Dodaj do ulubionych

chrzest a Wasze dziecko

01.03.05, 13:21
Witajcie Mausie.
W marcu chrzcimy nasza córeczkę.
I tego dotyczy moje pytanie.
Jak zniosły to Wasze dzieci. Chodzi mi o czas spędzony w kościele, gości,
całą tą atmosferę. My mamy chrzest w trakcie kiedy Karola powinna jeść
obiadek (o 14), córa nie znosi tłumów a na wszelkich imprezach rodzinnych ma
dosc po 15 minutach. Strasznie mnie to martwi.
Pozdrawiam Ania
Obserwuj wątek
    • blamblam Re: chrzest a Wasze dziecko 01.03.05, 14:01
      Rozumiem Twoje obawy. Wiele zależy od wieku dziecka. Po pierwsze dałabym
      dziecku obiad wcześniej żeby nie bylo głodne (albo duze II śniadanie). Warto
      ubrać dziecko juz po jedzeniu. W kościele jak bedzie marudzic mozesz zawsze na
      chwilę wyjść na dwór. mój synek był już bardzo spiący (chrzest o 13) a spiewy
      chóralne nie pozwalały mu usnąć. Wyszłam z nim na chwilę na dwór (już po samej
      ceremonii chrzczenia) i jak usnął wróciłam do kościoła (większośc czasu był w
      wózku). Po drugie jeśli dziecko nie lubi tłumów zrezygnowałabym z duzej ilości
      gości (tylko najbliższa rodzina) i zrobiłabym przyjęcie w domu lub w poblizu
      domu. Ciekawa jestem jednak doświadczen i opinii innych mam.
    • renia_29 Re: chrzest a Wasze dziecko 01.03.05, 14:05
      Moja Joasia była ochrzczona gdy miala 2 miesiące. W kościele cały czas spała. W
      domu też olała gości i poszła spać. Wołała mnie tylko na jedzonko.
      Generalnie im młodsze dziecko tym lepiej znosi takie uroczystości
      • agabartus Re: chrzest a Wasze dziecko 01.03.05, 14:14
        Bartka chrzcilismy jak miał skończone 3m-ce.Był niespokojny, w kościele jak się
        rozpłakał to delikatnie dmuchnęłam Go kilka razy w buzię i uspokoił się.Głośno
        gruchał i śmiał sie do księdza.Na przyjęciu(nie było w domu-lokal)był marudny.
        Teraz napewno dałabym czopek lekko uspakajający:Viburcol.
        Sprawdził się w innych sytuacjach.
        Zyczymy miłej atmosfery na tak ważnej uroczystoścismile)

        -----------------------------------------------------
        Nasz Bartuś (03.09.2004)
    • szyszunia75 Re: chrzest a Wasze dziecko 01.03.05, 14:20
      Majka miała 5 miesięcy i była zachwycona całą uroczystością. Nakarmiliśmy ją
      wcześniej porządnie, chrzest był po mszy, więc podczas mszy jeździłam wózkiem
      dookoła kościoła, a dziecko przysypiało, podczas chrztu rozglądała się
      ciekawie, dała wszystko ze sobą zrobić, a podczas obiadu rodzinnego dawała się
      przekładać z rąk do rąk przez ładnych parę godzin (sama byłam lekko przerażona,
      a ona nic). Do knajpy, gdzie był obiad zabrałam ze sobą butlę, choć wypadała
      akurat pora zupki, ale stwierdziłam, że zupą to się upaprze od stóp do głów, a
      tu biała kiecka... Zaimponowała mi spokojem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka