Dodaj do ulubionych

spanie, znowu :)

11.02.15, 05:17
Pytanie o spanie. Śpię z moim synem (5 miesięcy) od urodzenia i czasem mam wrażenie ze jemu to wcale nie służy. Fakt ze jak w takim ciężkim okresie, jak przez ostatnich kilka dni - 90% dnia płacz i marudzenie nawet na rączkach, to w nocy jest mi łatwiej bo jak się przebudzi to nie trzeba nosić usypiać tylko bierze sutka do paszczki i śpi, nawet nie musi ssać - chyba sama obecność piersi jest dla niego uspokajajaca. Natomiast kiedy są zwykłe dni to mam wrażenie że mu przeszkadzam uncertain często było tak, ze leżał obok wiercił się kręcił i jak go zostawiłam i poszłam gdzieś "w nogi" łóżka to momentalnie się uspokajał i spał dalej spokojnie. Czy tak bywa? Ze dzieci jednak wolą spać same?

A druga rzecz, która mnie zastanawia to przyzwyczajenie do piersi. Czy to podsysanie w nocy nie utrudnia dziecku nauczenia się spania? Boję się że np jakby spał sam i bym go brała tylko na karmienie a przy poplakiwaniu czy przebudzeniu chwile ponosiła na rączkach to teraz by się np budzil tylko na karmienie, a tak go przyzwyczajam do rozbudzania bo fajnie tak sobie wziąć pierś do buzi i possać na wpół przytomnie.
?
Nie wiem nad ile z sensem piszę, ale już działam na 30% swojej sprawności wink
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 12:15
      Oczywiście, że może być tak, że dziecku przeszkadzasz, np. swoim wierceniem się. To ma też swoje uzasadnienie. Dzieci śpiące z rodzicem śpią czujniej i są mniej narażone na bezdech. Ale przy 5m to już nie ma takiego znaczenia.
      U nas najbardziej sprawdziła się opcja spania z dzieckiem w jego łóżku, z którego można się ewakuować w razie potrzeby lub chęci. Wystarczy położyć dorosły materac na podłodze. Taki wygodny wymiar dla matki z wiercącym się dzieckiem to około 120 szerokości. Można na nim karmić na leżąco, można spać z dzieckiem ale można spokojnie wstać i pójść do własnego łóżka.
      Jeśli chodzi o podawanie piersi na pierwsze kwęknięcie w nocy to ja widzę same zalety. Dziecko się nie rozbudza. Ze starszakiem, który przez jakiś czas spał sam, miałam takie cyrki, że się chciał bawić w nocy po 2 godziny. A jak zaczęłam go zatykać piersią to budził się wprawdzie na karmienie ale nie zaczynał zabawy/histerii.
      Z dzieckiem trzeba być elastycznym i testować różne możliwości. Dziecko się bardzo zmienia, tak więc coś co działa w wieku 3m, w wieku 5m może tylko przeszkadzać. To, że półroczniak zasypia sam/na piersi, nie oznacza że tak samo będzie później. Nic nie stoi na przeszkodzie by wypróbować samodzielne spanie. Tak samo jak nie jest porażką rezygnacja z samodzielnego spania wtedy, gdy dziecko ma trudności ze snem bo np. ma skok rozwojowy czy ząbkuje.
    • mruwa9 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 12:28
      oczywiscie na ulicach az roi sie od ludzi nieumiejacych spac samodzielnei, bez sutka mamy w paszczy wink
      bez wzgledu na to, czy bedziesz zmuszac dziecko do samodzielnego spania czy pozwolisz mu na spanie przy piersi, wczesniej czy pozniej nastapi moment, ze problemem nie bedzie- jak sprawic , zeby zasnelo samo we wlasnym lozku i przespalo w nim noc, ale- jak je rano dobudzic do przedszkola/szkoly.
      I ten etap trwa zdecydowanie dluzej wink
      A w kwestii spania nie ma jednej slusznej opcji. Obowiazuje jedna zasada IMHO:nie znecac sie nad dzieckiem i z nim nie wlaczyc. I sluchac dziecka i wlasnej intuicji, a nie rad "zyczliwych", czego to niemowle nie powinno, a co powinno.
      Jesli widzisz, ze twoja obecnosc dziecku przeszkadza, a jednoczesnie nie jest ono gotowe na samodzielne spanie, mozesz zorganizowac bezpieczne miejsce do spania np. duzy materac na podlodze (albo dwa materace, jeden dziecka, mieszczacy rowniez ciebie, drugi bedacy waszym lozkiem) i np. usypiac dziecko na "jego" materacu, po czym przeturlac sie na swoje miejsce.
      Gdy nasze dzieci stawaly sie bardziej mobilne i istnialo ryzyko upadku z lozka, rozkrecalismy i wynosilismy rame, zostawiajac materac na podlodze.
    • babybump Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 17:09
      Rób jak Ci pasuje. Moje dziecko od 5.5 miesiąca zasypia samo (wcześniej tylko na piersi, albo MOCNO kołysana w wózku). Teraz ma 13 miesięcy i do tej pory nie mieliśmy problemów z jej zasypianiem.

      Na forum 'Małe dziecko' są wątki o kilkulatkach, które są nadal kołysane do snu i o takich, które nie potrafią same spać. Poczytaj sobie, zobacz, czy coś takiego będzie Ci w przyszłości odpowiadało i sama zdecyduj, co chcesz robić. Twoje dziecko jest akurat w idealnym wieku, aby nauczyć samodzielnego spania.

      Co do problemów w ciągu ostatnich kilku dni, to czy Twoje dziecko ma 4 czy 3 drzemki?
      • nothing.at.all Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 17:17
        Ile osób tyle opinii o spanie, sposobach usypianie i tym czy dziecko przywyknie czy nie. Zawsze rób tak aby wam było dobrze. Dla jednych to jest spanie z dzieckiem, dla innych osobno. Niektórzy uczą dziecko zasypiac, inni nie a jeszcze niektóre dzieci są oporne na takie praktyki. Poczytaj tutaj i zobaczysz że spanie to temat numer jeden zarówno pod względem popularnośc, jak i kontrowersji.
      • nothing.at.all Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 17:18
        Babybump to jest naprawdę trudne nauczyć dziecko spa . Ja próbowałam ale niestety płacz straszny i żal dziecka.
        • babybump Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 18:49
          Najpierw dziecko musi być wypoczęte. To podstawa. Niestety sporo rodziców zabiera się za naukę, gdy zarówno oni, jak i dziecko są wyczerpani. Nie ma się w sumie co dziwić.
          No i metoda i bycie konsekwentnym też są ważne. Często właśnie metoda jest źle dobrana do temperamentu dziecka, często rodzice są niecierpliwi i chcą efekty po jednej nocy, a niektóre metody wymagają sporo czasu (np. Sleep Lady Shuffle), no i często rodzice nie są konsekwentni - raz chcą aby dziecko samo zasnęło, następnym razem usypiają godzinę, potem podają pierś, innym razem podają pierś od razu, tak więc nie dziwne, że dziecko płacze bo nie wie o co chodzi. To w wielkim skrócie dlaczego niektórzy nie potrafią nauczyć dziecko spać.
          Prawda jest taka, że każde dziecko można nauczyć.
          • kjut Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 18:56
            "Prawda jest taka, że każde dziecko można nauczyć. "

            Pewnie. Kwestia tylko tego ile płaczu i stresu będzie to kosztowac. Pytanie tylko czy słowo "nauka" jest tutaj wciąz odpowiednie...

            Babybump, ile dzieci "nauczyłaś" spac, ze twierdzisz, ze kazde sie da? A moze ta pewnosc to taka...hmm... podręcznikowa?
            • babybump Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 20:21
              Bardzo dużo nauczyłam. Nie mam czasu usiąść i liczyć.

              Nie zawsze musi być dużo płaczu i stresu. Więcej stresu ma dziecko, które nie może zasnąć z przemęczenia, albo dziecko, które w ogóle nie śpi.
              Już nie wspomnę o stresie rodziców. Sama zresztą wiesz, bo nie raz się żaliłaś.
              • kjut Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 20:30
                Właśnie o to chodzi babybump. Są dzieci u których bez stresu i płaczu się nie obejdzie. Mój zresztą swoim spaniem zestresowany nie jest. Ja jestem zmęczona, owszem. Ale próba 'nauki' samodzielnego zasypiania w naszym przypadku nie byłaby 'dla dobra dziecka' i wiązałaby się z dużym stresem i dużą ilością płaczu. Pewnie w końcu by się poddał, ale nie tedy droga. Twierdzenie, że chodzi mi o jego dobro byłoby hipokryzja lub uspokajaniem sumienia.
                • mruwa9 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 20:38
                  babybump nauczyla cale swoje jedno jedyne dziecko.
                  Tyle sukcesow i doswiadczen.
                  • babybump Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 20:44

                    mruwa9 napisała:

                    > babybump nauczyla cale swoje jedno jedyne dziecko.
                    > Tyle sukcesow i doswiadczen.


                    Tak, oczywicie, mruwa ma rację, bo mnie bardzo dobrze i wie co robię i ile dzieci spania nauczyłam. Zgadza się mruwa, masz całkowitą rację.
      • mag1982 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 18:38
        Podasz linki do tych wątków o kołysanych kilkulatkach?
        • babybump Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 18:46
          Pierwszy z brzegu: forum.gazeta.pl/forum/w,566,156587794,156587794,Jak_zasypiaja_Wasze_dwulatki_.html
          • mag1982 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 19:29
            Gdy napisałaś o kołysaniu kilkulatka myślałam, że co najmniej czterolatka masz na myśli. Dwulatek to jeszcze małe dziecko. Moja starsza wtedy nadal zasypiała przy piersi.
            • babybump Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 20:21
              I starsze też są kołysane. Wystarczy w czasie wolnym przeglądnąć wątki na forum.
            • zabka141 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 20:38
              Swoja droga to tak jak ktos tu odpisal autorce postu - zalezy od twoich preferencji, zpatrywan na sen dziecka, itd. Jesli dla ciebie dwa lata kolysania dziecka do snu to jest ok to jak najbardziej jestescie na dobrej drodze smile
              • babybump Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 20:44
                Jesli dla ciebie dwa lata kolysania dzieck
                > a do snu to jest ok to jak najbardziej jestescie na dobrej drodze smile


                smile
              • mag1982 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 20:56
                Ale o co chodzi? Jak pisałam wyżej moja starsza córka jako dwulatka zasypiała przy piersi a nie kołysana. Teraz ma prawie 4 i czasem zasypia sama, choć woli gdy siedzę obok i jeśli mogę to nie odmawiam. Młodsza też zasypia przy piersi i kołysać nie muszę więc nie wiem o co chodzi z tą dobrą drogą, chyba, że to ironia miała być.
                • zabka141 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 21:04
                  Mag, sorry, tak to troche ironia,, ale takze stwierdzenie faktu - dla mnie dwulatek usypiany przy piersi czy kolysaniem to dlugo. Nie potrzebuje przykladow czterolatkow, o ktore ty prosilas.
          • giba116 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 21:12
            Skoro ten watek niby potwierdza Twoja teorie o bujanych kilkulatkach to wylicz sobie prosze procentowo ile takich wlasnie odpowiedzi w tym watku bylo. Bo ja widze jedna i to dotyczaca wylacznie zasypiania dziennego (podekrzewam, ze dziecko tej drzemki nie potrzebuje stad koniecznosc takiej metody). No chyba, ze dla Ciebie wogole zasypianie w obecnosci rodzica to ZLOOO a jedyna sluszna forma usypiania dzieci to zamkniecie za soba drzwi.
      • giba116 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 20:45
        No tak... po Twojej wypowiedzi trzeba wnioskowac, ze albo rodzic nauczy niemowlaka zasypiac samodzielnie albo bedzie bujal kilkulatka. Bardzo przejaskrawione. Ale podejrzewam, za celowo aby jak zawsze Twoja teoria o koniecznosci nauki zasypiania w wieku niemowlecym okazala sie najwlasciwsza. Jak dla mnie wlasnie przez takie wyolbrzymianie (bo u licha ilu znasz kilkulatkow, ktorzy sa bujani do snu) jestes niewiarygodna.

        Do autorki: rob tak jak Tobie i dziecku wygodnie. Naprawde nie wyglada to tak, ze albo teraz uczysz snu albo nastolatkowi bedziesz musiala spiewac kolysanki. Dzieci z problemow ze snem i zasypianiem wyrastaja miedzy 1-2 rokiem zycia. Mozna o tym poczytac w literaturze medycznej i psychologicznej. Kilkulatki bujane do snu to margines a nie jak co poniektorzy probuja udowodnic norma.
      • b.i.tumika Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 23:12
        Ma raczej 3 drzemki choć to zależy też jaki dzień bo czasem na spacerze w wozku przyśnie czasem dodatkowo w samochodzie, ale z reguły to chyba 3 - aż jutro sprawdzę, bo generalnie to jak zaczyna marudzić nawet noszony na rękach to go zawijam w kocyk delikatnie w poziom na ręce i spi. Policzę jutro.
        • babybump Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 23:29
          Z tego, co piszesz widać, że brakuje u Was rutyny, skoro nawet nie wiesz ile drzemek ma. Ilość snu dziennego bardzo wpływa na sen nocny ('Sen rodzi sen'), więc dobrze, aby dziecko spało mniej więcej tyle ile zaleca się dla danego. Bo zarówno za dużo snu w dzień jak i za mało źle wpływa na sen nocny.
          • rulsanka Re: spanie, znowu :) 12.02.15, 11:45
            Tylko, że przy karmieniu piersią dziecko czasem drzemie w trakcie karmienia. Tak robił mój młodszy syn. I można powiedzieć że przez dużą część niemowlęctwa nie miał takich klasycznych drzemek dziennych, może jedna dziennie taka była a reszta to przysypianie na piersi. Drzemki wyregulowały się w okolicach roku, zrobiły się 2. A w okolicach 18m jedna.
      • aamarzena Re: spanie, znowu :) 12.02.15, 11:11
        Twoje dziecko ma tylko 13 m-cy. Poczytaj na "Małym dziecku" ile tych problemowych kilkulatków spało samodzielnie przez jakiś okres czasu. Gwarancji nie masz. Nie wiesz też czy w przyszłości twoje dziecko nie zastrajkuje. Siostrzeniec "uczony" zasypiania w samotności miał lęki nocne do 6 r.ż. Syn sąsiadki od urodzenia odkładany i również "uczony", w wieku 3 lat wprowadził jej się do łóżka i przez rok nie mogła się go "pozbyć", a taka mądra wcześniej była. Nie ma jednej jedynej słusznej metody. Spanie z rodzicami/smoczkiem/piersią we wczesnym dzieciństwie nie jest "złym nawykiem" tylko potrzebą. Przestań się dziewczyno wymądrzać bo jeszcze kawał życia przed tobą.

        Do autorki wątku. Całkiem możliwe, że maluchowi przeszkadza jak się ruszasz we śnie. Dziewczyny dały kilka tajnych rad, jak osobne materace. Możesz też spróbować z dostawką do waszego łóżka - znajomi domowym sposobem zrobili takową z łóżeczka. Wystarczy zdemontować jedną ściankę, wzmocnić konstrukcję listwą, przymocowac do dużego łóżka by się nie przesuwało. Malucha po uspaniu delikatnie przeturlasz na jego część, możesz położyć przy buzi pieluchę z karmienia, będzie mu pachniało mamą, a pielucha się nie wierci wink Próbujcie różnych konfiguracji, w końcu znajdziecie coś dla siebie.
        • mag1982 Re: spanie, znowu :) 12.02.15, 11:15
          . Gwarancji nie masz. Nie wiesz też czy w przyszłości twoje dziecko nie zastrajkuje.

          No ale tego się już oczywiście nie dowiemy wink
          • aamarzena Re: spanie, znowu :) 12.02.15, 12:02
            No raczej, przecież jedyna słusznametoda nie może być zawodna tongue_out
        • aamarzena Re: spanie, znowu :) 12.02.15, 12:17
          Errata: nie tajnych a fajnych rad, oczywiście
    • nothing.at.all Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 21:03
      I kolejny tasiemiec się zrobiwink.
    • tola2014 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 21:09
      U nas tylko jakieś dwa tygodnie córeczka spała z nami. Nie było to dla mnie wygodne, dla mojego męża również. Baliśmy się, że jej zrobimy krzywdę, ja spałam bardzo czujnie przez co się nie wysypiałam (jeśli w ogóle można się wysypiać mając pourywany sen? - ja nie umie). Od tej pory Malutka zawsze śpi w swoim łóżeczku. Kilka razy spała z nami, jak złapała mega katar. Wtedy jakoś specjalnie nie protestowała - przypuszczam, że przez to przeziębienie było jej bez różnicy. Ale ostatnio niezła akcja była hehe. Od jakiegoś czasu nie śpi już z nami w sypialni, a u siebie w pokoju smile Wychodzą jej cztery zęby na raz więc kilka nocy było delikatnie mówiąc kiepskich. Którejś nocy po raz n-ty wstając mąż mój zrezygnowany mówi "może weźmy ją do nas". Ja na to ok. I lecimy po Nią. Ja zabrałam jej kołderkę, mąż Młodą i poduszkę. Ja już z jej kołdrą w sypialni a ich nie ma. W końcu wrócił sam Mąż - mówi : "oddawaj kołdrę!!! Skubana nie chce do nas". Jak tylko zobaczyła, że mąż z nią się oddala od łóżeczka prawie mu z rąk wyskoczyła, żeby tam wrócić. Śmialiśmy się, że się wystraszyła, że będzie musiała słuchać naszego chrapania, bo już więcej tej nocy się nie przebudziła.


      Co do drugiej rzeczy - czyli ssania w nocy piersi się nie wypowiem, bo sama karmiłam krótko i nie mam takich doświadczeń. Na dzień dzisiejszy jak sobie to wyobrażam (że córeczka częstuje się mlekiem w nocy zamiast spać) - nie widzę tego u nas. Ale mogę sobie tak mówić, całkiem możliwe, że jakbym trafiła na inny egzemplarz , inne miałabym podejście.
    • amiralka Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 21:13
      Ale po co zamieniac cos co u Was dziala i Wam odpowiada - nocne ssanie, na noszenie i kolysanie? Przeciez wyjsc w nocy spod cieplej koldry jest tak,ciezko, nie,mowiac o dzwiganiu iles kilo...piszesz o strachu przed przyzwyczajaniem,do rozbudzania ale rownoczesnie, ze maly ssie wpol przytomnie lub nawet wcale - czyli sie nie rozbudza, o to chodzi. Przeciez to malenstwo jest. Zasada jest: nie kombinowac, jak cos dziala. Potem dziecko bedziesz miala wieksze, bardziej kumate wiecej pola manewru. Piers to cudowne narzedzie matkowania, mimo ze przez lata wmawiano kobietom, ze to ma byc tylko pojemnik na mleko.
      Nie daj sie zastraszyc, z tymi "zlymi nawykami" zasypiania, to mitologia, jak te porady"tesciowej" - nie bierz na rece, nie nos, bo sie przyzwyczai - akurat z tego sie dzis smiejemy, wiemy jak dzieciom noszenie jest niezbedne i kontakt fizyczny, tak samo bedzie kiedys z ta "nauka" spania.
      A co do tego przeszkadzania - moze sprobujece zrobic z lozeczka dostawke do Waszego?
      • tola2014 Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 21:19
        Amiralka, z tą dostawką fajny pomysł. Ja przy drugim maluchu na bank coś takiego nam zorganizuję. Właśnie po to aby nie musieć wychodzić spod kołdry smile
      • b.i.tumika Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 23:31
        Heh, no ja właśnie kombinuje strasznie, bo trochę jestem w takim punkcie gdzie nie wiem co zrobić, bo ten maluch to nasze drugie dziecko i chyba mnie trochę sytuacja przerosła. Starszak za trochę będzie miał 2 latka. Starszak spał w łóżeczku do 10 miesiąca życia a potem już tyle się budził ze go wzięliśmy do siebie no i tak od tego czasu aż do teraz śpi z kimś. Odkąd jest młodsze to się podzieliliśmy - mąż śpi ze starszym w sypialni a ja z młodszym w salonie. No i zaczynam kombinować bo bym chciała żeby jak najszybciej zaczął spać spokojnie żeby może zacząć spać we 4 razem, bo poki co to jeszcze ma co jakiś czas pobudki, czasem wstanie o 4:30 chce sobie pogadać a czasem śpi do 9 tylko z przerwami na jedzenie. Starszy natomiast śpi tak do 7-8, ale jak go ktoś obudzi o 6 to już często nie może zasnąć a jest niewyspany i wtedy cały ranek z głowy bo zmęczony to płacze "broi" i generalnie jest b. ciężki w obsłudze. A starszego prowadziliśmy zupełnie innym trybem odnośnie snu wiec ciężko mi porównywać metody zresztą też ciężko oszacować czy dobrze nam poszło ze starszym, bo do dziś potrzebuje kogoś żeby z nim zasnąć w nocy jak go coś wybudzi to nie ma opcji - musi się przytulić, wystarczą dosłownie 2 minuty ale musi. Mam to zawsze odpowiadało wiec miałam to w nosie tylko teraz już mam dość salonu, wiec miałam nadzieję na jakiś przepis na ucywilizowanie snu młodszego żeby może się w końcu zgrupować. No a ciężko stwierdzić czy poprzednia metoda dobra bo np moja osobista sąsiadka ma 2 dziewuszki - 2 latka, które jak przychodzi pora spania, biorą poduche, smoczek, kładą się w łóżeczkach i zasypiaja bez gadania same... No to w tym świetle nasze czytanie bajek przytulanie i opowieści wyglądają mało profesjonalnie wink
        • kjut Re: spanie, znowu :) 11.02.15, 23:35
          Na moje tam czytanie bajek i przytulanie brzmi dużo bardziej profesjonalnie.

          Moim zdaniem na dobry początek musisz sobie ustalić cel. Co jest dla Ciebie ważne?żeby przesypiał noce? Żeby sam umiał zasnąć w nocy gdy się obudzi? Żeby spał bez Ciebie? Dopiero wtedy zastanów się jak to osiągnąć, krok po kroku.
          • mag1982 Re: spanie, znowu :) 12.02.15, 08:36
            Na moje też czytanie i przytulanie brzmi bardziej profesjonalnie. Ja aktualnie śpię z prawie roczniakiem i z czterolatką. Tzn. starsza zasypia u siebie i przychodzi w nocy. ale ona niedawno osiągnęła na tyle twardy sen że nocne porykiwanie młodszej jej nie budzi. Ja na razie czekam i liczę, że może za rok starsza przestanie przychodzić (czasem jej się zdarza przespać całą noc u siebie ale rzadko) a młodsza zacznie spać na tyle dobrze, że przeprowadzę ją do starszej do pokoju. No ale pożyjemy, zobaczymy.
            • aamarzena Re: spanie, znowu :) 12.02.15, 12:11
              He he, mojej starszej nie budzą nie tylko ryki, ale też zapalone górne światło a nawet zmiana pościeli. Przez kilka m-cy spała u siebie, pod koniec mojej drugiej ciąży wróciła do sypialni. I tak sobie śpimy razem zazwyczaj, czasem śpi u siebie. Przy czym starsza już chce do siebie, ale tylko z siostrzyczką. A młodsza nie gotowa na spanie bez wtulania w mamę. I co począć. Ot, zagwozdka.
              • rulsanka Re: spanie, znowu :) 12.02.15, 12:24
                A może mój patent? W moim przypadku materac młodszego leży w pokoju starszaka. Spędzam tam część nocy z młodszym, czasem położę się ze starszym jak ma zły sen. A tak, uciekam do męża. Chłopcy lubią budzić się razem, czasem się słodko witając mówiąc kocham cię i dają sobie buziaki (oczywiście lubią się też pobić i powrzeszczeć na siebie... ale chyba i tak jest im razem dobrze).
                • aamarzena Re: spanie, znowu :) 12.02.15, 12:52
                  Takimam zamiar w przyszłości. Na razie młodsza zbyt często budzi się jeśli nie ma mnie obok. Do starszej się przytula ale ta znów wierci się jak koło młyńskie i ją wybudza. Na razie czekamy aż podrosną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka