Dodaj do ulubionych

karmienie na zyczenie????

13.06.11, 13:58
Witam. jestem mlodym tatusiem i mamy problem z naszym bobasem. Szukam informacji ale czesto sa sprzeczne, wiec pomyslalem ze tutaj znajde jakas rade. Nasz syn ma 4 tyg i mamy pytanko jak to jest z tym ``karmieniem na zyczenie``? Czy niemowle moze sie przejesc? Mam wrazenie ze przyzwyczail sie do piesi zbyt mocno. jak mu sie zrobi zle to tylko piers mamy pomaga. Nawet gdy solidnie poje mozna go np. po 30min znowu przystawiac gdy ma na to ochote albo mu sie tak wydaje? doszukalem sie roznych opini na ten temat( ze 2,5godz, regularnie itp.) i prosze o rade. Czy z czasem normuje sie ten apetyt i potrzeba piersi? Dziekuje z gory za pomoc.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 14:38
      W tym wieku może chcieć jeść tak często. To normalne. Co możesz z tym zrobić to wspierać żonę bo pewnie nie jest jej łatwo.
      Niedługo zacznie się bardziej interesować światem, nie będzie chciało tyle jeść. Jeśli macie obawy czy ssie efektywnie sprawdźcie wagę, prawidłowe przybory będą oznaczać, że jest ok, za niskie że ssie nieefektywnie i trzeba skonsultować się z doradczynią laktacyjną. Bardzo duże przyrosty, że tak ma i już. Mój syn na początku bardzo dużo przybierał a po 3 miesiącu zwolnił i utrzymuje niewielkie tempo zaliczając się do drobnych dzieci. A przez pierwsze trzy miesiące zanosił się na pulpecika. Tutaj masz siatki centylowe dla dzieci karmionych piersią i mlekiem modyfikowanym.
      Może też być tak, że ssie krótko mleko I fazy bo jest spragniony. To tak jakby zjadł obiad a po obiedzie go popił. Przeczytaj też ten wątek o największych głupotach o karmieniu piersią.
    • hanusina_mama Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 15:26
      Drogi Młody Tatusiu. Bobasek jest jeszcze w tzw. czwartym trymestrze. Potrzebuje mamusi, piersi i mleczka. Nie słuchajcie rad o regularnym karmieniu i karmcie dalej na życzenie. I tak macie całkiem przyjazny egzemplarz. Zdarzają się takie, jak np. mój Stwór, które na początku wiszą na piersi 20h/dobę.
      • ninka_mm Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 21:23
        Nie ma czegoś takiego, jak czwarty trymestr ciąży. Ciąża kończy się z momentem przecięcia pępowiny. Jasne, że człowiek usamodzielnia się stopniowo i długo i noworodek jest szczególnie bezbronny i potrzebuje nieustannej opieki, w tym kontaktu fizycznego i częstego karmienia, bo żołądeczek jest malutki, a potrzeby kaloryczne ogromne. Ale fajnie też pamiętać, że dało się życie nowej ODRĘBNEJ istocie i z opiekuńczości nie popadać w nadopiekuńczość.
        • pa-ti11 Re: karmienie na zyczenie???? 16.06.11, 07:43


          > Nie ma czegoś takiego, jak czwarty trymestr ciąży. Ciąża kończy się z momentem
          > przecięcia pępowiny. Jasne, że człowiek usamodzielnia się stopniowo i długo i n
          > oworodek jest szczególnie bezbronny i potrzebuje nieustannej opieki, w tym kont
          > aktu fizycznego i częstego karmienia, bo żołądeczek jest malutki, a potrzeby ka
          > loryczne ogromne.
          Wreszcie ktoś coś MĄDREGO napisał.
          "Czwarty trymestr ciąży" - pojęcie ukute dla celów psychicznego przetrwania pierwszych trzech miesięcy z dzieckiem non stop przy cycku (wiem z autopsji). Natomiast, tak naprawdę, kobieta w ciąży już nie jest a dziecko poznaje świat zewnętrzny, reaguje - oczywiście tak jak pisze Ninka potrzeba kontaktu jest ogromna.
          Ale jak zwykle - pojęcie "czwartego trymestru" jest nadużywane przez naturalistko-ekomamy. Nie mówiąc już o "zatykaniu cyckiem" wszelkich potrzeb dziecka-nawet tak małego. Dziecko potem jest tak nafutrowane , że ulewa i wyje z przejedzenia z tego wiszenia non-stop na cycku (oczywiście tracy hogg jest straszna wg eko-kręgów-jednak dochodzę do wniosku że miała dużo racji z tym, ze należy nauczyć się odczytywać różne potrzeby dziecka- u mnie się doskonale sprawdziło).
          Ale najlepszy jest najnowszy trend. Wskoczenie w głębię kontinuum już nie jest wystarczające. Mamy powrócić do natury jak zwierzęta - ssaki. W głowach się już niektórym poprzewracało...
          • mruwa9 Re: karmienie na zyczenie???? 16.06.11, 17:27
            No ale o co chodzi? Jestesmy ssakami. nasze dzieci tym bardziej. Z obserwacji wnioskuje, ze problemy z karmieniem i w ogole macierzynstwem, zwlaszcza w pierwszych meisiacach, maja glownie te kobiety, ktore nadmiernie filozofuja, roztrzasaja kazda sytuacje pod katem ewentualnej patologii, doszukuja sie nieprawidlowosci w kazdym grymasie, steknieciu czy domaganiu sie piersi przez dziecko. Zdanie sie na intuicje i postepowanie zgodnie z nia sprawia, ze latwiej akceptuje sie dziecko takim, jakim jest, akceptuje sie siebie w nowej, a rzekome problemy przestaja byc problemami, sa po prostu traktowane jako naturalna uroda tego wieku. I generalnie jest latwiej, bo nie traci sie energii na jakies bunty, wojny z dzieckiem, bo sie wie, ze to norma, ze minie samo i ze nie trzeba z tym walczyc.
    • martinhaa Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 16:20
      To minie. Dziecko ma jeszcze za mały żołądek, aby na raz pomieścić tyle jedzenia, aby starczyło na długo, tym bardziej, że mleko matki jest lekkostrawne. Poczekajcie 2-3 miesiące, a dziecko będzie się szybciej najadało i na dłużej smile
    • syswia Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 16:36
      Drogi Tatusiu,
      Twoj syn jest jak najbardziej normalny. Pomysl, ze przez 9 miesiecy mial jedzenie w kazdym momencie i to bez specjalnego wysilku. Teraz musi troche na nie poracowac, co moze byc meczace dla takiego maluszka wink 4 tygodniowy bobas ma malutki zoladek i musi czesto jesc bo czesto trawi (na pewno po kazdym karmieniu jest kupa, prawda?).
      Standartowo mowi sie ze niemowle je co 2 godziny, ale co niemowle to rytm. Moj syn np jadl co 3 godziny, ale ssal po 45 min do godziny i po 15 minutach od odstawienia ssal kolejne 15 minut. Smialismy sie z mezem, ze to "dokladka". Mozna probowac uregulowac ten rytm, ale pozniej, kiedy dziecko jest wieksze - moze okolo 4 miesiaca. Nic na sile. Dziecko karmione piersia nie da sie przekarmic. I jeszcze wspomnisz te mile czasy, kiedy jadl az mu sie uszy trzesly za jakis rok, dwa... he he he.
      Pomoz swojej zonie we wszystkim innym oprocz karmienia, bo wszystko inne mozesz! Zadbaj o to, zeby w ciagu dnia miala czas dla siebie - chocby pol godziny. Wyslij ja od czasu do czasu na masaz albo lagodne cwiczenia (4 tygodnie po porodzie moze juz zaczac o tym myslec, pod warunkiem, ze nie bylo powiklan). No i zadbaj o jej sen - nie udawaj, ze nie slyszysz, jak maly placze w nocy.
      Powodzenia, S.
    • mika_p Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 16:37
      Nie przyzwyczaił się do piersi zbyt mocno, tylko jeszcze się nie odzwyczaił od dostaw 24/h na dobę smile
      Na razie mama i jej piers to podstawowe zainteresowaniaq, ale za kilka miesięcy przyjdzie czas, że najciekawsze będzie gniazdko w ścianie, ziemia w doniczce i szafka ze śmietniczką. Za jakieś 8-10 miesięcy. I wtedy, w takiej chwili wielkiego zaciekawienia zakazanym światem, pierś będzie mieć w głebokim poważaniu. Wtedy to ewentualnie pilotem od telewizora albo własną komórką będziesz mógł kusić smile
      • ann.k Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 20:30
        Taaaa... Za 8-10 miesiecy wink. Mój ma 7 i już dawno wie gdzie sa wszystkie gniazdka w scianach, bo potrafi do nich dopelznac od jakichs 2-3 tygodni. Rowniez potrafi sie dostac do szafek otwieranych uchylnie.
    • budzik11 Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 16:43
      Pierś dla noworodka, jakim jest wasze dziecko, jest nie tylko jedzeniem. Jest też piciem (jak jest ciepło, dziecku chce się bardziej pić i częściej ssie), zaspokaja też potrzeby emocjonalne. Dziecko nie podejdzie do mamy i nie zarzuci rączek na szyję i nie przytuli się - potrafi tylko ssać pierś. I to właśnie robi. A potrzeby emocjonalne są tak samo ważne jak jedzenie.
    • krztyna Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 16:46
      W tym wieku pierś to nie tylko karmienie. To też uspokojenie, przytulenie, jedyne bezwzględnie przyjazne miejsce.
      Z czasem tych bezpiecznych miejsc będzie przybywać a wiec i pierś nie będzie niezbędna do każdego uspokojenia a nawet wyciśnięcia bąka smile

      Póki co uzbrójcie się w cierpliwość. Juz niedługo nawet ręce taty będą poządaną przystanią i mama będzie mogła zażyć kąpieli bez wyrzutów sumienia.
      -----------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
      • ninka_mm Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 21:31
        Ta i wypowiedz poprzedniczki mieści się w tzw. nurcie "kultu cyca", czyli pewnej szczególnej manii której ulegają kobiety po przeżyciu fascynacji zjawiskiem laktacji u gatunku Homo sapiens. Ofkorz, że pierś jest b. ważna dla niemowlęcia, ale nie można powiedzieć, że to jedyne i najważniejsze źródło bezpieczeństwa itd. Już noworodek poznaje głos mamy, lubi przytulanie, bujanie itd. Nie o pierś (cyc) więc tylko chodzi i nie tylko pierś (cyc) mogą dać dziecku spokój (szczególnie, gdy mówimy o innych potrzebach niż głód). A to, jak ktoś poniżej napisał, że "pierś jest powietrze" to już w ogóle przejaw piersiowej megalomanii - dziecko nie karmione piersią ma wszelkie szanse wyrosnąć na zdrowego i inteligentnego człowieka, bez powietrza - wiadomo.
        • pa-ti11 Re: karmienie na zyczenie???? 16.06.11, 07:32
          dokładnie
    • justkawb Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 16:49
      Przede wszystkim gratulacje z powodu synka smile
      Pierwsze miesiace moga przestawic zycie do gory nogami i naturalne jest zadawanie sobie pytania, jak sie ze wszystkim ogarnac. Karmienie na zyczenie moze czasem wydawac sie trudne i wymagajace, ale jest ono najlepszym sposobem zaspokajania potrzeb niemowlecia. Karmienie piersia spelnia nie tylko role odzywiania i pojenia. Ono tez uspokaja. A wiec calkiem naturalne jest zachowanie, kiedy noworodek czy niemowlak chce do piersi nawet po krotkim czasie od poprzedniego karmienia. Nie ma mowy o zbyt mocnym przyzwyczajaniu sie do piersi. To troche tak, jakbysmy o sobie powiedzieli, ze zbyt przyzwyczailismy sie do powietrza wink Poza tym, karmienie na zyczenie ma to do siebie, ze swietnie dopasowuje produkcje mleka do potrzeb dziecka. Mleko jest wtedy w takiej ilosci, w jakiej ma byc, z takim skladem tluszczow, bialek, witamin, i innych skladnikow, jakiej malec sobie zyczy. Wprowadzanie karmienia wg zegarka zaburza ten mechanizm.
      A apetyt sie normuje w takim sensie jak u doroslych. Przeciez my tez nigdy nie jemy dokladnie takich samych ilosci i stalych odstepach czasu wink Z czasem potrzeby niemowlecia sie zmieniaja i piers mamy przestaje byc jedynym jasnym punktem (choc na pewno pozostaje bardzo wazna wink). A w razie watpliwosci zapraszamy na forum kp forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html
    • pola.cocci Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 16:58
      na zyczenie tak, tylko jak rozpoznac to zyczenie, bo dziecko wszystko sygnalizuje podobnie, co nie znaczy, ze zawsze to jest glod... ja tam swoim nie dawalam jesc non stop, bo jak wiedzialam, ze najedzeni to dla uspokojenia dawalam smoka i nosilam, glaskalam albo przytulalam, albo wozilam w wozeczku - dla mnie piers to nie jest jedyne rozwiazanie, no i nie mialabym do tego ani cierpliwosci, ani czasu, ale powszechnie wiadomo, ze ja wyrodna matka jestem (moi jedli co 2-3 godz.)
      • syswia Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 20:16
        Nie, no jednak placz dziecka glodnego jest specyficzny: swidrujacy i coraz glosniejszy, nie da sie go niczym uspokoic, oprocz jedzenia. Zupelnie inny jest placz na znudzenie albo zmeczenie.
        Poza tym po jakims czasie i wyczajeniu rytmu dziecka latwo sie zorientowac, ze po zjedzeniu nie chce mu sie jesc, a zrobil kupe, bo zawsze ja robi po posilku.... itd.
        • ninka_mm Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 21:37
          Rodzic uczy się dziecka stopniowo i dziecko się zmienia, więc to nie jest takie oczywiste. IMHO - to najczęstszy błąd, gdy daje się jedzenie wtedy gdy dziecko sygnalizuje zmęczenie lub dyskomfort.
    • phocus Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 21:01
      Dziekuje za pomocne informacje. Wiecie doskonale jak to jest na poczatku. kazdy chce jak najlepiej dla swej malej pociechy ale potrzeba do tego niezbednej wiedzy. zaluje ze tak niewiele informacji jest na temat tych pierwszych,moim zdaniem najtrudniejszych dni i tygodni a jesli juz sa to niestety sa sprzeczne i dla mlodego rodzica jest to nie lada wyzwanie. Uwazam ze jesli mozna skozystac z doswiadczen innych to ja chetnie te wiedze spotrzebuje. W fachowej lekturze zwykle podciagniete sa wszystkie noworodki pod jeden mianownik a to niestety nie sprawdza sie w praktyce. Wedlug reguly pierwsze tygodnie uplywaja pod znakiem spania, jedzenia i robienia kupy...... akurat?! Jak juz pisalem jeszcze raz dziekuje za pomoc i nie martwcie sie o moja zonke... dbam o nia jak moge. Fajnie ze znalazlem to forum.
      Pozdrawiam
      • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 13.06.11, 21:35
        Oj tak, początki są bardzo trudne. Jutro na blogu piszę jakie znam metody uspakajania noworodka i niemowlaka. Niedługo będziesz też potrzebować zabaw - tu moje typy.
        Co do dbania o żonę mój mąż też o mnie dbał ale tego dbania nigdy za wiele. O dziwo wspominam z rozrzewnieniem czas gdy podawał mi wodę a ja piłam prze słomkę bo właśnie karmiłam a do tego blizna po cc uniemożliwiała mi karmienie na siedząco. Połóg to wyjątkowy czas i trwa 6 tygodni nie bez kozery. W tym czasie się właśnie poleguje bo trzeba karmić dziecko i samej sił nabierać.
      • mruwa9 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 00:09
        W rzeczywistosci pierwsze tygodnie uplywaja pod znakiem ssania piersi, a przy okazji dziecko spi i robi kupy... Ot, uroki czwartego trymestru ciazy.
        Nie ma co filozofowac, lepiej zawierzyc rodzicielskiej intuicji. W przypadku noworodka i malego niemowlecia nigdy nie jest bledem zaproponowanie dziecku piersi, gdy manifestuje ochote na ssanie. Nie ma znaczenia, kiedy bylo i jak dlugo trwalo poprzednie karmienie. Po prostu piers jest dla noworodka calym swiatem. To co opisujesz, wyglada na jak najnormalniejsze zachowanie najnormalniejszego noworodka na swiecie. Wystarczy za tym podazac, bez zbytniego filozofowania, a bedzie dobrze.
    • wilmag1 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 00:12
      Miałam podobny problem z córką, też cały czas chciała jeść. W poradni laktacyjnej powiedzieli mi że laktacja powinna się uregulować do ok 6 tyg dziecka i jego apetyt też. W moim przypasku tak właśnie było, potem karmienie przebiegało bez problemów
      powodzenia
      • yvona73pol Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 04:31
        Wszystko powyzsze, no i dodaj do tego jeszcze skoki rozwojowe smile
    • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 07:58
      uwielbiam te rady
      za pare dni mama tego dziecka napisze post--ratunku,wisi na piersi caly dzien,nie mam jak zjesc,pojsc do ubikacji,nie mowiac o odpoczynku
      zabierac piers jak nie je,dac smoczka,1-2 dni walki i sie oduczy
      potem bedzie coraz gorzej,a bo goraco,a bo skok rozwojowy
      • mruwa9 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 08:39
        olik81 napisała:

        > uwielbiam te rady
        > za pare dni mama tego dziecka napisze post--ratunku,wisi na piersi caly dzien,n
        > ie mam jak zjesc,pojsc do ubikacji,nie mowiac o odpoczynku
        > zabierac piers jak nie je,dac smoczka,1-2 dni walki i sie oduczy
        > potem bedzie coraz gorzej,a bo goraco,a bo skok rozwojowy
        >

        Taa...ale najpierw oduczy sie ssania piersi i cale karmienie naturalne diabli wezma.
        Moja dewiza: nie psuc tego, co dobrze dziala.
        I wiecej empatii, zrozumienia dla wlasnego malutkiego dziecka (jego potrzeb i fizjologii) tez nie zaszkodzi.
        • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 08:53
          co go oduczy?smoczek?
          reni jusis sie nasluchalas czy jak?
          • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 09:06
            A ty z jakiej skarbnicy wiedzy korzystasz? Nie wiem czy tak samo mówi Reni, wiem za to że tak samo mówią doradczynie laktacyjne widzące wiele przypadków. I wiem, że jak podałam smoczek to zaczęłam mieć kłopoty z laktacją. Wtedy nie widziałam innego wyjścia, teraz po przejściu tego co miałam wiem że lepiej się powstrzymać od smoczka przy karmieniu piersią. Smoczek jest cudownym wynalazkiem ale przy karmieniu butelką bo zaspokaja potrzebę ssania, której dziecko nie zaspokoi przy błyskawicznym posiłku z butelki. Przy piersi musi się namęczyć aby dostać pokarm, angażuje więcej mięśni ale zaprocentuje to w przyszłości. Może jako logopeda będę mieć mniej pacjentów gdy więcej dzieci będzie karmionych piersią a potem będzie jeść szybko normalnie (gryząc i aktywnie z łyżeczki) i nie będą oglądać tyle telewizji ale nie martw się. Przekwalifikuję się. Na razie jednak widzę jaki jest wysyp dzieci z wadami, których by nie było przy normalnych zachowaniach a nie pójściu na skróty. Skoro jednak rodzic woli teraz karmić butelką to potem będzie z dzieckiem łaził do specjalistów.
            • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 09:13
              skarbnica jest wlasne doswiadczenie,
              ale ja nie jestem z typu masochistek i lubie byc wyspana,WYKAPANA
              wariamiktoria napisała:
              Skoro jednak rodzic woli teraz karmić butelką
              > to potem będzie z dzieckiem łaził do specjalistów
              czekalam na tosmile)
              • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 09:47
                Każdy jest kowalem swojego losu ale przez pierwsze lata życia dziecka kowalem są jego rodzice. Obyś nie musiała z dzieckiem do specjalistów chodzić. Jak będzie trzeba to nie olej tego z lenistwa jak teraz.
                • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 13:46
                  wariamiktoria napisała:
                  > Każdy jest kowalem swojego losu ale przez pierwsze lata życia dziecka kowalem s
                  > ą jego rodzice. Obyś nie musiała z dzieckiem do specjalistów chodzić. Jak będzi
                  > e trzeba to nie olej tego z lenistwa jak teraz.

                  hehe,dobre, z lenistwasmile a do jakich jesli mozna wiedziec specjalistow poza psychologiem bede musiala chodzic?
              • ona_bez_ogona olik 17.06.11, 08:49
                na razie mało wiesz,masz niemowlaka, wiec nie chojracz jak to wychowasz
                swoje dziecko.Śmiać misie chce z takich naiwnych idiotek jak ty.
            • pa-ti11 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 10:29
              "Skoro jednak rodzic woli teraz karmić butelką to potem będzie z dzieckiem łaził do specjalistów"

              Co za BZDURY!!!!!!!!
              Tego już się nie da czytać...Jaka logika...pewność osądów...
              • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 11:06
                Ten skrót jest zamknięciem dłuższej wypowiedzi. I jasne, że wiele dzieci to ominie ale widzę w gabinecie jak wiele przychodzi właśnie z powodu butelki, karmienia papkami do 2 roku życia włącznie, spędzania całych dni przed telewizorem. Tylko do logopedy a ilu z tego powodu będzie mieć inne problemy wynikające z tych metod ciężko mi określić, tego nie wiem.
                I zastanówcie się, wyzywające matki karmiące piersią, spanie z dzieckiem i inne tego typu rzeczy - czemu nazywacie nas fanatyczkami. Przedstawiamy swój punkt widzenia, wy swój i już. Tyle, że od was czytam o patologii, o fanatyzmie, o byciu matką Polką w znaczeniu pejoratywnym. Co wam tak bardzo przeszkadza, że optujemy za naturalnością sprawdzoną przez tysiące lat? Wy macie swoje metody, które mają lat 200 a o niektóre raptem 60 i mniej. Czy gryzą was wyrzuty sumienia z powodu takiego traktowania dziecka? Pewnie nie, więc skąd w was tyle jadu w naszą stronę? Dlaczego złości was wsparcie jakie sobie dajemy w tej trudnej sprawie jaką jest karmienie piersią? Macie forum karmienie butelką, my mamy forum karmienie piersią. W sieci znajdzie się przestrzeń dla każdego.
                • pa-ti11 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 13:00
                  "z powodu takiego traktowania dziecka? "

                  poniżej jakiekolwiek poziomu
                  fanatyzm osiągnął już swoje apogeum
            • ninka_mm Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 21:46
              A co ma TV do cycka i dlaczego oglądanie TV przekłada się na problemy z wymową??? To jakaś nowa koncepcja logopedyczna? Zaskoczę Cię - są dzieci butelkowe nie ssące smoczków i piersiowcy ze smoczkami. (tych drugich jest zresztą b. dużo, bo większość kobiet karmi piersią przez pierwsze pół roku i daje smoka)

              Sugerowanie, że butelką karmią leniuchy, które odpokutują to chorobami dziecka jest rodzajem myślenia życzeniowego z Twojej strony. Za kp nie dają medalu - żadnego niestety.
              • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 22:41
                Wymieniłam jedne z powodów czemu obserwuje się wzrost liczby dzieci z kłopotami logopedycznymi stąd łączenie KP, papek i tv.
                Podawałam dziecku smoczka i u nas były po nim kłopoty z karmieniem piersią.
                Nie życzę nikomu łażenia do żadnych specjalistów, mój błąd, że od braku chęci masochizmu przeskoczyłam do lenistwa - stanowczo za duże uproszczenie.
                Moje dziecko było karmione mieszanie, znam zarówno kłopoty matek podających pierś jak i podających butelkę. Założyciel wątku pytał o karmienie piersią, nie o butelkę stąd moje skupienie na tej formie. I nie wiem skąd założenie o 20h na dobę z dzieckiem przy piersi. Nawet przy maksymalnych dniach nie karmiłam w sumie dłużej niż 7h a i te trwały tylko pierwsze parę tygodni. I wiem jaki jest terror laktacyjny z tym terrorem walczę dając w zamian wsparcie. Bo to wsparcie jest potrzebne a nie wciskanie rozwiązań na siłę.
                Karmienie piersią jest trudne, zwłaszcza na początku, kiedyś wspieranie było normą, teraz jest niestety rzadkością.
                Wy również zamiast dać słowa wsparcia tryskacie jadem, tekst o mających kłopoty z płodnością jest stanowczo poniżej jakiejkolwiek normy. Może i znacie osoby, które robią cuda od początku mimo braku problemów. Ja znam dziewczynę, która aby mieć dziecko musiała starać się od 19 roku życia i tam każda owulacja była na wagę złota. Nie udało jej się mimo lat starań i już się niestety nie uda bo jej potencjalna płodność skończyła się mimo, że ma dopiero 25 lat. Pohamujcie czasem klawiaturę zanim napiszecie coś co łatwo może doprowadzić do łez.
              • pa-ti11 Re: karmienie na zyczenie???? 16.06.11, 07:33
                te życzenia na szczęście w ogóle się nie spełniająsmile
      • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 08:57
        Jasne, a potem walczyć z oduczaniem od smoczka, zamartwiać się spadkiem wagi, zastanawiać się czym dopajać w upały. Właśnie w okolicy 3 tygodnia jest skok rozwojowy i wtedy wzrastają potrzeby pokarmowe. Błędem jest w czasie wzrostu odmawiać dziecku jedzenia. Można się nauczyć karmić na leżąco a wtedy odpoczywać. Co do toalety to dziecko w tym wieku jeszcze dużo śpi i nie ma tak, że do toalety się nie da wyskoczyć. Prysznic, kąpiel jest problemem bo matka boi się dziecko zostawić same. Ludzie dajcie sobie i dziecku maksimum choć przez te 6 tygodni połogu.
        • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 09:06
          skok jest w okolicach 5-6 tyg z tego co wiem/piszą a nie 3 tyg....
          dopajac-woda zdrowa jestsmile
          spadek wagi-a dlaczego?smoczek zabiera pokarm??wsysa czy jak??
          latwiej oduczyc smoka niz piersi,poza tym smoka poda martwiacy,troszczacy sie tata rowniez,moze wspoluczestniczyc w tych pierwszych tygodniach opieki a nie siedzi i patrzy jak matka stale karmik

          no ale tu to juz spadlam z krzeslasmile))))
          wariamiktoria napisała:
          Prysznic, kąpiel jest problemem bo matka boi się dziecko
          > zostawić same
          chyba zaczne wachac mamy na spacerachsmile))
          • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 09:07
            Wąchaj, ja się myłam ale miałam problem z zostawieniem śpiącego dziecka więc tempo miałam ekspresowe.
          • mruwa9 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 09:55
            olik81 napisała:

            > skok jest w okolicach 5-6 tyg z tego co wiem/piszą a nie 3 tyg....
            > dopajac-woda zdrowa jestsmile

            ale po co szykowac butle z woda, jesli piers jesrt na podoredziu?

            > spadek wagi-a dlaczego?smoczek zabiera pokarm??wsysa czy jak??

            Nie, psuje technike ssania piersi, smoczek ssie sie inaczej, niz piers, przez co dziecko , ktore uzywa smoczka, probuje ssac piers jak smoczek, w efekcie ssanie jest nieefektywne , pokarm nie wyplywa, dziecko sie wscieka i odstawia cyrki przy piersi. Nieefektywne ssanie to brak stymulacji piersi do produkcji pokarmu, wiec laktacja sie zmniejsza, dziecko gloduje. Gloduje rowniez dlatego, ze smoczek skraca czas przebywania przy piersi, ssania piersi, karmienia. To tak, jakbys zamiast obiadu dostala pusta lyzke do oblizywania i polecenie, zebys ja sobie oblizywala przez godzine, to zaspokoisz swoj glod. jednym z czestszych objawow uzywania smoczka uspokajacza u niemowlat jest spadek przyrostow wagi, z nastepujacym po nim zaleceniem dokarmiania mieszanka, bo niby pokarmu za malo czy slaby, czy co tam jeszcze glupiego mozna wymyslic w ramach wytlumaczenia. A to nie pokarmu za malo, tylko piersi za malo.


            > latwiej oduczyc smoka niz piersi,

            Nieprawda. Smoczkiem latwo zatykac dziecko o dowolnej porze dnia i nocy, przez co odruch ssania, ktory stopniowo przy ssaniu piersi zanika (bo dziecko nie ma czasu ani ochoty wisiec przy piersi, gdy swiat taki ciekawy wokol), przy smoczku zostaje utrwalony i staje sie patologia (bo to nie problem eksplorowac swiat z gumowa zatyczka w buzi). 4-5-latkow przy piersi nie widuje sie na codzien,. zasmoczkowane dzieci w tym wieku sa powszechnym obrazkiem.

            poza tym smoka poda martwiacy,troszczacy sie t
            > ata rowniez,moze wspoluczestniczyc w tych pierwszych tygodniach opieki


            Oczywiscie, ze tata moze uczestniczyc w opiece, moze zmieniac pieluchy, moze sprzatac, gotowac , podsuwac zonei przekaski, lektury, pilot do tv i laptopa, zeby mloda mama mogla sie skupic na tym, co w tym momencie jest najwazniejsze- na wlasnej rekonwalescencji pologowej i na karmieniu piersia.
            • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 10:16
              mruwa9 napisała:
              4-5-latkow przy piersi nie widuje sie na codzien,.
              > zasmoczkowane dzieci w tym wieku sa powszechnym obrazkiem.

              tu sie zgodze ale po to przeciez jestesmy rodzicami aby w odpowiednim momencie zareagowac i sie pozbyc smoczka
              dla mnie patologia jest np spanie dzieci 2-3 letnich nienauczonych zasnac sami z rodzicami, usypianie przy piersi roczniaka, karmienie zupa z butelki, trzymanie niemowlakow(nie mowie o dzieciach typu miesieczniak) z dala od halasow,rodziny,wizyt,centrow handlowych itd
              wszystko zalezy od punktu siedzenia

              > Oczywiscie, ze tata moze uczestniczyc w opiece, moze zmieniac pieluchy, moze sp
              > rzatac, gotowac , podsuwac zonei przekaski, lektury, pilot do tv i laptopa, zeb
              > y mloda mama mogla sie skupic na tym, co w tym momencie jest najwazniejsze- na
              > wlasnej rekonwalescencji pologowej i na karmieniu piersia.

              no wlasnie-najwazniejsze jest karmienie piersiasmile)))przez 20h/dobesmile))bo "dziecko potrzebuje"- ehhhh te matko polki
              btw-laptop przy glowce maluszka!!!!a te fale co mu mozg uszkodza!bedzie potem sie moczyl w nocy do 18roku zycia przeciez!

              ide mojemu 6tyg synka przykryc bo SAMODZIELNIE zasnal w ŁÓZECZKU po wypiciu 120 ml pysznego mleczka w buteleczce
              • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 10:32
                Wybrałaś butelkę i samotne spanie dziecka. Twoje dziecko, twój wybór. My wolimy gdy nasze dziecko po obudzeniu się w nocy przychodzi do nas. W ciągu dnia nie widzimy się z nim tak często to choć noc jest dla nas. Zasypia przy mężu bo oni kładą się spać wcześnie. Tak rytm - jego są ranki przy kompie, moje wieczory. Dla mnie roczniak, dwu i trzylatek przy piersi to nie patologia. Syna karmiłam do 13 miesiąca bo nie wytrzymałam już jego gryzienia. Jakie cyrki miałam potem z karmieniem nocnym opisałam tutaj. Trzymanie dziecka z dala od wymienionych atrakcji w sezonie chorobowym totalnie rozumiem. Poza sezonem też rozumiem - nie każdy lubi tego typu atrakcje a dziecko jest niezłą wymówką. Poza tym są niemowlaki z różną wrażliwością, poczytaj choćby tę relację.
                I nie używaj określenia matka Polka (tak, nazwę narodowości piszemy wielką literą) jako inwektywy.

                Obiecany znany mi sposób uspokajania niemowlaka, który u nas zdał egzamin.
                • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 10:41
                  jak trafilam z tym opisami patologii!
                • pa-ti11 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 10:34

                  > Wybrałaś butelkę i samotne spanie dziecka.

                  Jednak nie jesteś zbyt mądra. Moje dzieci na przykład absolutnie nie potrafią spać ze mną w łóżku (a byłoby tak słodko)- tylko wolą swoje łóżeczka i bardzo dobrze w nich śpią od urodzenia.
                  Wiesz - jesteś dość ograniczona w swojej wizji świata.
            • pola.cocci Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 10:24
              o matko!!! znalazla sie jedna osoba na polskim forum, ktora podziela moje zdanie, wow, super! olik81 - ciesze sie, ze istniejesz, bo juz tracilam nadzieje
              ktoras napisala, ze latwo odroznic krzyk glodnego dziecka - nie zgadzam sie, szczegolnie jak jest to twoje pierwsze dziecko, chociaz przy drugim tez nie zawsze bylam pewna - gdyby bylo tak latwo to byloby za latwo, a tak nie jest
              a paza tym to fanatyczki wieszania dziecka na piersi nie zalecaje karmic dziecka glodnego tylko wtykac cyca non stop, nawet jak spi to trzeba obudzic!! jak kwinie to na pewno potrzebuje cyca, a nie np. chcialoby zmienic pozycje do spania, albo chcialoby, zeby zawinac je ciasno w kocyk, zeby chociaz troche poczulo sie jak w brzuchu u mamy - przypominam (chociaz pewnie nie mam racji) ze w brzuchu nie ssalo piersi;
              a jezeli chodzi o 6 tygodni polegiwania to jakas utopia - moze ktoras miala tyle szczescia, ale to raczej rzadkosc, nie robmy z siebie kalek tylko dlatego, ze urodzilysmy (o ciezarnych kalekach juz nie wspomne i nie mysle tu o ciazach patologicznych) - ja tez mialam cc i nigdy nie potrzebowalam pic wody przez slomke! a po 2 tyg. zostalam sama z dzieciakiem przez 10 dni i swiat sie nie zawalil, dziecko przezylo, zakupy zrobione, zycie jakos sie toczylo;
              a przy drugim dziecku tez mam tylko lezec i karmic, przewracajac sie z boku na bok??? to moze pierwsze oddam do adopcji? dajcie spokoj dziewczyny, wasi mezowie nie pracuja, ze mozecie tak polegiwac? moj nie ma tyle urlopu, ale moze jestem wyjatkiem
              a do autora watku i jego zony: niemowlak nie potrzebuje wylacznie piersi - potrzebuje tez sokoju, bliskosci, ssac z powodzeniem moze smoczka, bo faktycznie potrzebuje ssac, ale bez cieknacego ciagle mleka (wiem, wiem, ze podobno potrafi cyca ssac bez jedzenia, w co nie wierze), radze tez posluchac co mowia wasze mamy, a nawet babcie i zwyczajnie poprobowac i dostosowac do waszego dziecka i do was - skoro my przezylismy to moze i nasze dzieci przezyja te barbarzynskie metody (niektore); osobiscie polecam smoczek, szumiacy dzwiek - b. uspokaja, zawijanie kocykiem i odkladanie do lozeczka, tulenie, spiewanie, a piers jak juz nic innego nie dziala

              • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 10:36
                pola.cocci-jest nas wiecej ale jak sie czyta posty na Niemolu to sie juz tlumaczyc nie chce tym nowo przybylym,ze daja sie oglupic
                ja przy pierwszym bylam glupia i zrobilam z siebie smoczko-dojarke,stad moje posty aby jak mowisz sluchac starszych-nie karmic na zadanie,dac smoczka,flaszke jak trzeba itd
                osobiscie - teraz rozkoszuje sie macierzynstwem bo jestem wyspana,dziecko spokojne,moge spokojnie wyjsc na spacer bo sie nie drze stale ze pic/jesc/ssac/na raczki/niie umie zasnac bez piersi itd itp
                spi ladnie bo ma spokoj,spi sam,umie zasnac(chyba ze jest przemeczony to podsuwam smoka) a nie cala noc czuje ze mama chce sie przewrocic na drugi bok ale sie boi ze zaraz sie mlode obudzi
                no ale jak wiadomo po flasze bedzie glupsze,nie zlapie z nim kontaktu,nie czuje mojej bliskosci, nie bedzie takie przebojowe i pewne siebie jak dzieci matek forum "Niemowle" w wieku 16 lat wyladuje za kratkami bo w dziecinstwie mama nie karmila na zadanie!ba! wcale go nie karmila!
                a mialam piersi pelne mleka
                • pola.cocci Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 10:51
                  no to mnie troche uspokoilas, ja juz na forum karmienie piersia nie wchodze, bo nie moge czytac tych narzekan zagubionych mlodych matek i tych bzdurnych rad tych faszystek od kp lacznie niestety z pania expert
                  a dodam tylko, ze ja obu synow karmilam piersia, a mimo to obaj zasypiali sami w lozeczku od urodzenia (oczywiscie ze smokiem) w dzien i w nocy, w nocy jedli max 2 razy, a jak starszy w wieku 10 msc zaczal budzic sie co 2h to go odstawilam i budzenie sie skonczylo, tak samo malemu w wieku 7 msc zabralam smoka, bo czesto sie budzil w poszukiwaniu go i nauczylam zasypiac samodzielnie...
                  czasem zrozumenie wlasnego dziecka i nauczenie go czegos (np. samodzielnego zasypiania) wymaga wiecej wysilku niz bezmyslne podawania piersi, ktora mialay byc lekarstwem na wszystko

                  a i jeszcze zapomnialam, zeby mlody tatus czasem nie wazyl swojego dziecka co chwila, bo to najwieksza glupota jaka slyszalam (chyba, ze lekarz stwierdzil jakies problemy!) - raz w miesiacu u lakarza wystarczy, a wzrost wagi uzalezniony jest tez od wzrostu "w gore" czyli przybranych cm - nie dajcie sie zwariowac i najlepiej nie wchodzcie wiecej na to forum
              • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 10:45
                Widzisz, też polecam metody wymienione przez ciebie ale pierś również. Nie róbcie terroru butelkowego jak ojciec pyta o karmienie piersią. Z dzieckiem zostałam sama po 4 dniach od urodzenia się dziecka i jak miałam przygotowaną wodę obok siebie to było ok. Przez słomkę dostawałam na samym początku i fantastyczna była ta troska mojego męża. Nie leżałam cały czas a jak dziecko miało 28 dni poszłam na basen i przepłynęłam 28 długości z tej okazji. Tyle, że każda osoba inaczej reaguje i jak można to przez te 6 tygodni niech jak najwięcej odpoczywa. W brzuchu nie ssało piersi tylko kciuki a pokarm dostawało 24/7, potrzebuje czasu aby się przestawić na dłuższe przerwy w dostawie.
                Co do przeżycia - człowiek jest silny, wiele przetrwa. Tylko po co ma już od maleńkości brać się z głodem, samotnością i cierpieniem za bary? Nie można stopniowo dawkować mu tego chleba powszedniego wzrostu?
              • syswia Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 19:48
                Przepraszam, czy ja moge sie wtracic? Bo to ja mowilam o rodzajach placzu...
                Nie rozumiem tego wyplywu, jakby nie bylo agresji. Z Mruwa sie nie zgadzam w wielu zasadniczych kwestiach typu wspolspanie z dzieckiem do oporu, traktowanie matki jak smoczka, podawanie piersi na kazde mialkniecie dziecka, uczenie go zasypiania przy piersi itd itd, ale na litosc boska, mowimy tu o 4-ro tygodniowym niemowleciu, ktoremu piers jest niezbedna! OK, o ile piersi nie ma, bo nie ma matki, jest chora itp sila wyzsza do druga najlepsza rzecza jest butelka. Trudno sie mowi. I ten pierwszy okres w zyciu niemowlecia jest bardzo wazny - obie strony sie ucza wszystkiego od zera. Dlaczego matka, jesli moze, nie mialaby wykorzystac tego czasu? Dlaczego ojciec mialby sie nie wlaczyc w to wszystko i skupic sie przez ten krotki czas wylacznie na zyciu rodzinnym? Wymachujesz ta matka-polka jak szabelka, i chociaz mnie sama raza takie stereotypowe zachowania, to jednak nie popadajmy ze skrajnosci w skrajnosc. Nie badzmy robotami, babochlopami, heroinami, czy jak tam to sobie chcesz nazwac. Ja sama urodzilam (a rodzilam w skurczach 2 dni) i po kilku godzinach wstalam i poszlam do domu. Na nastepny dzien bylam na spacerze z dzieckiem. Ale czy to oznacza, ze kazda matka tak powinna? Ze kazda moze? Nie, kazdy jest inny. Mysle, ze to jest tak szczegolny okres w zyciu kazdej z nas, ze powinnysmy sluchac przede wszystkim siebie. Jeli potrzebujemy polegiwac przez tydzien, dwa - moze dluzej - to chyba dziura sie wniebie nie stanie. Poza tym, jak stara madrosc mowi, po porodzie nie powinno sie szarzowac, bo to zle dla figury wink
                Ja karmilam piersia prawie 11 miesiecy i syn byl bezsmoczkowy. To bylo mojego pierwsze dziecko i spokojnie po pewnym czasie bylam w stanie rozpoznac placz.
                Z drugiej strony, syn dostawal w nocy od ojca mm z butli (zadna technika ssania ani laktacja sie nie zaburzyla), zostal nauczony samodzielnego zasypiania w wieku 4 miesiecy i byl na scislej rutynie w ciagu dnia (tak: spanie na gwizdek). Wszystko inne tez mu sie ustawilo: pora jedzenia, zabawy itd itd. Okolo 5 miesiaca przesypial cale noce - od 7 do 7 i tak jest do dzis.
                Starczy?

                PS. To ile urlopu w Polsce daja. Bo mi sie wydaje, ze w porownaniu z Kanada, gdzie mieszkam, to jednak poslkie prawo pracy jest niezwykle szczodre.
            • blue_romka Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 12:10
              mruwa9 napisala:
              > zeby mloda mama mogla sie skupic na tym, co w tym momencie jest najwazniejsze- na
              > wlasnej rekonwalescencji pologowej i na karmieniu piersia.

              Co prawda, to prawdasmile W życiu się tyle nie naczytałam książek i nie naoglądałam filmów, nie naserfowałam po necie i nie nagadałam z kumpelami przez telefon co w połogu, karmiąc spokojnie mojego maluszka. Aż łza się w oku kręci na wspomnienie tego cudownego lenistwasmile
              • falka32 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 18:57
                W życiu się tyle nie naczytałam książek i nie naoglądała
                > m filmów, nie naserfowałam po necie i nie nagadałam z kumpelami przez telefon c
                > o w połogu, karmiąc spokojnie mojego maluszka. Aż łza się w oku kręci na wspomn
                > ienie tego cudownego lenistwasmile

                Domniemywam, że piszesz o pierwszym dziecku, a nie drugim/trzecim/kolejnym z małą różnicą wieku wobec poprzednich?
                • mruwa9 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 22:39
                  z drugim i trzecim to tez jest mozliwe. Tylko, ze czyta sie ksiazki dla dzieci a oglada bajki. Spokojna glowa.
        • ninka_mm Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 21:48
          Jak na tak naturalną czynność kp jest niezwykle podatne na problemy. Dajesz smoka i od razu masakra. Taka mnie refleksja naszła.
    • lidek0 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 21:04
      Sądzę, że w przypadku Waszego synka to raczej potrzeba ssania niż jedzenia, pierś robi za smoczek i uspokajacz. Ale o ile Twoja żona i jej brodawki mają się dobrze, jest w miarę wysapana, ma chwilę dla siebie to wszystko jest ok.
      Ale jak przeczytałam powyższe posty to mama wrażenie, że butelka czy smoczek to coś co zabija dziecko i pod groźbą więzienia nie wolno podać go dziecka. No cóż, jeżeli zmęcozna do granic możliwości mama a do tego zestresowana to fajna mam dla dziecko to ok. Mnie uczono, że emocje rodziców a szczególnie mamy przekładają się na dziecko. Wolę podać butelkę i siebie wypoczętą i uśmiechniętą niż katować siebie i dziecko.
      Jakoś wśród otaczających mnie dzieci nie zauważyłam, żeby te niecycowe miały się gorzej od tych chowanych tylko na cycu /czasami te cycowe chorują szybciej i częściej/ ale cóż ... każdy sam wybiera to co jego zdaniem jest nalepsze.
      • mruwa9 Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 21:13
        lidek0 napisała:

        > Sądzę, że w przypadku Waszego synka to raczej potrzeba ssania niż jedzenia, pie
        > rś robi za smoczek i uspokajacz.

        Totalne pomylenie pojec- to smcozek zostal stworzony jako (marna) imitacja piersi, nie odwrotnie.

        problem zwykle nie lezy w samym karmieniu na zadanie, ale w braku akceptacji tego stanu rzeczy, przekonaniu (skwapliwie podsycanym przez otoczenie- babcie, ciotki, sasiadki i kolezanki, ktore juz nie pamietaja, jak to bylo u nich), ze to cos nienormalnego, zdroznego, patologicznego.
        Wystarczy uspokoic mloda mame, ze wszystko jest ok , tak, jak ma byc, ze to zupelnie normalne i minie samo, wystarczy, ze mama zaakceptuje te sytuacje, zaakceptuje potrzeby dziecka, zrozumie je, a od razu spojrzy na te sytuacje inaczej. prosta akceptacja i zrozumienie sprawia, ze maratony przy piersi przestaja byc koszmarem, przeciw ktoremu trzeba sie buntowac, a staja sie przyjemnoscia, czasem usprawiedliwionego lenistwa, kiedy nic nie trzeba, kiedy mozna bezkarnie leniuchowac przed telewizorem, komputerem, nad ksiazka czy w lozku, spiac, z dzieckiem przy piersi, i laskawie pozwalac sie obslugiwac partnerowi.
    • phocus Re: karmienie na zyczenie???? 14.06.11, 23:15
      Widze ze niezla jadke urzadzilem...... To jest wlasnie to o czym wspominalem.... jedno zagadnienie i sto teorii na ten temat no i oczywiscie wszystkie sluszne..... i jak tu samotny mlody rodzic ma nie dostac wody z mozgu?!
      Mysle ze to forum jest w celu ewentualnej pomocy i wymiany opini i doswiadczen a nie prowadzenia jakis smiesznych w sumie sporow akademickich. Wiadomo ze kazde dziecko jest inne no i oczekiwania sa rozne no i filozofie na wychowanie takze rozne. Niektorzy dzieci wychowuja, inni tresuja u innych sie dzieci pasa na podworku, i wszyscy uwazaja ze maja racje i ze to wlasnie ich metoda jest wlasciwa...... Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Kazdy ostatecznie i tak robi po swojemu i dobrze. konsekwencje ponosi tez sam. Nie pisalem nic o tym ze dziecko wisi na cycku zony 24/h. Ona ma sie w miare dobrze. Ma czas by sie wykapac itp. Nie jestem idiota i wiem ze dziecko nie ma zawladnac nasza wolnoscia i tak tez nie bedzie, ale chcialbym by mialo jak najlepsze warunki ku temu by dobrze sie rozwijac. Jesli bedzie to zwiazane z poswieceniem czasu to jestesmy na to gotowi. Nie rozumiem dlaczego ktos kto odradza czytania tego forum sam tak intensywnie bierze w tym udzial???? Uwazam ze jesli ktos ma cos do powiedzenia to niech sie wypowie a nie krytykuje. Rozumny czytelnik wyciagnie sam to co uzna za wlasciwe dla siebie i swojego bobasa.
      Pozdrawiam i dziekuje za tak goraca dyskusje
      • yvona73pol Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 02:33
        Olik, rozumiem, ze jesli syn kategorycznie odmawial smoczka, to powinnam go zmuszac tygodniami a w koncu wcisnac, zakneblowac i przywiazac sznurkiem, w koncu sie nauczy?
        Wolalam jednak pozostawic mu wybor, nie chce to nie.
        Dwa, cudnie, ze ci dziecko samo spi, moje przez pierwsze cztery miesiace bylo nieodkladalne, w nocy spalo jeszcze jako tako (choc pobudki czeste), za to w dzien tylko na rekach, inaczej byla pobudka i ryk. Mialam wybor. Albo dziecko by nie spalo caly dzien, za to by ryczalo, albo spanie na rekach (a ja czesto z nim).
        I chyba zgodzisz sie, ze kazde dziecko jest inne? Bo dawanie uniwersalnych rad to naprawde chybione w tym przypadku.
        Zadawac pytania, owszem, podzielic sie swoim doswiadczeniem, super, ale daleka jestem od mowienia/pisania, ze tak jak my mielismy to wszyscy maja/powinni miec.

        Bo, jak to mowia, jeden lubi pomarancze, inny, jak mu stopy smierdza tongue_out
        • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 07:47
          of kors kazde inne-ale pewnych rzeczy nauczymy kazde dziecko, trzeba tylko chciec no i czasami zatkac uszy bo nic bez placzu sie nie obejdzie
          ja tak uwazam
          a mowienie,ze dziecko/niemowle nie chce czegos....hmmm...no tak,ono wie juz co chce a my powinnismy mu na to pozwolic tak?
          Drogi tato,rob jak uwazasz
          kazda z nas dala rady,niektore jak widac nie sa popularne na tym forum ale warto je brac tez pod uwage chocby dla wlasnej wygody
          a to czego uczysz,do czego przyzwyczajasz 4 tyg dziecko to niestety ale jako nawyk zostaje gleboko
          a oduczyc bedzie ciezko wiec sadze,ze tlumaczenie ciagle" to jeszcze malenstwo" moze sie sporo przeciagnacsmile
          • mia_siochi Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 08:47
            olik81 napisała:


            >
            > a to czego uczysz,do czego przyzwyczajasz 4 tyg dziecko to niestety ale jako na
            > wyk zostaje gleboko

            To najgłupsza rzecz jaką na tym forum przeczytałam.
            Chyba zrobię sobie z tego sygnaturkę.
            • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 13:50
              oj juz nie przesadzaj,przeciez mowimy o usypianiu,ssaniu 20h/dobre itd
              uspij w wozku dziecko nauczone zasypiac z sutkiem w buzi,
              przykladow wiele widzialam,wlacznie w wlasnym w domu,ze to wrecz niemozliwe
              o to chodzi
              chyba ze wybiorcze czytanie jest twoim hobby -to przepraszam
              • kapyl Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 14:19
                olik81 napisała:

                > oj juz nie przesadzaj,przeciez mowimy o usypianiu,ssaniu 20h/dobre itd
                > uspij w wozku dziecko nauczone zasypiac z sutkiem w buzi,

                NO patrz - a ja z tym nie mam najmniejszego problemu... Nie miałam z córką i nie mam z synem.
                • mruwa9 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 14:32
                  takoz ja nie mialam, z zadnymz trojki moich dzieci.
                  problem sztucznie wyolbrzymiany.
                  • olik81 Re: karmienie na zyczenie???? 16.06.11, 09:49
                    ciekawe czemu nie chce zasnac w tym watku:jak_nauczyc_lezenia_i_zasypiania_w_wozku
                    • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 16.06.11, 17:14
                      Tam już dostała mam rady więc nie będę dopisywać. Moja bratanica od 1 miesiąca życia butelkowa i smoczkowa też nie chciała zasnąć w wózku chyba, że na wertepach na polnej drodze. W domu była usypiana na rękach albo w foteliku samochodowym. Nie ma co zrzucać wszystkiego na pierś, są typy mające swoje preferencje i leżenie nie na płasko są jedną z możliwych.
                    • mruwa9 Re: karmienie na zyczenie???? 16.06.11, 17:20
                      Moje dzieci bezproblemowo zasypialy w wozku, tylko nie na plasko a w pozycji pollezacej, dobrej, jak kazda inna. Widzisz w tym jakis problem?
          • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 08:48
            Widzisz nie każdy potrafi zatkać uszy na płacz 4 tygodniowego dziecka i całe szczęście. Dla mnie patologią jest olewanie płaczu tak małego dziecka. Roczniaka wymuszającego coś czego mu nie wolno oleję spokojnie i będę odwracać jego uwagę, zajmować czym innym. Niemowlę wie czego chce, zaspokojenia potrzeb zaczynając od podstawowych fizjologicznych, bezpieczeństwa, przynależności, uznania aż do samorealizacji. Małe dziecko nie jest w stanie zaspokoić tych potrzeb samodzielnie. Olik dla ciebie patologią jest moje podejście, dla mnie twoje i nie znajdziemy porozumienia. Dla mnie bicie i znęcanie się psychiczne to patologia. Może nie bijesz dziecka ale zostawiając płaczącego samotnie noworodka znęcasz się nad nim.
          • naana26 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 08:53
            zgadzam sie z polą.cocci, ogólnie to najlepiej słuchać intuicji a nie forumowych porad, szczególnie tych fanatycznych, a takich jest od groma.

            najgorsze w tym jest to, że cieżko z nimi polemizować, bo one w założeniu są dobre, tak jak niby dobre jest zaadoptować 18 kotów i 3 psy i spróbuj powiedzieć, że to chyba nie do końća dobry pomysł.

            I tak jak słyszę, że jakaś matka leży w łóżku z piersią w ustach niemowlaka po 20 godzin na dobę, pije herbatkę pobudzająca laktację i nie je owoców pestkowych, wsdymających potraw oraz nie pije napojów z gazem, ponieważ po nich dziecko ma wzdęcia itp, a wcześniej całą ciążę na wszelki leżała i również stosowała dietę - to mam ochotę puknąć jej w łeb.

            Oczywiście, niech każdy robi jak chce, ale przez fanatyczki, matki, które popadły w jakąś paranoję i nie dopuszczają aby dziecko zakwiliło/zostało samo na sekundę albo nie dostało piersi jak tylko wyda z siebie jakikolwiek dźwięk - to każda inna matka wyjdzie na zwyrodniałego potwora który odmawia dziecku zaspokojenia podstawowych potrzeb.

            I do tego tymi opiniami są katowane inne matki. Instytucja doradcy laktacyjnego sprawia, że założenie karmieniem butelką jest złe, choć kiedyś był taki wybór. W żadnym cywilizowanym kraju - a nie cywilizowanym tym bardziej - nie ma diet matki karmiącej a u nas cieżarne, przebywające na L4 od 6 tc - unikają orzechów i truskawek bo w przyszłości uczulą dziecko, sera nie bo listerioza, kota do adoppci bo toksoplazmoza i Bóg wie co jeszcze. Potem piszą na forach posty - "zjadłam gumę, czy zaszkodziłam fasolce". Potem jak sie urodzi dziecko to w sterylnym świecie, z wełnianą czapką w marcu i kombinezonie w czerwcu idzie przez życie. I będzie inteligentne, a na dodatek uniknie na starość raka i otyłości, bo karmione piersią. Oczywiście 20h/ dobe ponieważ noworodkowi nie ma prawa być ciepło/zimno, nie ma prawa chcieć zmienic pozycji, być ponoszonym, zobaczyc jak wygląda twarz mamy. Nowa teoria jest taka, że noworodek jak nie śpi to najbardziej potrzbuje mieć zatkane usta i świat przysłonięty piersią. I tak jak sie pierś wmawia takim maluszkom, tak starszym sie wmawia smoczek. Zamiast sie zainteresować przyczyną problemu płaczącego/znudzonego/ zmęczonego/głodnego niemowlaka - smoczek. A że dziecko przy smoczku zapomina o problemie to sie wszystkim wydaje że tego chciał. Dla mnie zatykanie dziecka czymkolwiek czy piersią czy smoczkiem to robienie czegoś dla własnej wygody i dorabianie do tego filozofii, że to podstawowa potrzeba maleństwa, owszem - ale nie zawsze. Jak już ktoś napisał - w brzuchu piersi nie było, dziecko nie rodzi sie z instynktem ssać 24/dobę.
            • mia_siochi Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 09:55
              Jak na forum "Karmienie Piersią" wspomnisz o "diecie matki karmiącej" to Cię zabiją śmiechem.
              • naana26 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 10:16
                nie wchodzę na to forum, bo tam jest siedlisko fanatyczek przez duże F.
            • pa-ti11 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 10:37
              Nanna26 masz rację. Dobrze, że fora nie zostały jeszcze w 100% zawirusowane fanatyczkamismile
              • naana26 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 11:11
                jeszcze nie w 100%, ale to ku temu zmierza... niestety.

                teraz uprawia sie seks prokreacyjny a kobiety operują medycznym językiem w sprawach niepłodności, choć starają się dwa cykle. latają na betę, znają proceentowe wartości przyrostów, każda ci powie to to FL, CRL, AH, jakie powinno być NT itd. Nawet pierworódka wie co to czop śluzowy, zna nazwy leków stosowanych podczas porodu, sama zinterpretuje zapis KTG, wie czy chce znieczulenie zewnątrzoponowe czy podpajęczynówkowe. Tak jest od początku więc co się dziwić, że niemowlę to jest świrowanie razy 10 w kontekście do tego, co było w ciąży..

                Tylko śmieszne jest coś innego. Że dziewczyny króre zaszły przypadkiem, w ciąży i przy karmieniu jadły wszystko, swoje dzieci sadzały, prowadziły za rękę i nosiły na rękach a nie w chuście i karmiły mm od początku a butelki po prostu myły pod bieżącą wodą - też mają zdrowe i bystre dzieciaki. Ta cała paranoja w okół ciąż i niemowląt generalnie daje efekt w postaci zdrowych dzieci - podobnie jak w przypadku tych którzy w nią nie popadają.
            • falka32 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 19:15
              Zamiast sie zainter
              > esować przyczyną problemu płaczącego/znudzonego/ zmęczonego/głodnego niemowlaka
              > - smoczek. A że dziecko przy smoczku zapomina o problemie to sie wszystkim wyd
              > aje że tego chciał.

              Nie rozumiem, czemu robisz takie założenie - sądzisz, że wszystkie matki to bezmyślne, egocentryczne idiotki (przepraszam, wszystkie matki dające smoczka). Większość rozsądnych ludzie (wśród nich jest sporo kobiet) na ogół wie, że jeżeli dziecko zaczyna się drzeć w kolejce w banku/w czasie tankowania na stacji/w drodze do domu, to nie z potrzeby ssania silikonu, tylko ze zmęczenia/przebodźcowania/głodu/innego powodu. I jeżeli nie możemy w danym momencie zaspokoić jakiejś potrzeby dziecka (a w naszym cywilizowanym świecie tak się po prostu zdarza, bo nie w każdym miejscu można, wypada wyjąc pierś, zmienić pieluchę, uśpić czy po prostu wyjść w połowie załatwiania sprawy, czy też zatrzymać samochód, który się prowadzi), to smoczek, czyli possanie sobie czegoś pomaga ulżyć dziecku w takiej sytuacji, działa uspokajająco, dzięki czemu dziecko może ją łatwiej znieść i mniej się przy tym stresować, doczekując bez strasznej rozpaczy do momentu, kiedy jego potrzeba zostanie zaspokojona. Dla mnie jest to znacznie lepsze, niż pozwalanie dziecku, żeby w takiej sytuacji długo ryczało (bo ono nie rozumie, co to jest kolejka w banku i nie wie, czemu matka nie wyjmuje cyca już natychmiast, bo jest w połowie negocjowania kredytu hipotecznego) jak również znacznie lepsze, niż wycięcie matki na kilka lat z wielu sytuacji społecznych i zmuszanie jej, żeby wychodziła "do ludzi" wyłącznie bez dziecka (bo miejsca publiczne to nie miejsca dla dzieci?) lub nie wychodziła wcale.
              • katriel Re: karmienie na zyczenie???? 16.06.11, 11:26
                > , co to jest kolejka w banku i nie wie, czemu matka nie wyjmuje cyca już natych
                > miast, bo jest w połowie negocjowania kredytu hipotecznego)

                Ja mam 37 lat, wiem jak wygląda kolejka w banku, ale też nie rozumiem, dlaczego
                nie można negocjować kredytu hipotecznego karmiąc.
          • ona_bez_ogona Re: karmienie na zyczenie???? 17.06.11, 08:43
            olik czy ty aby czytasz co piszesz??
            Piszemy o niemowlaku, niemu pierś matki się należy jak psu buda, kumasz???
      • pola.cocci Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 15:16
        a odradzam, odradzam, bo to nie jest miejsce do zasiegania rad szczegolnie w przypadku pierwszego dziecka; ja od tego mam pediatre, do ktorego mam 99% zaufania i o wszystko moge go zapytac, do tego liczy sie dla mnie opinia mojej mamy i tesciowej - z tego wszystkiego wyciagam wnioski i stosuje to co mi pasuje i to co zdaje egzamin

        ktos napisal, ze dziecko potrzebuje piersi jak powietrza - a jak zyja dzieci,ktore od urodzenia sa na butelce??? chyba, ze sa one mniej szczesliwe, gorzej sie rozwijaja i pewnie sa "gorszej kategorii"
        jak ktos chce dziecku podawac piers non stop to jego sprawa, ale niech nie probuje przekonac wszystkich, ze to jest jedyne sluszne postepowanie i ze kazdy tak powinien, zeby bylo dobrze
        • justkawb Re: karmienie na zyczenie???? 17.06.11, 01:21
          > jak ktos chce dziecku podawac piers non stop to jego sprawa, ale niech nie prob
          > uje przekonac wszystkich, ze to jest jedyne sluszne postepowanie i ze kazdy tak
          > powinien, zeby bylo dobrze

          Hmm, jak ktos, kto chce dziecku podawac butelke to jego sprawa, ale niech nie przekonuje wszystkich, ze jest to jedyne sluszne postepowanie i ze kazdy tak powinien, zeby bylo dobrze.

          O potrzebie piersi jak powietrza pisalam w kontekscie dziecka kp, poslugujac sie metafora. O dzieciach karmionych mm nie pisalam ani slowa, bo nie o nie bylo pytanie.
    • mia_siochi do autora wątku 15.06.11, 09:08
      Wyluzuj.
      Piszę to jako matka trochę ponad 3 miesięcznego młodzieńca, doskonale pamiętam jak się czułam te 2-3 miesiące temu.
      Widziałeś kiedyś 18 latka przy matczynej piersi? Albo ssącego smoczek? Nie? To dlatego, że z pewnych rzeczy się wyrasta.
      Moje 3 miesięczne z górką wyrosło jakiś czas temu z wiszenia na piersi.
      Twoje tez wyrośnie.
      Niech je na zdrowie, niech się najada do rozpuku- a Wy się cieszcie że rośnie.
      Nie można się "za mocno do piersi przyzwyczaić", bo dla dziecka ta pierś to cały jego świat. Z czasem mu to minie. Dla takiego kilku miesięcznego dziecka jest wiele ciekawszych rzeczy, niż biust mamy ;P

      Pamiętam, jak myślałam że oszaleję przez pierwszych kilka tyg smile Wisiał ma obolałym biuście non stop, a mądre matka/teściowa/babcia/ciotki szeptały "nie najada sie". Teraz wiem, że to g*&&^%$% prawda, takie małe tak ma i już. Teraz zjada w 10 min i po imprezie wink

      A na koniec nie odkryję Ameryki i powiem, że każde dziecko jest inne wink
      Moje tylko kilka nocy spało ze mną, najpierw dostał eksmisję do swojego łóżka, a potem razem z tym łóżkiem- do swojego pokoju. Nie sprawiło mu to żadnej różnicy, zasypia o 19, budzi się ze 3 razy na jedzenie, po śniadaniu dosypia do 9. NIgdy go nie nosiliśmy, nigdy nie zasypiał przy piersi. Wkładu w to żadnego nie miałam, trafił mi się taki egzemplarz. (Oczywiście znajomym się chwalę sukcesami wychowawczymi big_grin) Więc między bajki włóż bzdurzenie o tresowaniu noworodka. Trafi się dziecko z promocji, albo nie.
      • kapyl Re: do autora wątku 15.06.11, 14:21
        Święta prawda.
        Moje pierwsze dziecko było z promocji, a drugie zdecydowanie nie.
    • esr-esr Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 09:19
      drogi tato, Twój syn to jeszcze nie jest niemowlę, a noworodek i nie sugeruj się informacjami na temat jedzenia niemowląt bo te na ogół dotyczą kilkumiesięcznych dzieci z uragulowanym trybem dnia. po drugie odstaw internet i wszelakie książki i gazety (tym bardziej, że tam są wyłącznie artykuły sponsorowane, pisane na życzenie) i pozwól sobie i mamie działać zgodnie z intuicją. dodatkowo odstaw na większą odległość wszystkie babcie i ciocie z dobrymi radami (które często się wykluczają, a dzieci w ich opowieściach to już w wieku 6 m-cy korzystały z toalety i jadły schabowe). jeśli dziecko potrzebuje to niech ciągnie tą pierś ile chce, jeśli żonie to przekszadza to niech spróbuje ściągać i Ty + butelka starajcie się ją zastąpić. jak Wam nie wyjdzie i zła atmosfera (napiecie, zmęczenie i pretensje) w domu zacznie narastać do poziomu przekraczającego Wasze możliwości to kupcie mleko modyfikowane. ale niech to wszystko będzie Wasza decyzja, bo to Wasze dziecko - jedna mama czuje się spełniona z dzieckiem 24h/dobę przy piersi, a inna nie. jedni rodzice dają dziecku smoczek, inni nie, jedni dają mm inni biegają po poradniach laktacyjnych (w dużym skrócie). znajdźcie taki model rodzicielstwa, który Wam pasuje i nie dajcie się wpędzić w poczucie winy, że coś robicie źle bo każde dziecko jest inne, każdy rodzic również.
      generalnie zalecam dużo więcej luzu w podejściu do dziecka - pozwólcie wyjść z ukrycia własnemu instynktowi bo to WASZE dziecko i WY macie tworzyć szczęśliwą rodzinę, a nie forumki, babcie, ciocie, autorzy podręczników.
      • hanusina_mama Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 11:03
        Amen.
        • yvona73pol Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 12:37
          Naana, bardzo czarno-bialo piszesz wink
          Widzisz, ja nosilam w chuscie dla wlasnej egoistycznej wygody, bo ciezar mniejszy i latwiej sie poruszac. Jak uznalam, ze danego dnia wozek bedzie lepszy to sie nawet nie zastanawialam.
          Owszem, spi z nami, byl nieodkladalny dlugo dlugo, ale...
          Jadlam co mi sie zywnie podobalo, dziecku tez dawalam sprobowac rozne rzeczy, jak juz zaczelo jesc nasze, nie bawilam sie w zadne ekspozycje.
          Nie ma tak, ze na kazde pisniecie sie pojawialam z piersia, ale stosowalam karmienie na zadanie, bywalo, ze co godzina wink
          A co do autora watku, oczywiscie kazdy robi jak uwaza i nie powinien sie sugerowac wylacznie cudzymi opiniami, ale poczytac zawsze warto smile
          • naana26 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 12:57
            nie, nie ja nie krytykuję spania, karmienia na żądanie, bywało że mój też co godzinę chciał pierś. absolutnie nie o to mi chodziło.

            jestem wręcz za "egoistyczną wygodą" jak napisałaś - i zauważaniu też swoich potrzeb i kombinowaniu tak aby dziecko ale też i mama była zadowolona smile

            po prostu myślę że brak normalności. zdrowego egoizmu, myślenia o sobie. Mamy są zapędzane w poczucie winy, jakieś schematy, nowe wytyczne. Kobieta staje się inkubatorem a potem bufetem otwartym 24h/dobę. Myślę że tu się rodzi różnica wg której dla jednych macierzyństwo jest sielanką, dla innych wyrzeczeniem. Wynagradzanym uśmiechem dziecka, ale jednak wyrzeczeniem. Bo nikt nie śmie nie lecieć na piśnięcie, dać modyfikowanego a za pół roku oddać do żłobka, bo zaraz będzie tą złą co nie dba jak należy o potomka.

            Jest jakaś społeczna paranoja obecna w związku ze staraniami, ciążą i dbaniem o niemowlęta i tylko czkeać na czasy, kiedy jedna sąsiadka zakabluje w opiece społecznej na drugą, bo słyszała że matka dała skórkę chleba do ręki zamiast przeprowadzić 3 miesięczną eskpozycję na gluten.
            • pa-ti11 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 13:53
              Szaleństwo zdaje się osiągnęło już zenit.
              Bardzo nieładne jest też niepisane przyzwolenie na obrażanie karmiących butelką. Moja znajoma usłyszała ostatnio od położnej środowiskowej że: "prawdziwa matka karmi piersią i nawet SUKA potrafi wykarmić swoje młode". (znam wiele takich przykładów- a akurat to hasło jest dość popularne)
              Oczywiście również:
              "Prawdziwa matka śpi z dzieckiem, mimo że dziecko nie chce tak spać"
              "Prawdziwa matka nosi w chuście, na rękach się nie liczy"
              "Prawdziwa matka leży w barłogu przez cały dzień i karmi cyckiem, mimo że jest wściekła i szczerze tego nienawidzi."
              Itd. itd.
              • naana26 Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 14:41
                "prawdziwa matka karmi piersią i nawet SUKA potrafi wykarmić swoje młode"

                na to bym odpowiedziała połoznej, ze jak ona lubi karmić jak suka, to niech karmi i sikać też może na trawę, a jak pokarmię butelką, jak człowiek.

                nie mam nic do KP - ale po takim tekście - właśnie widać do jakich sytuacji dochodzi, do jakich podziałów, cóż, smutne.
              • ona_bez_ogona Re: karmienie na zyczenie???? 17.06.11, 08:45
                nawet SUKA potrafi wykarmić swoje młode

                No ale co w tym nieprawdziwego?? nie widziałam jeszcze psa który odstawia młode od piersi.
                • pa-ti11 Re: karmienie na zyczenie???? 17.06.11, 09:46
                  kolejna nawiedzona
                • afro.ninja Odnosnie suk... 17.06.11, 09:46
                  ona_bez_ogona napisała:

                  > nawet SUKA potrafi wykarmić swoje młode
                  >
                  > No ale co w tym nieprawdziwego?? nie widziałam jeszcze psa który odstawia młode
                  > od piersi.

                  Sa takie suczki, albo kotki, wtedy do pracy zabiera sie czlowiek i wykarmi malego ssaka butelka. Jednak o wiele lepiej znalesc mamkę. Jesli kupujecie/bierzecie od kogos szczeniaka, kociaka, pamietajcie, ze nie moze ono byc wczesnie zabrane od matki. Szczeniak musi miec ukonczone osiem tygodni, a kociak najlepiej 14. Ostatnio kolezanka zalila sie ze jej kociak dziwnie sie zachowuje, zapytalam ile ma tygodni, kocie mialo zaledwie szesc tygodni.
                  Psy, koty odstawione wczesniej od matki moga sprawiac spore problemy wychowawcze w przyszlosci, wiec lepiej by byly przy matce tyle ile powinny.
                • syswia Re: karmienie na zyczenie???? 17.06.11, 19:36
                  jakby Ci to wytlumaczyc... skoro nie widzisz oczywistego

                  takie stwierdzenie wypowiedziane przez pielegniarke w trakcie pracy do pacjentki swiedczy o jej bardzo niskiej kulturze osobistej
                  bardzo niska kultura osobista dyskwalifikuje osoby swiadczace uslugi do pracy w zawodzie
                  gdyby mnie polozna czyms takim poczestowala, to dopilnowalambym, zeby albo wyleciala z pracy albo przynajmniej miala grube nieprzyjemnosci i notke w kadrach

                  niestety przyzwolenie na takie traktowanie przez sluzbe zdrowia w Polsce przyczynia sie (moim zdaniem) do niskiej jakosci obslugi w polskich szpitalach i przychodniach, na ktore wszyscy narzekaja w internecie, ale w realu tylko jednostki probuja zrobic z tym porzadek
            • esr-esr Re: karmienie na zyczenie???? 15.06.11, 13:57
              i dokładnie o to chodzi - jednym pasuje chustowanie, innym wózkowanie, jedni śpią z dzieckiem innie nie. to i tak są jedne z naszych najmniejszych problemów w całym procesie wychowywania dziecka, niestety smutne jest to że jak na początku spinamy się nad każdym podanym jogurtem i studiujemy jego zawartość tak potem jest tyle zanidbanych mentalnie i emocjonalnie nastolatków bo rodzice się wypalili na etapie doboru ergonomicznej butelki.
              • yvona73pol Re: karmienie na zyczenie???? 16.06.11, 02:41
                O ludzie....
                Trzeba bylo spytac poloznej, czy zjadala rowniez odchody dzieci, no bo jak suka to juz na calego big_grin big_grin

                Naana, masz racje, tutaj polozne daja jedna rade - po ang "go with the flow" czyli - obserwuj dziecko, siebie, was nawzajem, wypracujcie sobie takie uklady, zachowania, rozwiazania, ktore jak najlepiej was zadawalaja. Ani matka nie jest wylacznie dla dziecka, ani dziecko wylacznie dla matki, tak sie sklada, ze na poczatku sa dla siebie nawzajem i jesli obie strony sa zadowolone, to tym lepiej dla relacji - i poniekad dla postronnych.
                Nie bez powodu mowia tez, ze szczesliwa matka to szczesliwe dziecko.

                Co do chusty, jednym to odpowiada, innym nie, inni nawet nie sprobowali, bo niestety chustotalibki tongue_out jakos odstreczyly. Co komu, chodzi o wygode i matki i dziecka, oczywiscie bez poswiecania zdrowia (pisze o ergonomii, jakbyco wink)
                Poza tym, noszenie to nie tylko rece i chusta, jest manduca, jest mei tai smile
                I sa dzieci glownie lezace big_grin jak ja bylam, wedlug mamy relacji.
              • afro.ninja Re: karmienie na zyczenie???? 17.06.11, 09:50
                esr-esr napisała:

                > i dokładnie o to chodzi - jednym pasuje chustowanie, innym wózkowanie, jedni śp
                > ią z dzieckiem innie nie. to i tak są jedne z naszych najmniejszych problemów w
                > całym procesie wychowywania dziecka, niestety smutne jest to że jak na początk
                > u spinamy się nad każdym podanym jogurtem i studiujemy jego zawartość tak potem
                > jest tyle zanidbanych mentalnie i emocjonalnie nastolatków bo rodzice się wypa
                > lili na etapie doboru ergonomicznej butelki.


                Wiesz ten stan wypalenia zaczyna sie o wiele szybciej. Wystarczy spojrzec na kilkulatki, rodzice bez skrempowania dra sie na nich w sklepie, na ulicy. Tylko na forum niemowle jest tyle postow, na forum male dziecko juz o polowe mniej. Ludzie przyzwyczajaja sie do dziecka i juz sie nie zastanawiaja czy mozna podac to czy tamto...
                • naana26 Re: karmienie na zyczenie???? 17.06.11, 10:55
                  oj tak, święte słowa. że nie wspomnę o podejściu np. do trzeciego czy czwartego z kolei dziecka. uderzy się trudno, płacze - trudno, teraz starszak musi ubrać sie do szkoły itd.

                  ale czy tylko wobec dzieci ludzie się tak zachowują?

                  bóstwo o figurze top model po 10 latach małżeństwa łazi po domu w podomce i bez make upu za to z 30 kilogramową nadwagą a facet który na randki prasował koszule siedzi w brudnym dresie i hepie na pół salonu, a żony ewentualnie spyta co na obiad, bo o rozmowie można zapomnieć. Ile jest takich rodzin?

                  Ludzie się wypalają w stosunku do siebie, dziecka, pracy, wszystkiego. Nie tylko z dziećmi tak jest ale kilkulatków mi żal. Wczoraj podosiłam z ziemi 4 latka z zakrwawionym kolanem. Na moje pytanie gdzie są rodzice powiedział że nie wie i pewnie go zostawili (?!) Oczywiście nie zostawili za to jeszcze dostał zje** z góry na dół, że spodnie krwią zachlastane i czy chodzic nie umie. Takei zachowania wzbudzają we mnie niesamowitą agresję a najbardziej mnie wkurza że 4 lata wstecz pewnie mama nie jadła orzeszków przy KP, a tatuś pytał czy lepsze sa pieluszki z biedronki czy oryginalne pamersiki.
                  • wariamiktoria Re: karmienie na zyczenie???? 17.06.11, 18:18
                    Widzisz 4 latek często nieźle fantazjuje (zostawili mnie), powinien już potrafić chodzić więc rozumiem reakcje rodziców. Na ich miejscu bym przytuliła, przypomniała że trzeba uważać a spodniami bym się nie martwiła.
                    Też się wypalałam bo jeszcze jak dostawałam masę info o niemowlaku tak im dalej tym gorzej. Dlatego założyłam bloga i tam zamieszczam jak znajduję pomysły jak nie być nudnym i znudzonym z dzieckiem. I jestem za jak najszybszym usamodzielnianiem dziecka: młody jak miał 8 miesięcy zaczął wspinać się po drabinkach leżących na zjeżdżalnię a ja musiałam tylko asekurować, jak miał 14 miesięcy to sam obsługiwał wszystkie sprzęty na placu zabaw poza huśtawkami. Mnie denerwowali nadopiekuńczy rodzice/dziadkowie/nianie innych dzieci usiłujący pomóc mojemu samodzielnemu dziecku, tyle że robią to w dobrej wierze. Więc tylko proszę aby pozwolili mu zrobić to samemu bo potrafi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka