witajcie! juz nie moge mojego dziecka na chwilke spuscic z oka!! dzisiaj,
niestety na moich oczach, stracilo rownowage kleczac i upadlo glowka do tylu
na kawalek drewnianej skrzynki. nie plakala dlugo - od razu udalo mi sie ja
uspokic- ale plakala bardzo rozpaczliwie

na ile to bylo mozliwe
przykladalam "zimne" w to miejsce. teraz jest tam czerwona, troche wypukla
kreska

czy taki upadek i guz moze miec jakies konsekwencje??? czy powinnam
sie martwic??? - wiem, ze to pewnie nie ostatni raz i ze dopiero teraz sie
zaczyna i maluch metoda prob i bledow zbiera doswiadczenia ale jakos sie
martwie. przeciez nie moge caly czas asekurowac dziecka ?!?!? czy trzeba cale
mieszkanie oblozyc poduszkami ?????? jak sobie z tym radzicie???