alohaa
12.10.04, 12:24
Drogie mamy
Kulka ma od prawie 2 tyg. biegunke. Od samego poczatku, tj. od 6 tyg. jest
karmiona tylko piersią, i udawalo mi sie karmic ja wmaire regularnie, tj.w
dzien co ok. 2 godziny. Tymczasem od pewnego czasu ten rytm jej sie
rozregulowal, potrfai plakac o cycka pol godziny po jedzeniu. Podejrzewam że
albo chce jej sie pić (bo keidy dostanie piers to prawie wcale nie łyka, albo
b. niewiele), albo to ma raczej podłoze psychiczne, czyli chce tylko possac
(co do tej pory raczej jje sie nie zdarzało). DO włączyły sie parę dni temu
bóle brzuszka, które dodatkowo przeszkadzaja w karmieniu i męczą ją, tak ze
juz czasem nie wiem dlaczego placze. Stad moje pytanie; czy dopajać ją czymś,
żeby sie nie odwodniła? (o ile w ogole coś przełknie) I czy to możliwe, ze
po "większym" wypróznieniu, kiedy po całym dniu nierobienia kupy nadrabia jej
wielką ilością - czy wtedy dziecko może miec wilczy głód i wolać jeść
częściej?
Co o tym sadzicie?
pozdrawiam