Mój synek po ledwo skończył trzydniówke dostał aftę

Jedzenie katastrofa, udaje mi się coś w niego wcisnąć ale to tyle co nic, pić nie chce nic

Moje pytanie dotyczy Waszych doświadczeń z tym dziadostwem, jak pomóc dziecku, dodam że smarowanie odpada bo jest głęboko i Mały ma odruch wymiotny (raz się zerzygał i przestałam go męczyć) Ile może się to utrzymywać i czy zmieniło się zachowanie Waszych pociech, bo ja chwilami swojego dziecka nie poznaje