nzx
24.01.05, 13:29
Jestem wstrząśnięta. Obejrzałam wczoraj Pod napięciem o maltretowaniu
niemowlaków. Mam małą córeczkę i tak bardzo chciałabym przytulić również te
pokrzywdzone maleństwa.
Jestem egoistką. Wiem że nic nie zrobię, jedynie mogę popłakać i pomyśleć o
adopcji. Wiem ze nie zdecyduję się, znajdę wykręty, że mam maleństwo że
pracuję i nie stać mnie żeby zrezygnować z pracy itp. Chciałabym bardzo
usłyszeć że znalzły kochających rodziców, co będą nosić te maleństwa na
rękach i całować i nauczą głuchonieme dzieci świata. Nic tak dobrze nie
świadczy o człowieku jak odwaga i siła,ze by adoptować chore dzieci.
Może można wpłacić pięniądze na jakieś konto na operację lub inną pomoc.Mam
nadzieje że będzie można im pomóc operacyjnie. Może coś wiecie?