Witam!
Mój syn 25 skończy dwa miesiące. Mamy problemy z karmieniem, tzn. mały krztusi się co chwilę. I zanosi się powietrzem. Ale to zanoszenie jest nie tylko podczas karmienia. Potrafi np. leżeć wykąpany w łóżeczku już do spania i nagle słyszę takie długie zaciągniecie się powietrzem, opisać to ciężko, ale wygląda to tak jakby np. tonący nagle wydostał się nad powierzchnię wody i zaczerpnął gwałtownie powietrza. Dzieje się tak bardzo często, przy karmieniu i przy normalnym leżeniu, tak samo jak np. nosze go do odbicia. Generalnie w każdej sytuacji. Często też zaciąga tak powietrze po tym jak przełknie np. ślinę a przełyka ją bardzo głośno.Mówiłam o tym lekarzowi (jemu akurat umiałam to zademonstrować na sobie

) i stwierdził wiotkość krtani i ewentualnie mówił że może to byc czasem spadek cukru, więc kazał 3x dziennie smoczka zamoczyć w glukozie. Na początku ta glukoza pomagała wydawało mi się, że mały jakby zaciągał się rzadziej. Teraz niestety robi to nagminnie. Czytałam o tej wiotkości krtani i tam piszą o świście. Pytałam wczoraj położną o jaki świst chodzi a ona mi powiedziała, że ten świst to takie świszczenie w krtani i że zanika jak się dziecko położy w łóżeczku a pod materacyk coś podłoży żeby główka była pod kątem. Mały tak właśnie śpi od początku bo ulewał, a zaciąganie nadal jest. I nie świszczy mu nic w krtani. Nie wiem czy to na pewno wiotkość dlatego pytam was, może któraś z mam też miała taki problem

ja jestem ogólnie zrozpaczona, bo nie mam pewności czy to np. efekt bezdechu? Ale nie zauważyłam, żeby mały tracił przed tym oddech jak go w dzień obserwuję. Oddycha normalnie i jeden taki oddech nagle zaciągnie. Nie robi się przy tym siny ani nic, ale brzmi to przerażająco. Nawet moja mam się ostatnio przeraziła jak jej tak na rękach kilka razy się zaciągnął

Napiszcie proszę czy myślicie że to może być wiotkość krtani? Jeśli nie to do jakiego lekarza z tym uderzyć? Co to w ogóle może być?

jestem załamana bo czasem mam wrażenie, że on się po prostu udusi

Poradźcie coś