Dodaj do ulubionych

Jak zachęcić

29.03.13, 10:20

Witam! Mam pewien problem (przynajmniej tak mi się wydaje). Mam córeczkę niedawno skończyła 8 miesięcy uwielbia sama siadać i mogłaby tak cały dzień - potrafi obracać się na siedząco w okół własnej osi, ale jeśli przychodzi czas do spędzania czasu na brzuszku to nie robi rzadnych postępów, raz na kilka dni może się obróci sama, ale sama nie chce leżeć ani na brzuszku ani się poruszać - nawet jeśli obok leży jej ulubiona zabawka lub inny ciekawy dla niej przedmiot. Kiedy sama przypadkiem przewróci się na brzuszek od razu zaczyna płakać, a raczej marudzić oraz krzyczeć - ja zawsze staram się ją oderwać od tego marudzenia pokazując jej przeróżne zabawki przez jakiś czas się uspokaja ale jak dłużej leży na brzuszku to już niczym jej nie mogę zająć bo się zaczyna denerwować. Czy to jest coś nie pokojącego czy może jeszcze mam się tym nie przejmować - sama już nie wiem, co o tym myśleć? Proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • busterek80 Re: Jak zachęcić 29.03.13, 10:48
      Osobiście wydaje mi się, że jeżeli niechęć do leżenia na brzuszku to jedyny problem, to chyba nie ma się czym przejmować. Przecież każdy z nas czegoś nie lubi więc czemu tak się dziwimy gdy nasze dzieci czegoś nie lubią. Także jeżeli poza tym leżeniem na brzuszku z mała jest wszystko w porządku to chyba nie ma co robić paniki. Wiesz niektóre dzieci np. nie raczkują tylko od razu zaczynają chodzić i jest to zupełnie normalne. Mój maluch np. najpierw zaczął chodzić wzdłuż ściany a dopiero potem opanował raczkowanie.
    • ilianna Re: Jak zachęcić 29.03.13, 12:05
      A z jakiej pozycji siada? Bo rozumiem, że nie z pozycji do raczkowania? Podciąga się o coś do siadu?
    • ajserped Re: Jak zachęcić 29.03.13, 12:49
      Mój syn ma mniej więcej odwrotnie niż Twoja córka. Jeśli chodzi o zachęcanie do raczkowania (dopiero zaczyna) to dobrze działało budowanie wieży z dostępnych materiałów, którą on pragnął natychmiast zniszczyć. Najpierw wieża stawiana blisko, żeby mógł dotknąć i rozwalić, potem coraz dalej (przechodzi z siadu do czworaków), potem jeszcze dalej, żeby spróbował ruszyć. Oczywiście pod nadzorem i z asekuracją. Działał też na niego pilot jako obiekt pożądania. I papierek szeleszczący, błyszczący po cukierku, i jak raz wypatrzył aparta foto, który nieopatrznie odstawiłam na podłogę...
      Ale wszystko powoli i w tempie dziecka. Najpierw niech polubi rozwalanie wież, a potem stawiaj je coraz dalej.
    • neffi79 Re: Jak zachęcić 29.03.13, 13:36
      moja córka ma 9,5 miesiąca, czytając Twój post już sama wątpię czy z moją jest wszystko OK, choć jest normalnym zdrowym bobasem.
      - nie umie sama usiąść z leżenia na płasko.
      - nie lubi być na brzuchu, gdy się obróci zaraz jest ryk w niebogłosy, nie zmieni sama pozycji
      - połozona na brzuszku raczkuje (pełza) jedynie do tyłusmile

      Dodam, że waży 10,5kg i ogólnie we wszelkich postępach jest dość leniwa.
      • ichi51e2 Re: Jak zachęcić 29.03.13, 13:49
        W normie choc sa dzieci ktore nie tylko raczkuja, siedza, siadaja, wstaja i chodza przy meblach na tym etapie. Porownywanie nie ma sensu.
    • madzik29 Re: Jak zachęcić 29.03.13, 15:02
      mam dokładnie to samo z synkiem, skonczył tydz temu 8mcy, jak go posadzę to siedzi zadowolony, leżenie na brzuchu jest beee , pełzanie jeszcze bardziej beee jak juz to wyje i pełznie do tyłu. Sam jeszcze nie usiądzie z pozycji leżącej. Dr mówi ze widocznie nie bedzie raczkował a zacznie chodzić. Starszy w tym wieku raczkował już jak szalony i stawał przy meblach, wydawało mi sie , że młodszy tez szybko opanuje te umiejetności tym bardziej przy starszym bracie, ale widać ze to tak nie działa ; )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka