Dodaj do ulubionych

nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m-ca

05.02.13, 14:36
Kurcze, może ja jakaś inna jestem, ale dużo łatwiej mi po prostu podać pierś, a zjeść swój obiad, jak mała śpi. BLW nam średnio wychodzi, mała dość często się krztusi, ostatnio się dławiła miękkim jabłkiem pieczonym! przy mojej mamie, na imprezie rodzinnej, ku przerażeniu wszystkich zebranych. Szybka akcja z podniesieniem do góry nogami uratowała sytuację. Może jednak dziecko jest niegotowe? Zaczyna sama siadać, całkiem nieźle siedzi u nas na kolanach. Ma dolne jedynki, górne wyjdą w ciągu tygodnia jakoś.
No ale z kolei bawić się w papki?
Ech, poradźcie coś, bo trochę w kropce jestem i tracę zapał sad
Obserwuj wątek
    • pucio09 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 15:22
      Dziecko ma 7,5 m-ca i pije tylko mleko? Z niecierpliwością czekałam, aż młoda będzie mogła wcinać coś nowego, obserwować jej miny, reakcję. Fajne jak może poznawać nowe smaki, konsystencje. U nas idzie powolutku bo często ją wysypuje, ale to alergik. A nie chce Ci się ugotować dziecku zupy? Takiej, że i Ty zjesz?
    • arya82 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 15:23
      Nie, chyba nie jestes inna wink Ja tez mam dni, ze mi sie odniechciewa i nie wiem co dalej.
      U mnie jest ciut inaczej. Synek ma tez dokladnie 7,5 mca, tylko my mamy diete mieszana. Jemy zupke na drugi posilek, na trzeci - razem ze mna szama warzywa, albo owoce w kawalkach, na czwarty przeciery owocowe. O ile przeciery i zupki wsuwa juz praktycznie cala porcje (najczesciej). To BLW mu jeszcze nie idzie, 80 procent jedzenia sluzy mu do zabawy, uwielbia rozciapac wszystko co mu dam i przeciskac przez piastke, rzucac, badac etc, malo z tego to jest prawdziwe jedzenie. Jak juz je to czasem sie ksztusi, ale rzadko. Mysle sobie, ze jakbysmy byli tylko na BLW to dziecko za duzo by sie nie najadalo, a chetne do jedzenia raczej jest, tylko ta metoda moim zdaniem jakos powolnie wchodzi.

      Jednak ma takie dni, ze nie chce jest nic co mu sama przygotuje, czy przecier, czy kawalki, czasem je zamiast tego sloiczki, czasem nie, albo tylko owocki przez pare dni a kazdym warzywem pluje. Wtedy mi sie wydaje, ze stoimy w miejscu, bo chce mu i miesko i inne nowe rzeczy podac i nie wiem co robic. Patrze sie na ksiazki, rozpiski zywieniowe itd (wiem ze nie powinnam) i takie mam wtedy wrazenie, ze nie ogarniam i tez wolalabym wtedy cyca podac. Co gorsza, cyc go ostatnio zaczyna nudzic....

      Ale z drugiej strony, juz chyba jest spora roznica od tego co bylo na poczatku, i moze kiedys dojdziemy do normalnego jedzenia, jak tu dziewczyny pisza, ze dzieci niektore tak zaczynaja byc w wiekszosci bezproblemowe dopiero kolo roczku, to jakos lepiej do tego podchodze
    • monocle Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 15:25
      A cóż to za wielka zabawa ugotowanie dziecku obiadku? Gotujesz, blendujesz 20 min roboty. To się tylko wydaje kłopotliwe.
      BLW to dla mnie lekkie przegięcie, a nie lubię skrajności. Ja stosowałam metodę mieszaną, były i papki i jedzenie w łapkach, jestem bardzo zadowolona, bo syn bardzo ładnie je, gryzie, żuje, odgryza kawałki kanapki itp. Blendera od dawna nie używam, dość szybko gniotłam jedzenie widelcem, płynnie weszliśmy w kawałki, grubsze kasze, ryż, mięso i inne.
      Pierś nadal jest hitem, jest idealna kiedy dziecko jest chore i traci apetyt, bo odmawia innych pokarmów, a piersi nigdy.
      Ogólnie uważam, że wybrałam dobrą drogę dla nas.
      > ostatnio się dławiła miękkim jabłkiem pieczonym! przy mojej mamie, na
      > imprezie rodzinnej, ku przerażeniu wszystkich zebranych.
      Ładnie musieliście wyglądać w oczach zebranych wink
    • mama-na-obcasach28 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 15:44
      Powinnaś jak najbardziej już rozszerzać dietę Małej. A kiedy będzie gotowa jak nie będziecie próbować? Nagle sama nie wymyśli że jest coś takiego jak jedzenie z łyżeczki wink Trochę cierpliwości smile Poza tym, jak tylko się da, to powinno się wprowadzać jedzonko z łyżeczki. Wiem że to uciążliwe czasem (sama przy karmieniu mojego niespełna 5 miesięcznego synka mam wszystko najczęściej w kolorze marchewki wink ). Twoja córeczka powinna już jadać inne rzeczy. Wtedy nie będzie wyskoków takich jak na wspomnianej imprezie wink
      Trening czyni mistrza. Posmakuje pewnych rzeczy i też będzie Wam łatwiej. A jak nie chce Ci się codziennie gotować to możesz co drugi dzień dać Jej jedzonko ze słoiczka smile
      Wprowadź choć jeden posiłek inny niż mleko, nie czekaj aż córeczka będzie miała roczek wink

      A, jeszcze kwestia, kiedy Mała się zachłyśnie, odwróć Ją poprostu lekko główką do dołu i ruchem posuwistym staraj się poklepać po pleckach. Będzie mniej drastycznie wyglądało niż podnoszenie nóżkami do góry, bezpieczniejsze i skuteczniejsze wink
      Powodzenia smile
    • aleksandra1357 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 15:49
      Ja bym została przy zwykłym jedzeniu, żadnych papek. Ale dorośli też jadają czasem coś miękkiego: kaszę gryczaną, jajecznicę, rozgniecione ziemniaki, zupy-krem, buraczki, szpinak. Te rzeczy możesz dawać też dziecku łyżeczką, jeśli chce. Na początek po jednej łyżeczce, na spróbowanie. Ja chce więcej, to dać.
      Ja bym rozszerzała dietę bez parcia i stresów, podsuwając smakowite kąski i patrząc na reakcję. I nie przejmuj się nagonką. Dziecko do roku spokojnie może być tylko na Twoim mleku, jeśli nie wykazuje zainteresowania jedzeniem. Ale powinna mieć do tego jedzenia dostęp, do zdrowego jedzenia, niekoniecznie niemowlęcego.
      Tak więc rzucaj ochłapy swojego obiadu na blat krzesełka dziecka i do roku patrz na reakcję smile
    • panizalewska Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 15:52
      Postaram się zbiorczo odpowiedzieć:
      Młoda nie jest tylko na mleku, jak jesteśmy oboje z mężem to wspólnie jemy posiłki. Mała uwielbia chlebek wszelakiej maści (piekę w domu najczęściej), z masłem najlepiej wink Teraz bawiłyśmy się awokado. Poznała jabłko, w różnych postaciach i konsystencjach, zupę z dyni, brokuły z pasją rozsmarowała po połowie mieszkania wink jajecznico-omlet wcina widelcem, pije wodę z kubeczka. A, i jeszcze owsiankę ze mną wcina, na kefirze z suszonymi owocami. Więcej grzechów nie pamiętam. Jaglanej na moim mleku nie chciała. Nie daje się karmić, musi sama łyżeczkę, widelec, sama łapką. Efekt w mieszkaniu wiadomo jaki.
      Nie są to jakieś powalające ilości.
      Dzisiaj chyba to ja mam po prostu regres, bo młoda wyciąga łapki i otwiera dziobka do wszystkiego, co jemy wink Tak mi trochę ręce opadają, bo młodzież wymagająca dużo czasu i zachodu, w zabawie, z jedzeniem tym bardziej, a trafiła mi się robota, która wymaga dłuższego skupienia i lipa. A i chata się sama nie ogarnie i nie ugotuje itp.
      I chyba w ogóle bardziej muszę się wyżalić, bo już piórkuję z młodą sama całe dnie.
      • aleksandra1357 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 16:03
        Moim skromnym zdaniem rozszerzasz dietę wzorowo smile
        Nie rozumiem tylko, czemu to rozszerzanie diety ma Ci zabierać czas. Jest wręcz przeciwnie: dajesz dziecku kość kurczaka z resztami mięsa i zyskujesz pół godziny dla siebie smile
      • pucio09 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 16:04
        Pokupuj słoiczki, gotuj i mroź zapasy, jest mnóstwo fajnych stronek z przepisami. Spokojnie, niedługo będzie jadła ładnie sama. Fajnie, że chce próbować wszytskiego. Jeśli nie ma żadnych alergii to olej schematy i podrzucaj jej nowe smaki z waszego talerza.
        • panizalewska Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 19:13
          Do końca 5 miesiąca bardzo źle reagowała na większość owoców i warzyw, które ja zjadłam. Po jabłkach niestety wyskakują jej suche "jaszczurcze" placki na nóżkach i rączkach. Ja też dopiero teraz zobaczyłam, że i u mnie to samo na ramionach. Od jakiś 3 tygodni nie jem jabłek znowu i obie mamy skórę ok smile A małej brzuszek się już bardzo poprawił, muszę jedynie obserwować, ale to chyba wszyscy wink
    • guderianka Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 17:17
      Nie dawaj papek
      Dawaj normalne jedzenie rozgniecione widelcem
      Zacznij pomału i standardowo. Przedpołudniem tarte jabłko. Z czasem dodawaj do niego inne owoce, może kasze, może ryż. Na obiad to co Wy jecie-kawałek ziemniaka, marchewka.
      Ja gotuję małemu zupy na trzy dni. Jak mam na obiad ryż dla domowników to i on je w formie dla niego przystepnej. Jadł ryż zapiekany z zjabłkiem-razem z nami. Gdy został ryż z "chińszczyzny" (czysty) jadł go i z jabłkiem rano i w zupie na drugi dzień. Ugotowanie zupy na trzy dni to pół godziny. Nasze ostatnie to ; ziemniak, 2 plasterki pietruszki, 3plasterki cukinii i brokuł. zamiast ziemniaka ryż. Wczoraj pomidorowa z makaronem , dzisiaj dla mlodego z ziemniakiem-1 ziemniak, 1 plaster pietruszki, 2 plastry marchewki. Itp itd.
      Gdy kupilam cukinię i zrobiłam z niej trzy obiady-resztę zamrozilam- na zas. Gdy robiłam barszcz-burak dla młodego starczyl na trzy dni wink Pomalutku-baw się tym co robisz, zmieniaj konfigurację, dodawaj kaszę jaglaną albo ryż, dodawaj mannę albo amarantus. jest tyle fajnych warzyw i owocow i kasz-trzeba miec pomysł. Możesz dawać już jajko -zrób jajecznicę na parze (możesz ją wzbogacać następnym razem o np.pomidora, natkę pietruszki, kopere), możesz dawac mieso-z mielonego z indyka robić pulpeciki i dawac z makaronem-z kaszami-z zupą. Możliwości jest cała masa, głowa do gory

      p.s. mój syn BLW traktuje jako zabawę jedzeniem-a chętnie je tylko z łyżeczki. Więc nie zmuszamwink
      • panizalewska Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 19:18
        Ostatnio klops był na tapecie smile Muszę nabrać trochę sił witalnych i ugotować i zamrozić faktycznie, dzięki smile
        • guderianka Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 20:12
          Mrozenie-jeśli moge podpowiedziec możesz zrobic tak, że robisz zupę bazę-np. w której jest ziemniak i marchew i rozlewasz do kilku słoiczkow. Osobno w mniejsze słoiczki mrozisz : szpinak, brokuła,buraka, kalafior, z czasem fasolkę, cukinię , dynię itp. I wyciągasz na to masz ochotę.
    • klubgogo Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 18:04
      A później taka ematka na Małym dziecku, czyli takim powyżej roku, biadoli, że dziecko nic nie je, bo nie może nawet papki przełknąć. Gratuluję pomysłu nierozszerzania diety, proszę, tylko nie jęczcie później, że dziecko nic oprócz mleka nie zjada.
      • panizalewska Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 19:07
        Baaardzo kreatywna i konstruktywna odpowiedź. Również gratulujemy Super Matkom, nagrody prześlemy pocztą. Polską, może dojdą tongue_out
        • klubgogo Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 19:19
          A cóż Ci radzić, skoro brak konsekwencji i lenistwo przebijają w twoim przypadku wszystko. Samo się nie zrobi, samo się nie nauczy. Najlepiej rzucić pytanie na forum, niech inni konstruktywnie myślą za Ciebie.
          • panizalewska Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 19:52
            Bo nikt nie ma prawa mieć gorszego dnia, kiedy nie wiadomo w co ręce włożyć?
            Zawsze myślałam, że forum ma różne funkcje. Np dzielenia się wiedzą, radami, wsparciem w trudniejszych momentach. Może i nie mam największych problemów na świecie, ale od razu trzeba pisać w tonie "ło jeeeeeeezu"? Ty zawsze jesteś 100% zwarta i gotowa, na posterunku? Bo szczerze mówiąc, nie znam takich osób osobiście, a w necie to każdy może być superhero
            • guderianka Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 20:16
              Zaczekaj zalewska, jak będziesz juz na małym dziecku to też będziesz cybersuperhero wink-tam są takie asy wink-jeszcze wiele się nauczysz wink

              btw-nie mam nic przeciwko by za zalewską konstruktywnie myśleć wink
    • panizalewska Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 19:14
      No to chyba głównie to big_grin
    • panizalewska Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 19:17
      Też mi się zdaje, że bardziej się rozproszyła imprezą, niż to, że winne było to mityczne jabłko. Bo babcia siedziała obok i zabawiała podczas jedzenia.
      Jak wszyscy mamy dobry dzień, to siadamy do dwóch posiłków. Do śniadania prawie zawsze, do obiadu bardzo często. Ale dzisiaj tylko zabawa awokado wink
      Muszę znowu ugotować brokuły, bo to był dopiero hit! Pół mieszkania się z nami bawiło! big_grin
    • mamatin Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 20:01
      ech... Ty leniuszku.
      Pobaw się troszkę w papysmile
      • panizalewska Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 20:38
        purrrr purrrrr big_grin
        • kasiak37 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 23:26
          niestety,za jakis czas bedziemy czytac watek pod tytulem "ratunku,pomocy,niejadek!!!!"
          I bedziesz sama sobie winna....
          • aleksandra1357 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 05.02.13, 23:43
            kasiak37 napisała:

            > niestety,za jakis czas bedziemy czytac watek pod tytulem "ratunku,pomocy,niejad
            > ek!!!!"
            > I bedziesz sama sobie winna....

            Wręcz przeciwnie. Zbyt wczesne i nachalne rozszerzanie diety skutkuje często niejadkostwem. Dziecko, które do roku jest tylko na piersi, ma duże szanse zostać wszystkożercą smile
            • ponponka1 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 06.02.13, 11:42
              Pelna zgoda. Kiedys wyznacznikiem podania czegos innego niz piers bylo samodzielne siedzenie dziecka, zeby i chec dziecka od wspolpracy smile A teraz przejechal walec i wszyscy musza w tym samym czasie (kp lub mm) i jak nie to co to bedzie. Ano nic nie bedzie. Mleko matki ma wszystkie niezbedne skladniki, by dziecko nie tylko zylo, ale zeby sie dobrze rozwijalo smile

              I tez uwazam, ze zbyt wczesne podawanie nowosci moze skonczyn sie szybciej niejadkowstem - to skakanie nad dziecie, zjedz, zjedz! - niz dziecko rok na samej piersi.
    • panizalewska już dobrze, wyluzujcie! 06.02.13, 08:09
      Pojojczyłam, pojojczyłam, gotuję marchewkę. Kurczaka w tempurze z sosem chili raczej małej jeszcze nie dam. Nie, bo chili, tylko na głębokim tłuszczu smażone.

      Do tych Mam, które w szklanej kuli zobaczyły wątek za pół roku, że niejadek:

      błaaagaaam wyluzujcie, bo to nikomu dobrze nie robi. Nie jest tak, że PERMANENTNIE i intencjonalnie nie rozszerzam dziecku diety, bo mi się nie chce. Ot, chwilowe załamanie formy, spowodowane brakiem sił, pomocy, deadlinem projektu, pierd***kiem w mieszkaniu itp itd itd itd. Chyba zgłoszę wątek do usunięcia, bo strasznie podnosi ciśnienie.

      Reszcie dziękuję za wsparcie i wskazówki smile

      Smacznego śniadania / kawy życzę smile
      • lesneruno Re: już dobrze, wyluzujcie! 06.02.13, 08:49
        ciekawa byłam jak skończysz wąteksmile pozdrawiam i życzę mniej stresu a więcej czasu. ja już wyszłam z dołka, który pojawił się na początku roku, powoli rozszerzam dietę: zupka z brokułem jest hitem!
        • panizalewska THE END 06.02.13, 13:16
          i całują się na końcu i odjeżdżają konno w stronę zachodzącego słońca wink

          ja też pozdrawiam i życzę sukcesów we wspólnym spożywaniu i radości z tego wszystkiego smile
      • kriss_1 Re: już dobrze, wyluzujcie! 06.02.13, 14:04
        Szklana kula może zawieść te wszechwiedzace- przykładem jest moje starsze dziecko, regularnie rozszerzania dieta , z poznawaniem smaków od 5 mz, i co? I prawie wyłącznie kp do roku, nie wylacznie, ale znakomita wieksozsc. Nie namawialam, nie naciskalam, teraz je dużo, niejadkiem nie jest, ma swoje smaki itp, moim zdaniem dlatego, ze przetrwalam dobre rady , odrzucalam pomysły typu "zabaw ja" czy "leci samolocik". Je sama, przy stole, Siada i zjada zwykle. Z tego co napisałas, robisz wszystko dobrze, pierwsze 2-3 miesiące rozszerzania diety nazywać się powinny "smakowaniem" , dziecko nie musi się najesc , ma poznać. A wciskanie jedzenia i zabawianie w trakcie kończy się karmieniem przed tv niestety. Jedzcie sobie na zdrowie, pomału.
        • ponponka1 Re: już dobrze, wyluzujcie! 06.02.13, 14:41
          kriss_1 napisała:

          > Szklana kula może zawieść te wszechwiedzace- przykładem jest moje starsze dzie
          > cko,

          Tak, jest przykladem twojego straszego dziecka. Tylko tyle....
          • kriss_1 Re: już dobrze, wyluzujcie! 06.02.13, 14:57
            No walsnie- ile dzieci tyle problemów, zwiazki przyczynowo- skutkowe nie sa tak oczywiste, bo kazde dziecko jest inne, co ci konkretnie nie pasuje w moim poście?
    • ichi51e2 Re: nie chce mi się rozszerzać diety, córa 7,5 m- 06.02.13, 17:41
      Mnie tez sie nie chce. Moje ma co prawda 6 mc i 3 tygodnie. Blwuje go. Ostatnio mi sie odechcialo bo dalam jajko (bardzo smakowalo) i okazalo sie ze dzieciak spuchl - uczulenie... Dali nam w szpitalu liste co moze jesc i nudy panowie i panie... W sumie tylko naciskali zeby wieprzowine i kroliki dawac - a ja swin nie jem... Wiec krolik... Kotleciki... A dziec zre wszystko co dam. Lacznie z pomarancza chlebem i ciastkami. Nie mozna przy nim nic jesc bo sie rzuca (glodny! mowi moja mama) a jesli chodzi o zabawe jedzeniem to ja tez myslalam ze nic nie zjada tylko sie bawi ale sporo jednak wychodzi z drugiej strony... W postaci w ogole nie zmienionej - i to sklania mnie do przypuszczenia ze on tegomw ogole nie przyswaja (np enzymy odpowiedzialne za trawienie zboz pojawiaja sie w 9 miesiacu zycia) wiec w sumie niechnsie bawi niech sobie uczynsie gryzc i smakowac - najesc sie tym to szans moim zdaniem na razie nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka