Mój dziewięciomiesięczny synek od kilku tygodni coraz częściej budzi się w
nocy. Do niedawna budził się tylko raz w nocy na jedzonko (karmię piersią).
Ale od kilku tygodni budzi się coraz częściej: najpierw co kilka godzin,
później co dwie godziny, a od kilku dni budzi się regularnie co godzinę. Nie
można go w żaden sposób uspokoić (smoczek, noszenie na rękach), zasypia
tylko przy piersi. Nie jest głodny, bo pociamka tylko kilka razy i od razu
zasypia (na godzinkę oczywiście

. Na początku myślałam, że może budzi się
bo jest głodny, więc na noc dawałam mu kaszkę. Ale z kaszką czy bez, budzi
się z taką samą częstotliwością. Dlaczego? Może ktoś miał podobny problem?
Jestem już bardzo zmęczona tymi pobudkami...