Ostatnio uczę mojego synka zasypiać samodzielnie i spać w nocy bez karmienia.
Stosuję metodę podnieś-połóż i jeśli któraś z Was zastanawia się nad tą
metodą, to gorąco polecam, u nas jak narazie się sprawdza. Jesteśmy po
czwartej nocy nauki i dziś Filip obudził się tylko raz, a jak wstał w
łóżeczku, połóżyłam go i zaraz usnął. Wogóle znosi tę naukę nadspodziewnie
dobrze - najdłużej płakał 40 minut, kiedy zasypiał bez cyca pierwszy raz...
ale już tej samej nocy, kiedy się po raz pierwszy obudził, uśpienie go zajęło
mi tylko 5 minut!!! a potem budził się jeszcze kilka razy, ale jak go
przytuliłam i odłożyłam do łóżeczka, to natychmiast zasypiał. Teraz z
zaśnięciem wieczorem nie ma już zbytnio problemu, no i mam nadzieję, że dziś
w nocy nie będzie już pobudki. Mam tylko problem z zasypianiem w dzień - to
już idzie trudniej i jest więcej płaczu.
Mamusie, jeśli stosowałyście tę metodę, powiedzcie, jak Wam szło usypianie za
dnia? No i jak będzie przy ząbkowaniu, boję się, że jak będą szły zęby, to
może być problem i nie jestem pewna, co wtedy robić...doradźcie, jeśli już to
przerabiałyście.
pozdrawiam serdecznie i życzę miłych snów