Dodaj do ulubionych

Dzień 8 tygodniowego bobasa!

13.05.05, 10:36
czesc dziewczyny! opowedzcie jak wygląda dzień Waszych maleńst. Ile jedzą,
ile czuwają i ile śpią? Czy jest to już w miarę regularne? czy potraficie
sobie zorganizować dzień?
Przyznam, że u mnie jest różnie. Jednego dnia mały prawie cały czas śpi,
drugiego prawie wcale. Nie mogę się doczekać kiedy mu się to mniej więcej
unormuje.
Acha!!! i o której kąpiecie , bo ja po 21.00, karmienie i śpi do 3.00-4.00
rano

pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • nutka301 Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 13.05.05, 14:52
      Moj Maluszek spi bardzo podobnie do Twojego - nie ma zadnych regul, chociaz
      zauwazylam, ze w podobnych godzinach jest spiacy - ok 9; 12; 15 - po poludniu
      rzadko mu sie zdarza, ze spi. Kapiemy Milcia ok. 21, karmienie i spi do 1- 1.30
      (choiaz czasami zdarza sie, ze budzi sie ok 23-24). Potem pobudka ok 3, 6 i
      czasami nie moze usnac o 6 i wedruje z nim po domu probujac go uspic (strasznie
      brzmi to slowo)
      pozdrawiam,
      Aneta
    • dorotakala Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 13.05.05, 14:56
      Witaj!

      Moja Asia kończy dzisiaj 2 miesiącesmile) Jest bardzo, bardzo grzecznym dzieckiem
      (tfu tfu) je co 3 godziny (1 raz dziennie butla - bo mamusia w pracy) zasypia
      sama, czuwa ok 1h po karmieniu - kąpiemy się o 21.30 potem pobudka ok 2.00,
      potem 5.00 - słodko się uśmiecha i trochę "gaworzy" - czasami boli ją brzuszek
      i wtedy się żali - kupę robi raz na 6 dni , na spacerkach śpi, albo ogląda
      niebo - jak dla mnie aniołek - piszę tak dlatego że jej starszy brat (6,5 roku)
      w jej wieku to totalne przeciwieństwo - 24h na rękach, 24h przy cycu - spał ok
      8 h na dobę - jednym słowem teraz to ja wcale dziecka nie mam (tfu tfu)-
      pozdrawiam Dorota
      • happy.mama.kasi Fajnie masz Dorota :-) 13.05.05, 15:03
    • happy.mama.kasi Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 13.05.05, 15:01
      Szkoda gadac! Ale powiem Ci. Jest tak, ze poza snem nocnym (na szczescie moja
      corka przesypia praktycznie cala noc, tzn. od 22 do 6, czasem 7 rano)nic nie
      jest do przewidzenia. Czasem pospi sobie kilka godzin do poludnia lub tuz po,
      tzn. np.od 11 do 14 i wtedy moge troche odetchnac, ale sa takie dni jak
      dzisiejszy,kiedy to Kasia walczy ze mna, ze soba i calym swiatem juz od 6 rano.
      wyobraz sobie, ze z malymi przerwami nosze ja juz ponad 8 godzin! Zwariowac
      mozna! Najgorsze jest to, ze jej tak na prawde o nic konkretnego nie chodzi,
      tylko ma gorszy dzien, a mnie juz wysiadaja plecy i jestem klebkiem nerwow.
      Wiesz, ja na prawde bardzo kocham moja coreczke i staram sie jak moge, ale raz
      na jakis czas kazdy musi odpoczac. Juz gdzies o tym pisalam, ze ja nie mam
      takiej mozliwosci, ze moge sobie gdzies wyskoczyc na godzinke, czy nawet
      zrelaksowac sie przespac w spokoju, bo jestem z Kasia zupelnie sama w domu. Maz
      pracuje 350 km stad i nie ma go w domu od pon. do piatku. Powtarzam- nie
      zamierzam narzekac, ale Kasia na prawde daje mi popalic. Najgorsze jest to, ze
      mam czesto wrazenie, ze nie rozumiem mojego dzieckasad(( Jestesmy ciagle razem,
      powinnysmy sie juz rozumiec, a mnie sie wydaje, ze ona chce jednego, ja daje
      jej cos innego- slowem- bledne kolo, bo Kasia zle odebrana przez mame, nie
      zrozumiana placze dalej. Czy ktos tez tak ma? czytam wlasnie ksiazke T. Hogg i
      mam nadzieje, ze cos mi sie rozjasni i zaczne wlasciwie rozpoznawac sygnaly
      wysylane mi przez moje dziecko.
      Tez mam nadzieje, ze kiedys nam sie to wszystko unormuje, bo czsem jest na
      prawde ciezko.
      Jesli chodzi o jdzenie- Kasia jada 5 do 8 razy zaleznie od dnia, w ilosci
      ok.115 ml. Do tej pory za bardzo nie wiem co to czuwanie u mojego dziecka. Jak
      to wyglada u Twojego? Ja tez kapie Kasie po 21, potem ostatnie karmienie i
      klade ja spac.
      Koncze, bo znow mnie molestuje smile
      pozdrawiam- Asia, mama Kasi
      • grochalcia Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 13.05.05, 17:31
        Asiu, no to nie zazdroszcze....dobrze mi radzono na poczatku, abu=y nie
        nosic...i nie nosze. U mnie rewelacyjnie sprawdza sie mata edukacyjna albo
        kladzenie synka spac na sile. Tylko wtedy musi byc mobowiazkowo
        smoczek...dziewczyna na forum radzila, aby przytrzymac smoczek pieluszka, aby
        dziecko nie wypluwalo, bo wtedy znowu wrzask...my robimy jeszcze inaczej,
        przyciskamy smoka pieluszka i zakladamy jej rogi pod glowke synka..ze dwa razy
        uda mu sie odwinac pieluszke, ale potem zasypia. W czasie snu zdejmuje pieluszke
        i smoka. Sprobuj Asiu!!! i robie tak jak mowi zaklinaczka..najpierw karmie,
        dopiero potem kapie...i faktycznie lepiej zasypia, bo kapiel traktuje jak zabawe
        i potem do lozeczka...
        ale tez mamy gorsze dni i marudzi caly dzien...
        jada co 3-4 godziny po 130 ml, ale nie ma reguly. Kapiemy po 20-tej, ok.21
        zasypia a budzi sie roznie. raz okolo polnocy, innym razem ok. 2 w nocy, potem
        nad ranem i znow spi..dzis spalismy do 9 rano. ale synek ma dopiero 6 tygodni
        wiec duzo moze sie jeszcze zmienic. Pozdrawiam. Kasia
        • happy.mama.kasi Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 14.05.05, 10:19
          Dzieki, Kasiu. Jednak ze smokiem to u nas jest tak, ze Kasia niecierpi smoka. W
          ogole, to moje dziecko jest (wg. pani Hogg) krzyzowka wrazliwca z zywczykiem,
          takze prosze sobie wyobrazic co my tu mamy czsem. Wczoraj w koncu zasnela o 20
          (przypominam, ze wstala o 6 rano, wiec nie spala cale 14 godzin!), obudzila sie
          o 23.30, dalam papu, poryczla pol godz. i obudzila sie o 2.30 i znow rytual
          przebieranko, jedzonko, no i sie zaczelo- wojna z mama i noca (ktora nie
          chciala byc dniem smile)przez poltorej godziny. Problem w tym, ze moja corka spi
          nadal w naszym lozku, na swoim poslanku, ktore w dodatku od wczoraj tez jej sie
          nie podoba. Po ponad godzinie jej wrzaskow poddalam sie, podnioslam ja i
          polozylam ja sobie na brzuchu i ... tak zanelysmy az do 6 rano. Potem znow
          jedzonko i o dziwo bez wiekszych sprzeciwow, spala do 8.30. widocznie odrabiala
          ta wczorajsza walke calodzienna. Na szczescie wrocil maz i on sie teraz zajmuje
          Kasia. Ciesze sie, bo pojutrze jedziemy na kilka dni w gory, wiec byc moze uda
          mi sie odpoczac, choc niekoniecznie, bo znajac temperament mojej corki...
          Ja tez sie staram tak robic, najpierw karmienie, potem kapiel.
          pozdrawiam-Asia, mama Kasi
        • akseinga Re: grochalcia 14.05.05, 12:39
          Z tym przyciskaniem smoczka poduszką to tak tylko dla jaj piszesz? błagam
          napisz,że to nieprawda!!!!
          • happy.mama.kasi Re: grochalcia 14.05.05, 14:31
            Grochalcia napisala o PIELUSZCE, a nie poduszce smile!!!
            • akseinga Re: grochalcia 14.05.05, 19:16
              Racja pieluszka a nie poduszka, ale mnie chodzi o sam fakt zatykania buzi
              dziecku smoczkiem tak, że nie może się go pozbyć "narzędzie" do tego
              zastosowane nie ma znaczenia.
            • happy.mama.kasi Re: grochalcia 15.05.05, 13:45
              Faktycznie- troche drastyczna metoda i ja raczej nigdy jej nie zastosuje :_)
              • grochalcia Re: Asia 15.05.05, 21:02
                wiesz, moze to i drastyczna metoda, ale jak dziecko ryczy i ryczy sama bys tak
                zrobila. Pieluszka jest przewiewna i nie dociskam na sile, tylko delikatnie
                przytrzymuje...pomaga. No chyba, ze jest strasznie wsciekly, wtedy nawet 5
                pieluszek by nie pomoglo...jak np dzis, wrzeszczal przez 2 godziny..nic nie
                pomagalo, noszenie, przytulanie, kolysanie i wtedy pomyslalam co pisze
                zaklinaczka, ze czesto rodzice chcac uspokoic dziecko denerwuje go jeszcze
                bardziej. Polozylismy go do lozeczka i po 5 minutach wrzaskow sie uspokoil...a
                mysmy przez 2 godziny latali))))
                Nie martw sie ta pieluszka....nie zrobilabym swojemu dziecku krzywdy)))
                • happy.mama.kasi Re: Asia 16.05.05, 00:00
                  Nie Grochalcia, jednak bym nie zrobila nawet po 3 godzinach, bo:
                  1. nie podoba mi sie akurat ta metoda i wierze, ze sa inne, mniej drastyczne
                  (moja corka ma taki temperamencik, ze jakbym chciala z nia zrobic cos na sile
                  to dopiero by sie rozplakal i to nie na dwie, a na wiecej godzin smile
                  2. Kasia nienawidzi smoczka, wiec po co jej go na sile przytrzymywac w buzi?
                  Dobrze zrozumialam Twoje intencje i wierze, ze nie zrobilabys dziecku krzywdy,
                  jak zadna z nas.
                  Pozdrawiam- Asia, mama Kasi
          • grochalcia Re: do akseinga 15.05.05, 20:56
            hi, hi nie poduszka a pieluszka i nie przyciskam, tylko smoka delikatnie
            przytrzymuje, zeby nie wypluwal..sposob polecony przez inna e-mamewink)
    • susanka Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 13.05.05, 19:26
      Moja coreczka we wtorek skonczy 8 tygodni a jej dzien wyglda nastepujaco (od
      tygodnia) zaczne od konca. Kapiemy Asie o 20:45, o 21:30 Asia dostaje cyca i
      zasypia okolo 22-22:30. spi do rana 7-8 z jedna pobudka w nocy , tak okolo 3-4.
      Jak sie obudzi o tej 7-8 i zje to zmieniam jej pieluszke (w nocy nie zmieniam) i
      Asia dalej idzie spac zazwyczaj do 11-12. Nastepnei znowu jedzonko i zabawa 2
      godzinki. Miedzy 2-3 idziemy na spacer i wtedy mala tez spi. Ze spaceru przy
      dobrych warunkach wracam okolo 4-5 (2 godzinki spacerku). No i mala budzi sie na
      cyca i potem zabawa....teraz jest 19:30 i mala slucha sobie muzyki bobasa...moze
      bedzie aktywna do kapieli....
      Od tygodnia wlasni etak wygladaja nasze dni, wczesniej bylwalo roznie,
      oczywiscie i teraz zdarzaja sie male odchylenia....
      susanka
    • daafne Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 14.05.05, 10:53
      wstaje kolo 8, o 9 jedzonko, godzina zabawy, sen do 12, jedzonko, godz. zabawy,
      do 17 spi, znowu jedzonko, 18 kapiel, spi do 21 znowu je, zasypia do 24, spi
      dalej do 5. Takze jest mega regularny (roznice pol godziny do godziny, sie
      zdarzaja oczywsicie(pozatym my od urodzenia "na walizkach" wiec to tez mu
      bardzo przeszkadza,teraz sie przeprowadzamy finalnie w srode, to juz wogole
      bedzie sielanka)
      wdal sie chlopak w mame (ja tez tylko jadlam i spalam,no i duzo sie smialam,
      niczym Niki)
      Niki:
      giaaaa.w.interia.pl/fotki/niki_mix.jpg
    • yoko2 Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 14.05.05, 11:25
      u mnie do wyboru do koloru :]

      między 19 a 20 kompiel potem karmienie ja małego a mąż małą ( czasem musze sama
      wiec wedy na dwie rączki :[) mały ma kolki wiec pluje i krzyczy ale wkońcu
      zjada i do łużek... dotąd było tak że mały spał do około 6 a mała robiła sobie
      przerwe na jedzonko około 3 ale coś zaczyna im sie przestawiać i różnie zaczyna
      być z tym wstawaniem :[
      a od tej 6 jak bóg da... razem spią tylko chyba na spacerku tak między 14 a
      17... wcześniej bywały na dworku nawet dłużej, ale mój syn zaczyna wprowadzać
      terror...
      do teo w ciągu dnia nie chcą leżeć w łużeczkach tylko siedzą w fotelikach, maty
      są fajne ale tylko na chwile, i to też trzeba stać nad maluchami poruszać im
      pałąkiem, żeby grzechotało, a na brzuszku leżą w zależności od chumorków, ale
      chyba nigdy nie zdażyło się dłużej jak 10 min...

      a ja jakbym mogła to spałabym nawet na stojąco ...
      • sebajna Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 14.05.05, 16:16
        Hej!
        Ja tez mam dwojke. Dwie dziewczynki, wlasnie skonczyly dwa miesiace. Mamy
        bardzo uregulowany dzien, poniewaz jestem zwolenniczka rutyny i uwierzcie, to
        dziala! Na poczatku, przez pierwszy miesiac karmilam je co 2 godziny, bo byly
        bardzo malusie, przy urodzeniu mialy: Ilianka 3kg, a Krysti 2.6. Teraz waza 3.9
        i 3.6. Pisze o tym poniewaz waga dziecka jest wazna w ustalaniu rutyny. No, ale
        do tematu. Oto nasz dzien: Karmie co trzy godziny, mniej-wiecej, nie zawsze sie
        tego az tak trzymam, dopuszczam poslizg w te lub w tamta do pol godziny.
        Pierwsze karmienie o 7 rano. Po karmieniu bawimy sie, gaworzymy, smiejemy. Po
        prostu maja czas czuwania i jak juz zaczynaja byc spiace, zwykle po ok.
        godzinie, zaczynaja marudzic, to odkladam do luzeczka i spia do nastepnego
        karmienia, na ktore je musze zwykle obudzic. Jedza, no i cykl sie powtarza.
        Kapiemy po karmieniu o 19:00, ida spac i jeszcze raz budze na jedzonko o 22:00,
        a potem juz ida spac na dobre. Ilianka spi do ok. 6:30 lub 7:00, a Krysti
        niestety jesZcze budzi sie w nocy ok.3 lub 4, ale wtedy karmi ja maz, wiec ja
        sobie spokojnie spie. No i taki to jest nasz dzien. Dodam, ze nauczylismy
        dzieci zasypiac samodzielnie, po odlozeniu do lozeczka zasypiaja w przeciagu 5
        do 10 min, a ja mam dwie godziny czasu na zrobienie cokolwiek mam do zrobienia:
        zakupy, obiad, dobra ksiazka, komputer, sprzatanie... Naprawde nie jest mi az
        tak ciezko i mam czas na wszystko, chyba ze dziewczynki maja kiepski dzien, to
        sie zdarza kazdemu, co nie? To wtedy nie spia az tak dobrze. Jednak to nie jest
        czesto. Dlatego apeluje, kochane mamy, dla wlasnego dobra i dobra dzieci - bo
        przeciez lepiej dziecku gdy mamusia wypoczeta i zadowolona - moim zdaniem to my
        powinnysmy chociaz mniej-wiecej ustalic dziecku plan dnia i pokierowac nim, a
        nie oczekiwac ze dziecko sie za to wezmie, bo w wiekszosci przypadkow tak sie
        nie konczy. i jeszcze jedna rzecz, jesli nauczy sie dziecko zasypiac
        samodzielnie, jest to prawdziwym blogoslawienstwem! Nasze dziewczynki, kiedy
        zaczynaja byc spiace, to komunikuja to placzem, takim cichym poplakiwaniem. Juz
        nie interesuja sie ani mna ani zabawkami ani w ogole niczym. Wtedy odkladam do
        lozeczka i od razu sie uciszaja i za chwile spia. No, juz musze pedzic, bo
        przeciez mija pora karmienia smile Swiat sie nie zawali przy spoznieniu, ale
        lepiej starac sie byc konsekwentnym.
        Pozdrawiam!
        • happy.mama.kasi Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 14.05.05, 16:22
          I takiej konsekwencji minie wlasnie brakuje, niestety, ale sprobujemy smile
          Pozdrawiam- Asia, mama Kasi
          • martiii Re:Do happy.mama.kasi 15.05.05, 19:10
            Witaj Asiu, jak przeczytalam twoj post to mi sie zachcialo smiac. I nie
            dlatego , bron boze, ze bawi mnie twoj dzien z dzidziunkiem, ale dlatego, ze i
            ja mam po prostu identycznie!! smile Az nie chce mi sie wierzyc, jak czytalam
            nastepne posty, ze 8 tygodniowce potrafia byc takie kochane, spokojne i '
            ulozone '. Czego oczywiscie nie neguje, bo sama znam takie, choc to takie
            nierealne, gdy zyje sie z takim lobuziakiem jak moja Wiki, eeech... Juz czasem
            mam dosc, wysiadaja mi nerwy...
            Gdybys chciala sie ' pozalic' wink lub zwyczajnie pogadac z kims, kto doskonale
            zna i rozumie problem, czyli ze mna wink)), to pisz na adres gazety, lub probuj
            lapac mnie na gg : 1712389
            Pozdrawiam i zycze wytrwalosci oraz cierpliwosci smile) , Marti
            • happy.mama.kasi Re:Do happy.mama.kasi 16.05.05, 00:02
              Hej Marti! Z pewnoscia skorzystam z Twojego zaproszenia na priva- dzieki. Do
              jutra.
              Pozdrawiam- Asia, mama Kasi
    • daafne Re: Dzień 8 tygodniowego bobasa! 14.05.05, 19:08
      No wiec ja wlasnie czytalam Tracy.
      Poza tym tez mogloby byc inaczej.
      Np dzisiaj zdrzemnelam sie w ciagu dnia, budze sie kolo 15 patrze maz robi
      jedzenie malemu, ktory szlocha, strasznie.
      No wiec mowie, nie dawaj mu jedzenia bo maly nie jest glodny tylko spiacy,
      musialam interweniowac.
      Maly zasnal w ciagu 5 minut.
      ale gdyby nie ja to maz by go nakarmil i dziwil sie pewnie dlaczego dziecko
      nadal placze.
      Trzeba wyczuc dziecko i pilnowac sie planu ZAWSZE I CODZIENNIE.
      oczywscie nie oznacza to ze gdy dziecko placze pol godz przed terminem to ja je
      glodze, wiadomo ze zdarzaja sie poslizgi.
      Harmonogram+wyczucie=wyspanie i czas dla siebie
      • asia9946 tracy hogg 15.05.05, 22:03
        dziewczyny piszecie o Hogg, prosze jak macie wersje elektroniczna "jezyk
        niemowlat" to przeslijcie na emaila gazetowego
        pozdrawiam Joanna
        • mamaemmy Re: tracy hogg i inne:) 16.05.05, 00:45
          zamiast na asia9946 zaloguj sie jako szkraby,hasło podaj:nasze,wejdz na poczte-i wyslij sobie na swe konto co chcesz,sa ksiazki zaklinaczki,ksiazka kuchrska i troszke dzwieków,pozdrawiam i miłego czytania!
          • mamkube Re: tracy hogg i inne:) 19.05.05, 15:45
            ja próbowałam ale tam nic nie ma. Jeżeli można to proszę na adres poniżej
            pzresłać.
            Dzieuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka