kochane eMamy, czy wasze dzidzie też tak płaczą? mój synek (8 tyg, pierwsze
dziecko, więc dlatego tyle wątpliwości

płacze właściwie na okrągło. nie
wiem, czy to forma odreagowywania się, czy coś jest nie tak. płacze (a
właściwie wrzeszczy), kiedy jest zmęczony czy głodny, przewijany, kąpany,
ubierany, itd. strasznie trudno mu pomóc, bo pomimo, iż jest np. głodny, to
nie chce cyca - wypluwa, pręży się. dopiero jak się wywrzeszczy i zaśnie,
można go nakarmić. to samo z zasypianiem - jak nie uśnie przy cycu, to potem
jest problem - wrzeszczy i nie da się utulić, ani kołysaniem, ani śpiewaniem.
musi się wypłakać i dopiero wtedy śpi. strasnie to wszystko wykończające,
taki ciągły wrzask

(( do tego przez cały czas muszę go nosić na rękach,
nawet jak na chwilę usiądę, to skubany zaraz się orientuje i włącza syrenę.
padam na nos, bo oprocz tego mój synek bije rekordy w niespaniu - w dzień 2
godz na spacerze, potem dopiero około 17-18 na jakąś godzinkę, jak padnie ze
zmęczenia, wreszcie o 21 po kąpieli, w nocy jedzenie co 2 godz z zegarkiem w
ręku i pobudka o 4-5. strasznie jestem zmęczona, a na dodatek wczoraj cos mi
strzeliło w kręgosłupie(to od noszenoia wózka i malego)i ledwo chodzę

((
buuu, czy moje dziecko kiedyś przestanie płakać i choć na chwilę się sobą
zajmie??? pzrepraszam, że takie długie, ale musiałam się wyżalić.