Dodaj do ulubionych

moje dziecko nabilo sobie guza!!! :-(((((

22.02.05, 21:33
witajcie! juz nie moge mojego dziecka na chwilke spuscic z oka!! dzisiaj,
niestety na moich oczach, stracilo rownowage kleczac i upadlo glowka do tylu
na kawalek drewnianej skrzynki. nie plakala dlugo - od razu udalo mi sie ja
uspokic- ale plakala bardzo rozpaczliwie sad na ile to bylo mozliwe
przykladalam "zimne" w to miejsce. teraz jest tam czerwona, troche wypukla
kreska sad czy taki upadek i guz moze miec jakies konsekwencje??? czy powinnam
sie martwic??? - wiem, ze to pewnie nie ostatni raz i ze dopiero teraz sie
zaczyna i maluch metoda prob i bledow zbiera doswiadczenia ale jakos sie
martwie. przeciez nie moge caly czas asekurowac dziecka ?!?!? czy trzeba cale
mieszkanie oblozyc poduszkami ?????? jak sobie z tym radzicie???
Obserwuj wątek
    • maminka1 na guza - masło 22.02.05, 21:41
      Znam ten ból, nie da się tak naprawdę uniknąć guzów, ale ja staram się
      przynajmniej minimalizować "zagrożenia".
      A na guza najlepsze jest...masło. Tylko takie prawdziwe, nie jakaś Rama czy inna
      Delma. Zaraz po upadku miejsce uderzenia smarowałam wyjętym z lodówki masłem -
      śladu nie było, albo był niewielki i szybko znikał (dla porównania - nie
      posmarowane miejsca goiły się dłużej niż tydzień). Ponoć dobre jest też mydło,
      ale nie próbowałam, za to za masło ręczę wink
    • kasialu Re: moje dziecko nabilo sobie guza!!! :-((((( 22.02.05, 22:13
      Znam ten ból! Dziecko zrobi bam, płacze 5 minut a mama cały dzień pochlipuje,
      zę nie doplinowała.
      Nie da się upilnować niestety.
    • izia30 Re: moje dziecko nabilo sobie guza!!! :-((((( 23.02.05, 09:48
      ja bym jednak nie smarowała guzów (obtartych naskórków )ani masłem ani mydłem,
      bo rana i skóra nie moze wtedy oddychać i grozi to raczej różnymi komplikacjami.
      najlepiej przykładać zimny kompres (mozna go kupić w aptece) ja taki woreczek
      mam zawsze w lodówce i jest pod ręką jak trzeba. dzieci niestety ronbią sobie
      różne cuda. zawsze po takich uderzeniach w głowę należy:
      1 nie pozwolić dziecku zasnąć conajmniej 30 minut
      2. obserwować czy nie ma nienaturalnie rozszerzonych źrenic, wymiotów, nie lecą
      mu różne wydzieliny z nosa, oczu (oprócz łez), uszu, czy nie ma drgawek, czy
      spokojnie oddycha a nie charczy na przykład. jeżeli coś z tych objawów to
      natychmiast lekarz lub pogotowie, jeżeli nic takiego się nie dzieje to
      przykładać kompres, tulić pieścić całować i przede wszystkim utrzymywać się w
      "pionie" a nie ryczeć samemu dziecku nad głową.
      my mamy zęsto guzy, i tylko od stopnia mojego opanowania zależy jak dziecko to
      przyjmuuje. małe upadki kwitujemy śmiechem i mała mówi bach. jeżeli "coś" ją
      uderzy to sama uderza to rączką i mówi bee. lepiej dziecku tłumaczyć że tak
      naprawdę nic się nie stało i zaraz przestanie ziaziać, niż rozpaczać razem z
      nim, ale nie znaczy to oczywiscie że nie należy okazywać współczucia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka