Dodaj do ulubionych

Krzyżowanie nóżek

11.09.12, 09:33
Witam Chciałabym prosić o poradę. Moja córka ma 5 miesięcy. 2 tygodnie temu zauważyłam,że leżąc na plecach,na brzuszku krzyżuje sobie nóżki. Poczytałam w internecie i niektórzy piszą,że to normalne, ale wyczytałam też,że może to świadczyć o wzmożonym napięciu mięśniowym. U mojej córki oprócz krzyżowania nóżek nie zauważyłam żadnych objawów napięcia. Powiedziałam o swoich obawach mężowi. Stwierdził,że szukam dziecku chorób. Ponieważ niedługo miała być wizyta u pediatry stwierdziłam,że poczekam co powie lekarz. Do tej pory nie miałam do niej zastrzeżeń. Na wizycie pediatra nawet nie spojrzała dokładnie na dziecko tylko wypisała skierowanie do neurologa. Pytałam ją z 15 razy czy to jest konieczne to stwierdziła,żeby profilaktycznie neurolog to zobaczył. No i od tego dnia w domu mam sajgon. Mój mąż zadzwonił do mojej mamy,która stwierdzila,zobaczywszy dziecko,że mi się nudzi. Pokazują mi strony na których piszą jak neurolog bada dziecko i pytają czy chce narazić na to córkę. Już sama nie wiem co robić. Proszę powiedźcie,czy to jest normalne? Dodam,że dziecko krzyżuje nóżki,ale kolana ma ugięte. Przepraszam za mój długi wpis.
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Krzyżowanie nóżek 11.09.12, 10:18
      Z jednej strony: przesadzasz. O ile nie krzyżuje zawsze i wszędzie, to jest najprawdopodobniej ok.
      Z drugiej strony: pediatra wypisał skierowanie (co nie znaczy, że coś dziecku jest, ale nie potraktował cię jak histeryczkę tak jak własna rodzina).
      Z trzeciej strony: rodzina zamiast cię wspierać, podkopuje twoje nikłe poczucie matczynej kompetencji.

      Jeślibym miała ułożyć problemy wymienione w wątku, to na pierwszym miejscu czepliwa rodzina, drugi: twój brak wiary w siebie jako matkę, trzeci: problem z dzieckiem (do wyjaśnienia przez neurologa, najprawdopodobniej nic nie jest)

      Mając pierwsze dziecko masz prawo zamartwiać się najmniejszymi pierdołami. Taki urok bycia matką. Lekarze są po to, by twoje wątpliwości rozwiać. Z czasem będziesz lepiej rozróżniała prawdziwe problemy od nie problemów. A na razie powinnaś ustawić do pionu małżonka. A teściową olej i rób swoje.
    • heja5 Re: Krzyżowanie nóżek 11.09.12, 14:52
      Gadanie rodziny wpuszczaj jednym uchem a wypuszczaj drugim. A męża ustaw do pionu - co to za zachowanie "jak nie zrobisz tak jak ja chcę to zadzwonię do Twojej mamy" - dziecinada. Wizyta u neurologa to nic strasznego, nikt nie łapie dziecka za stopy i nie podnosi do góry nogami, nie dźga kolcem żeby sprawdzić odruchy itp. inne straszne historie, które Twoja rodzina znalazła.
      Idź, a będziesz spokojniejsza.
      Moje dziecko u neurologa było kilka razy i nie wiele te wizyty różnią się od wizyt u pediatry. Lekarz sprawdzi stan napięcia mięśni, odruchy, czy nie ma asymetrii, itp., ewentualnie zleci jakieś dodatkowe badania w razie wątpliwości (np. usg przez ciemiączkowe), pokarze jak prawidłowo pielęgnować, nosić bobasa.
      Co do ułożenia nóżek to gdyby dziecko krzyżowało je, zawsze mając wyprostowane nogi, to mogłoby to świadczyć, że coś jest nie tak, natomiast przy ugiętych kolanach ja bym się nie martwiła.
      Głowa do góry i pamiętaj żeby wierzyć swojej intuicji, a nie słuchać "dobrych" rad i podszeptów.
      _
      https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bpx9ikb7exete.png
    • beata_i_fasolka Re: Krzyżowanie nóżek 11.09.12, 17:29
      Moj Syn od urodzenia krzyzuje nogi, Tzn zaklada stope na stope ze tak powiem.
      Ostatnio przegladalam zdjecia jak byl Maly i jak mial tydzien to juz mial nogi skrzyzowane.
      Nawet wczesniej, jak byl jeszcze w brzuchu to tak robil.
      I nigdy, przez mysl mi nie przeszlo ze to moze byc jakas oznaka choroby. Lekarz Go widzial wiele razy i nigdy nie wspomnial slowem o tym.
      Nie martwilabym sie na Twoim miejscu a rodzine brzydko mowiac olala.
    • ichi51e2 Re: Krzyżowanie nóżek 12.09.12, 12:13
      Wizyta u neurologa to nic takiego - nasza pani neurolog bardzo mila. Jedyny problem to taki ze zeby sie dostac do neurologa (bo u pediatrow obecnie panuje spychologia - krzyzuje nozki -neurolog, zgina sie na boczek? - neurolog) to trzeba sie niezle naczekac. My bylismy wlasnie bo dziecko sie skrecalo. Pani neurolog tylko spojrzala na dziecko i dodala od siebie ze ma tez porazona czesc nerwu twarzowego (ja sie nie zorientowalam myslalam ze taki ma usmiech krzywy) - dostalismy skierowanie na usg (ktore wykazalo asymetrie komor i po ktorym dostalam fazy ze dziecko dostanie wodoglowia... no ale na razie super i juz o tym zapomnialam) Fajne w wizycie bylo to ze doktor pokazala jak cwiczyc z dzieckiem, jak nosic i tzw pozycje kolyski. Cwiczenia to glownie masowanie i machanie lapkami - troche bylam zniesmaczona ze terminy 3miesieczne zeby sie dowiedziec ze mam dziecku reka machac...
      • ichi51e2 Re: Krzyżowanie nóżek 12.09.12, 12:18
        oczywiscie teksty "wyrosnie z tego" "taki jego urok" "widac tak ma" byly na porzadku dziennym. W ogole na usg mi powiedzieli ze to wszystko sie ocenia w kontekscie ciazy i porodu - jak byl spokojny porod bez przydusznenia dziecko dotlenione etc to inaczej sie patrzy niz jak byly komplikacje. Ja bym poszla do neurologa bo sie przynajmniej czegos dowiesz i uspokoisz no i bedziesz wiedziec co mowic kiedy tesciowa po raz nty zapyta "a dlaczego on/ona..."
    • justinna82 Re: Krzyżowanie nóżek 12.09.12, 22:39
      Bardzo dziękuję za odpowiedzi i za słowa wsparcia.smile Tak jak radziłyście zapisałam córkę do neurologa. Postanowiłam nieprzejmować się rodziną i ich gadaniem,tylko pójść i mieć spokojną głowę. Jeszcze raz dziękujęsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka