Jestem już prawie na mecie...poród lada chwila...różne uczucia mi towarzyszą, obawa, niecierpliwość, ciekawość, podniecenie...raz płaczę, raz się śmieję, istna huśtawka emocji...i zaczęłam zastanawiać się jak to będzie jak już malec pojawi się w swoim domku...jego pierwszy dzień...jak to będzie wyglądało...jak jak będę się z tym czuła...jak po wylądowaniu małego kosmity zapewne! Jak u Was to wyglądało?

Dodam, że to moje pierwsze dziecko. Na co się nastawić? na co przygotować? Dajcie dobre rady