matyldamoja 14.07.14, 10:31 czy któraś z mam używała ich dla swojego dziecka i może polecić jakieś konkretne, wiem najlepiej niech lata w zwykłych majteczkach ale nie bardzo chciałabym ciągle latać ze ścierką i siuśki wycierać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ashraf Re: majtki treningowe 14.07.14, 10:36 Majtki treningowe maja mnie wiecej taki sam sens jak odpieluchowywanie w pampersie. Dziecko musi poczuc roznice na wlasnym ciele i zobaczyc co sie dzieje z zawartoscia pieluchy, kiedy nie ma jej na pupie. Wiekszosc dzieci nie lubi "wpadek" i szybko przestawia sie na korzystanie z nocnika. Odpowiedz Link Zgłoś
matyldamoja Re: majtki treningowe 14.07.14, 10:45 ale w takich majtkach czuje że ma mokro prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: majtki treningowe 14.07.14, 10:52 Wlasnie nie do konca, bo majtki maja wchlanialny wklad. To takie troche pomieszanie z poplataniem - z jednej strony "dorosle" majtki, z drugiej strony jeszcze mozna sie w nie zesikac... wg mnie duzo lepszy efekt daje rozgraniczenie pieluch i majtek. Moj 16-miesieczniak wie, ze w domu nosi majtki i wtedy za potrzeba idzie na nocnik - warunkiem jest oczywiscie szybka dostepnosc nocnika i pomoc dziecku, jesli ma problem ze sciagnieciem majtek. W cieple dni moze nawet biegac w samej koszulce. Na dluzszy spacer, do auta i do snu zakladamy pieluche i mlody wie, do czego ona sluzy - aczkolwiek coraz czesciej (w ciagu dnia) powstrzymuje potrzebe, zeby nie zrobic do pieluchy. Odpowiedz Link Zgłoś
matyldamoja Re: majtki treningowe 14.07.14, 11:06 i nie zdarza mu się zsiusiać w majtki? A jeśli tak to jak reaguje? mamy dzieci w tym samym wieku - no mój z lutego Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: majtki treningowe 14.07.14, 11:14 Bardzo rzadko, w zasadzie tylko wtedy, kiedy tak zajmie sie jakas intensywna zabawa, ze zignoruje pelny pecherz. Reakcja jest przesadna - strasznie rozpacza, placze, natychmiast musi byc przebrany, wyciera z nami podloge itd., choc nigdy nie robilismy mu zadnej presji, wrecz przeciwnie - podchodzimy do wpadek na luzie, przytulamy, mowimy, ze nic sie nie stalo. Taki typ - on po prostu nie cierpi zanieczyszczonych powierzchni i porazek Moim zdaniem najskuteczniejsze jest pozytywne motywowanie - dziecko cieszy sie, ze zalatwia sie w "dorosly sposob". U nas funkcjonuje caly rytual - mlody sprawdza zawartosc nocnika, bijemy brawo, idziemy do lazienki i wylewamy zawartosc do ubikacji (mlody otwiera klape) itd. Moj tez jest z lutego, z 23 Odpowiedz Link Zgłoś