lucyjanka
30.06.15, 21:06
Witam,
Tak jak w temacie, moja 11 miesięczna córcia płacze w foteliku, kupiliśmy fotelik recaro- napewno nie jest jej ciasno nic ją nie uwiera. Jest bardzo ruchliwa i moze to jest problemem? Zabawianie i pajacowanie tez mało skuteczne, spokojna byla jak jej dalam herbatnika ale przeciez nie bede jej przez 200 km pasc ciastkami. Czeka nas wyjazd 200 km a pozniej 300 i niewiem co robic, juz na sama mysl o syrenie sie denerwuje i mi sie odechciewa wyprawy. Przetrzymac i czekac ze moze sie w koncu uspokoi, czy dac sobie spokoj, wsumie rzadko z nia jezdzimy i moze tu jest problem? Czy Wasze dzieciaczki lubia podroze czy jest tak jak u nas? Jakies pomysly? Poki co wzielam fotelik do domu i na chwile ja wsadzam, rozsmieszam i pare minut wytrzyma, ale kilka godzin? W porze drzemki spi max 40 min a w domu zazwyczaj 1,5 godz.