko rozwija, gdy samo do czegos dochodzi, odpuściłam. Te kilka razy pozwoliło mi przekonać się o co jej chodzi i mimo zachęt ortopedy do podciągania i sadzania córeczki( na krótko, bo na krótko, ale jednak) nie robiłam tego. W zasadzie żadnej pewności co do słuszności(wiadomo, że badania naukowe co kilka lat mówia co innego) swojego postępowania nie mam, ale tak mi podpowiada instynkt(?). Ne sadzała, nie sadzam i nie będę sadzać. Mama mówi posadz, oprzyj o poduszki. Niet i już. Siądzie sama, albo wcale smile
          Teraz uwielbia sprężynować. Pozwalam, ale pod warunkiem, że jej ciężar ciała nie opiera się na nóżkach( tylko jej się tak zdaje).
          Dodam, że mała ma 6,5 miecha, nie siada i nie siedzi sama i nie uznaję tego za jakąś jej ułomność czy opóżnienie w rozwoju. Siądzie jak będzie gotowa. I tyle.
      • czarna2209 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 23.02.11, 08:51
        Tobie lekarka zaleciła podciągać małego a nam rehabilitantka zabroniła (mały miał 4 miesiące) twierdząc, że można uszkodzić ścięgna, dziecko samo powinno to robić bez pomocy
    • mama_amelii Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 07:56
      Moja córka ma 4 m-ce i z pozycji półleżącej podnosi się do siadania,co nie znaczy,że wkładam jej poduchę pod plecy,żeby juz tak zostałasmilePoćwiczy sobie,zmęczy się i leży.Jak jest na moich kolanach w pozycji półleżącej tak samo się podnosi,ale ja swojej pozycji nie zmieniam tak,żeby mała sobie siedziała podparta o mnie.
      Co z tego,że dziecko chce?Ma jeszcze czas na siedzenie.
    • camel_3d Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 08:38
      jezu..a czy dzeicko ma non stop lezec plackiem?
      przeciez nikt nie kaze dziecka stawiac i kazac mu stac pol godziny.. czy sadzac i kazac mu siedziec non stop.
      poza tym taki krotkie cwiczenie wzmacniaja miesnie plecow i karku, zeby dzeicko moglo glowe prosto utrzymac.

      Oczywiscie jak ze wszytskim..nie nalezy popadac w przesadyzm..w obie strny..
      • malazabka.de Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 12:36
        podpisuje sie pod camelem

        dodam jeszcze, ze lekarz (a wlasciwie to 3 lekarzy) kazalo podciagac dziecko za raczki najpierw do siadania, a jak dziecko bedzie w stanie to do stania, bo to wzmacnia miesnie (podciagac, ale nie szarpac i ciagnac-zeby nie bylo, ze ktos cos sobie ubzdura)
        • ponponka1 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 15:49
          malazabka.de napisała:

          > podpisuje sie pod camelem
          >
          > dodam jeszcze, ze lekarz (a wlasciwie to 3 lekarzy) kazalo podciagac dziecko za
          > raczki najpierw do siadania, a jak dziecko bedzie w stanie to do stania, bo to
          > wzmacnia miesnie (podciagac, ale nie szarpac i ciagnac-zeby nie bylo, ze ktos
          > cos sobie ubzdura)

          Jakby ci ktos pomagal podcigac sie w czasie cwieczneia miesni brzucha - to bys je cwiczyla?.....Myslenie nie boli.....


          I co jeszcze ciekawsze - sa miliony dzieci, ktore bez tych "cwiczen" (w cudzyslowei, bo nic z cwiczeniem miesni nie ma wspolnego) nauczyly sie siadac, wstawac i chodzic. Np. moja mala....
          • camel_3d Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 15:51

            > I co jeszcze ciekawsze - sa miliony dzieci, ktore bez tych "cwiczen" (w cudzysl
            > owei, bo nic z cwiczeniem miesni nie ma wspolnego) nauczyly sie siadac, wstawac
            > i chodzic. Np. moja mala....

            i do tego czasu wylacznie lezaly tak?
            nie wierze w cuda..sory
            • ponponka1 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 16:01
              No to jednak musisz uwierzyc. Moja nigdy nie byla sadzana ani stawiana....a chodzi.....Jak, moze mi wytlumaczysz, ona to zdolala zrobic bez tych "cwwiczen" brzucha i karku.
            • q_fla Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 19.02.11, 12:08
              > i do tego czasu wylacznie lezaly tak?
              > nie wierze w cuda..sory

              Tak, moja leżała.
              Zamiast siedzieć pokrzywiona w nienaturalnej pozycji, kiedy kręgosłup nie jest jeszcze na to gotowy leżała sobie na podłodze ćwicząc adekwatnie do swojego wieku, czyli turlała się z brzucha na plecy i odwrotnie, w pozycji na brzuchu próbowała podnosić pupsko ćwicząc mięśnie potrzebne do raczkowania. Usiadła sama z pozycji czworaczej w 9mż.
              Jestem i byłam odporna na darcie dziecka i nie ulegam w sytuacjach, które są dla niego szkodliwe.
              • camel_3d Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 23.02.11, 09:03
                no to czas uaktualnic wiedze...
                kregoslup jest zawsze gotowy..niegotowe moga byc co najwyzej miesnie karku i plecow odpowiadajace za prosta postawe. Jak male dziecko ma cwiczyc miesnie plecow i karku skoro lezy?... nie mowie, ze nalezy dzeicko sadzac i stawiac non stop (tym bardzije, ze miesnie nog tez sa slabe)i ma tak siedziec. ale ciagle lezenie tez nie jest zdrowe. ...
                Jak to mawial moj nauczyciel..wszytsko mozna co nie mozna, byle z wolna i z ostrozna.
                Wieczne lezakowanie dzieci tez jest chore...takie jak sadzanie dzeicka i okladanie poduchami:
                • q_fla Re: czas nauczyć się czytać ze zrozumieniem n/t 23.02.11, 09:11

      • ponponka1 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 15:57
        camel_3d napisał:

        > jezu..a czy dzeicko ma non stop lezec plackiem?

        Tak, choc pewno dla Ciebie to nowina ...

        > przeciez nikt nie kaze dziecka stawiac i kazac mu stac pol godziny.. czy sadzac
        > i kazac mu siedziec non stop.


        Niektorzy tak robia...

        > poza tym taki krotkie cwiczenie wzmacniaja miesnie plecow i karku, zeby dzeic
        > ko moglo glowe prosto utrzymac.

        Miesnie karku dziecko najlpiej cwiczy jak lezy na brzuchu u sie dookola rozglada....z kazdym dniem coraz wyzej i wyzej. Potem na pleckach zacyzna jednoczesnie podnosic glowe i nogi - taka foczka na plecach....dzieci potrafia naprawde same cwiczyc smile
        >
        > Oczywiscie jak ze wszytskim..nie nalezy popadac w przesadyzm..w obie strny..
    • martini1977 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 15:54
      jak mozna miec takie problemy!!!!!!a co cie obchodza inne dzieci i ich matki kazdy robi jak chce.No chyba ze piszesz jakas prace naukowa i potrzebna ci sonda! to ok...
    • wszystko-wiedzaca Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 19:02
      A ja mam pytanie do Ciebie, co Cie to obchodzi, chcesz pokazać jaka to mądra i oczytana jesteś. Też jestem przeciwna stawianiu na siłę czy sadzaniu, ale czasem dziecko potrafi już pewnie siedzieć a nie potrafi siąść więc nie widzę powodu żeby chwilkę sobie nie posiedziało. Moja córcia właściwie od trzeciego miesiąca uwielbiała siedzieć u mnie na kolanach, albo na brzuchu gdy ja leżałam a opierała się o zgięte nogi. Pokazałam w pediatrze i powiedziała że jak najbardziej mogę tak się z nią bawić, niedługo ale chwilę czemu nie.
      • paliwodaj Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 19:32
        ale co innego jest posadzic na kolanach i podtrzymywac ramieniem z oparciem pod plecami w postaci doroslego czlowieka, a co innego posadzic dziecko w poduszkach.
        Ja naprawde sie dziewie ze sa tak niedouczone matki co to myla podciaganie do pozycji siedzace a sadzanie dzeicka na sile. Przeciez to nie to samo, Posadzone dziecko siedzi , a podciadane wraca do pozycji wyjsciowej, takie to trudne do pojecia?
        Obciazenie kregoslupa jest inne w przypadku siedzenia dziecka ktore nie jest gotowe fizycznie na to, a inne w przypadku gdy podciagamy je za raczki i tak naprawde praca wykonywana jest przez miesnie.
        No i jeszcze pisza oburzone ze " co tylko ma lezec?" w pozycji lezacej na plecach czy brzuszku, na podlodze, w lozeczku, na macie edukacyjnej, noszone na rekach , bujane, przytulane, co jeszcze moze chciac 3-4 miecieczniak?, moze zabierzcie go do baru zeby mial wiecej fun!

      • siisiiii Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 20:49
        wymowne jest to że oburzają się właśnie te mamy co sadzały... jestem ciekawa i nie wiem, to pytam. od tego jest forum.
        • iwonkocia Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 21:11
          a co to jakis sąd nad sadzajacymi dzieci? smiesznesmile
          • inesska-pinezka Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 18.02.11, 22:06
            nigdy na siłę nie sadzałam dziecka, może dlatego tak późno sama usiadła bo dopiero jak miała 9 miesięcy, od razu też stanęła na nóżki ale jeszcze nie chodzi.
          • siisiiii Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 19.02.11, 09:03
            jak widać nie dowiem się tego o co pytałam... najlepiej jest atakować zamiast po prostu odpowiedzieć na pytanie. no chyba, że się nie wie co napisać...
            • ancymon123 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 23.02.11, 14:32
              Wydaje mi sie, ze wg Waszej nomenklatury ja sadzałam dziecko. Mam jakieś zdjęcia, gdzie siedzi, czy to oparty o poduszkę czy na moich kolanach- od momentu jak stabilnie trzymał głowkę + było mu w tej pozycji wygodnie+ nie był powyginany itd. Nie wiem, to jakoś samo przyszło. Najpierw leżał, nigdy na płask, zawsze głowa lekko wyżej, potem coraz wyżej, aż wreszcie siedział i podziwiał. Sam usiadł jak miał jakieś 9 m-cy. Ortopedycznie nic mu nie jest.
    • agnieszka_z-d Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 19.02.11, 10:59
      Bo są głupie, nieodpowiedzialne i w ogóle be, a nie takie boskie i wspaniałe jak Ty, szanowna założycielko wątku.
      Phhhh...
      Kolejny wątek z gatunku "chodzi pogłoska, że jestem boska".
      • siisiiii Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 19.02.11, 14:07
        dziękuję, ale nie musisz mnie wielbić.
        nie wiedziałam, że to takie trudne pytanie. albo wniosek nasuwa się sam: same nie wiecie po co.
        • paliwodaj Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 19.02.11, 15:07
          a skad niby mam wiedziec co sie takiej podpierajacej potomka poduszka placze po glowie?
          • dolotka Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 23.02.11, 00:22
            Zgadzam się z Aleksandrą w 100 %! A najbardziej żal mi spoconych matek, pochylających się nad swoimi jeszcze bardziej spoconymi niemowlakami, płaczącymi na leżąco z nudów w głębokich, zabudowanych wózkach.
            • yvona73pol Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 23.02.11, 06:23
              zeby uniknac ciaglego i nagminnego robienia "brzuszkow" przez dziecko (wiecie o co mi chodzi) co skonczyloby sie wielkim rzyganiem. Alternatywa byl polsiad na mnie i oparcie plecow o moj przod. Zazdroszcze mamom lezacych dzieci (wiem, ze takie sa, bo sama taka bylam), moj wybitnie nielezacy byl, do tego nieodkladalny, albo spanie na mamie, na rekach, albo byloby czuwanie caluski dzien. Poza tym zdaje sie na dziecko; prowadzac nigdy nie prowadzalam, sam sie wdrapal rekami do pozycji stojacej przy kanapie w wieku 6 miesiecy. Teraz ma prawie dziewiec i smiga przytrzymujac sie wszystkiego po drodze, bez mojej pomocy; raczkuje tez chetnie i bardzo szybko
            • aleksandra1357 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 23.02.11, 22:40
              Dzięki, Dolotko kochana, za poparcie w niesłusznej sprawie wink
      • mrowka75 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 23.02.11, 11:46
        z jakiegoś powodu nasunęła mi się ta sama odpowiedź tongue_out
    • czarna2209 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 23.02.11, 09:05
      Jak synek miał skończone 5 miesięcy nasz pediatra zaleciła go sadzać i obkładać poduszkami.
    • camel_3d siisiiii 23.02.11, 09:12
      czlowiek jest zwyklym zwierzeciem (biologicznie). czy widzialas jakies zwierze, ktore lezy 9 miesiecy plackiem? bo dorobilo sobie polityke, ze tak jest zdrowo?
      Sadzanie dzieci i stawianei nie jest zdrowe dla takich maluchow. Maja jeszcze slabe miesnie i ciagle stwaianie lub sadzanie z podparciem poduszek po prostu za bardzo obciaza kosci i kregoslup.
      Ale warto pameitac o tym, ze najcieza czescia naszego ciala jest glowa. Jezeli dziecko bedzie mialo slabe miesnie karku i plecow to nie utrzyma glowy w pionie, a tym samym nie bedzie moglo chodzic. Zobacz, ze w naszych warunkach niechodziace 12-13-14 miesiieczne dziecko jest norma. Czesto jestem w afryce i tam dzieci zaczynaja stawiac kroki najpozniej kolo 11 miesiaca. Ale tez sa pionizowane i sa NOSZONE w pionie..a nie lezakowane na placka...
      Takze cwiczenie z lekkim staiwaniem bez ciaglego obciazania nie sa zle, jezeli maja umiar.
      Ja poszedlem metoda afrykanskasmile)) nie bylo wozenia w wozku, tylko noszenie w chuscie pionem. Na kanape zaczal sie wspinac kolo 5 miesiaca. Wstawac kolo 6, pierwsze kroki przy meblach pod koniec 6.. pod koniec 9 chodzil sam. Mam filmiki jako dowod.
      Tak wiec stawianie i sadzanei dziecka, ma swoje plusy..byle bez przeginania. I bez niepotrzebengo obciazania kosci i stawow. Wazne, zeby dziecko rozwijalo miesnie plecow i karku..a dzeicko lezace ciagle plackiem w wozku tego nie robi...
      • carmita80 Re: siisiiii 24.02.11, 11:47
        camel_3d napisał:

        > Takze cwiczenie z lekkim staiwaniem bez ciaglego obciazania nie sa zle, jezeli
        > maja umiar.

        No wlasnie umiar, zadne niemowle, ktore samo nie siedzi nie bedzie czulo sie komforto posadzone na godzine podparte poduszkami, zreszta zjedzie/zeslizgnie sie do pozycji lezacej, ale posadzone na chwile na kolanach oparte o brzuch mamy, albo podciagniete za raczki, aby mialo okazje pocwiczyc miesnie, ta sa minutki a nie dlugie godziny, bo wiadomo, ze w niekomfortowych pozycjach dziecko poprostu placze. We wszystkim chodzi o umiar i zdrowy rozsadek, lezenie na plasko przez minimum 6-9 m-cy to jakis hardcore dla dziecka, zreszta na tym forum panuje tego rodzaju przekonanie a w rzeczywistosci rzeczy wygladaja inaczej - na szczescie.
        Zreszta dzieci sadzalam od urodzenia - do odbicia przeciez, tak jak wiekszosc rodzicow na swiecie to robi.
    • kawka74 Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 23.02.11, 14:35
      Te posty są w znakomitej większości obliczone na wywołanie okrzyków zachwytu nad tempem rozwoju dziecka.
      Element wiecznie trwającej licytacji, ot co.
      • yvona73pol Re: pytanie do mam sadzających/stawiających dziec 24.02.11, 02:14
        bo ja wiem, takie dziecko co lezy i zaczyna chodzic/siadac pozniej to przeciez wygoda wink
        a poza tym, kazdy maluch ma swoje tempo, i przyspieszanie, i opoznianie nie jest dobre, ale to moje zdanie jest. Ja sie zdalam na dziecko zupelnie w tej kwestii; nawet sporo sie martwilam, ze za wczesnie rozne rzeczy robi i ze mu sie tam to i owo pokrzywi, ale dalam spokoj, bo tylko siwizne niepotrzebnie hodowalam tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka