swistak-3
18.05.11, 11:34
Od kilku tygodni mam problem z nakarmieniem mojej 10 tygodniowej córeczki. Karmię ją tylko piersią i co najmniej raz dziennie zdarza się, że po minucie lub dwóch karmienia Kasia pręży się i płacze więc ją pionizuję żeby jej się odbiło (czasami jej się odbije a czasami nie) w każdym razie nie chce później już wrócić do jedzenia, trzeba ją nosić bo do łóżeczka też nei chce. Jak tylko widzi że chcę jej dać cycusia to zaczyna płakać i się prężyć i tak dopiero za jakimś piątym podejściem udaje mi się tak przystawić ją do piersi że zje, ale taka zabawa trwa czasami godzinę.
Poradźcie co robić.
Jeżeli to pomocne to dodam, że czasami ulewa nawet po odbiciu, i jak zje bardzo dużo to zdarza się że wymiotuje wszystkim co mam w żołądku a więc czasami nawet pokarmem z dwóch karmień.