Dodaj do ulubionych

"uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody

16.11.04, 13:30
dziewczyny kochane,
od niedzeili stosuję metody na moim 9 miesięcznym franku i to działa!!!!
1 noc, serce mi pękało, ale konsekwentnie podchodziłam do małego w
wyznaczonych minutach, rezultat był taki,że obudził się w nocy 2 razy ,płakał
w sumie 40 minut (a ja w drugim pokoju z żalu), ale oczywiście regularnie
wygłaszałm mowę i w koncu po 40 min. zasnął. Wczoraj w ciągu dnia, 2 drzemki
z płaczem 15 min.
Dziś w nocy 3 pobudki i płacz tylko przez minutkę!!!!rano drzemka i płacz 2
minutki!!!
Super!!!

mam tylko pytanie -korzystam z książki, którą ktoś zeskanował i przysłał mi
internetem.Troche poprzestawiały się litery i nie wiem czy dobrze
odczytałam,że 2 dnia w nocy, wejścia do pokju powinny być nie co 1, 3, 5 min,
ale 1, 5 i 7?????Błagam dajcie znak czy dobrze rozumiem???? A w południe co
2,3,4,5 min?????

Proszę. odpiszcie!
Obserwuj wątek
    • cocosek1 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:02
      drugi dzień 3,5,7 min, trzeci 5,7,9 i tak dalej... czy twoje dziecko stoi? czy
      wstaje kiedy płacze? bo ja mam ten problem że moj co chwile wstaje i ryczy a
      nie umie sam się położyc, ledwo go położę to nie zdążę wyjść a on już wstaje. w
      nocy też. ma 8 m-cy. a ile godzin w sumie śpi?
      • malinka5 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:21
        oj, bardzo dziękuję!ale co oznacza i tak dalej???czy kolejnego dnia ma być 7,9,
        11 a potem 9, 11, 13 itd????Kurcze, nigdzie nie miałam tego w książce........a
        popołudniu??

        Mój Franek nauczył sięę tydzień temu wstawać w łóżeczku, ale pozycją wyjściową
        jest siad. Sam nie umie z pozycji leżącej usiąść czy wstać, więc póki co nie
        mam tego problemu. A co do ilości snu to zawsze kładliśmy go ok. 19.30 i
        wstawał o 6 lub 7 po kilkakrotnym budzeniu się w nocy i ssaniu cycusia. A od
        stosowania metody, tak jak pisała, 1 nocy 2 x się obudził i płakał po 40 min, a
        dziś w nocy 3 razy ale po minutce już spał.Dodam,że oczywiście od niedzieli w
        nocy nie dosstaje nic do jedzenia ani picia, czyli ma przerwę prawie 12
        godzinną i ku mojemu zdziwieniu wcale nie wydaje się mu to
        przeszkadzac.......ciekawa jestem dziejszej nocki....
        • anka1 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:41
          zimno mi sie robi jak czytam o takiej tresurze, nigdy w zyciu nie zostawilabym
          placzacego Dzieciatka samego. Maluszki potrzebuja poczucia bezpieczenstwa,
          ciepla i milosci. jesli zostana pozostawione same sobie gdy placza to naucza
          sie niestety ze nie ma komu im pomoc.
          biedne Maluchy ofiary kolejnej bzdurnej teorii.
          • malinka5 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:44
            odpowiem tylko,że jesteś trochę nie rozumną mamą, skoro uważasz,że dla Twojego
            dziecka są lepsze nieprzespane noce. najpierw poczytaj dokładnie książkę i
            pomyśl, a potem wydawaj opinie.
            • anka1 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:47
              a Ty najpierw kogos poznaj a potem wydawaj opinie na temat jego rozumu.
              moj Synek spi w nocy, z jedna przerwa na karmienie. a bzdurne teorie na temat
              wychowania dzieci to juz mialy miejsce w latach 70-tych miedzy innymi, np. ze
              jak dziecka sie nie bedzie przytulac to mu to na zdrowie wyjdzie, bo nie bedzie
              rozpieszczone.
              • malinka5 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:50
                masz rację, nie warto rozmawiać z kimś, kto nie nie wie o czym mówi. A mojego
                synka kocham ponad życie i nigdy nie zrobię nic co go skrzywdzi.I przytulania,
                miłości i ciepła mu nie brakuje. Więc też proszę nie zabieraj głosu jeśli nie
                wiesz o czym piszę
                • anka1 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:53
                  ja doskonale wiem o czym pisze . i nie siedze w pokoju sluchajac placzu mojego
                  Dziecka za sciana. jestem przy Nim i przytulam kiedy placze a nie wyglaszam
                  jakies mowy jak fidel castro.
                  • malinka5 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 16:03
                    czyli widocznie nie ztozumiałaś...... jednak ni porównuj swego wstawania 1 do
                    dziecka w nocy do matek, które robią to 15 razy. no i na tym zakończe te
                    dyskusjre z Tobą, bo nie lubię ludzi ograniczonych i nietolerancyjnych
                    • anka1 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 17.11.04, 08:18
                      a ty tolerancyjna jestes? cha, cha! dobre sobie. jesli od razu wydajesz wyrok
                      na kogos, ze jest ograniczony bo ma inne poglady od twoich to moge tylko
                      wspolczuc twojemu Dziecku. pewnie jak nie bedzie robilo tego co mamusia zechce
                      to tez oglosisz ze jest glupie, ograniczone i nierozumne.
          • majan3 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:45
            a czy wiecie że gdy dziecko płacze w wieku niemowlęcym to skutkuje niższym IQ w
            wieku późniejszym - patrz: ost Newsweek
            • malinka5 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:58
              ok, ja nie twierdzę,że dziecko, które cały swój okres niemowlęcy przeplacze
              rozwija się dobrze, tylko na litość boską, dziewczyny -przeczytajcie książkę od
              dechy do dechy, a potem straszcie. Mój synek jest cudownym, radosnym chłopcem.
              Jednak od urodzneia do teraz (ma 9 m-cy) nie przespał ani jednej nocy, choć
              wstawałam po 9 razy, przutulałam do cycoszka, całowałam, tuliłam, nie mógł
              zasnąć. A ta Waszym zdanie brutalna,i zimna metoda , trwa max. 2 tygodnie, przy
              czym dziecko nie jest absolutnie pozostawione samotne, opuszczone , ie
              chciane.! Ja stosuję to 2 dzień i już jest poprawa, a po tygodniu powinien już
              sam spać slodko 10 godzi bez przerwy.Chyba zgodzisz się ze mną,że zdrowsi są
              ludzie wyspani, niż Ci co co noc walczą ze snem??
        • cocosek1 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:48
          coś pomylilam ostatnio - teraz sprawdzam i jest tak:
          noc:
          pierwszy - 1,3,5,5
          drugi -3,5,7,7
          trzeci -5,7,9,9
          czwarty- 7,9,11,11
          piaty- 9,11,13,13
          szósty- 11,13,15,15
          siódmy- 13,15,17,17
          dzień:
          pierwszy- 1,2,3,3
          drugi - 2,3,4,4
          trzeci- 3,4,5,5
          czwarty- 4,5,6,6
          piąty i dalej- 5,6,7,7
          • malinka5 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 15:54
            dziękuję cocosku
            • cocosek1 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 16:23
              dodam coś jeszcze do waszej dyskusji. Sama spotykam się z różnymi opiniami na
              temat uśnij wreszcie. i mnie samej brakuje trochę konsekwencji i zdecydowania.
              Czytając książkę uważam że jest naprawdę mądra, rozsądna i napewno nie robię
              dziecku krzywdy, kiedy płacze a ja stosuję metodę to również powtarzam sobie ze
              to dla jego dobra, ale kiedy tylko coś mu dolega (ząbki, katarek, etc) to
              wyłamuję się i zaczynam go nosić, przytulać bo wydaje mi się ze nie mogę
              go "tresować" jak to ktoś brzydko nazwał kiedy on cierpi. Ale efekt jest taki
              że na drugi dzień wszystko muszę zacząć od nowa bo dziecko nie wie co i kiedy
              ma robić bo ja mu nie daję wzoru.
              Chcę powiedzieć że podziwiam mamy które konsekwentnie stosują tę metodę i
              napewno nie uważam ich za wyrodne matki. W pełni zgadzam się z malinką5, i chcę
              wam uświadomić ze my mamy stosujące (z różnym skutkiem) tą metodę też mamy
              wątpliwości i jeśli się na nią decydujemy to NAPEWNO dlatego że nie robimy
              krzywdy dziecku.
              powodzenia życzę malince i ... sobie
              wytrwałości
              • malinka5 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 16:32
                dziękuję cocoskowi i jednocześnie przyznjaę,że pierwszy raz ktoś mnie tak
                zdenerwował jak Pani, z którą uskuteczniałam tę rozmowę...bo nikt nigdy nie
                zarzucił mi,że jestem wyrodną matką i ja sama nigdy się za taką nie uważam.
                Stosując te metodę też cierpię gdy mój synuś płacze,, ale wiem, jeste o tym
                przekonana,że to jeszcze tylko kilka dni i potem będzie już tak jak być
                powinno. Czyli wyspane dziecko, wyspana mama, uregulowany rytm dnai i nocy. Bo
                ta książka, ta metoda, to nie tylko "znęcanie się" nad dzieckiem, ale cały
                szereg innych, ważnych czynników.Ale o tym rozmawiać tylko z osobami,które ją
                przeczytały, a poza tym są choć troszkę tolerancyjne i nie ranią innych matek
                stwierdzeniem,że są wyrodne. Załoę się,że dla tej Pani wyrodne są też
                matki.które oddają dzieci do żłobka(przecież tam dzieci też płaczą i nie mają
                mamy) i matki, które rodzą w znieczuleniu zewnątrzoponowym (bo pewnie wymyśliła
                sobie,że przez to dzieci są też nie szczęśliwe a matki wyrodne, bo idą na
                łatwiznę) itp.
                • anka1 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 17.11.04, 08:37
                  moze wskazesz mi dokladnie miejsce w ktorym napisalam ze jestes wyrodna matka ?
                  no prosze zacytuj!
                  napisalam ze zimno mi sie robi gdy czytam takiej o tresurze Dzieci, a ze ty to
                  odebralas w ten sposob i poczulas sie jak wyrodna matka to widocznie masz
                  niezbyt czyste sumienie i to juz twoj problem.
                  ps. sama mialam znieczulenie bo musiano mi cc wykonac. a zycie znam i dobrze
                  wiem co czuja mamy oddajace Dzieciatko do zlobka.
                  z tolerancja to u ciebie jest zle a nie u mnie. ja nie oglaszalam od razu ze
                  jestes glupia jak to ty napisalas o mnie.
    • goda15 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 17:53
      Poproszę o tytuł tej książki.
      Wielkie dzięki.
    • buteta Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 18:10
      co to za metoda, gdzie można ją znaleźć? mam 10-miesięczną córeczkę, do której
      wstaje 4-5 razy, chciałabym odsapnąć....
    • tupelo Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 19:15
      Ja podobnie jak zaatakowana tu anka jestem przeciwniczka "placzacych" metod.
      Mamy problemy ze spaniem, nie jest lekko, marze o przespanej nocy, ale nie
      zdecydowalabym sie na zostawienie ryczcego dziecka samego w pokoju nawet na
      chwile. Wiem, ze kazda mama chce jak najlepiej dla swojego dziecka, ja uwazam,
      ze dla mojego najwazniejsze jest poczucie bezpieczenstwa, cieplo i milosc. I
      chociaz chcialabym nauczyc Zosie samodzielnego zasypiania, nigdy nie zdecyduje
      sie na takie drastyczne metody, bo powiedzmy szczerze, metoda jest drastyczna.
    • iwona281 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 21:07
      Witam wszystkie niewyspane matki. Chciałam tylko napisać, że wspieram
      wszystkich rodziców stosujących tę metodę nauki zasypiania i życzę wytrwałości
      i konsekwencji. Na pewno nie robicie nic złego, wręcz przeciwnie. Mówię to z
      doświadczenia, bo jak już to kilka razy na tym forum pisałam mój synek nauczył
      się zasypiać tą metodą jak miał pół roku, teraz ma 3 latka i od tamtej pory
      nikt z naszej rodziny do grona niewyspanych nie należy. Życzę miłych snów i
      pozdrawiam serdecznie - Iwona z 3letnim przedszkolakiem.
      • malinka5 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 16.11.04, 22:04
        Drogie mamusie,
        wszystkim dziękuję za maile i obiecuję przesłać książkę.
        I tylko parę słów dla tych atakujących mam:
        1 - każda z nas ma prawo wyboru stosowania tej metody bądź nie
        2 - to jakiego wyboru dokonujemy nikogo nie upoważnia by obrażać nasze uczucia
        i umniejszać miłość jaką darzymy nasz dziecko i poddawać pod wątpliwość to,że
        chcemy dla niego jak najlepiej.Pani, z którą prowadziłam tak nieprzyjemną
        dyskusję bardzo mnie uraziła, bo zrobiła ze mnie wredną matkę, nie mając
        najmniejszego pojęcia kim jestem, jak kocham swoje dziecko.A poza tym ja w soim
        1 mailu nie prosiłam nikogo o radę czy robię dobrze czy żle, bo jestem pomimo
        rzeczywiście pewnej :drastyczności" tego przedsięwziecia w 100% pewna,że jest
        ono słuszne i tylko pomoże mojemu dziecku i co tu ukrywać, pomoże również mnie
        3-nie powinny na ten temat wypowiadać się mamy, które jedyne co wiedzą, to
        to,że metoda ta polega na tym,że dziecko płacze przez całą noc a matki mają to
        w nosie. To nieprwada i TOTALNA BZDURA! Książka ta uczy jak mądrze pomóc
        dziecku w uregulowaniu zegara bilogicznego zarówno w dzień jak i w nocy. Pomaga
        zrozumieć jakie błędy popełniamy myśląc,że robimy coś dla dobra naszego
        dziecka, a tak naprawdę w dłuższej perspektywie krzywdząc je....

        Faktem jest,że zastosowanie metody wymaga ogromnej konsekwencji, precyzji i
        chartu ducha. Mnie też serce pęka gdy Franek płacze.Ale wiem,że to potrw
        jeszcze max. tydzień i moje dziecko będzie wreszcie wyspane,ja będę wyspana, a
        przez to bardziej radosna i aktywna w dzień, a nie snująca się po dmu z
        podbitymi oczami. Już razy stracilam przytomność ze zmęczenia i więcej tego
        sobie i swoim domownikom nie zafunduje.

        tak jak wspomniałam wszystkie dziewczyny, które dały mi swój adres dostaną ode
        mnie książkę "Uśnij wreszcie", a te, które nic o tej metodzie nie wiedzą
        zachęcam do lektury formu, bo dużo już o tym pisano.Wydaje mi się jednak,że i
        tak wszyscy powinni DOKŁADNIE przeczytać książkę, bo zwykle w opisach na forum
        pojawiają się informacje,że jak dzieci płaczą w nocy to się ich nie karmi, nie
        poi, a jedynie wchodzi co minute, trzy i pięć do pokoju,żeby wiedziało,że
        jesteśmy. A to nie do końca tak,
        bo po 1 -różnie to wygląda dla niemowląt młodszych i starszych, po 2- odstępy
        pomiędzy kolejnymi odwiedzinami też zmieniają się każdego dnia, po 3- ta metoda
        to również wyrobienie odpowiedniego rytuału przed zaśnięciem (kąpiel, kolacja,
        bajeczka, maskotka itp.)4- to także odpowiedni rozkład posiłków i godzin snu.
        A wszystko to w oparciu o dlugoletnie badania i ogromne sukcesy . 96% par
        stosujących metodę odnosło sukces.Pozostałe 4% nie stosowało się dokładnie do
        zaleceń no i klapa.....

        Ale, koniec pisania, przeczytajcie i same zdecydujecie.

        Pozdrawiam i raz jeszcze dziekuj,
        mainka


      • malinka5 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 17.11.04, 10:33
        dziekuję Iwonko za słowa wsparcia, mamy za sobą 3 noc i naprawdę jest poprawa.
        mały wstał o 7.30, usmiechnięty,zadowolony, bawił się Hipolitem, a teraz
        wlaśnie poszedł na drzemke i zasnął w ciągu 3 minut....
        Napisz proszę jak Wasz synek to przeszedł i po ilu dniach przespał całą noc.
        dzięki
    • ogi1 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 17.11.04, 00:50
      Dlaczego tak bezgranicznie ufac komus, kto wymyslil taki sposob usypiania. Nic nie mialam przeciwko
      tej metodzie (choc jej nie stosowalam) do momentu gdy przeczytalam w innej ksiazce, ze takich
      zabiegow nie powinno stosowac sie u dzieci ponizej roku. Bo dopiero ok. roku dziecko rozumie, ze
      mama wyszla tylko do innego pokoju a nie zniknela z jego zycia. I rzeczywiscie jak kiedys wychodzilam
      z pokoju gdzie zasypial Oskar momentalnie plakal, a dzis (ma 11 m-cy) wychodze a on chwile polezy,
      czasem zasnie, a jak chce bym wrocila to wola, ale nie ma zadnej rozpaczy. Taki sposob na usypianie to
      kazdy molby wymyslic, bo po 40 min ryku kazde dziecko z wycienczenia zasnie. Drugi dzien placze
      krocej, bo przekonuje sie po woli, ze nie warto wolac, gdy nikt nie reaguje. To jest moje zdanie i nie
      krytykuje osob stosujacych te i inne praktyki, bo to jest ich dziecko i oni beda zbierac plony. Ale zanim
      sie zacznie stosowac jakakolwiek tak inwazyjna met. warto przeczytac wiecej niz jedna ksiazke i wybrac
      z nich zloty srodek.
      • patee1 Do Ogi1 18.11.04, 21:34
        ogi1 napisala:

        "po 40 min ryku kazde dziecko z wycienczenia zasnie. Dr
        > ugi dzien placze
        > krocej, bo przekonuje sie po woli, ze nie warto wolac, gdy nikt nie reaguje. "

        A trzeciej nocy spi juz snem sprawiedliwego tylko dla tego, ze NIKT go nie
        kocha? To raczej wydaje mi sie dziwna teoria.


        Ja nie stosuje zadnej metody, poki co spie w lozku z mala, ktora jak wiekszosc
        dzieci w wieku 6 miesiecy budzi sie w nocy co dwie godziny.
        Narazie dojrzewam do zastosowania jakiejs metody, bo za dwa miesiace wracam do
        pracy.
    • majan3 Mam dla Was propozycję:metody 17.11.04, 08:39
    • re_haj Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 17.11.04, 08:45
      Malinko, trzymaj się dzielnie, życzę sukcesów w nauce spanka. Ja sama
      przymierzam się do nauki spania mojego malucha, co prawda wg innej książki, ale
      z dyskusji zorientowałam się, że metoda generalnie jest bardzo podobna.Dlatego
      mam prośbę - napisz czy wam się udało i jak długo to trwało. I jeszcze jedno
      pytanie - czy wg. tej metody zalecają przeniesienie dziecinnego łóżeczka z
      sypialni rodziców?
    • majan3 metody 17.11.04, 08:51
      mam dla Was propozycję:
      sprawdźcie same - poradniki, książki, artykuły znanych i cenionych ludzi nauki -
      czy oni sami mają dzieci i czy stosowali swoje metody wychowawcze na własnych
      dzieciach.
      Ja znam jeden autorytet osobiście - tęga głowa 1001 porad, zakazów i nakazów na
      przykład:
      1. nie wolno kłaść dziecka do łóżka rodziców - bo jakieś siedliska bakterii
      wywołają podrażnienia skóry, ale to przecież i wygodne /dla karmiącej mamy/i
      dobre dla dziecka, które ma kontakt z mamą.
      I BĘC
      Autorytet"/w średnim wieku/ urodził dziecko. Dziecko śpi w łóżku u rodziców -
      na pytanie dlaczego - bo w łóżeczku płacze a poza tym ciągle chce jeść!
      2. Nie kupować małych fotelików do 9kg bo kęgosłup się źle rozwinie, bo dziecko
      ma podkurczony brzuszek itp.
      I BĘC
      w czym Autorytet" wozi malucha?!
      W Foteliku 0-9, no i w domu służy za leżaczek bo wygodnie się z nim
      przemiaszczać!

      Więc drogie Mamy weźcie poprawkę na swoje dziecko, jego indywidualne potrzeby i
      własny, matczyny instynkt
      Pozdrawaiam
    • iwona281 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 17.11.04, 12:20
      Hej!!!
      Malinka5 minęły prawie 3 lata od kiedy uczyłam zasypiać mojego synka więc super
      dokładnie nie pamiętam od kiedy on przespał całą noc. Wiem że po jednej lepszej
      nocy pojawiła się gorsza, podobnie było w dzień. Raz zasypianie trwało dłużej,
      innym razem krócej. Pamiętam tylko, że zaczęliśmy ją stosować w poniedziałek
      wieczorem a w niedziele wieczorem ja szłam do szpitala na tydzień i synek już
      zasypiał bez problemu - wcześniej tylko i wyłącznie na moich rękach - szpital
      był wielką motywacją do konsekwencji. Radzę tylko naprawdę wielkiej wytrwałości
      i jak się zaczęło to radzę dokończyć a na pewno się uda. Gdy raz się weźmie
      dziecko na ręce, gdy płacze, wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa, bo
      dziecko będzie zdezorientowane: czego Ci rodzice ode mnie chcą - raz mnie biorą
      na ręce gdy płacze a innym razem każą spać. Tak było u moich znajomych, gdy
      babci w połowie tygodnia zrobiło się żal wnuczka i rodzice musieli zaczynać od
      nowa, co oczywiście przedłużyło całą akcję. Życzę zatem konsekwencji i
      wytrwałości a na pewno wszystkim to wyjdzie na dobre. Mnie też pewnie niedługo
      czeka ponowny powrót do tej książki, bo na dniach będę rodzić drugie dziecko.
      Chciałabym od razu nauczyć je samo spać, ale jeśli się nie uda to napewno
      zastosuję tę metodę, gdy będzie miało pół roku.
      Jeszcze raz pozdrawiam serdecznie - Iwona.
    • michnieszka Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 17.11.04, 16:23
      już kiedyś ustosunkowywałam się do wypowiedzi o podobnej treści co list anki1.
      a mianowicie ja pracuję w szkole i muszę w pracy dawać się z siebie tzw. maxa,
      mój mąż dojeżdża codziennie do pracy min. 1,5 h. nasza córka ma 8 m-cy i nie
      zaśnie bez piersi i budzi się po kilka razy w nocy i często, kiedy wezmę ją do
      pieri, to ona jej już nie puści, jak próbuję wyjąć, to jest ryk. kiedy mąż
      próbuje mnie odciążyć i uśpić Olgę na rękach, ona dostaje szału - rzuca się i
      histerycznie płacze, i ceromoniał usypiania się kończy ok. godz. 22.30 przy
      mojej piersi, bo po prostu chcemy iść spać. w dzień śpi tylko na
      spacerze.jesteśmy wykończeni, a argument o potrzebie bliskości mnie nie
      przekoneuje, skoro córka tak reaguje na ramiona taty. a we mnie budzi się
      czasem po prostu agresja, i myślę, że dla wszystkich nas troje byłoby lepiej,
      gdyby Olga nauczyła się zasypiać i spać, nawet jeśli ma to kosztować tydzień
      płaczu dziecka. książki jeszcze nie doczytałam do końca i metody nie zaczęłam
      stosować, ale to ostatnia moja nadzieja na normalne życie.
    • kamila.tr pierwsza noc za nami 18.11.04, 08:58
      Dzisiaj w nocy zastosowałam metode z książki "Uśnij wreszcie". Było lepiej niz
      sie spodziewałam. Fakt, że moje dziecko wcześniej było przyzwyczajone do
      samodzielnego usypiania w dzień i wieczorem, ale noce nadal spędzał w naszym
      łóżku przy piersi. Kilka razy próbowałam to zmienić w/g metody zaklinaczki
      dzieci, ale po dwóch nocach podnoszenia 11-kilowego Maćka wypadł mi dysk i
      trochę musiałam ta metode naciągnąć i nie podnosiłam go tylko głaskałam. Jednak
      nie do końca zdało to egzamin, przede wszystkim dlatego, że nadal spaliśmy z
      nim w pokoju. Dzisiejszej nocy wyprowadziliśmy się z sypialni i postępowałam
      w/g metody ze wspomnianej książki. Mały obudził się właściwie dwa razy na kilka
      minut. Nakarmiłam Go o 6.30 i poszedł dalej spać i co najdziwniejsze spał
      jeszcze, gdy wychodziłam do pracy przed 8.00. Nigdy mu sie to nie zdarzyło.
      Może odsypia ostatnie nieprzespane noce. Dziewczyny, to naprawdę działa. To
      była pierwsza noc, gdy Maciek ani razu nie dostał piersi w nocy i o dziwo
      wytrzymał bez większych protestów. To cud. Życze wam powodzenia w stosowaniu
      tej metody.
    • nucha27 Re: "uśnij wreszcie" - 2 dzień stosowania metody 18.11.04, 10:34
      Mam pytanko, jak to wyglada ze smoczkiem w tej metodzie?Czy sie go podaje, bo
      wiadomo, jak dziecko placze, to on wypada, czy Wasze dzieci zasypiaja bez
      smoczka w buzce??
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka