Dodaj do ulubionych

Jak tu sie wyrobic

01.04.11, 14:39
Dziewczyny pisze by sie wypłakać sad normalnie z niczym sie nie wyrabiam wszystko w biegu teraz na chwile siadlam przed kompem bo obiad sie gotuje ...a tu jeszcze pranie ,podlogi starszy syn ze szkoly wroci wiec troche przy pracy domowej trzeba posiedziec. A kiedy czas dla siebie ... A o wieczorach nie wspomne 20 spac bo maly o 5 rano wstaje sad Masakra Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 14:50
      Wyrobic sie nie jest trudno, wystarczy odpuścic - olac podłogi, prać tyle, ile jest konieczne, nie prasowac, zwiekszyc tolerancje na nieład w domu, gotować raz na dwa dni no i angazowac męża i być moze starsze dziecko w sprawy domowe. Dom jest do mieszkania a nie do sprzatania, jak to było kiedys w reklamie.
    • mamatin Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 14:58
      Nie sposób się wyrobić.
      Ale wiesz co...moge Ci dać nr gg mojej mamy. Ona zawsze ze wszystkim była wyrobiona, dzieciaki, lekcje, wszystko perfekcyjnie wyprasowane, codziennie swieży obiad, całkiem spory ogród zadbany a pracowala na pełen etat. A i obowiązkowo włos uczesany! Ja tylko z tym ostatnim dobrze sobie radzebig_grin
    • perd-ido Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 15:01
      Sprobuj nie nakladac na siebie zbyt duzej ilosci obowiazkow jednego dnia, porozkladaj w czasie. Pranie to zaden problem- wkladasz do pralki i sie samo pierze. Nie wiem jakiej masz wielkosci mieszkanie- odkurzaczem w 10 min przejade wszystkie dywany, najdluzej z prasowaniem mi idzie. Poza tym- nic sie nie stanie jak zrobi sie maly balagan w domu. Gdy nie mam sily to sie nie katuje i relaksujesmile
    • greenola Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 15:02
      Człowiek to nie maszyna smile i zgadzam się ze stwierdzeniem,że dom jest do mieszkania a nie do sprzątania, nikt nie jest idealny ( ale mama koleżanki mamatin to super babka- tylko pozazdrościć smile ) Odpoczynek i czas dla siebie? mój mąż mnie zawsze pociesza- odpoczniemy na emeryturzesmile
    • czekolada85 Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 15:10
      No przecież teraz masz czas, siedzisz przed kompem, zakładasz wątek z tematem do znudzenia wałkowanym na forum.
      Może lepiej się położyć - odpocząć czy coś w tym stylu.

      Ja po prostu nie mam ciśnienia żeby ze wszystkim się wyrabiać.
      Czasami tylko najpotrzebniejsze rzeczy robię i tyle.
    • bluemka78 Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 15:15
      Wrzuc na luz, nie jestes cyborgiem i nie musisz sie ze wszystkim wyrobic. Zamiast myc podlogi i inne niepotrzebne sprzatanie idz z dzieckiem na spacer, przewietrzysz sie, spotkasz inne matki, pogadasz i od razu poczujesz sie lepiej smile U mnie kiedys byl idealny porzadek, prasowalam nawet scierki i reczniki. Na poczatku ciezko mi bylo na to wszystko patrzec, a teraz juz przywyklam. Prasuje tylko koszule meza i pare rzeczy, ktore koniecznie tego wymagaja. Ja uzywam teraz glownie takich, ktorych nie trzeba prasowac wink Cale bawelniane pranie podsuszam w suszarce i wyglada prawie jak wyprasowane smile Obiad gotuje jak zdaze i mam z czego, jak nie to cos tam sie zje, albo maz kupi gotowy. Najwazniejsze, zeby nastawic pranie dziaciakow, nakarmic je i przewinac, ubrac i wyjsc na spacer jak nie leje smile Reszte to tak mniej wiecej wieczorem sie ogarnie i jest git.
      • kargulenkaa Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 16:24
        no wlasnie...dziewczyny maja racje smile
        pozdrawiam
    • dorota_ja Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 17:51
      najlepiej - wyluzować. ustalić priorytety i nie robić wielkich planów big_grin

      wymyślisz 5 tematow , z doskoku zrealizujesz 1 i będziesz nie dość, że zmęczona to sfrustrowana
      a po diabła ? wink
    • aleksandra1357 Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 17:58
      marzenastr napisała:

      A o wieczorach nie wspomne 20 sp
      > ac bo maly o 5 rano wstaje sad

      No to zazdroszczę. Moje dzieci kładą się po 23, młodszy wstaje o 5.
      Starszak po odsmoczkowaniu zasypia ostatnio po północy. Młodszy budzi się nadal o 5.
      Wyglądam jak zombie, a podłogi mało mnie obchodzą, odpadki odpycham nogą, żeby się nie przykleić.
      Dodam jeszcze, że karmię w nocy co 2 godziny młodszego i kilka razy uspokajam starszego.
    • gavagai1 Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 18:51
      A gdzie w tym wszystkim Tata dwojga dzieci, chodzący w czystych ubraniach, po czystej podłodze, najedzony do syta z wyedukowanym dzieckiem szkolnym???
    • 4-zxcvbnm Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 19:18
      pranie-pralka
      obiady-gotuj na kilka dni i zamrazaj.
      podloga- moze syn cos pomoze?
      • dagmara-k Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 22:25
        wiesz co, ja sobie wole godzine w necie posiedziec do pierwszej pobudki mlodej gdzies tak po 22.40, niz teraz sprzatac albo cos tam cos tam. posprzatalam dzis lazienke i pol kuchni jak niania wziela dziecko na spacer. obiad gotowalam z mala. potem bawilysmy sie razem piorkiem - uczymy sie dmuchac na urodziny za pare dni. a potem wyjelam stos gazet, mala sobie wyrywala kartki a ja co ciekawsze poczytalam - luzik pelen przez prawie godzine. pod wieczor poszlysmy do sasiadek na kawe. spie malo, bo co 2 dziecko sie budzi a od 3 do 4-5 nie spi wcale. ale za to dzien staram sie tak organizowac zeby isc najmniejsza linia oporu. podlogi raz myje te co kafelkowane, raz panele, raz sprzatam kuchnie, raz duzy pokoj i tak co 2-3 dni. jedynie odkurzam codziennie z powodu psiej siersci. pracuje na pol etatu. mam brudno w domu, czasem nie ma obiadu dla malej tylko sloiczek, czasem my jemy jajka z ziemniakami i kefirem jako obiad. nie prasuje nic oprocz koszul i dziecka takich "wyjsciowych" bluzek. tez nie mam wiele czasu dla siebie, ale pare razy dziennie sobie uszczkne 5-15 minut na gazete, net, telefon do kolezanki, kawe z sasiadka. i wychodzi mi ze wiecej mam takich chwil tylko dla mnie niz jak pracowalam na 1,5 etatu a nie mialam dziecka;P tylko spalam wtedy lepiejwink
        • ylunia78 Re: Jak tu sie wyrobic 01.04.11, 22:59
          Ja cię przepraszam,ale piszesz,że się nie wyrabiasz a na" niemowlu "siedziszuncertain
          Poza tym po co musisz mieć wypicowaną chałupę?Jednego dnia odkurzasz i myjesz podłogę,innego łazienkę,jeszcze innego coś tam robisz.Nie musisz robić wszystkiego na jeden raz.Poza tym.Codziennie robisz to wszystko?!surprised
          • paliwodaj Re: Jak tu sie wyrobic 03.04.11, 03:49
            e tam, niech siedzi na niemowlaku, przez chwile nie zaszkodzi..
            Moja rada
            - jak powyzej, odpuscic co mozna,
            -nie robic wielkich planow na kazdy dzien
            - angazowac meza i starsze dziecko
            - obstawic sie sprzetem jak : suszarka do tkanin, zmywarka, robot kuchenny
            - prasowac tylko to co naprawde trzeba , po wyjeciu cieplego prania z suszarki naprawde malo co trzeba prasowac
            -jedzenie, hmmm to zalezy, u mnie nie jest tragedia ze raz na jakis czas jemy chinskie, pizze,czy obiad zostaje na drugi dzien
            - no i co od zawsze powtarzam, czas dla siebie musi sie znalezc, wypad do kolezanki, na zakupy, do fryzjera i gdzie tam kto sobie zyczy - to aby podreperowac zszarpana psychike przez brutalne zycie. Wkoncu mamy jeszcze meza/partnera ktory moze zajac sie dziecmi
    • kapka-27 Re: Jak tu sie wyrobic 03.04.11, 22:53
      O matko ty masz 2 dzieci a ja jedno dziecko i małe mieszkanko a nie wiem w co rece włożyć ,juz tak mam ze dopóki nie mam posprzatane i obiad nie podszykowany to na spacer nie wychodze a jak na spacer ide to najpierw biegiem na zakupy a po moge zwolnic i spacerek ,sama sobie prace robie i nie dam sobie pomóc bo wiem ze zrobie to lepiej i tez pomarudze w tym tez jestem dobra wink
    • naana26 Re: Jak tu sie wyrobic 04.04.11, 10:39
      zapędzić do roboty męża, mój sprząta i pierze i czasem gotuje. właśnie miał wolne i wypucował łazienke i podłogi wink
      skoro ja pracuje i on pracuje plus mamy dziecko oraz dom, to ktoś zajmuje się dzieckiem - ktoś domem - albo po równo.

      kobieta to nie cyborg a argument pana że on był 8 godzin w pracy i jest zmęczony mnie nie przekonuje. co jak co ale dla mnie 8 godzin w biurze z kawką i kompem to jest relaks w porównaniu do 8 godzin z pełzającym niemowlakiem. dlatego równo dziel obowiązkami. mój mąż raz został na dwa dni plus cąla noc z dzieckiem (ja musiałam wyjechać ) i wreszcie dużymi literami dotarło co to znaczy opieka nad maluchem.
    • deela Re: Jak tu sie wyrobic 04.04.11, 11:12
      pranie się robi, obiad.... no zaraz się wezmę, podłogi no mooooooooooże się dzisiaj wezmę, a może poczekają do jutrasuspicious? ja tam wyluzowana jestem big_grin
    • maderta Re: Jak tu sie wyrobic 04.04.11, 11:18
      A ty te podłogi to codziennie myjesz?
      Bo ja nie, więc może dlatego się jakoś wyrabiam wink. Generalnie luz, jak dziś czegoś nie zrobię, to zrobię jutro. grunt to się nie spinać smile.
    • truscaveczka Re: Jak tu sie wyrobic 04.04.11, 17:54
      Wypłacz się u nas smile A my ci damy dobre rady i spojrzysz na nowo na swoją codzienność smile
      forum.gazeta.pl/forum/f,49213,Wystarczajaco_Dobra_Pani_Domu.html
    • kj-78 Re: Jak tu sie wyrobic 04.04.11, 22:45
      Zrob sobie plan tygodnia. Ja w poniedzialki odkurzam i myje podlogi, we wtorki myje kuchnie, w srody lazienke, w czawartki odpoczywam, a w piatki znowu odkurzam, zeby na weekend bylo czysto. Starsza wysylam do zlobka, mlodszego wysylam na spacer na balkon i moge siedziec na necie wink Aaa, nie prasuje niczego z zasady (partner sam prasuje jak cos potrzebuje), partner gotuje w weekendy i mi zamraza na caly tydzien (jest w domu tylko w weekendy i lubi gotowac), zmywa zmywarka, pierze pralka smile Mam dwoje malutkich dzieci, z ktorymi jestem sama caly tydzien (rodziny w okolicy brak) i nie mam zadnego problemu z brakiem czasu. czego wszystkim zycze wink
    • wuwuem Re: Jak tu sie wyrobic 04.04.11, 22:46
      Będę się powtarzać ale co tam wink Poluzuj ze sprzątaniem, zobaczysz, że poza Tobą pewnie nikt nie zauważy zmiany, a jak zauważy to poinstruuj gdzie leżą ścierki. Rodzinie bardziej potrzebna jest zrelaksowana mama niż wypucowane podłogi smile
    • hela6 Re: Jak tu sie wyrobic 05.04.11, 08:45
      Luzik dziewczyno.
      Po pierwsze to dzieciakom te błyski na podłodze są do niczego potrzebne, ba wręcz szkodliwe.
      Pal diabli że nadmiar środków czystości szkodzi na zdrowie, ale widok skatowanej roztrzęsionej matki szkodzi psychicznie. Bardzo szkodzi. Dzieciakom potrzebni są spokojni opanowani rodzice którzy choć umiejętnie udają ze trzymają wszystko w ryzach. To daje poczucie bezpieczeństwa i szacunku do rodziców. Czysta podłoga nie daje. A jeszcze się nauczą że kobieta to narzędzie do utrzymania domu.

      Życie to nie serial TV gdzie wszystko jest na wysoki połysk. Tak sie nie da. Praw fizyki nie pokonasz. Możesz za to pokonać siebie. Tylko po co?

      Co do lekcji to dziecku się pomaga kiedy o to prosi bo nie daje rady. Nie siadaj z dzieckiem przy lekcjach bo nie dajesz mu wiary w siebie. Nauczy się że bez matki ani rusz. Lepsza trójka z samodzielnego zadania niż piątka z plusem z lekcji zrobionych z mamusią.

      Spojrzyj na to życie od strony życia. Rodzina to przede wszystkim ludzie a nie podłoga po której stąpają. Pomyśl o Was.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka