Drogie mamy, potrzebuje Waszej rady, moj synek ma poltora miesiaca, od jakiegos tygodnia od ok godz 5 rano meczy sie przy zrobieniu kupy i zazwyczaj trwa to do 10, tak jak teraz. W miedzyczasie spi ale kreci sie i budzi nawet co kwadrans. Jak juz uda sie zrobic ta kupoche, to kolor jest w porzadku, a konsystencja jest rzadka. Dodam, ze jest tylko przy piersi i niestety wieczorami mecza go kolki. Masuje mu brzuszek, cwiczymy przyciaganie nozek do brzuszka i nieraz to pomaga, przystawie go do piersi i jest juz kupa. Doradzcie prosze jak moge mu pomoc