Dodaj do ulubionych

Boję się używać SUSZARKI

30.05.04, 13:29
Wiem,że było o niej już kilka wątków ALE:
1.CZy nie boicie się wysuszyć delikatnej skórki dziecka?
2.Jak długo używacie suszarki ,by ulżyć maleństwu w kolce?
3.Nakrywacie czymś brzuszek?
4.Rozmawialiście o tym z lekarzem?
5.Od ilu tygodni można jej używać?
Obserwuj wątek
    • bea.bea Re: Boję się używać SUSZARKI 30.05.04, 21:41
      jeśli boisz się używać suszarki , to może warto przykładać do brzuszka ciepłe
      pieluszki tetrowe, takie świeżo wyprasowane
      • gosia_d Re: Boję się używać SUSZARKI 31.05.04, 08:34
        W aptece do kupienia są takie żelowe okłady w torebkach, Nexcare,w różnych
        rozmiarach. Ogrzewa się je kilka minut w gorącej wodzie, potem pakuje w
        specjalną ochronkę i na brzuszek. Trzyma ciepło dłużej niż wyprasowana.
        pieluszka. A co do suszarki to nie ma przeciwwskazań do jej użytkowania moim
        zdaniem żadnych. Ja mam taką z regulowanym ciepłem, grzałam nia brzuszek mojej
        córci, oczywiście ubranej, nie goły brzuszek. Mam jednak wrażenie że pomagał
        bardziej szum niż ciepło. Ale to robiło na niej wrażenie tak do połowy 3
        miesiąca życia, teraz już jej nie usypia jedynie ciekawi.
        Pozdrawiam
        • panbert Re: Boję się używać SUSZARKI 31.05.04, 15:11
          Witam
          Ja też jestem zdania że na dziecko bardziej wpływa dźwiek suszarki a nie
          ciepło. Kilka razy kładłem suszarkę obok łóżeczka i efekt był taki sam jak przy
          grzaniu dziecka. A jeśli boisz sie zbytnio ogrzac dziecko to najlepiej cały
          czas machać dosć energicznie suszarką, strumień ciepłea jest wtedy bardziej
          rozrzedzony.
    • izuchna3 Re: Boję się używać SUSZARKI 01.06.04, 15:17
      Ja też w pewnym momencie (ok 3 tygodnia)zaczęłam używać suszarki do ogrzewania
      brzuszka (przez ubranko) podczas ataku kolki, aż pewnego dnia musiałam odebrać
      telefon i zamiast wyłączyć i odłożyć suszarkę położyłam ją na podłodze.
      Ponieważ mały nie płakał pozwoliłam sobie na dłuższą pogawędkę a po jaj
      zakończeniu w łóżeczku ujrzałam grzecznie leżącego synka wsłuchanego w dźwięk
      suszarki. W ciągi kilku następnych dni sprawdziłam, że to kojące działanie
      posiada nie ciepełko, ale dźwięk suszarki. Po tym eksperymencie nagrałam na
      kasetę dźwięk suszarki i włączałam gdy mały zaczynał płakać - efekt
      rewelacyjny. Czasami, gdy byłam poza domem sama naśldowałam suszarkę, delikatne
      szyyy... przy uszku Kubusia i już się uspokajał. W samochodzie dobre rezultaty
      włączona na wysokie obroty dmuchawa. Na szczęście od tygodnia (po ukończeniu
      2,5 mc) Kubuś nie ma już kolek i wszystko co związane z suszarką poszło w
      zapomnienie.

      Mama Kubusia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka