Dodaj do ulubionych

Rwący ból brodawek!!!!

25.10.11, 11:14
Dzis całą noc nie spałam, teraz też się męczę z powodu strasznego rwącego bólu brodawek. Córka ma 5 tygodni, wisi na piersi długo i często( przystawiam dobrze), od wczoraj pręzy sie przy karmieniu, wciąga i wyciąga pierś, maltretuje je po prostu. Dziś po pornnym karmieniu brodawki były opuchnięte, na sutku pojawiły się pęcherzyki( nie wypełnione niczym) a końcówka sutka chwilkę jest biała, potem normalnie różowa i tak w kółko.( tylko 1 pierś) Dzwoniłam do mojej położnej, niestety nie umiała nic powiedzieć( jak byłam w ciązy i miałam swędzenia rąk i stóp to pierwszy raz słyszała o cholestazie), nie wiem czy zawracać głowę lekarzowi rodzinnemu córki. Czytałam o grzybicy, ale sama nie wiem czyto jest to.Aha córka nie ma pleśniawek.Z góry dziekuję za wszystkie odpowiedzi i proszę nie wysyłajcie mnie do działu karmienie piersią- tu jesteście bardziej aktywne i wierzę,że mi szybko podpowiecie co mam robić.
Obserwuj wątek
    • kamilamrgn Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 11:20
      nie podpowiem Ci co to moze byc - nie jestem lekarzem. ale jak mnie corka poranila (na poczatku zle przystawialam) musialam odpuscic karmienie piersia na 2dni. odciagalam pokarm i dawalam z butelki. po 2 dniach bylo ciut lepiej i nalozylam osłonki na sutki AVENT i karmilam tak przez 3 dni. zagoilo sie przez te 5dni z tego co pamietam.
      oj bol byl straszny!
    • matka_karmiaca Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 11:23
      > Córka ma 5 tygodni, wisi na piersi długo i często( przystawiam dobrze
      > ), od wczoraj pręzy sie przy karmieniu, wciąga i wyciąga pierś, maltretuje je
      > po prostu.

      A zna smoczki? Bo brzmi jak efekt posmoczkowy.

      Na razie to pewnie ból od zmaltretowania, ale jak będzie dalej tak katować, to grzybica jest tylko kwestią czasu.

      Polecam osłonki na piersi (tzw. muszle laktacyjne), dają piersiom odetchnąć między karmieniami, bo latanie topless w celu "wietrzenia" dla mnie było niewykonalne.

      Poczytaj na forum Karmienie Piersią pod hasłami "rwący ból" i "blednięcie brodawki".
      • only_black Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 12:31
        na poranione brodawki polecam maść bepanthen, jest rewelacyjna i skuteczna
    • wasqq Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 13:12
      Miałam podobnie. Z tym że trwało to przez całe karmienie, i bolały mnie często całe piersi a nie tylko brodawki. A kiedy bolały, to brodawki były białe. Odwiedziłam wielu lekarzy, i żaden z nich nie pomógł.
      Dopiero na koniec (gdy Mała miała z 8 miesięcy) poszłam do innego ginekologa, i chyba on trafił w to, co to jest.
      Ten lekarz stwierdził, że mam zmacerowane (rozmoczone) brodawki. Smarowanie brodawek bepanthenem trochę pomagało, chodzenie bez biustonosza też, ale nie rozwiązywało problemu. Problem się skończył, gdy skończyłam karmić. Na szczęście dla mnie Mała zrezygnowała sama z piersi, gdy miała 9 miesięcy (i zaczęła chodzić).

      Spróbuj smarować brodawki bepanthenem, i "wietrzyć". Jeśli to nie pomoże, to może przez kilka dni odciągaj pokarm i podawaj butelką lub łyżeczką. Albo spróbuj nakładek na brodawki. I nie daj dziecku wisieć na piersi.
      To tak na bazie mojego doświadczenia. Mam nadzieję, że ci to przejdzie.
      • kedro-dasos Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 13:22
        Dziękuję za ekspresowe porady. Osłonki silikonowe juz się wyparzają, maśc bepanthen w aptece zamówiona, w razie potrzeby laktator upatrzony. Od rana wietrzę pierś. Minimalnie mniej boli jak o nic nie uwiera. Myślę jeszcze o podaniu smoczka, bo boję się,że wyżyje się teraz na tej jednej bardziej odpornej piersi jeszcze bardziej, ale do końca nie jestem co do niego przekonana.stwierdziłam dziś też,że ból brzucha po cesarce to pikuś w porównaniu z tym bólem.
      • kassia_34 Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 13:23
        Także polecam Bepanthen, pamiętaj jednak aby zmyć go przed przystawieniem dziecka do piersi (info od doradcy laktacyjnego). Kapturki laktacyjne też są bardzo przydatne, chociaż osobiście miałam obawy związane z ich stosowaniem (podobno zakłócają prawidłowe ssanie). W rezultacie stosowałam je tylko przez chwilę po przystawieniu dziecka, gdyż syn bardzo łapczywie zasysał pierś. Po kilku minutach ściągałam osłonkę, aby mógł dalej prawidłowo ssać. Poza tym bardzo często smarowałam sutki maścią Purelan. Jak dla mnie jest super, bo nie trzeba jej zmywać przed karmieniem. Stosowałam także ochronne osłony na piersi firmy Medela, co pozwalało mi wietrzyć piersi i nie biegać po domu z „mleczarnią” na wierzchu. Niestety sprawdziły się bardzo krótko, dopóki z piersi nie zaczęło wyciekać mleko.
        Życzę powodzenia, wiem jaki to potworny ból sad

        https://www.suwaczki.com/tickers/atdc3e5e159asjag.png]
    • heja5 Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 13:27
      a jakich wkładek laktacyjnych używasz? ja tak miałam jak używałam belli. Miałam dużo mleka przez co co chwila musiałam je zmieniać, ale te wkładki zawsze były wilgotne. zmieniłam na chicco i problem zniknął. Dodatkowo można smarować bepantenem - łagodzi ból. Nie proponowałabym odciągania i podawania butelką, a częste wietrzenie i dobre wkładki (chicco, lansinoh, tommy tipy - te z wkładem żelującym).
      Warto też wybrać się do dobrego gionekologa, żeby nie skończyło się zapaleniem sutka - wiem co mówię bo męczyłam się z tym 4 dni i to było straaaaaszne.
    • hebanik82 Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 14:12
      Ja mialam podobnie z tym przebarwianiem sie brodawek i wtedy tez pamietam ze odczuwalam bol. Zwykle bylo to po karmieniu. Mi to minelo chyba po 3 miesiącu, jakos tak. Nic z tym nie robilam, nie smarowalam niczym, lekarzowi tez się nie pytalam. Wydaje mi sie, że jest to od rozbujanej laktacji t.j. jak juz wszystko się wyreguluje to to minie.
      Pamietam jednak, że miłe to nie bylo, dodatkowo czułam "rwanie obu piersi" jak byłam na powietrzu z zimna.
    • 12anna8 Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 15:13
      Nie wiem czy masz to samo co ja ale z opisu wynika ze tak. Co jakiś czas miałam straszny ból sutka ciężki do opisania czułam jak by szczypało piekło i robił mi się pęcherzyk biały a po kilku godzinach miałam uczucie jak by się robił zastój wyskakiwała mi gula na piersi zawsze od jednej strony. Okazało się że miałam niedrożny kanalik. W rozmowie z doradcą laktacyjnym wynikło że udrożnienie robi się u chirurga ale jak to usłyszałam to zamarłam. Więc postanowiłam że muszę pomóc sobie sama rozgrzałam pierś pod bardzo ciepłą wodą (najpier prysznic a potem nalałam sobie wody do wanny i moczyłam ją) masowałam ją i pod wpływem ciepłej wody pęcherzyk mi pękł, mleko leciało strumieniem dosłownie. Nie zdawalam sobie sprawy że może tak mocno lecieć. Takie coś działo mi się średnio 2 razy w miesiącu nie pomagało ściaganie mleka przystawianie maleństwa. Ratunkiem było tylko "przekłucie" pęcherzyka oraz smarowanie sutka maścia puralen- jedyna maść która dawała mi ulgę.
      • aamarzena Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 21:39
        Zdecydowanie lepsza od bepanthenu jest własnie Purelan - to czysta lanolina - plusem jest tez to, że nie trzeba jej zmywac przed karmieniem jak bepanthenu. A wiadomo, że zbyt częste mycie piersi może doprowadzic do zmycia ochronnej bariery z brodawek, więc co maść wyleczy to zmywanie pogorszy. Warto też po każdym karmieniu posmarować brodawke własnym mlekiem.
      • kedro-dasos Re: Rwący ból brodawek!!!! 26.10.11, 09:56
        dziękuje wszystkim za szybkie odpowiedzi, a zwłaszcza 12anna8, gdyż po przeczytaniu o zatkanych kanalikach na dobre sie przestraszyłam i poszłam do pediatry rodzinnego, który stwierdził zatkane kanaliki i początki zapalenia piersi i zalecił rano wizytę u ginekologa. Jako,że ból był przeokropny i nie byłam w stanie dostawić małej zrobiłam gorący okład( prasowałam co chwilkę pieluszkę),ściąganie laktatorem, okłady z zimnej kapusty maść bebepantnen i o 2 w nocy dokładnie ten sam scenariusz. Rano zacisnęłam zęby, podałam pierś, córka wyciągnęła wszystko, troszkę się nad piersią znęcając,ale zgrubienia na razie zniknęły, opuchlizna też, więc ginekologa na razie odpuszczam.
    • gonia28b Re: Rwący ból brodawek!!!! 25.10.11, 16:57
      kedro-dasos napisała:

      Z góry dziekuję za wszystkie odpowiedzi i proszę nie wysyłajcie mnie do działu karmienie piersią- tu jesteście bardziej aktywne i wierzę,że mi szybko podpowiecie co mam robić.


      ale ten wątek i tak w końcu trafi na forum "Karmienie piersią", ponadto pomaga tam ekspert.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka