kika_19
28.03.16, 00:30
Pediatra z rejonowej przychodni (bardzo dokładna i wypisująca raczej za dużo niż za za mało skierowań) kazała skonsultować sprawę wędzidełka z chirurgiem.
Odwiedziliśmy prywatnie otolaryngologa (który jest też chirurgiem) - skierował nas do swojej innej prywatnej kliniki, gdzie mielibyśmy podciąć wędzidełko.
Niedługo potem wizyta u chirurga w szpitalu na Kopernika w Wwie - Pani dr powiedziała, że nie wiadomo, czy to będzie potrzebne, lepiej poczekać aż dziecko skończy rok, skoro nie ma problemu ze ssaniem.
I co teraz robić? Pani dr zasiała ziarno zwątpienia. Co radzicie - konsultować z kimś jeszcze, czekać (czy potem nie będzie gorzej z tym podcinaniem tzn trudniej/ większy ból), czy podcinać?
Będę wdzięczna za radę. Pozdrawiam!