Dodaj do ulubionych

Nie, no padłam...Przyznac sie która to?

12.07.11, 18:22
allegro.pl/czapeczka-po-kapieli-pilotka-obw-gl-38-2659-i1699894028.html


Nakupowała czapek po kąpieli ?
Bo jednak KTOŚ to kupuje....
ale po co? w lipcu ?
a w sumie co za róznica czy w lipcu czy w grudniu?

Prosze o wyjasnienie po co jest ''czapka po kąpieli'' i czemu ma słuzyc?

Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 kolejna perełka 12.07.11, 18:31
      allegro.pl/kocham-czapki-czapka-pilotka-lato-na-upal-46-51-i1692686078.html

      czapka na upał.....? ok rozumiem, ale po co te klapy na uszach oraz wiązanie na brodzie?
      • mia_siochi Re: kolejna perełka 12.07.11, 18:39
        Moja p.o.teściowa marzy o takiej właśnie czapce dla swojego wnuka.
        Dokładnie takiej- z nausznikami zeby nie zawiało uszu i wiązanej- zeby dziecko przypadkiem nie dało rady się z niej uwolnić.
        • 18_lipcowa1 Re: kolejna perełka 12.07.11, 18:56
          mia_siochi napisała:

          > Moja p.o.teściowa marzy o takiej właśnie czapce dla swojego wnuka.
          > Dokładnie takiej- z nausznikami zeby nie zawiało uszu i wiązanej- zeby dziecko
          > przypadkiem nie dało rady się z niej uwolnić.



          ha ha ha
          przeciez dziecko wygląda w tym jak siedem nieszczęśc!!!!!
          • lafiorka2 Re: kolejna perełka 13.07.11, 23:19
            18_lipcowa1 napisała:
            > ha ha ha
            > przeciez dziecko wygląda w tym jak siedem nieszczęśc!!!!!

            Zawsze zastanawiałam się co kieruje mamą/kobietą ,kiedy kupuje dziecku takie COŚuncertain
        • aretahebanowska Re: kolejna perełka 12.07.11, 18:57
          Że zacytuję klasyka "...uszka się przeziębią, kark zlodowacieje, resztki myśli z mózgu wiaterek przewieje ...". No, bo po mieszkaniach to wiatr hula, że hej, a wiadomo - ruch powietrza (czyli przeciąg) zabija. A jak jeszcze po kąpieli w łazience jest włączony wyciąg, to nie wiem jak wy sobie wyobrażacie takiego noworodka bez czapki.
          • 18_lipcowa1 Re: kolejna perełka 12.07.11, 19:04
            aretahebanowska napisała:

            > Że zacytuję klasyka "...uszka się przeziębią, kark zlodowacieje, resztki myśli
            > z mózgu wiaterek przewieje ...". No, bo po mieszkaniach to wiatr hula, że hej,
            > a wiadomo - ruch powietrza (czyli przeciąg) zabija. A jak jeszcze po kąpieli w
            > łazience jest włączony wyciąg, to nie wiem jak wy sobie wyobrażacie takiego now
            > orodka bez czapki.



            ja nie czaję nadal o co chodzi z tymi przeciągami?
            wlasnie nie tak dawno stoczylam dyskusję ciekawą z wlasną matka
            bo ona mi dziecko przestawiała z przeciągu
            w tymże przeciągu bylo jakies 27st.
            • aretahebanowska Re: kolejna perełka 12.07.11, 19:17
              A myślisz, że ja wiem? Ni cholery nie używałam takich sprzętów.
            • romasubrosa Re: kolejna perełka 12.07.11, 20:44
              ale jezeli przeciag byl to dobrze zrobila, przeciagi pdobnie jak wiatr sa najgorszym wrogiem tak malych dzieci jak i doroslych
              • 18_lipcowa1 Re: kolejna perełka 12.07.11, 20:45
                romasubrosa napisała:

                > ale jezeli przeciag byl to dobrze zrobila, przeciagi pdobnie jak wiatr sa najgo
                > rszym wrogiem tak malych dzieci jak i doroslych


                ale jak w przeciagu jest 30 st to tez??????
                • hanusina_mama Re: kolejna perełka 12.07.11, 20:48
                  18_lipcowa1 napisała:

                  > ale jak w przeciagu jest 30 st to tez??????

                  Też. To na tej samej zasadzie jak leżysz w szpitalu, to nie wolno otworzyć okna, żeby przewietrzyć, chociaż upał i fetor, bo przecież zapalenia płuc dostaniesz.
                  • 18_lipcowa1 Re: kolejna perełka 12.07.11, 20:49

                    > Też. To na tej samej zasadzie jak leżysz w szpitalu, to nie wolno otworzyć okna
                    > , żeby przewietrzyć, chociaż upał i fetor, bo przecież zapalenia płuc dostanies
                    > z.
                    >


                    domyślam sie
                    i dzieci spocone w czapach ucza sie regulowac swoja temperature
                  • polsz Re: kolejna perełka 13.07.11, 13:55
                    ależ dowaliłaś. Nawet na sali trzeba od czasu do czasu wietrzyć. W takim zaduchu warunki do rozmnażania się wirusów i bakterii są idealne. Myślenie, które zaprezentowałaś już 10 lat temu było krytykowane
                    • polsz Re: kolejna perełka 13.07.11, 13:55
                      miało być 100 lat temu
                    • hanusina_mama Re: kolejna perełka 13.07.11, 15:53
                      polsz napisał:

                      > ależ dowaliłaś. Nawet na sali trzeba od czasu do czasu wietrzyć. W takim zaduch
                      > u warunki do rozmnażania się wirusów i bakterii są idealne. Myślenie, które zap
                      > rezentowałaś już 10 lat temu było krytykowane

                      Chyba zrozumiałeś, że to ironia była. Bo po tym Twoim poście zwątpiłam...
                • romasubrosa Re: kolejna perełka 12.07.11, 20:54
                  fakt nie napisalas czy bylo to w domu czy na dworze,
                • mamakalenki Re: kolejna perełka 12.07.11, 20:56
                  Też nie jestem zwolenniczką czapeczek ale co do przeciągów to uważamy nawet takich przy 30 stopniowym upale. A powód jest jeden i bardzo bliski - moja mama. Też gdy była dzieckiem była właśnie w przeciągu i latem i tak ją przewiało że całą prawą stronę jej sparaliżowało. Do dziś ma nie czuje prawej strony twarzy. Przypuszczam że gdyby kiedyś medycyna była tak rozwinięta jak kiedyś to wszystko było by ok. Ale co do przeciągów to my uważamy.
                  • 18_lipcowa1 Re: kolejna perełka 12.07.11, 20:56
                    gdy była dzieckiem była właśnie w przeciągu i latem i tak ją przewiało że ca
                    > łą prawą stronę jej sparaliżowało. Do dziś ma nie czuje prawej strony twarzy.

                    jesooo
              • lafiorka2 Re: kolejna perełka 13.07.11, 23:22
                A moja szwagierka(,dziecko 2letnie) drze sie jak ktoś do łazienki wejdzie jak ona małą kąpie bo "przeeeeeciąg robisz!!!!!!"
                big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                • romasubrosa Re: kolejna perełka 13.07.11, 23:40
                  Tobie rowniez nie byloby przyjemnie jakbys wyszla z cieplej kapieli a ktos Tobie drzwiami podmuch zrobil,
                  • ciociacesia ja tez sie dre 13.07.11, 23:42
                    jak sie kapie a ktos mi okno otwiera w kuchni i czuje jak mi cale cieplo z lazienki w kilka sekund wywiewa
                  • lafiorka2 Re: kolejna perełka 18.07.11, 11:02
                    Okna pozamykane,latem ?gdzie tu zimno?!uncertain
        • andzialipka Re: kolejna perełka 21.07.11, 08:07
          Hahaaa moja mama za to samo je uwielbia! Każe mi zabierać taką na każdy spacer jak by wiać zaczęło smile jednak co dziecko to inne, ale babcie się nie różnią :]
      • hanusina_mama Re: kolejna perełka 12.07.11, 19:04
        18_lipcowa1 napisała:

        > allegro.pl/kocham-czapki-czapka-pilotka-lato-na-upal-46-51-i1692686078.html
        >
        > czapka na upał.....? ok rozumiem, ale po co te klapy na uszach oraz wiązanie na
        > brodzie?

        Jak to po co? Nie wiesz??? Przecież dziecko do 2 r.ż. nie może wychodzić na dwór bez czapki zakrywającej uszy. A wiązanie po to, żeby się przypadkiem nie odsłonił fragment tego ucha, bo dzieci od razu mają chore uszy, jak zetkną się ze świeżym powietrzem.
        • mia_siochi Re: kolejna perełka 12.07.11, 19:56
          Moja p.o. teściowa ma dodatkową teorię: dziecku należy czapką chronic ciemiączko!!!
          • hanusina_mama Re: kolejna perełka 12.07.11, 20:37
            mia_siochi napisała:

            > Moja p.o. teściowa ma dodatkową teorię: dziecku należy czapką chronic ciemiączk
            > o!!!

            W sumie... racja!!! Że też sama na to nie wpadłam. Jednak czasem warto słuchać teściowych big_grin
        • polsz Re: kolejna perełka 13.07.11, 13:58
          lepiej w ogóle nie wypuszczaj dziecka przed ukończeniem dwóch lat z domu
        • hanusina_mama Re: kolejna perełka 13.07.11, 15:59
          hanusina_mama napisała:


          > Jak to po co? Nie wiesz??? Przecież dziecko do 2 r.ż. nie może wychodzić na dwó
          > r bez czapki zakrywającej uszy. A wiązanie po to, żeby się przypadkiem nie odsł
          > onił fragment tego ucha, bo dzieci od razu mają chore uszy, jak zetkną się ze ś
          > wieżym powietrzem.
          >

          Uprzejmie donoszę, iż powyższy post powstał dla jajec i miał na celu przytoczenie zabobonu, powtarzanego od wieków w mojej rodzinie. Wyjaśniam, bo chyba niektórzy potraktowali go poważnie.
          • 18_lipcowa1 Re: kolejna perełka 13.07.11, 17:43

            > Uprzejmie donoszę, iż powyższy post powstał dla jajec i miał na celu przytoczen
            > ie zabobonu, powtarzanego od wieków w mojej rodzinie. Wyjaśniam, bo chyba niekt
            > órzy potraktowali go poważnie.
            >
            >
            tak jak i moje
            zapewne potraktowali to ci najinteligentniejsi i na poziomie
      • atrapcia Re: kolejna perełka 12.07.11, 20:06
        E, nie jest tragicznie. Zawsze jeszcze mogłaby być podszyta futrem, albo przynajmniej polarem... smile
      • ciociacesia zasadniczo po to 12.07.11, 21:04
        > czapka na upał.....? ok rozumiem, ale po co te klapy na uszach oraz wiązanie na
        > brodzie?
        klapy zeby sie uszy nie spiekly, wiazanie zeby nie trza bylo jej co 3 sekundy zakladac
        • hanusina_mama Re: zasadniczo po to 12.07.11, 21:07
          ciociacesia napisała:

          > klapy zeby sie uszy nie spiekly, wiazanie zeby nie trza bylo jej co 3 sekundy z
          > akladac

          A zabierasz noworodka/niemowlaka na takie słońce, żeby mu się mogły uszy spiec???
          • 18_lipcowa1 Re: zasadniczo po to 12.07.11, 21:13

            > A zabierasz noworodka/niemowlaka na takie słońce, żeby mu się mogły uszy spiec?
            > ??

            nie ale wiatr, oraz słonce podstepem dostaja sie do uszu noworodka
            czyniac tak spustoszenia, hulają że hej- w budzie, pod kocami i czapą
            • ciociacesia owszem zabieram niemowlaka na slonce olaboga 12.07.11, 21:26
              np 6, 7 i 8 mies dziecko to nadal niemowle, i owszem zabieram takie dziecko na slonce olaboga. w wozku skubane nigdy jakos siedziec nie chcialo, wiec buda wozka wiele nie pomoze
              • atrapcia Re: owszem zabieram niemowlaka na slonce olaboga 13.07.11, 20:57
                O filtrach UV słyszała?
                • falka32 Re: owszem zabieram niemowlaka na slonce olaboga 14.07.11, 11:43
                  A od kiedy smarowanie każdego centymetra skóry niemowlęcia trudnozmywalnym i na ogół wodoodpornym szuwaksem jest zdrowsze, niż założenie cienkiej bawełnianej czapki na godzinę? Ja na przykład jak się nie chcę opalić, to zakładam na siebie coś, zamiast się smarować cała i potem lepić. Kapelusze letnie dorośli ludzie noszą też nie z lęku przed przeciągiem.
                  • atrapcia Re: owszem zabieram niemowlaka na slonce olaboga 14.07.11, 19:19
                    trudnozmywalnym i na ogół wodoodpornym szuwaksem

                    Eeeee... Zmień filtr bo ja jakoś nie mam tego problemu. I tak, jest zdrowsze - dziecko się nie przegrzewa, nie poci i później nie choruje z "przewiania".
                    • ciociacesia co najwyzej dostaje wysypki 15.07.11, 21:16
                      od skladnikow kremu
    • lidek0 A co Ci to przeszkadza? 12.07.11, 19:04
      nie Twoje dziecko więc o co chodzi?
      • 18_lipcowa1 a co ci przeszkadza mój wątek? 12.07.11, 19:09
        nie twój wątek wiec o co ci chodzi?
    • malgosiek2 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 19:21
      I suuuper tekst ".....Niezbędna dla noworodków......"
      No po prostu "bajka" uncertain
      • monika8630 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:03
        Widziałam fajna koszulke dla dziecka ...z info o tresci
        ,,NIE ZAKRYWAM USZEK BO NIE LUBIE,NIE WIĄŻE CZAPEK BO SZNURÓWKI MAM W BUTACH!!!
        PEWNA HAFCIARKA WYSZYŁA SWOJEMU DZIECKU...BO TEŚCIOWA WŚCIPSKA...
    • romasubrosa Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:14
      ja mialam jedn podobna, a i owszem uzywalam przez 1 miesiac po kapieli, gdyz urodzilam zima.
      • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:35
        romasubrosa napisała:

        > ja mialam jedn podobna, a i owszem uzywalam przez 1 miesiac po kapieli, gdyz ur
        > odzilam zima.

        no ale kąpalas dziecko na dworzu tak ?
        • romasubrosa Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:40
          tak kapalam na dworzu bo mieszkam w igloo i wanienka niemiescila sie w domku smile
          • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:43
            romasubrosa napisała:

            > tak kapalam na dworzu bo mieszkam w igloo i wanienka niemiescila sie w domku smile


            nie, bo no serio
            co z tego ze urodzilas zima? bo nie rozumiem - urodzone zimą dziecko ma zakladaną czapke po kapieli, po co ?
            po co?
            • romasubrosa Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:49
              przez glowe ucieka najwiecej ciepla z organizmu, a zima byla ostra u nas na wschodzie
              • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:50
                romasubrosa napisała:

                > przez glowe ucieka najwiecej ciepla z organizmu, a zima byla ostra u nas na wsc
                > hodzie


                nie masz grzania w domu?
                • romasubrosa Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:55
                  daj spokoj w igloo zeby mi sie chalupa rozpuscila smile
                  • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:57
                    romasubrosa napisała:

                    > daj spokoj w igloo zeby mi sie chalupa rozpuscila smile


                    głupio ci co ?
                    • romasubrosa Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:59
                      nie wogole smile
                      • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:04
                        romasubrosa napisała:

                        > nie wogole smile

                        ta jasne
              • hanusina_mama Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:01
                Widzę, że masz takie schizy jak ja kiedyś big_grin Też mi się wydawało, że jak zima to zimno i trzeba grubo ubierać. Musiałam to sobie dopiero na spokojnie przemyśleć jaka to głupota była, bo w zimie za oknem zimno, ale mamy włączone ogrzewanie i ok. 22 st, a w lecie niby gorąco, a w domu max 20st.
                https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10722;30/st/20110111/n/Hanusia/dt/6/k/c4ff/age.png
                • ciociacesia u mnie zima jest jakies 14 12.07.11, 21:11
                  w porywach do 18 z lodowatymi przeciagami. jak slysze 'wlaczone ogrzewanie i 22 stopnie' to mam ochote klac. bo wszyscy se mieszkaja w bloku z centralnym ogrzewaniem
                  • hanusina_mama Re: u mnie zima jest jakies 14 12.07.11, 21:16
                    ciociacesia napisała:

                    > w porywach do 18 z lodowatymi przeciagami. jak slysze 'wlaczone ogrzewanie i 22
                    > stopnie' to mam ochote klac. bo wszyscy se mieszkaja w bloku z centralnym ogrz
                    > ewaniem

                    A ja se nie mieszkam w bloku, ale fakt - ogrzewanie gazowe fajowa sprawa. Do niedawna miałam piec na wyngiel. Jak se nie napaliłam to se tyż miałam 14 st. Ale wtedy na szczęście nie miałam noworoda w chacie.
        • zuzann-a Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 08:36
          Na dworze lipcowa, na dworze!
          • lafiorka2 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 23:25
            zuzann-a napisała:

            > Na dworze lipcowa, na dworze!


            Ech...A już myślałam,że tylko ja to zauważyłamwink
    • deela Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:17
      no ja mialam i co? mialam czapke po kapieli - uzywana przez jakis tydzien
      i uj ci do tego takoz i twoim fankom big_grin
      • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:36
        deela napisała:

        > no ja mialam i co? mialam czapke po kapieli - uzywana przez jakis tydzien
        > i uj ci do tego takoz i twoim fankom big_grin

        czemuz mnie to nie dziwi? hm
        • deela Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 13:35
          bo od czasu jak zaszlas i urodzilas zjadlas reszte rozumu a i nie byl to za obfity posilek?
          • pomi-dorka Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 00:10
            deela - lubię to!
    • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:21
      moja koleżanka ma teorię że takie czapki na upał są świetne bo mają daszek więc dają cień no i zakrywają uszy więc nie ma oparzeń ...

      pewnie to prawda tylko że głowa po zdjęciu czapki jest mokra, więc taka opcja wydaje mi się być jeszcze gorsza niż łepetyna bez czapki ale pod budką/parasolką

      ale ja tego jeszcze nie przetestowałam smile
    • olik81 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:24
      ostatnio (przypominam lipiec,nawet jak pochmurno to przeciez duszno jak cholera) widze jak babcia obok stoi z wozkiem
      dziecko (ok 4-5 m-cy) siedzi spokojnie
      nagle babcia doznaje olsnienia i naklada mu czapke
      dziecko zaczyna wyc a babcia do niego: no co sie stalo,czemu placzesz
      moja mama nie wytrzymala (powiedzialam jej potem po co sie wtraca) i do baby: placze bo mu pani czapke w taki upal naklada!
      baba na to:ale przeciez wieje!

      no tak,w lipcu,na poludniu polski wieje......
    • natalinek.j Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:37
      Cienkie bawełniane czapeczki 2 szt., są wśród rzeczy potrzebnych do porodu do szpitala. Dziwi Cię to, że noworodkowi się zakłada??? W szpitalu (2 razy rodziłam i w innych szpitalach) położne prosiły zakładać po kąpieli. Jak córkę po naświetleniach położne ubierały to też zakładały czapkę i jeszcze wrzeszczały jak ktoś nie przygotował.
      Na prawdę nic zabawnego, ani dziwnego w tym nie widzę.
      • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:41
        natalinek.j napisała:

        > Cienkie bawełniane czapeczki 2 szt., są wśród rzeczy potrzebnych do porodu do s
        > zpitala.

        gdzie? w Polsce?
        Bo ja w UK nie mialam.

        Dziwi Cię to, że noworodkowi się zakłada???

        No dziwi. Zwłaszcza jak latem 30 na dworzu, a zimą tyleż samo nachajcowane w domu.


        W szpitalu (2 razy rodziła
        > m i w innych szpitalach) położne prosiły zakładać po kąpieli.

        No hm jak połozne maja pojecie o czapkach takie same jak o laktacji to sie nie dziwie...

        Jak córkę po naśw
        > ietleniach położne ubierały to też zakładały czapkę i jeszcze wrzeszczały jak k
        > toś nie przygotował.
        > Na prawdę nic zabawnego, ani dziwnego w tym nie widzę.


        Naprawde? A ja widze.
        • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:45
          jak latem 30 na dworze to Tobie może być gorąco a noworodkowi, który nie potrafi regulować temp. ciała, może być zimno

          jak będzie miał tyle lat co Ty to też będzie chodził bez czapy
          • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:46
            panna.w.drodze napisała:

            > jak latem 30 na dworze to Tobie może być gorąco a noworodkowi, który nie potra
            > fi regulować temp. ciała, może być zimno
            >
            > jak będzie miał tyle lat co Ty to też będzie chodził bez czapy


            naprawde uwazasz ze noworodkowi bedzie zimno w głowe latem w 30st?
            kto ci takich głupot nagadał?
            • chusteczka4 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 16:34
              dla mnie to ty lipcowa jestes glupotą:p
            • iwonkocia czapki latem 13.07.11, 19:48

          • hanusina_mama Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:50
            Jak jest 30 st na zewnątrz to i noworodek sobie poradzi. A w betach i czapach to co najwyżej się przegrzeje, bo nie umie się ochłodzić.
            • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:51
              hanusina_mama napisała:

              > Jak jest 30 st na zewnątrz to i noworodek sobie poradzi. A w betach i czapach t
              > o co najwyżej się przegrzeje, bo nie umie się ochłodzić.


              masakra jakaś
            • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:56
              jakich betach i czapach? w bodziaku na krótki rękaw i cienkim pajacu+cienka czapka

              no ale rozumiem że zakładałaś tyle na dziecko stąd takie zdanie na ten temat smile
              • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:04
                panna.w.drodze napisała:

                > jakich betach i czapach? w bodziaku na krótki rękaw i cienkim pajacu+cienka cza
                > pka

                ale czemu tylko w cienkim pajacu i bodziaku na kr rekaw skoro zimno i nie umie uregulowac sobie temp?
                • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:27
                  bo szkoda mi na beta z pierza, spłukałam się na czapkach smile
              • hanusina_mama Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:05
                panna.w.drodze napisała:

                > jakich betach i czapach? w bodziaku na krótki rękaw i cienkim pajacu+cienka cza
                > pka
                >
                > no ale rozumiem że zakładałaś tyle na dziecko stąd takie zdanie na ten temat smile

                Zamierzałam, bo myślałam, że tak trzeba big_grin
                Położne mnie nawróciły na dobrą drogę big_grin
        • jombusiowa Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 07:07
          U mnie w szpitalu jak główka była lekko przykryta teterką to lekarka urządziła mi awanti-że po co to mu na głowę zaszlo-lekarka z tych wiekowychsmile
        • iwonkocia czapki w uk 13.07.11, 19:45
          rodzilam w uk. polozne zalozyly noworodkowi czapke. taka welniana. ale po okolo 2h juz zdjely. albo sama zdjelam nie pamietam
        • duzeq Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 15.07.11, 20:40
          > > Cienkie bawełniane czapeczki 2 szt., są wśród rzeczy potrzebnych do porod
          > u do s
          > > zpitala.

          (Lipcowa):
          > gdzie? w Polsce?
          > Bo ja w UK nie mialam.

          > W szpitalu (2 razy rodziła
          > > m i w innych szpitalach) położne prosiły zakładać po kąpieli.

          (Lipcowa):
          > No hm jak połozne maja pojecie o czapkach takie same jak o laktacji to sie nie
          > dziwie...

          A ja w Holandii mialam. Dziecie styczniowe dostalam z czapeczka, ktorej to czapeczki uzywalam pod nadzorem czegos w rodzaju poloznej przez bodaj dwa tygodnie. Tak, w domu. Tak, po kapieli.

          No i co ty teraz sobie z argumentami o tej zacofanej Polsce zrobisz?
      • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:43
        noworodek a niemowlak to chyba jednak różnica ... też biorę czapki do szpitala
        • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:43
          panna.w.drodze napisała:

          > noworodek a niemowlak to chyba jednak różnica ... też biorę czapki do szpitala


          w lipcu?
          • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:48
            w sieprniu lub wrześniu, zależy smile

            biorę, bo wystarczy poczytać o fizjologii noworodka a jeśli to za trudne to pomyśleć że skoro całe życie mieszkałam w 37 st. C to w 30 będzie mi zimno w gołą głowę
            • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:50
              panna.w.drodze napisała:

              > w sieprniu lub wrześniu, zależy smile
              >
              > biorę, bo wystarczy poczytać o fizjologii noworodka a jeśli to za trudne to pom
              > yśleć że skoro całe życie mieszkałam w 37 st. C to w 30 będzie mi zimno w gołą
              > głowę


              masakra
              • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:53
                nie bądź dla siebie taka krytyczna smile
            • zuzann-a Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 08:41
              panna.w.drodze napisała:

              > w sieprniu lub wrześniu, zależy smile
              >
              > biorę, bo wystarczy poczytać o fizjologii noworodka a jeśli to za trudne to pom
              > yśleć że skoro całe życie mieszkałam w 37 st. C to w 30 będzie mi zimno w gołą
              > głowę

              Jezu, powiedz, że żartujesz!
              • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 11:58
                nie, dlaczego smile dla wszystkich pieniaczek - proponuję ogolić sobie głowę przy 7 st C, przyzwyczaić się a jak będzie 0 wyruszyć na spacer, udanej przechadzki!
                • zuzann-a Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 12:09
                  Hmm, ale dlaczego przy 7st., mowimy o temp.ok 30st, wiec ja proponuje abys Ty ogolila sobie glowe przy 37st a jak spadnie do 30 zalozyla czapke, udanej przechadzkismile
                  • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 12:18
                    bo 7 st i spadek do 0 jest bardziej obrazowe smile

                    sama po sobie widzisz jak trudno jest pojąć różnicę temperatur smile
                    • aretahebanowska Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 12:36
                      Otóż, specjalistko od fizjologii noworodków. Reakcja organizmu stałocieplnego (nawet tak słabo wyregulowanego jak organizm noworodka) jest zupełnie inna przy zmianie z 37 na 30, a zmianie z 7 na 0 stopni. U zmiennocieplnych też to zresztą inaczej wygląda.
                      • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 14:24
                        rozwiń temat smile i mnie uświadom: jak reaguje organizm dziecka przy zmianie z 37 na 30 w porównaniu do rekacji starego z 7 na 0, bardzo jestem ciekawa.

                        przypominam że rozmawiamy tu o ssakach - ptaki mnie nie interesują smile pozostałe kręgowce także nie, nie wspominając o bezkręgowcach smile
                        • aretahebanowska Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 14:56
                          No, wiem, że nie rozmawiamy o jaszczurkach. Temperatury 30-37 stopni to temperatury, w których organizm nie musi uruchamiać żadnych systemów obronnych. Innymi słowy - nie są to warunki stresu. Owszem notuje się niewielkie zmiany w metabolizmie, ale przy spadku z 37 do 30 raczej spowalniamy systemy broniące przed wysoką temperaturą. W zakresie 0-7 sytuacja jest zupełnie inna. To już jest stres termiczny. U niemowlaków pełną parą pracuje brunatna tkanka tłuszczowa, produkując ciepło. Tego nie ma w tych wysokich temperaturach, bo wtedy broniąc się przed wzrostem temperatury ciała, pocimy się. U noworodków z obroną przed wzrostem temperatury jest inaczej niż u dorosłych, bo mają niedojrzały układ krążenia i nawet jeśli w całym ciele teperatura jest odpowiednia, kończyny mogą wydawać się chłodne. Ale dogrzewanie takiego noworodka spowoduje tylko dalszy wzrost temperatury centralnych części ciała i niewielki stosunkowo wzrost temperatury kończyn.
                          • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 15:26
                            rozumiem, ale ja nie upieram się i nigdzie nie pisałam że noworodek tak samo zareaguje na spadek przy 37 jak i 7 st C, podałam pomysł na sprawdzenie jak on może się czuć smile

                            I wiem że łatwo go i przegrzać i oziębić, znam z teori oznaki jednego i drugiego, co raz napotykam inf. o niewydolnym układzie krążenia i ośrodku termoregulacji i powiem Ci że jest dla mnie oczywistą sprawą że czapkę dla noworodka trzeba wziąć. On sobie może nie poradzić.

                            i tak mi jeszcze wpadło do głowy że gdybym urodziła w 36tc wsadzili by ją do inkubatora, po co? przecież jest 30st na dworze, więc po co ten inkubator - tylko dla zapewnienia odpowiedniej wilgotności?
      • olik81 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:54
        natalinek.j napisała:

        > Cienkie bawełniane czapeczki 2 szt., są wśród rzeczy potrzebnych do porodu do s
        > zpitala.

        ja mialam na liscie tez krem do brodawek z dopiskiem mustela-czyli co musze miec tylko TEN???!!!!

        mnie tez kazaly karmic ,nie dokarmiac itd

        wiec co?co napisza to mam brac?co powiedza mam robic?a co ja mam 2 latka?

        ze polozne krzyczaly-u mnie krzyczaly jak matki dzieci w becikach przykrywaly jeszcze kocem
        o czapeczkach nie wspomnialy a jak rodzialm w tym roku w maju to snieg padal za oknem!
        wiec jakies glupie te polozne
        syn do dzis nie mial czapki na glowie i zyje
        • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:03

          > ze polozne krzyczaly


          tego w ogole nie czaje
          zeby polozna na mnie krzyczala...?
          >
          • natalinek.j Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:53
            Krzyczały to przenośnia, myślałam że piszę do inteligentnych osób - przecież proste, że nie krzyczały w dosłownym znaczeniu, bo kto by dał na siebie krzyczeć......
            Rodziłam 29 września, to po pierwsze, po drugie czapka jest po kąpieli, czyli jakieś 10min. żeby dziecko nie odczuwało aż tak bardzo różnicy temperatur..... no ale po co ja tłumaczę. Przecież Ty wiesz lepiej co jest dobre dla wszystkich dzieci na świecie również tych które po kąpieli mają 35,2. nawet tych które są wcześniakami itd. Mówimy tu o noworodkach a nie niemowlaku 7-dmio kilowym. Jak leżałam w szpitalu to na obchodzie neonatolog kazała dziewczynie żeby ubierała na śpiochy dodatkowo skarpety, bo dziecko miało ciągle zimne aż sine stopy.
            I skoro taka jesteś pewna, że dziecko nie odczuwa zmiany temperatury, to powiedz, po co w ogóle je ubierać po kąpaniu, niech se na golasa leży NOWORODEK, a co tam.
          • judyta227 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 18:06
            myślisz ze wszystkie rozumy pozjadałaś?
            Szkoda ze nie klepki ktorych ci najwyrazniej brakuje
      • atrapcia Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 21:07
        No patrz, ja nie miałam takich wytycznych. W ogóle w tym szpitalu mieli zdrowe podejście do noworodków, nie wymyślali głupot.
    • kosher_ninja Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:44
      Te po kąpieli miałam, bo do szpitala były potrzebne. I tam dla świętego spokoju zakładałam na jakieś 5 minut. Ściągało się to samo z głowy zresztą bardzo szybko.
      A dzisiaj miałam pierwszy komentarz o biednym niemowlęciu bez czapki smile
      "Przepraszam panią, że ja się tak wtrącam, ale czy nie powinna pani założyć dziecku czapki? Bo uszka przewieje..."
      Byłam kiedyś ofiarą przewiania ucha. Bolało jak jasna cholera. Ale wtedy był WIATR! A dzisiaj nawet listki się nie poruszały. To co miało zawiać? Może mój oddech?
      • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:46
        kosher_ninja napisała:

        > Te po kąpieli miałam, bo do szpitala były potrzebne


        masakra...co w tych szpitalach sie dzieje...?
        • hanusina_mama Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 20:54
          W moim szpitalu akurat to położne mnie hamowały przed zakładaniem na dzidziuche czapy i 3 warstw ubrań.
          • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:06
            hanusina_mama napisała:

            > W moim szpitalu akurat to położne mnie hamowały przed zakładaniem na dzidziuche
            > czapy i 3 warstw ubrań.

            ja rodzilam w Uk
            w ...pazdzierniku olaboga!!!
            nigdy nikt o czapce nie wspomnial, ani po kąpieli, ani do kąpieli , są tez ponoc czapki ..do samochodu
            dziecko jak nawet owijaly w kocyk, to tak ze glowa wystawała
            olaboga!!!
            • romasubrosa Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:08
              to tak samo jak z dietami dla matek karmiacych u nas "to tego nie jedz, to tamtego nie jedz" a w uk odwrotnie
              • natalinek.j Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:58
                No dziwne, bo mi na dzień dobry powiedzieli, że mam jeść wszystko oprócz cytrusów. I dopiero jak będzie jakaś dziwna reakcja to odstawić. Ja nawet ogórka kiszonego w 4 dobie zjadłam (dostałam od pielęgniarki).
                • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 22:20
                  nawet ogórka kiszonego w 4 dobie zjadłam (dostałam od pielęgniarki).

                  big_grin
                • atrapcia Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 19:20
                  Ja nawet ogórka k
                  > iszonego w 4 dobie zjadłam (dostałam od pielęgniarki).


                  To tak w nawiązaniu do tych cytrusów? ;D
            • hanusina_mama Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:13
              Bo to w UK było. To się nie liczy.
              A tak poważnie - właśnie przykład dzieci chowanych w UK przytoczyła na pogadance p dr neonatolog w szpitalu. Mówiła, że jak bawi się grupka dzieci to od razu widać, które są polskich imigrantów. Jak tylko zaczyna robić się nieco chłodniej, to polskie dzieci od razu mają zakładane czapki, rajstopy pod spodnie i ciągle chodzą usmarkane. A tubylcy nadal w krótkich rękawach i bez czapek i o dziwo nie chorują. Tylko nie wiem, czy to tak całkiem serio było, czy tylko tak mówiła, żeby znaleźć argumenty do swojego wystąpienia np "Nie przegrzewać"
              • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:41
                może te smarki i z z tych rajstop, chociaż wydaje mi się że nie w tym rzecz bo smile
                znajoma rodzila w Szkocji, miasteczko nadmorskie, to jej dziecko wlaśnie przez położne zostalo inaczej ubrane niż dzieci matek szkockich smile potem na spacerach także mówiła że zimno, ostry wiatr od morza a dziecko szkockie, urodzone w tym samym czasie gołe nogi wystawia z wózka. Jej powiedziano aby ubierała cieplej.

                Akurat nie jest to osoba która koloryzuje więc jej wierzę.

                Także nie przesadzajmy bo to nie jest tak mega hopla na punkcie ubierania wink co niektóre matki i babki przeginają, ale nie ogólniajmy ze skoro w UK jest tak i siak wiec jest lepiej, bo oni się znają a my nie smile
              • iwonkocia mowila calkiem serio 13.07.11, 19:57
                syna ubieram po angielsku zeby sie nie wyroznial. co do usmarkania,to wszytskie tak samo usmarkane, polskie czy angielskie
            • olik81 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:16
              lipcowa
              w Uk to,w Uk tamto
              nie jaraj sie tak
              w UK kazdy sobie rzepke skrobie,nikogo nie obchodzi jak bedziesz ubierac dziecko,karmic itd
              nikt sie nikomu nie wtraca i niezagalada do wozka wscibsko

              no chyba zeby powiedziec szczerze ze fajne,ladne,ma podobne w domu,ma tez malego wnuka itd
              takie zdawkowe gadki jak to maja angole w zwyczaju
              ale to wszystko wynika z innej mentalnosci

              jak rodzilam drugie dziecko w Pl(pierwsze na wyspie) to bylo to w nowym szpitalu
              wszyscy pieja jak super, czysto a ja....no normalnie,bez szalu ,na wyspie zapytali czy mi muzyka odpowiada i natezenie swiatla w PL nawet wody do picia nie dali i zdziwieni ze pewnych rzeczy z "listy" nie mialam(z premedytacja nie wzielam!)
    • annajustyna Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:10
      Mam i nawet uzywam.
    • mikams75 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:17
      znam domy gdzie zima jest 17-18 stopni i wowczas bym kladla czapeczke noworodkowi po kapieli.
      A ta druga to dla mnie czapa na jesien.
      • mikams75 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:19
        dodam jeszcze, ze po takich watkach zaczelam zagladac w wozki i patrzec jak sa dzieci ubrane, wczesniej mi to do glowy nawet nie przyszlo. I dzisiaj wlasnie (u nas 30st) zobaczylam dziecko w czapie z nausznikami pod kocem. Wiec jednak cos w tym jest.
        • annie_laurie_starr Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:48
          Matko kochana - jakiez trzeba miec nudne i bezsensowne zycie zeby po allegro buszowac w poszukiwaniu takich cudow. I tylko po to zeby napisac o tym na forum.
          • lukrecja34 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:58
            no nie? a do tego fanki na forum mało orgazmu ze szczęścia nie dostają bo idolka spłodziła kolejny idiotyczny wątek uncertain
            • anias9 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 22:51
              Nie no, prosze was, naprawde jeszcze ktoras na powaznie bierze te wypociny lipcowej??? Mnie tam tylko szkoda baby, a mogla byc fajniuchna gdyby tylko zdrowa psychicznie byla...
              Do autorki: Leczyc sie trzeba kolezanko droga, naprawde. Wszedzie te czapki kolezanka widzi. I umeczone, zgrzane, przepocone dzieci, i matki co lataja i zabieraja z przeciagow, zeby nie zawialo.. A lyknela by kolezanka jakiegos procha i od razu byloby latwiej zyc. A jak nie rozumie, ze temat czapki juz sie "przejadl" to powiem wprost: a swoim dzieciakiem sie zajmij a nie moim i jego czapka!!!
              • panna.w.drodze Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 11:59
                no ale nie wszyscy ją znają wink jak narazie to ją kojarzę od małpy i od czapy tongue_out
            • loki-an Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 22:14
              fakt ,brakuje tylko ołtarzyka dla lipcowej i jej madrosci. a moze lipcowa posmiejesz sie ze mnie, bo od wrzesnia tez mam czapke na glowie.
    • jusiakr Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 21:51
      Nie wiem po co czapeczka po kąpieli, ale muszę się przyznać, że taką "na upał" to posiadam. Co by dziecku słońce w tą łysą łepetynkę nie przygrzało. Nie jest to dokładnie taka sama czapka (moja była z jakiejś sieciówki). Materiał jest taki jak w przypadku kapelusików.
      A co do szpitala, to u mnie odwiedziny odbywały sie na korytarzu, no i tam były straszne przeciągi. Nawet wydawało mi się, że dziecku przydałaby się cienka czapka na te odwiedziny (sama chodziłam w grubym szlafroku), ale byłam tak przerażona kruchością noworodka, że bałam się mu ją ubrać. wink No i był bez czapki.
    • nadika84 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 12.07.11, 22:20
      moje dziecko chodziło w czapce w pomieszczeniu 1 dzień. zaraz po urodzeniu (koniec września) potem gdzieś się ta czapeczka zawieruszyła i było z gołą głową. potem położne nawet po kąpaniu nie zakładały. w domu też nie zakładałam nigdy. wycierałam włosy ręcznikiem i tyle. za 5 minut i tak już były suche.

      na dwór gdy świeci słońce zakładam dziecku czapkę ale nie ze strachu o wiaty i grożne podmuchy mroźnego powietrza z lodówek hipermarketu tylko właśnie od słońca. ale mała ma kolorowy kapelusz z duzym rondem. uszy są na wierzchu i nie ma wiązania pod szyją (zawsze ich nienawidziłam w dzieciństwie i nie zamierzam tym katować dziecka)

      skarpet moje dziecko też na razie nie nosi. staruszki z osiedla były tym przerazone, ale już przywykły. mała jak dotąd tylko raz miała katar (zaraziła się od jakiegoś dziecka w przychodni)
    • futro.1 Re: lipcowa 12.07.11, 23:05
      ciekawe co ty masz pod czaszką; próżnię?
      • 1maja1 Re: lipcowa 12.07.11, 23:28
        natalinek.j napisała:

        > Cienkie bawełniane czapeczki 2 szt., są wśród rzeczy potrzebnych do porodu do s
        > zpitala.

        gdzie? w Polsce?
        Bo ja w UK nie mialam.

        no widzisz Lipcowa, w Twoim UK nie mialas, a ja w moim UK mialam (Slough). Cora urodzona w zeszlym roku podczas upalnego czerwca. W nocy przyszla polozna badac temp dziecka, no i wyobraz sobie pyta sie mnie czy mam czapeczke dla dziecka (mialam), kazala nalozyc, bo malej temp spadla. No niewyobrazalne, skandal, kaza zalozyc czapke w UK!!!
        • merci77 lipcowa 12.07.11, 23:35
          ja myślałam,że już podjęłaś terapie na Sreberku,a jednak nie...szkoda,mogliby Ci tą próżnie pod czaszką-(jak ktoś ładnie ujął ) wypełnić w końcu
          tongue_out
          • mia_siochi Re: lipcowa 13.07.11, 10:00
            Co to jest "terapia na sreberku"?
            • aretahebanowska Re: lipcowa 13.07.11, 10:36
              Srebrzysko - to taka część Gdańska. Jest tam cmentarz i szpital psychiatryczny. Raczej chodziło o to drugie. Lipcowa w Gdańsku mieszka, zdaje się.
              • mia_siochi Re: lipcowa 13.07.11, 10:43
                Aaaaa...
                Dzięki wink
        • w_miare_normalna Re: lipcowa 13.07.11, 07:56
          jak ja rodizlam moja (czerwiec 2008) to byly takie ypaly, ze szok, a na sali noworodki co drugi w czapce smile
          moja natomiast nie miala na glowie i kazdy patrzyl na mnie jak na UFO smile
      • blaue777 Re: lipcowa 13.07.11, 17:27
        Raczej obsesję i za dużo wolnego czasusmile
    • olik81 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 07:15
      tak mi sie nasunelo
      nie jestem zwolenniczka czapeczek,kocykow polarowych i zupek z butelki ale kazdy robi jak chce
      gdy tu tak porownywane sa "zwyczaje" w chowaniu dzieci w roznych krajach to to co mnie uderza w Polsce to bardziej jakas taka wrogosc matek do siebie
      zagrabanica idaca matka z dzieckiem bywa zagadywana przez staruszki,inne matki(gadka o pogodzie,dziecku,grzecznosiowa wymiana zdan itd)
      w PL matki przechodzace obok siebie nawet sie do siebie nie usmiechna
      raz to taka pancia z wozkiem popatrzyla sie na mnie jak na kosmite ze sie do niej usmiecham jak sie mijalysmy,mine miala jakbym jej faka pokazala
      w poczekalni u lekarza,na placu zabaw jedna na druga patrzy,slowem sie nie odezwie,do dziecka obcego nie zagada jak ja zaczepia itd tylko obczajka-ktora co ma,jaki wozek,czyli pali prowadzac wozek itd
      normalnie chamstwo prosze pana
      • iwonkocia olik81 13.07.11, 20:12
        ja na wakacje do polski przyjechalam do mamy i jak wozkiem jade, to tak na mnie wszyyscy wrogo spogladaja jakos...chyba sie odzwyczailam...no i w polsce nikt ani razu nie zachwycil sie moim dzieckiemcrying(( A W Anglii co krok sie do nas usmiechaja podziwiaja...mysle sobie moze jednak nieladne to moje dziecko czy co(a ja msylalam,ze taka sliczna jestsmile))
        • beata_i_fasolka Re: olik81 21.07.11, 09:33
          Iwonka, u nas jest dokladnie to samo. Idac po moim miescie ulicami wiele ludzi sie usmiecha, mowia ze Mateusz jest taki ladny blondsek a w Polsce jedynie sasiadki zatrzymywaly sie zeby pogratulowac i zobaczyc Mlodego. Nikt obcy nawet sie nie usmiechnal. Zal troche tej polskiej mentalnosci uncertain
      • perd-ido Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 14:28
        Nie wiem olik w jakim miejsu Ty mieszkasz, ze matki sa faktycznie takie jak piszesz??...W moich stronach tylko nieliczne geba w obloki patrza jak je mijam z wozkiem. Zdecydowana wiekszosc sie usmiecha- gdy ja sie usmiechne, albo same szukaja konktaktu wzrokowego!big_grin. W poczekalni do lekarza tez zawsze zdarza mi sie pogodac z jakas mamusia.
    • od.czasu.do.czasu Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 08:41
      Oj lipcowa, lipcowa...
      Ja zakładałam noworodkowi czapkę po kąpieli.
      Nie miałam w domu w środku zimy plaży.
    • naana26 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 13:09
      Mnie bardziej interesuje:

      - po co szukasz na allegro czapek do kąpieli i w ogóle czapek skoro mamy upalny lipiec
      - dlaczego pytania co to jest czpka po kąpieli nie zadasz ów sprzedawcy, on jako osoba prowadząca sprzedaż wytłumaczył by ci to najlepiej.

      Pytanie zadaj też w każdym szpitalu - gdzie każdy noworodek ma zakładaną cienką bawełnianą czapkę. każdy. twojego przynieśli ci w pampersie?
      • aretahebanowska Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 13:25
        > Pytanie zadaj też w każdym szpitalu - gdzie każdy noworodek ma zakładaną cienką
        > bawełnianą czapkę. każdy.
        Nie w każdym. U mnie mowy nie było o czapkach.
        > twojego przynieśli ci w pampersie?
        Nawet nie, bo na golasa - sama ubierałam, i jednego i drugiego.
        • yvona73pol Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 13:49
          No nie, ja nie mialam w domu zadnej czapeczki po kapieli, a tu w zimie nie ma letko, bo domy/bloki nie maja ogrzewania. Wyszli z zalozenia, ze skoro temperatura spada "tylko" do 2-3 stopni, to nie potrzeba (w domu wtedy jest jakies 10-12 zaznaczam); na czas kapieli farela, a jak trzeba to mozna troche potrzymac w reczniku i kocu, zeby dobrze wysechl. No i ubrac, w spiochy i tyle.
      • iwonkocia naana26 13.07.11, 20:05

        przeciez ta cala lipcowa to wynajeta jest. zeby cos sie na forum dzialo. i fajnie smile
      • zuzann-a Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 09:34
        naana26 napisała:
        > Pytanie zadaj też w każdym szpitalu - gdzie każdy noworodek ma zakładaną cienką
        > bawełnianą czapkę. każdy. twojego przynieśli ci w pampersie?

        Hmm, moj nie mial zalozonej, serio, serio.
        • mia_siochi Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 09:47
          Mój też nie.
          • iwonkocia Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 09:48
            a moj miałsmile i to w UK!!!
    • ola_mi Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 15:43
      po pierwsze, w zyciu by mi nie przyszło do głowy aby sledzic sprzedaż czapeczek bawełnianych z klapami na uszy czy bez, jeżeli jej bym nie potrzebowała. A Tobi skąd taki pomysł przyszedł do głowy?

      Po drugie chcesz wiedziec kto i po co je kupił, jest opcja na Allegro: zadaj pytanie, wyslij e-mail do uztkownika.

      Po trzecie: te z klapami na uszy: może ktos akurat jedzie nad morze i potrzebuje dla sowjego dzieciaka a wieczorne spacery brzegiem morza, kiedy to może wiać niemiłosiernie. sama spacerując z mężem miałam kaptur na głowie, bo miałam wrażenie że wiatr jednym uchem wlatuje a drugim wylatuje.

      po czwarte:Ty to chyba sie nudzisz.
    • judyta227 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 16:54
      Najbardziej kretyńskie wątki na całej gazecie to zakłada tylko lipcowa, nawet gazeta_mi_placi jest daleko w tyle.
      Dziewczyno weź sie za jakas prace, za naukę, za coś pożytecznego
      Zycie nie polega na rozliczaniu matek z tego co zakladają swoim dzieciom i kiedy, jak wychowują i jakie mają zasady. Każda wychwuje, ubiera, zabawia i karmi jak chce.
      Taka jestes podobno swiatowa i inteligentna a w swoich postach schodzisz na dno żenującego poziomu.
      Nic ci do tego czy kryśka założy czapkę po kąpieli czy jej nie zalozy, chcialas zalozyc blyskotliwy watek ale ci sie nie udalo, potwierdzasz brak jakiejkolwiek inteligencji
      matka idealna, a bzdety takie wypisuje ze az głowa boli, berecik chyba uwiera

      • beata_i_fasolka Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 17:42
        judyta227 napisała: ... berecik chyba uwiera

        Ja bym powiedziala ze uwiera ja ta czapka z nausznikami dla niemowlat wink)
        • judyta227 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 13.07.11, 18:00
          Cokolwiek ją uwiera na jej miejscu zmieniłabym nick i przestała trollować
          • blaue777 Uwielbiam czapki:) 13.07.11, 21:32
            Dziewczyny, ale my ją mamy tylko na forum, a pomyślcie, że inni mają z nia też kontakt w realu!
            • lukrecja34 Re: Uwielbiam czapki:) 13.07.11, 21:56
              wypada tylko współczuć-taką tępą idiotkę pod jednym dachem mieć to się idzie pochlastać..
              • 18_lipcowa1 Re: Uwielbiam czapki:) 13.07.11, 21:59
                lukrecja34 napisała:

                > wypada tylko współczuć-taką tępą idiotkę pod jednym dachem mieć to się idzie po
                > chlastać..

                o znowu rynsztok
                ''stara'' tak cię ubodła?
                • lukrecja34 Re: Uwielbiam czapki:) 13.07.11, 22:09
                  proszę cię..za cienka w uszach jesteś..
                  • lukrecja34 Re: Uwielbiam czapki:) 13.07.11, 22:11
                    a że oczywiste jest,że jestem od ciebie starsza i mądrzejsza to żegnam ozięble big_grin
                    • 18_lipcowa1 Re: Uwielbiam czapki:) 14.07.11, 09:49
                      lukrecja34 napisała:

                      > a że oczywiste jest,że jestem od ciebie starsza i mądrzejsza to żegnam o
                      > zięble big_grin


                      no wlasnie to mne dziwi
                      stara a durna
                  • 18_lipcowa1 Re: Uwielbiam czapki:) 14.07.11, 09:49
                    lukrecja34 napisała:

                    > proszę cię..za cienka w uszach jesteś..

                    chyba ty
                • judyta227 Re: Uwielbiam czapki:) 14.07.11, 09:05
                  co z ciebie za matka? patologia
              • hanusina_mama Re: Uwielbiam czapki:) 14.07.11, 14:08
                Kultura wypowiedzi na tym forum doprawdy powalająca...
    • kandyzowana30 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 12:55
      A propos zalecen w UK co wziasc do szpitala :

      Pack your bag for labour: (....)
      -clothes (including a hat) and nappies for the baby

      zrodlo : www.nhs.uk/Planners/pregnancycareplanner/Pages/Packforbirth.aspx

      Czapeczka powtarza sie doslownie we wszystkich poradnikach, ulotkach itd. Zwiazane jest to ze slaba jeszcze regulacja cieplna noworodkow.
      Lipcowa moze po prostu nie rozumialas??
      • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 13:01
        > Lipcowa moze po prostu nie rozumialas??

        ojejejeje może???????
        • marysia_m24 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 21.07.11, 09:59
          Co jak co ale w tej kwestii muszę przyznać rację Lipcowej... Ja co prawda rodziłam w Polsce, ale do połowy ciąży mieszkałam w UK i znajomych z dziećmi tam sporo miałam. I prawda jest taka, że tam zalecają wychodzenie z noworodkiem od razu po powrocie do domu (nie czekać trzy tygodnie nie wiadomo na co tak jak u nas), nikt nie słyszał tam o zapobiegawczym podawaniu wit D, no i baaaardzo rzadko widziałam niemowlę, czy nawet noworodka w czapce. A wieje tam bardziej niż u nas... A to, że mają paracetamol na wszelkie dolegliwości też uważam za bardzo słuszne, bo u nas na wszystko jest rewelacyjny ANTYBIOTYK!!! I powiem Wam, ze obserwując życie tu i tam muszę stwierdzić, ze tamtejsze dzieci na prawdę baaaardzo rzadko chorują, wiem bo miałam z nimi sporo kontaktu, pracowałam tam jako niania... Acha i dla tamtejszych rodziców katar to nie choroba!!!
          Ja dostałam od koleżanki dwie bawełniane czapeczki i przydały sie jedynie do tego, żeby przytrzymywały gazik na główce synka, bo musiałam mu robić okłady na rankę na główce.
          Ale pomimo tego, ze rodziłam w szpitalu w Polsce w lipcu i moje dziecko poza tymi okładami czapki na główce nie miało, to nikt z personelu nigdy mnie nie upomniał zeby tę czapę nałożyć...
      • kandyzowana30 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 13:08
        Jeszcze kilkaa linkow poza oficjalnym NHS z czapeczkami na liscie:
        www.babycentre.co.uk/pregnancy/labourandbirth/hospitalbag/
        www.askbaby.com/packing-your-hospital-bag-for-labour.htm
        www.eparenting.co.uk/pandb/hospital_bag_checklist.shtml
        www.goodtoknow.co.uk/family/153896/Hospital-bag--What-you-need
        itd itd
        • 18_lipcowa1 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 13:17
          yyy przetłumaczysz?
          bo ja nie wiem co to ten hat jest?


          kandyzowana30 napisała:

          > Jeszcze kilkaa linkow poza oficjalnym NHS z czapeczkami na liscie:
          > www.babycentre.co.uk/pregnancy/labourandbirth/hospitalbag/
          > www.askbaby.com/packing-your-hospital-bag-for-labour.htm
          > www.eparenting.co.uk/pandb/hospital_bag_checklist.shtml
          > www.goodtoknow.co.uk/family/153896/Hospital-bag--What-you-need
          > itd itd
    • titerlitury wprowadzanie czegos tak szkaradnego do obrotu 14.07.11, 15:01
      powinno być ścigane z mocy prawa
    • fela_25 Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 14.07.11, 19:26
      ty padłaś na widok tego w internecie, ja padłam jak zobaczyłam to ostatnio na głowie prawie rocznej córki szwagierki , bo troszkę kropił deszcz! mała w miesiącach jesienno-zimowych nosiła to na głowie w domu przy centralnym ogrzewaniu i pozamykanych oknach dodam.
    • jantarowo Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 15.07.11, 19:06
      Prosze o wyjasnienie po co jest ''czapka po kąpieli'' i czemu ma słuzyc?

      jeszcze nie wiem, ale w szpitalu sw.zofii na ich stronie jak byk jest napisane, co zabrac dla siebie i dla dziecka i ta nieszczesna czapka jestsmile wiec jak juz do nich dojade, to zapytam i Ci odpowiem po cosmile
    • mama_zofki Re: Nie, no padłam...Przyznac sie która to? 16.07.11, 08:50
      Ja używałam przez moment.
      W łazience było dość ciepło, a potem wilgotnego noworodka przenosiłam do pomieszczenia, gdzie była dużo niższa temperatura. Był to styczeń. Śmieszne? Nie sądzę.
      Teraz, od kilku miesięcy, moje dziecko nie wie, co to czapka...
      A widuję w upały dzieciaki z czapkami z nausznikami wiązane pod szyją.
      Ale co komu do tego!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka