19.06.11, 22:00
Mój synek po ledwo skończył trzydniówke dostał aftęsad Jedzenie katastrofa, udaje mi się coś w niego wcisnąć ale to tyle co nic, pić nie chce nicsad
Moje pytanie dotyczy Waszych doświadczeń z tym dziadostwem, jak pomóc dziecku, dodam że smarowanie odpada bo jest głęboko i Mały ma odruch wymiotny (raz się zerzygał i przestałam go męczyć) Ile może się to utrzymywać i czy zmieniło się zachowanie Waszych pociech, bo ja chwilami swojego dziecka nie poznajesad
Obserwuj wątek
    • leniwiec26 Re: afta:( 19.06.11, 23:06
      moja miała coś koło pół roku, gdy przestała nagle jeść z łyżeczki (to był jedyny objaw właściwie), tolerowała tylko mleko - cudem wypatrzyłam to dziadostwo pod językiem, dostaliśmy daktarin oral i po kilku dniach przeszło, wrócił jej też normalny apetyt.
    • w_miare_normalna Re: afta:( 19.06.11, 23:37
      ty sie nie dziw, ze dzieciak reaguje jak reaguje
      sama mialam jakis czas temu afty (zmienialam kolczyk w jezyku widocznie za duzo grzebalam w tej buzi) i teraz sie nie dziwie, ze jak moja po antybiotyku dostaje to jest nie do zniesienia
      przeciez to strasznie boli i przy jedzeniu i piciu, jak i w ogole

      wiadomo, ze jak dzieciakowi wlozysz cala reke do buzi to am odruch wymiotny, ale pielegniarki w szpitalu kazaly mi na sile smarowac i koniec kropka, czy dzieciak zwymiotuje czy nie wazne by mialo mocnow ysmarowane te krosty
      paluch mieszasz w masci i mocno scierasz krosty
      u mnie bywalo, ze mlodej krew pozniej sie pokazywala, ale pediatra mnie uspokoila, ze to normalne

      niestety lepiej pomeczyc dzieciaka chwile i to badziewie wywalic z buzi dzieciaka niz ma sie meczyc kilka dni
      bo moja wlasnie za pierwszym razem keidy sie balam tego ruszyc- miala jakies 4-5 dni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka