jakimanka
14.10.13, 13:45
Drogie Mamy, dziś mój synek 7,5m budził się w nocy co ok. 40 minut. Generalnie kiepsko śpi już długo, tylko widzę, że jest coraz gorzej. O co chodzi? Głód? Zęby? Bliskość? Pewnie wszystko po trochu... Głód - pierwsza pobudka ok. 30 minut po zaśnięciu głodu raczej nie oznacza. Mały zjada na kolację ok. 150 ml kaszki jaglanej i zapija piersią, jako że przy piersi zasypia. W ciągu dnia zjada jeszcze trochę zupki (ostatnio b. mało, dosłownie kilka łyżeczek) i na śniadanie również trochę kaszki kukurydzianej z owocami. Kolejne pobudki może i owszem są z głodu, nie wiem... Zęby - cóż, idą i idą. Dziąsła są napuchnięte już chyba od miesiąca. W ciągu dnia synek nie jest bardzo marudny, marudzi tylko w wózku, bo nie siedzi jeszcze i pewnie mu się nudzi, no i ostatnio przy jedzeniu - nie chce nic jeść. Wczoraj dałam na noc Ibum Forte, ale na jakość snu to nie wpłynęło. No i trzeci możliwy powód - bliskość - ale żeby aż tak?! Budzić się co pół godziny? Faktem jest, że gdy synek się przebudzi i zaczyna płakać nie uspokaja go nic, tylko pierś. I pierś działa momentalnie. Synek uspokaja się w ciągu sekundy i spokojnie sobie ciumka. Wczoraj gdy zasnął, ja się wymykałam i po 10 min znowu był płacz. Co mogę zrobić, by choć trochę poprawić sen maluszka? Czytam ten wątek o badaniu pasożytów i też się zastanawiam, czy nie pójść w tym kierunku. Może coś synka budzi? Te pobudki co 30-40 min nie są chyba czymś normalnym nawet jeśli to skok rozwojowy... doradźcie coś, proszę.