Witam wszystkich, pewnie to pytanie padało juz wiele razy jednak nie spotkałam sie z opisem sytuacji dokładnie takiej jak nasza. Moja córeczka w przyszłym tygodniu bedzie miała 10 miesięcy, jest bardzo pogodna i roześmiana dziewczynka, jest zdrowa i rozwija sie prawidłowo. Od kilku dni, gdy wychodzę z pokoju wpada w straszny ryk. Oczywiście, wyglada to na lek separacyjny, jednak gdy ktos inny jest w pokoju, np. tata albo znajomi albo pani, ktora u nas sprząta - jest ok. Nie ma problemu. Gdy prowadzę samochód od wczoraj jest dramat (fotelik ma wciąż na tylnym siedzeniu tyłem do jazdy) okropnie płacze, dzis nawet zwymiotowała z tego stresu w samochodzie. Od zawsze była samodzielna, gdy była niemobilna zostawala czesto na kilka minut sama w pokoju, gdy szlam do łazienki, czy na chwilke do kuchni, leżała na brzuszku, bawiła sie zabawkami wszystko było ok. Lek separacyjny ponoć zaczyna sie w 8 miesiącu, nic takiego nie zauważyłam, moze lekkie niezadowolenie jak wychodziłam z pokoju i ktos inny z nia był, ale po chwili było ok. Teraz jest płacz od którego najpierw pęka serce a potem nerwy
Spędzam z nia cały czas, póki co nie planuje wracać do pracy, maz praktycznie cały dzien jest poza domem i wraca około 18:00...od kilku miesięcy śpi z nami, ze względu na nocne karmienia piersią, w dzien duzo sie przytulamy, bawimy, "pomaga" mi w kuchni...itd...
Dlaczego przy innych juz sie nie obawia, ze "mnie straci"? Czy możliwe, ze po prostu boi sie byc kompletnie sama w pokoju? Dodam, ze jej siostra przyrodnia (córka męża) do 6 roku życia bała sie zostać sama w pokoju, czy możliwe ze w tej sytuacji to sa geny i dziewczyny tak po prostu maja? (Starsza ma teraz prawie 10 lat i wciąż nie lubi byc sama w pokoju, jak kiedys rozwiazywalysmy pewien quiz odpowiedziała ze jej największy strach w życiu to strach przed byciem sama w pomieszczeniu).
Jak sobie z tym radzić? Co zrobic z jazdami samochodem? Najbezpieczniejsza pozycja to taka tyłem do kierunku jazdy,,,a będąc tyle godzin sama musimy jeździć w rożne miejsca same....
Bede bardzo wdzięczna za wszelkie podpowiedzi....