zuleyka.z.talgaru
11.04.16, 12:42
Rozwój motoryczny mojego młodszego niuniusia doprowadzi mnie chyba do nerwicy. Jutro kończy 9m-cy i jedyne co robi jeśli chodzi o przemieszczanie się to pełza do tyłu i turla się. Ani nie pełza do przodu, ani nie próbuje raczkować. Nie siada sam oczywiście też. Ma problem z prawą ręką. Miał niezły przykurcz, ale zostało t już prawie wyprostowane - rehabilitant i osteopata nieźle w temacie zadziałali. Raz w tygodniu chodzimy na rehabilitację (bobath), codziennie z nim ćwiczę w domu i od pewnego czasu jest brak postępów. Osteopata raz na dwa tygodnie - ale tu głównie pracujemy z ręką, więc ona coraz lepiej funkcjonuje. Już zaczynam wierzyć, że on naprawdę jest jakiś niepełnosprawny... umówiłam jeszcze do innego innego fizjoterapeuty - metodą vojty. Zobaczymy co powie. Wyczytałam w necie, że obie szkoły się raczej zwalczają (wiadomo, walka o klienta), ale że vojta ma lepsze efekty.
Czy któraś z mam miała podobny problem i udało się nadgonić rozwój?