Dawno tu nie zaglądałam, bo nie miałam czasu. W październiku urodziłam trzecie dziecko. Różnica między dziećmi to równe 2 lata i 4 mce. Najstarsza skończyła właśnie 5 lat. Chciałam się podzielić informacjami, bo poczytałam trochę wątków Waszych i widzę, że ja to zupełnie jakaś inna jestem. Jak przy pierwszym dziecku byłam oczytana, tak teraz nie mam czasu na to zupełnie. Sukcesem jest to, że dzieci głodne nie chodzą

a tak poważnie, to Wy naprawdę z zegarkiem w ręku sprawdzacite drzemki, czasy czuwania itd? Moje trzecie dziecko, obecnie ma 3 mce i jest najbardziej wymagająca. Były kolki, zaparcia, pobudki co godzinę, do tego wędrówki nocne starszakow,bo chcą się przytulić. I nic nie poradzę, dziecko karmię butla na żądanie, zasypiam nie wiem kiedy. Starszaki przytulam, bo potrzebują, a dawno były nauczone spać u siebie całą noc. Wszystko robię intuicyjnie. Jak najmłodsze śpi to się nie zastanawiam ile. Wróciłam ze spaceru, wstawilam gondole do sypialni, uchylilam okno i byłam szczęśliwa, że śpi bo mogę coś zrobić. Wczoraj było podobnie, jak zasnęła o 15 na spacerze, tak przekimala w tym wózku do 19. Oczywiście reszta w domu, spaceru było jakieś 1,5 godziny.