Dodaj do ulubionych

Zaczynam świrować...

11.04.16, 12:42
Rozwój motoryczny mojego młodszego niuniusia doprowadzi mnie chyba do nerwicy. Jutro kończy 9m-cy i jedyne co robi jeśli chodzi o przemieszczanie się to pełza do tyłu i turla się. Ani nie pełza do przodu, ani nie próbuje raczkować. Nie siada sam oczywiście też. Ma problem z prawą ręką. Miał niezły przykurcz, ale zostało t już prawie wyprostowane - rehabilitant i osteopata nieźle w temacie zadziałali. Raz w tygodniu chodzimy na rehabilitację (bobath), codziennie z nim ćwiczę w domu i od pewnego czasu jest brak postępów. Osteopata raz na dwa tygodnie - ale tu głównie pracujemy z ręką, więc ona coraz lepiej funkcjonuje. Już zaczynam wierzyć, że on naprawdę jest jakiś niepełnosprawny... umówiłam jeszcze do innego innego fizjoterapeuty - metodą vojty. Zobaczymy co powie. Wyczytałam w necie, że obie szkoły się raczej zwalczają (wiadomo, walka o klienta), ale że vojta ma lepsze efekty.
Czy któraś z mam miała podobny problem i udało się nadgonić rozwój?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 13:47
      Czy dobrze mi się zdaje, że twój niuniuś jest niezłym klocuszkiem w sensie wagi? Takim osobnikom jest nieco trudniej. Na siadanie i raczkowanie ma teoretycznie jeszcze miesiąc. Na basen chodzicie? To dobrze robi.
      Rozwój jest skokowy, to że teraz nie robi tych wszystkich rzeczy nie znaczy, że nie ruszy za kilka dni. U neurologa byliście?
      • zuleyka.z.talgaru Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 13:59
        Tak. W tej chwili 79cm i 10,5kg. Neurolog zlecila rezonans i cwiczenia. W rezonansie nie wyszlo nic, co by moglo wplywac na wolniejszy rozwoj fizyczny. Spolecznie, emocjonalnie, psychicznie - jest w normie, bardzo duzo gaworzy, naśladuje itp (brawo-brawo, zabawa w akuku, papa itp). Jedyne z czym mamy problem to rozwój ruchowy.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 14:00
          Na basen chodzimy ale imdywidualnie, bo już nie jestem w stanie ogarnąc jeszcze jednych zajec - logistycznie.
          • marellakarola Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 14:46
            Spokojnie, więksi chłopcy później ogarniają ruch niz chude i zwinne dziewczynki. Moja 9 mies kończy za 6 dni i 70cm i 7980. Też na początku pełzała i się turlała, raczkuje dopiero od tygodnia. Pewnie go zachęcasz do raczkowania kładąc przed nim ciekawy przedmiot typu pilot/klucze? Brzmi słabo, ale działa wink Moja np brawo-brawo i papa nie potrafi załapać, w akuku się bawi. Synek Cię zaskoczy i wystrzeli do przodu nagle, zobaczysz. Moja raczkuje ledwie tydzień i już nuda i nagle zaczęła wstawać. Może taki spokojny temperament bo wagowo konkretny chłopczyk smile
        • juuuu7 Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 14:53
          Spokojnie. Skoro rezonans wyszedl ok, dziecko pod opieka neurologa i rehabilitanta-na pewno niedlugo ruszy.
          Moj synek tez pozno zaczal raczkowac, siadac i wstawac-mial 10mcy. A jest z nim wszystko jak najbardziej ok.
        • rulsanka Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 14:56
          No to na pewno będzie dobrze smile
    • kjut Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 15:02
      Na vojte bym nie szla - ta metoda jest naprawde dla dziecka nieprzyjemna i w zasadzie przeznaczona do powaznych przypadkow. Skoro w rezonansie nic nie wyszlo to nie powinna byc potrzebna. Rzeczywiscie waga moze sprawe utrudniac. Ja, tak jak Ty,sprobowalabym skonsultowac sie jeszcze z innych fizjo (ale od bobath) na wszelki wypadek. Jesli ten powie, ze jest ok to bym odpuscila.

      Na pocieszenie - moj starszak tez byl taki kloc (10kg na 6 msc, 12 kg na roczek). W wieku 9 miesiecy nie siedzial nawet posadzony.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 15:13
        Umówiłam się do vojtowca i niech oceni czy ten rodzaj rehabilitacji jest potrzebny - wolałabym usłyszeć od niej, że histeryzuję i mam zostawić dziecko w spokoju. Neurolog nie określiła rodzaju terapii.
      • ela.dzi Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 20:49
        Mój chudzina jak z Auschwitz i też nie siedział w ogóle w tym wieku. Nie ma reguły smile
    • nightdream Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 15:04
      mój do 9 miesiąca też tylko pełzał do tyłu i w kółko. Nawet turlać się nie chciał wink
      Potem nagle, w ciągu miesiąca zaczął pieknie raczkować niczym błyskawica. Wstał i usiadł tego samego dnia i na 11 miesiąc zaczął chodzić. Więc jak już ruszył to z kopyta ze wszystkim smile
    • indjanek Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 15:47
      Może to zabrzmi naiwnie - ale co tam- macie dywan? Schody? Młody znajomych parkietowych ni hu hu do roku, aż pojechali do znajomych ze schodami i dywanem- niemalże wstał i poszedł wink
      • zuleyka.z.talgaru Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 16:14
        Schodów niet. Dywan rozlozylam kilka dni temu, bo zauważyłam, ze na macie takiej piankowej się zaczął slizgac.
    • tatrofanka Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 16:30
      Mój syn byl kloc. Navrok wazyl 12,5 kg wiec w wieku Twojego chyba tez kolo 10,5 .

      W tym wieku stal- i siadal ale to jego siedzenie takie krzywe bylo. Raczkowal baaaaaardzo malo.

      Zatem wszyscy orzekli ze bedzie późno chodzil.
      Tymczasem on 3 dni przed roczkiem wziął i poszedl smile

      Corka lżejsza -tak ok 8 kg wazyla na 9 mcy i śmiga la na czworakach jak torpeda. Prawie lata nad podłogą. , stała juz i siadala na pewno.
      Rok minął a ona ani za rece nie lubi ani sama nie łazi. Ma czas.

      Corka sasiadki chodzila jak miala 18 mcy.

      Ze nie wszystkie dzieci raczkuja to wiesz pewnie.

      Rezonans ok , cwiczycie to i tak czekac możesz .

      Dzieci sa rozne-nieraz tu czytam jsk 9 mies. papa robi, tv wlaczy.
      Moja papa sie nauczyla po 11 mcu i jeszcze palcem nie pokazuje. Mam nadzieje ze sie wyrobi wink
    • agnes-9999 Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 20:40
      Zgłaszam się z takim samym problemem. Mój syn też jest spory - mierzy obecnie 82 cm i waży 10 kilo. I też ma problem z rozwojem motorycznym - umie się bardzo sprawnie turlać, kręci na wyciągniętych rękach wokół własnej osi, ale to jakby tyle. Już, już wydawało mi się, że może podniesie się do raczkowania, ale dźwigał do góry tyłek, a przód pozostawał rozpłaszczony jak żaba. Teraz już tyłka nie podnosi, unosi się na rękach i szlus. Jeśli ja go podniosę na czworaki, to chwilę tak postoi, po czym zaczyna skrzeczeć niezadowolony i rozpłaszcza się na brzuchu.
      Usg przezciemiączkowe miał robione dwa razy, nic nie znaleźli. Neurolog i rehabilitant (też bobath) twierdzą, że ma na czworakowanie i siadanie jeszcze miesiąc zapasu (turlać się też zaczął właściwie rzutem na taśmę), ale trochę mnie te poślizgi martwią... tym bardziej, że też niezbyt widzę postępy uncertain
      • agnes-9999 Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 20:43
        Zapomniałam dodać, że 9 miesięcy kończy za kilka dni.
    • giba116 Re: Zaczynam świrować... 11.04.16, 20:58
      U nas sytuacja nie była taka sama ale córka też przez dłuższy czas się "obijała". U niej ok 5-6 miesiąca wyszła lewostronna asymetria. Mieliśmy zalecenie vojty ale skonsultowałam sprawę z innym fizjoterapeutą i okazała się zupełnie zbędna. Wyprowadziliśmy córkę na prostą łagodnymi ćwiczeniami w domu. Do 9 miesiąca jedynie pełzała i turlała się. Za to po 9 miesiącu jednocześnie zaczęła raczkować, siadać i stawać. Jak miała 11 miesięcy to już chodziła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka