i na siebie również, że dałam się tak podejść...Julka wczoraj skończyła 8
mscy. Od początku bioderka były wg lekarza wzorcowe, usg nic nie pokazywało,
pediatra i ortopeda rozpływali się nad julką. Ale 2 msce temu zauważyłam że
fałdki ma baardzo nierówne, więc poszłam do ortopedy. On mi na to, że Jula ma
przykurcz prawego uda i że usg super, ale muszę iść do neurologa dziecięcego.
Poszłam. Neurolog stwierdzil, że ten ortopeda to się doszukuje i że mam julkę
kłaść na brzuchu, a fałdki mogą być krzywe bo teraz to się inaczej sprawdza
te sprawy. Ale mnie tknęło i poszłam kilka dni temu do ortopedy, a ten wysłał
mnie na rentgen, który pokazał dysplazję. I do jasnej cholery jak ja mam
teraz spacyfikować Julkę, która sama stoi od miesiąca??? Pieluchowanie znosi
fatalnie, płacze....no tragedia. Nie wiem co mam robić. Konowały
cholerne....

(