Dodaj do ulubionych

Chyba mam problem... :(

13.08.14, 22:49
... a właściwie kilka. Nie mam pojęcia co robić?

1. Bunt wózkowy. Spacery stały się niemożliwe. Mały ma 13 miesięcy od kilku dni za skarby świata nie daje się posadzić w wózku. Płacze jakby go ze skóry obdzierali, wstaje, nie da się zapiąć w pasy. Tylko na rączki...

2. No właśnie, ostatnio tylko na rękach mu się podoba. O ile potrafi się bawić i nie marudzić, że chce na ręce póki znajduję się na jego poziomie, tj. siedzę na podłodze, o tyle gdy tylko wstanę jest straszny płacz, wyciąganie rąk. Pocieszcie, że to minie i że coś mogę z tym zrobić.

3. Od ok. 8 miesiąca życia niechętnie je. Tzn. woli mleko niż normalne jedzenie. Dotychczas się nie przejmowałam bo nieraz czytałam, że do 1 rż mleko jest podstawą. Ale on nadal próbuje i szczerze wątpię, że najada się tymi porcjami, które zjada. To, co dostanie do rączki najczęściej rozgniata lub wyrzuca. Zupy zje czasem tylko z 4 łyżeczki i więcej nie chce. Jeśli ma zajęte ręce to zje więcej, ale wiem, że to bez sensu zabawiać go podczas jedzenia. Zje jajecznicę z 1 jajka, dziś sukcesem był mały kotlecik. Ogólnie spróbuje naprawdę wszystkiego, ale żeby się tym najeść... Bardzo chętnie je owoce, ostatnio uwielbia borówki amerykańskie i to faktycznie ładnie je. Nie wiem już co myśleć. Martwię się. Mleko dostaje na żądanie, a żąda przynajmniej 6 razy na dobę.

4. Od kilku tygodni wychodzą mu górne jedynki i dwójki, wszystkie na raz. Myślicie, że to może mieć znaczenie?

5. Nadal kiepsko śpi w nocy, nie prześpi ciągiem dłużej niż 3h, więc z 3-4 pobudki mam gwarantowane. Śpimy razem, ale teraz wierci się i kręci, więc mało mam z tego spania ;/

Tak więc... co począć? wink
Obserwuj wątek
    • feronique Re: Chyba mam problem... :( 13.08.14, 23:06
      Zacisnąć zęby i czekać - za jakieś 20 lat się wyprowadzi, a na pocieszenie dodam, że wszystkie opisane przez Ciebie problemy miną na dłuuuugo przed tym (i zostaną zastąpione przez inne, które też miną, aby ustąpić miejsca nowym).
      • 3luna3 Re: Chyba mam problem... :( 14.08.14, 10:57
        Rozsądne podejście, muszę się przestawić na takie myślenie wink
    • aleksandra1357 Re: Chyba mam problem... :( 13.08.14, 23:11
      > 1. Bunt wózkowy.

      Norma. Nosić w chuście lub na ręku. Minie nagle, najdalej po miesiącu. Można ostatecznie kupić jakiś pojazd zamiast wózka typu samochodzik popychany przez rodzica albo samochodzik odpychany nóżkami, najlepiej taki w typie motorka na dwóch szerokich kołach.

      2. No właśnie, ostatnio tylko na rękach mu się podoba.

      Zagryźć zęby, nosić i czekać, aż to minie. Jeśli naprawdę nie możesz nosić, bo boli Cię kręgosłup, to powiedz to dziecku jasno i mimo protestów walcz o swoje prawa. Jeśli możesz nosić - noś. To mija.

      3. Od ok. 8 miesiąca życia niechętnie je.

      Zdrowe dziecko samo wie, ile czego potrzebuje zjeść. Proponuj zdrowe posiłki i pierś na żądanie i w ogóle się nie przejmuj ilościami. Są 2-3 latki, które żyją jedną kromką chleba dziennie i tryskają zdrowiem. Pierś to podstawa w tym wieku i całkowicie zaspokaja potrzeby żywieniowe. Dobrze jest dawać dziecku na obiad to samo co sobie.

      > 4. Od kilku tygodni wychodzą mu górne jedynki i dwójki, wszystkie na raz. Myśli
      > cie, że to może mieć znaczenie?

      Oczywiście, że ma znaczenie. Tyle że dziecko zwykle ząbkuje niemal bez przerwy do 2 roku życia.

      > 5. Nadal kiepsko śpi w nocy, nie prześpi ciągiem dłużej niż 3h, więc z 3-4 pobu
      > dki mam gwarantowane. Śpimy razem, ale teraz wierci się i kręci, więc mało mam
      > z tego spania ;/

      Norma. Moje dzieci przespały noc ok. 3-4 roku życia. A 3 pobudki w nocy to luksus, może być ich 10.

      Po prostu uznaj, że to wszystko jest całkowitą normą i Twoim zadaniem jest zaspokajać potrzeby dziecka, jednocześnie dbając o siebie i swoją psychikę.
      • 3luna3 Re: Chyba mam problem... :( 14.08.14, 11:02
        aleksandra1357 napisała:


        > Norma. Nosić w chuście lub na ręku. Minie nagle, najdalej po miesiącu. Można os
        > tatecznie kupić jakiś pojazd zamiast wózka typu samochodzik popychany przez rod
        > zica albo samochodzik odpychany nóżkami, najlepiej taki w typie motorka na dwóc
        > h szerokich kołach.

        Jaka chusta będzie dobra dla takiego roczniaka? Myślałam o kółkowej, ale kompletnie nie wiem co wybrać. Albo może nosidło?

        >
        > Zagryźć zęby, nosić i czekać, aż to minie. Jeśli naprawdę nie możesz nosić, bo
        > boli Cię kręgosłup, to powiedz to dziecku jasno i mimo protestów walcz o swoje
        > prawa. Jeśli możesz nosić - noś. To mija.

        Kręgosłup ok, gorzej ręce. Noszę go najczęściej na biodrze i ręką boli od podtrzymywania. Właśnie dlatego myślałam o chuście. Tylko zielona w temacie jestem, niestety ;/

        >
        > > 4. Od kilku tygodni wychodzą mu górne jedynki i dwójki, wszystkie na raz.
        > Myśli
        > > cie, że to może mieć znaczenie?
        >
        > Oczywiście, że ma znaczenie. Tyle że dziecko zwykle ząbkuje niemal bez przerwy
        > do 2 roku życia.

        Czyli czeka nas trudny rok? wink

        > > 5. Nadal kiepsko śpi w nocy, nie prześpi ciągiem dłużej niż 3h, więc z 3-
        > 4 pobu
        > > dki mam gwarantowane. Śpimy razem, ale teraz wierci się i kręci, więc mał
        > o mam
        > > z tego spania ;/
        >
        > Norma. Moje dzieci przespały noc ok. 3-4 roku życia. A 3 pobudki w nocy to luks
        > us, może być ich 10.

        Bywa i 10wink te 3-4 traktuję jak właśnie luksus.
    • murwa.kac Re: Chyba mam problem... :( 14.08.14, 07:11
      3luna3 napisał(a):

      Cytat1. Bunt wózkowy.

      norma.
      sprobuj chuste.

      Cytat 2. No właśnie, ostatnio tylko na rękach mu się podoba.

      norma.
      ileż mozna lezec i patrzec w sufit? wink

      CytatO ile potrafi się bawić i nie marudzić, że chce na ręce póki znajduję się na jego poziomie, tj. siedzę na podłodze, o tyle gdy tylko wstanę jest straszny płacz, wyciąganie rąk.

      taki etap, skok rozwojowy z lękami separacyjnymi.
      minie.


      CytatPocieszcie, że to minie i że coś mogę z tym zrobić.

      oczywiscie, ze minie.
      oczywiscie, ze mozesz zrobic - byc blisko dziecka, zapewnic bliskosc, obecnosc, poczucie bezpieczenstwa, niepodzielna uwage - wtedy minie szybciej.

      Cytat 3. Od ok. 8 miesiąca życia niechętnie je. Tzn. woli mleko niż normalne jedzenie

      norma, dzieci w tym wieku odwracaja sie od stalego jedzenia na rzecz mleka. ma to zwiazek ze skokiem rozwojowym.

      poczytaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,146306688,146306688,Kto_ma_nic_nie_jedzace_niemowle_.html

      Cytat4. Od kilku tygodni wychodzą mu górne jedynki i dwójki, wszystkie na raz. Myślicie, że to może mieć znaczenie?

      oczywiscie, ze tak.
      moze miec wplyw na wszystko - marudnosc, apetyt, sen. przeciez to boli strasznie - Ty nie bylabys marudna z ciaglym, pernamentnym bolem? smile

      Cytat5. Nadal kiepsko śpi w nocy, nie prześpi ciągiem dłużej niż 3h, więc z 3-4 pobudki mam gwarantowane. Śpimy razem, ale teraz wierci się i kręci, więc mało mam z tego spania ;/

      zazdroszcze wink
      byl okres w zyciu mojego syna, ze budzil sie po 10 razy w nocy, co ok 40 minut nawet.
      ciesz sie, ze Ci spi ciagiem 3 godziny - dla wielu matek to mityczny graal big_grin

      to minie, zmieni sie jeszcze fazylion razy smile

      CytatTak więc... co począć? wink

      przetrwac wink
      uswiadomic sobie, ze nic z tego nie jest wieczne, na zawsze i w koncu minie.
      uswiadomic sobie, ze dla dziecka tez to jest szalenie trudny okres, ze tez jest niewyspane, obolałe, zmeczone tym i potrzebuje twojego wsparcia.

      minie, naprawde minie smile
      • 3luna3 Re: Chyba mam problem... :( 14.08.14, 11:08
        murwa.kac napisała:

        > 3luna3 napisał(a):
        >
        Cytat norma.
        ileż mozna lezec i patrzec w sufit? wink

        Oj zdecydowanie nie leży i nie patrzy, intensywnie czworakuje, jeszcze nie chodzi sam, ma 13 miesięcy smile
        >
        > Cytat
        taki etap, skok rozwojowy z lękami separacyjnymi. minie.


        A nie trochę późno mu te lęki przyszły?
        >
        >
        > CytatPocieszcie, że to minie i że coś mogę z tym zrobić.
        >
        > oczywiscie, ze minie.
        > oczywiscie, ze mozesz zrobic - byc blisko dziecka, zapewnic bliskosc, obecnosc,
        > poczucie bezpieczenstwa, niepodzielna uwage - wtedy minie szybciej.
        >
        > Cytat
        norma, dzieci w tym wieku odwracaja sie od stalego jedzenia na rzecz mleka. ma
        to zwiazek ze skokiem rozwojowym.

        poczytaj:
        > forum.gazeta.pl/forum/w,572,146306688,146306688,Kto_ma_nic_nie_jedzace_niemowle_.html

        Znam wątek, czytałam. Tylko on się odwrócił w 8 miesiącu i do dziś nie powrócił wink czyli tak od 5 miesięcy woli mleko, niż normalne jedzenie.
    • la.zania Re: Chyba mam problem... :( 14.08.14, 07:25
      Hej kochana, to ja spiesze z troszke innym rodzajem pocieszenia wink Za wyjatkiem tego, ze ja mam corke i ze ona juz zeby 2ki ma, to Twoj post jest sytuacja wypisz wymaluj jak u nas big_grin A jeszcze niedawno przeszla coreczka 3dniowke w trakcie ktorej przebila sie 1ka i mowie Ci, tydzien cala rodzina nasza miala wyjety z zyciorysu wink Moja juz popyla na nozkach i na spacerach chce chodzic sama i to w jej osobiscie obranym kierunku w 99% sprzecznym z matczynym i choc to mega meczace zwl w trakcie zakupow to tez musze pamietac ze taki etap i sie unormuje w koncu. Jesli synek tak lubi owoce (u nas tez borowki rzadza) to dawaj mu poki lato i urodzaj. Trzymaj sie i niech Ci lzej bedzie na mysl ze gdzies tam w Polsce (czyt. u naswink) dzieje sie to samo smile
      • 3luna3 Re: Chyba mam problem... :( 14.08.14, 11:10
        Dzięki za wsparciesmile a ja czekam na jego pierwsze kroczki jak na zbawienie - w nadziei, że będzie łatwiej, ale mówisz, że nic z tego?wink
    • 2mamaali Re: Chyba mam problem... :( 14.08.14, 13:33
      Ja tylko w sprawie spacerów się wypowiem. Moja córka ma też 13 miesięcy i my już dawno, dawno nie spacerujemy... Całe wakacje spędziłyśmy na placach zabaw, po których raczkowała a teraz powoli uczy się chodzić. Wspina się, próbuje włazić na huśtawki, ślizgawki itd... Oczywiście, że też bym wolała pospacerować a nie spędzać popołudnie w pozycji zgiętej w pół asekurując roczniaka, ale cóż... Dziecko zadowolone.
      A jeśli już musimy się gdzieś przetransportować, to w sytuacji kryzysowej pomaga chrupek kukurydziany lub ogórek kiszony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka