asia_i_p 01.06.14, 06:56 Wszyscy zgodnym chórem zapewniają mnie, że nie będzie go to bolało i ja nawet wierzę. Tylko tak się zastanawiam, jak oni go skłonią do otwarcia ust, gdyby zdecydował, że nie chce? Facet ma dwa tygodnie z małym haczykiem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
murwa.kac Re: Jutro podcinamy wędzidełko 01.06.14, 07:07 nie bedzie a jak skłonią to juz nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamcia2014 Re: Jutro podcinamy wędzidełko 01.06.14, 08:55 pamietaj, że podcinanie wędzidełka nie kończy twojej pracy.... Trzeba potem ,,ćwiczyć". Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: Jutro podcinamy wędzidełko 01.06.14, 13:18 moj miał podcięte w narkozie, przy okazji innego zabiegu. tydzien po zabiegu zaczęłam z nim ćwiczyć wg zaleceń logopedy, przed jedzeniem, 2-3 razy dziennie. miesiąc po zaczął po prostu gadać czyli zabieg dał efekt Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: Jutro podcinamy wędzidełko 01.06.14, 15:34 A ćwiczenia nie pomogłyby? Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Jutro podcinamy wędzidełko 01.06.14, 23:32 2 tygodnie? Bulka z maslem. Chwyca jezyk przez gazik, uniosa, ciachna nozyczkami, gotowe. Piers na pocieszenie. Idziecie do domu. Samo ssanie piersi stanowi wystarczajaca gimnastyke. Nic wiecej robic nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Jutro podcinamy wędzidełko 02.06.14, 15:02 Dokładnie tak przebiegło, przez tydzień mamy zwracać szczególną uwagę na higienę (myć piersi przed jedzeniem, wyparzać butelkę - nie wiedziałam, że można nie wyparzać) i często przystawiać do piersi, za tydzień do kontroli. No i liczymy się z bólem brzuszka dziś wieczorem, bo przy ssaniu na pocieszenie trochę się opił własnej krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Jutro podcinamy wędzidełko 02.06.14, 23:45 bez przesady, jakie mycie piersi? Takie ranki goja sie w mgnieniu oka. Sprzyja temu slina i jej skladniki. Ba, moje dzieci zadnej kontroli nawet nie mialy. Wedzidlka podciete, potem piers, jakby nigdy nic i po wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś