głośny śmiech

04.06.05, 16:11
moja dzidzia ma 4 mce i dopiero kilka razy śmiała się głośno, uśmiecha się
bardzo często, ale głosno to zaledwie 3 czy 4 razy .. jak Wy rozśmieszacie
swoje dzidize by śmiały się głosno, kiedy najpóźniej powinno się śmiac głośno?
trochę się martwię, a może niepotrzebnie?
    • mmala6 Re: głośny śmiech 04.06.05, 16:40
      nie wiem kiedy najpozniej, moj zaczal sie glosno rechotac dosc
      wczesnie.Dokladnie pamietam kiedy pierwszy raz: 4majasmile))Czyli mial 3m-ce.Od tej
      pory czasem sie rechocze (zaraz Ci napisze kiedy najczesciej) ale jednak
      czesniej smieje prawie bezglosnie.
      No wiec; jak calujemy brzuszek, szyjke, jak zlapie stopki zlacze razem i caluje,
      oczywiscie wydajac odpowiednie efekty dzwiekowe, czasem jak sie tak jakby glosno
      dmucha w ww.czesci cialasmile)Ostatnio sie rechocze jak go myje pod paszkami,
      czyzby gilgotki??W ogole bardzo duzo sie smieje, ale niestety kuleje z innej
      dziedziny, a mianowicie dzwiganie glowy do siadu.No ale coz, nikt nie jest
      idealny...smile
      • mila255 Re: głośny śmiech 04.06.05, 20:20
        Moj synek ma 11 tygodni i smije sie glosno lecz zdarza mu sie to takjakby
        niechcaca ogolnie to pieknie odwzajemnia moj usmiech i cieszy sie do zabawek
        najbardzioej podoba mu sie karuzela i lustereczko , jesli jest podekscytowany
        na maxa zdarza mu sie zasmiac glosno ale nie robi tego caly czas wydaje mi sie
        ze narazie nie zdaje sobie sprawy z roznicy. Corcia moich znajomych zaczela sie
        glosno smiac gdy miala 5 miesiecy tazke to indywidualne cechy u dzeciaczkow.
        pozdrawiam.
    • koralik12 Re: głośny śmiech 04.06.05, 17:51
      Mój Bogdanek długo był płaczkiem a często zaczął się śmiać jak miał cztery i pół
      miesiąca. Teraz ma prawie siedem i to prawdziwy śmieszek. Dzisiaj miałam czkawkę
      i to pobudzało go za każdym razem do głośnego rechotania, uśmiecha się jak robię
      głupie miny, zawsze głośno się śmieje jak zabawiam go w taki sposób: sadzam
      misia na półce i mówię misio siedzi, potem strącam misia i mówię misio bęc wtedy
      Bogdaś wybucha śmiechem- może tak się bawić kilkanaście minut i cały czs go to
      śmieszy. Zawsze też jak ja głośno się śmieję to on od razu się przyłącza
    • kalina_p Re: głośny śmiech 04.06.05, 18:31
      Bedzie coraz cześciej, nic sie nie martw.
      • grochalcia Re: głośny śmiech 06.06.05, 12:49
        Moj synek poraz pierwszy zaczal sie glosno rechotac wczoraj, jak mial skonczone
        2 miesiace i 6 dni... przy ubieraniu zaczelam mu spiewac CUDOWNYCH RODZICOW MAM
        tobiac do niego glupie miny..tak sie smial, ze az mial lzy w oczach, a my z
        mezem smialismy sie z niego))) zastanawiam sie tylko co go tak
        rozsmieszylo...moze tytul piosenki, hi, hi???Kasia
    • mmala6 Re: głośny śmiech 07.06.05, 00:40
      Moj sie tez rechocze jak spiewam...hmmm....rzeczywiscie jest to
      zastanawiajace....a ja sie potem dziwie ze maly piszczy na caly glos w
      sklepie.On po prostu ma talent! Po mamie!!!wink))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja