Dodaj do ulubionych

kolejne dziecko po KPI

15.08.14, 16:57
Witam Was ponownie.. gdzies tu jest moj watek z 2012 roku, kiedy to kpi mojego synka.

Mam pytanie do Was.
Czy sa tu mamusie, ktorym udalo sie karmic drugie dziecko normalnie piersia?
Czy jakos specjalnie przygotowywalyscie sie do drugiego dziecka, biorac pod uwage doswiadczenie kpi?

Jestem obecnie w 19 tc. Mojego syna kpi do 9 miesiaca (troche dokarmialam mieszanka, jesli byla potrzeba). No i absolutnie nie mam zamiaru powtarzac mojego horroru z laktatorem.
Bardzo chcialabym karmic normalnie, sutki sa zdecydowanie bardziej wyciagniete niz przy pierwszym dziecku. Mam nadzieje, ze mi jakos pojdzie.

Jesli dziecko nie zachce piersi (jak moj pierwszy syn), to chyba od razu przejde na mm. Nie chce sie juz molestowac laktatorem.

Napiszcie prosze, jak to bylo u was. Szczegolnie pozytywne historie mile widziane.

Jesli watek juz byl (probowalam szukac, ale nie znalazlam), to poprosze o link.

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • lenad31 Re: kolejne dziecko po KPI 16.08.14, 13:01
      > Napiszcie prosze, jak to bylo u was. Szczegolnie pozytywne historie mile widzia
      > ne.
      niestety nie mam pozytywnej historii sad
      ponownie się nie udało z tego samego powodu.

      Bardzo chcialabym karmic normalnie, sutki sa zdecydowanie bardziej wyciagniete
      > niz przy pierwszym dziecku.

      Z ciekawości , co u ciebie było powodem niekarmienia piersią ? płaskie brodawki czy coś innego ?
      • anagat1 Re: kolejne dziecko po KPI 16.08.14, 14:34
        Lenad, zebym to ja w sumie wiedziala, czemu nam sie ne udalo.. to skladowa mnostwa rzeczy

        1- maly urodzil sie i zasnal na dobe- za nic nie moglam go dobudzic.
        2-od poloznych slyszalam tylko , ze dziecko bedzie mialo hipoglikemie i ze mam dac bule
        3- w koncu zmusily mnie do butli
        4-kilka godz potem dzieciak zalapal cyca
        5-po kilku godz. powtorka z rozrywki-dzecko spi i za nic nie da sie obudzic
        6- ja mam nawal, slabo wyciagniete sutki.. dzieciak sie budzi i nie umie zalapac cycka.. wrzeszczy
        7-dostaje druga butle, ktorej nie zgadzam sie podac, podaja ja polozne
        8 w miedzy czasie kilka kluc na glukoze(ktora de facto jest zawsze ok.. ale nie przekonuja to cholernych irlandzkich poloznych)
        9- syn nie chce juz lapac cycka(tak jakby nie mial cierpliwosci)
        10- ''genialna '' polozna wpada na jeszcze ''genialniejszy'' pomysl- przynosi mi nakladki na sutki
        11- dziecko niby cos ciagnia, mnie piekielnie boli ocieranie tego siliconu o sutki
        12- maly niedojada, bardzo spada na wadze, nie przybiera
        13- idziemy do domu- proby odstawienia nakladek sie nie udaja.. maly nauczyl sie plytko chwytac piers, ja wyje z bolu, maly nie przybiera, przychodzi polozna, patrzy na technike , nie widzi nic zlego (sama z duma oznajmia , ze dziecko karmila przez CALE 5 tygodni, a potem odstawila, bo ...szla na wyscigi konne i nie chciala, zeby mleko kapalo na jej sukienka!).
        14- wolam doradce laktacyjnego 100 euro;/ siedzi ze mna przez godzine.. maly jak nigdy pije bez problemu, babka nie wie , o co mi chodzi
        15-maly nadal nie przybiera na wadze.. placze.. od czasu do czasu musimy podac butle
        16- kontaktuje sie z darmowym doradcom laktacyjnym, tutaj to taki wolentariat, przychodzi babeczka, bardzo fajna i doswiadczona.. probujemy po raz n-ty pozbyc sie oslonek.. kilka karmien idzie w miare ok.. potem wszystko wraca do 'normy'
        17- babeczka przychodzi ponownie- ja zaczynam miec okropne bole przy karmieniu i poza karmianiami... bol jak silne uklucie od sutka do lopatki (jakby mnie ktos nozem dzgal) , mimo ze jestem lekarzem, nie mam pojecia , o co chodzisad Babeczka obiecuje, ze pomysli.. tego samego popoludnia, wysyla mi maila z linkami- grzybica przewodow mlecznych (nic na zewnatrz nie widac.. wszystko dzieje sie w srodku).. Zaczynam terapie flukonazolem-terapia 3 tygodni , konska dawka, ale mozna karmic. Maly nadal nie przybiera, ja mam stymulowac laaktacje odciagajac.

        W koncu po 6 tygodniach traumy, decyduje sie na przejscie na kpi. Maly jest zachwycony, ja przez kolejne iles miesiecy rycze w poduszke.

        Jak juz napisalam, karmilam inaczej do 9 miesiaca.

        Teraz po prostu NIE CHCE tego powtorzyc.
        Moj twardy plan na obecne dziecko (ktore ma przyjsc na swiat w styczniu) to :
        1- jak najszybciej wyniesc sie ze szpitala(tutaj moge po 12 h od porodu)
        2- bede zaopatrzona w strzykaweczki jesli trzeba bedzie dokarmic
        3- laktator bardziej na wyciagniecie sutkow i rozbujanie laktacji bedzie czekal wysterylizowany
        4-skontuaktuje sie w grudniu z doradcami laktacyjnymi, zeby bylo wsparcie w pogotowiu

        Sutki mam znacznie lepsze, w sumie bez problemu sie ladnie wyciagaja, siare mam w sumie od odstawenia pierwszego dziecka w grudniu 2012.. wiec moze latwiej bedzie mi rozbujac laktacje? Echh boje sie tego karmienia piekielniesad


        Jesli uda ci sie przebrnac przez chociaz czesc mojej wypowiedzi, to napisz, co u was poszlo nie tak..Proszesmile
        • lenad31 Re: kolejne dziecko po KPI 27.08.14, 12:53
          u mnie to też dłuższa historia , jeśli chcesz to mogę na maila odpisać.
    • dele_mele Re: kolejne dziecko po KPI 27.08.14, 20:08
      Ja sie zglaszam, ja! Corke kpi 8 miesiecy, bo nie chciala zassac piersi. Synek od poczatku tylko na piersi, jest cudownym ssakiem! Karmimy sie juz 11 miesiecy i konca nie widac wink Karmienie to byl moj najwiekszy stres cala ciaze. Tymczasem synek zassal od razu i piers pokochal. Przezylam na poczatki kilka trudnych chwil, bo po cc pokarm pojawil sie dopiero w 6.dobie. kiedy przyszedl nawal synek nie chcial ssac, pewnie nie potrafil zlapac piersi o zmienionym ksztalcie, a ja juz mialam wizje powtorki z przeszlisci. Na szczescie wszystko sie udalo, czego zycze i Tobie!
      • anagat1 Re: kolejne dziecko po KPI 27.08.14, 20:32
        Lenad .pewnie ze pisz na mailawink..
        Dele mele, dziekuje ci dobra kobieto za wiadomosc. U mnie to tez najwiekszy stres ciazy! Mam nadzieje,ze pojdzie jak u ciebie(za wyj.cesarkiwink)
        • lenad31 Re: kolejne dziecko po KPI 18.09.14, 23:16
          Jak to jest z tymi mailami z gazety ?
          Działają wam czy trzeba coś dodatkowo z tym zrobić ?
          Bo teraz dopiero zauważyłam , że jak odpisywałam anagat1 na gazeta.pl to się mi wróciło , że mail nie istnieje hm...
    • ewaa79 Re: kolejne dziecko po KPI 27.08.14, 22:42
      Mi ponownie się nie udało choć jak i ty zapierałam się na wszystko, że jeśli sytuacja się powtórzy nie ma szans butla i katować się nie będę. Tymczasem los chciał inaczej. Córcia po wyjściu ze szpitala spała mi przy piersi, szybko zrobił się zastój i szybko wyszło iż powodem spania była infekcja (mega katar + ogólne osłabienie). Córcia trafiła do szpitala. Nie maiła siły ssać. Powiedzieli że ważniejsze jest teraz dziecko, kazali mi ściągać i podawać odciągnięte. Potem mieliśmy się martwić jak wrócić do karmienia Ja zostałam w domu z zapaleniem i laktatorem. Koniec końcem nie udało mi się karmić piersią także drugiego z moich dzieci choć długo miałam nadzieję i bardzo długo przystawiałam. KPI 1 = 12 m-cy, KPI 2 = 16 m-cy.
      • bel.canto Re: kolejne dziecko po KPI 31.08.14, 15:36
        Ja jestem dwa tyg po porodzie. Corke kpi w 2011/2012 przez 10 mcy plus 2,5 piersia. Teraz urodzilam synka i jestem juz bliska rezygnacji z piersi, bo maly tak jak cora malo przybiera a karmienie to non stop walka o wypicie kazdej kropli. Mam dosyc poprostu. Czekam do ukonczenia pierwszego mca, jak przyrost bedzie za maly przechodze na kpi.
    • awidyna Re: kolejne dziecko po KPI 18.12.14, 08:53
      Pocieszę Cię. Da się wink Córcię KPI przez 11 miesięcy. Miało na to cały szereg wpływ smile Ból po cc, brak laktacji do 6 doby, dokarmianie mm, zakażenie rany i szereg innych. No nie udało się kp i już. Cieszę się, że mogłam jej dawać moje mleko i na tym się skupiłam. Mnie odpowiadało takie karmienie i nie narzekałam. Teraz urodziłam drugie dziecko. Ból po cc zdecydowanie mniejszy, mleko przyszło już w 2 dobie, rana goi się bardzo szybko i ogólnie samopoczucie lepsze. Poza tym naczytałam się tyle o kp, że naprawdę podeszłam do tego w inny sposób. Efekt? karmię tylko piersią. Mały ładnie ssie, chociaż czasem ma akcje "pobawię się cycem" ale ogólnie jest dobrze. Karmię na żądanie, doradca laktacyjny w szpitalu pokazała jak dobrze dostawić żeby sutki nie bolały. Nawału mleka nie miałam, ale chyba dzięki regularnemu karmieniu i również odciąganiu mleka dla starszej córci wink
      Więc dziewczyny można KP po KPI. Powodzenia!
      • anagat1 Re: kolejne dziecko po KPI 18.12.14, 23:54
        Dzieki za odpowiedzsmile U mnie teraz 37 tydzien... Po trwajacej dobre 10 tygodni traumie- male nierosnace dziecko(diagnoza IUGR), grozba bardzo wczesnej indukcji porodu, itd. itp. nagle dziecie zaskoczylo i podroslo do rozsadnych rozmiarow. Za tydzien mam zamiar zaczac symulowac laktacje- pobawie sie z moim przyjacielem laktatorem . Co prawda doradczyni laktacyjna doradzala reczne roboty, a nie laktator.. ale ja jakos recznie nigdy nie umialam , wiec trudno. Za 3 tygodnie powinno byc juz wszystko wiadomo.. Oby sie udalo..
        • awidyna Re: kolejne dziecko po KPI 19.12.14, 10:36
          To życzę szybkiego i bezproblemowego porodu i rzeki mleka wink Powodzenia!
          • anagat1 Re: kolejne dziecko po KPI 10.01.15, 17:57
            Kochane.. melduje,ze sie udalo. Synek ma 9 dni i od porodu nie dostal nic procz maminego cyckasmile
            • awidyna Re: kolejne dziecko po KPI 11.01.15, 10:12
              Super! Tak trzymać. Powodzenia!
              • anagat1 Re: kolejne dziecko po KPI 23.02.15, 10:32
                Melduje, ze nadal karmie piersia i tylko piersia. Maly nie widzial jeszcze w zyciu butelkismile Pokonalismy problemy- grzybice u mnie/ skrocone wedzidelko podjezykowe u niego i dzialamy dalej.
                Ku pokrzepieniu smile
                • toya666 Re: kolejne dziecko po KPI 18.03.15, 23:43
                  Gratulacje!! Jestem w 2. ciąży, pierwszego synka karmiłam (kpi) równy rok. Tym razem chciałabym tego uniknąć, Twoja historia jest pocieszająca!!

                  A w jaki sposób udało się Wam pokonać problem skróconego wędzidełka podjęzykowego?
                  U mojego synka nie było żadnej diagnozy (mieszkam w DE, powiedziano mi, że skoro nie umie ssać z piersi, to mam odciągać, bo moje mleko jest najważniejsze, nikt się w diagnozy nie bawił). Ale później wyczytałam w necie, objrzałam mu buzię i sama "zdiagnozowałam" skrócone wędzidełko.
                  Jak sobie z tym poradzić w kontekście kp? Co z tym zrobić (gdyby się miało powtórzyć)?
                • anabang Re: kolejne dziecko po KPI 07.04.15, 20:00
                  Bardzo bym chciala wiedziec jak sie udalo wygrac z grzybica I krotkim wedzidelkiem? Ja sie juz mecze z tymi dwoma pare tygodni I raczej nie wygrywam.
    • dele_mele Re: kolejne dziecko po KPI 26.02.15, 21:52
      Mi się również udało big_grin Ku pokrzepieniu - córka na pierś nawet spojrzeć nie chciała, wytrzymałam KPI niecałe 8 miesięcy. Synek karmiony naturalnie już prawie 1,5 roku! Da się!
    • sabinaemilia Re: kolejne dziecko po KPI 13.04.16, 23:19
      Mi się udało - ale było to nie do końca KPI - pierwsze dziecko 6 miesięcy KPI - bo córka "na trzeźwo" nie chciała ssać piersi, tylko w nocy udawało mi sie ją przystawiać. PO 6 miesiącach odciągania powiedziałam koniec, zrobiłam co miałam zrobić wink i nagle córka zaczęła sie domagać piersi - i karmiłam ją od 6 miesiąca do roku. Przy drugim dziecku miałam obawy że będzie tak samo i gdy zaskoczyła mnie cesarka, kazałam położnym od razu, 5 min po cesarce przystawić małą, żeby zaczela ssać i zaczęła smile Cesarka była o 21.00 a rano o 10.00 już dreptałam po dziecko żeby je mieć przy sobie i nie pozwolić na dokarmianie mm, tak bardzo się bałam, że mi dziecko znów do butelki przyzwyczają wink Ale było wspaniale, przez pierwszy miesiąc młodsza całymi dniami wisiała na piersi a ja byłam bardzo szczęsliwa. Po miesiącu wydłużyła sobie przerwy miedzy karmieniami, dziś ma prawie 5 miesięcy i uwielbiam ją karmić smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka