06.04.12, 12:53
Moje 6 tygodniowe niemowle trochę "furczało"przy oddychaniu. W nosie nic nie było widać, usta zamkniete. Wzięłam fride i spróbowałam odciągnąć to coś. Wylazł żółtawy, galaretowaty glutek - nawet spory. Na razie śpi, oddycha normalnie.Czy to oznaka kataru? Nie wiem czy powinnam umawiać się już do lekarza. Boję się,że złapie coś w przychodni. Jakie są oznaki przeziębienia?Czy dziecko normalnie ssące i mające zamkniete usta moze być zakatarzone?
Obserwuj wątek
    • kw0 Re: katar? 06.04.12, 21:26
      Wydaje mi się, że jak każdy człowiek również niemowle mimo, że nie ma kataru to od czasu do czasu musi mieć oczyszczony nosek. Obserwuj Maleństwo czy może oddychać przez nosek. W razie karatu najlepsza jest sól morska i częste oczyszczanie noska.
      Ja mojej córce codziennie wyciągam coś fridą, mimo że nic nie widac, oddycha normalnie, ale jak wyciągam to jestem zdziwiona rozmiarami glutków, a kataru oczywiście nie ma.
      • aleksandra1977 Re: katar? 07.04.12, 10:50
        kw0 napisała:

        > Wydaje mi się, że jak każdy człowiek również niemowle mimo, że nie ma kataru to
        > od czasu do czasu musi mieć oczyszczony nosek. Obserwuj Maleństwo czy może odd
        > ychać przez nosek. W razie karatu najlepsza jest sól morska i częste oczyszczan
        > ie noska.
        woda morska, a nie sol.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka