jagulec
13.01.05, 12:14
Wlasnie przeczytalam obie ksiazki, i chcialam podzielic sie pewnym wrazeniem.
Otoz zdaje sie, ze forumowe mamy sposoby Zaklinaczki zawezaja do nauki
spania, a metody do 'podnies-poloz', wyjetego z kontekstu...
A tymczasem nie sa to pojedyncze metody na pojedyncze, oderwane problemy, bo
jak slusznie zaznaczono w ksiazce, kazdy problem ma swoja geneze w
postepowaniu rodzicow z dzieckiem, i te 'metody' pozwalaja zidentyfikowac
istote problemu, a potem mu zaradzic, przy okazji uczac dziecko pozadanych
wzorcow zachowan.
Ja jestem ksiazka zachwycona - jest madra, rzeczowa, realistyczna, i przede
wszystkim UWZGLEDNIA ROZNICE PSYCHOLOGICZNE I OSOBOWOSCIOWE MIEDZY DZIECMI,
NIE DAJAC GOTOWEJ JEDNOZNACZNEJ RECEPTY NA WYRWANY Z KONTEKSTU PROBLEM, JAK
TO ROBI WIELE PORADNIKOW...
Naprawde polecam - o ile ktos ma chec i sile przyjrzec sie 'cudzym okiem'
swojemu wlasnemu zachowaniu, bo w nim zwykle lezy problem, a nie w dziecku...
A metody z ksiazki 'usnij wreszcie' uwazam za niehumanitarne, a poza tym, a
moze przede wszystkim, onie NIE UCZA DZIECKO NICZEGO!!