Kurcze, może ja jakaś inna jestem, ale dużo łatwiej mi po prostu podać pierś, a zjeść swój obiad, jak mała śpi. BLW nam średnio wychodzi, mała dość często się krztusi, ostatnio się dławiła miękkim jabłkiem pieczonym! przy mojej mamie, na imprezie rodzinnej, ku przerażeniu wszystkich zebranych. Szybka akcja z podniesieniem do góry nogami uratowała sytuację. Może jednak dziecko jest niegotowe? Zaczyna sama siadać, całkiem nieźle siedzi u nas na kolanach. Ma dolne jedynki, górne wyjdą w ciągu tygodnia jakoś.
No ale z kolei bawić się w papki?
Ech, poradźcie coś, bo trochę w kropce jestem i tracę zapał