Dodaj do ulubionych

W dzień śpi,a w nocy stęka :(

30.06.05, 07:57
Tak zachowuje się mój niespełna 3 tygodniowy synek. W dzień potrafi pięknie
przespać nawet 2 godziny, przychodzi wieczór zasypia ok. 20-21 a juz za
godzinkę zaczyna się stękanie. Co uśnie na piersi i ja próbuję też, zaraz się
budzi i stęka. Mam wrażenie, że prawie nie śpi w nocy tylko tak przysypia
stękając smile
Też tak macie ?
Obserwuj wątek
    • kwajkowska Re: W dzień śpi,a w nocy stęka :( 30.06.05, 08:24
      a może męczy go jakiś bąbel powietrza? Moja córka, jak jej sie dobrze nie
      odbije też steka i sie przewraca przez sen w łóżeczku, przez co ja też się nie
      wysypiam. Spróbuj dłużej tzrymać do odbicia.
      pozdr
      Kasia
      • truskaweczka12 Re: W dzień śpi,a w nocy stęka :( 30.06.05, 08:30
        myślisz, że taki bąbel powietrza może męczyć całą noc ?
        • schaapje Re: W dzień śpi,a w nocy stęka :( 30.06.05, 08:46
          potwierdzm - moja mala (3 tyg) po kapieli zasypia ladnie, a po nocnym karmieniu
          zaczyna sie wlasnie stekanie i chrumkanie.. zaczelam bardzo dbac o to, zeby
          odbila po jedzeniu, chociaz czytalam gdzies, ze po nocnym karmieniu nie jest to
          konieczne, bo dziecko ssie spokojnie i nie polyka tyle powietrza. widocznie
          moja polyka, bo ewidentnie sie meczy sad.
          do tego nie moge jej karmic na lezaco w naszym lozku (swietny sposob na dzieci,
          ktore maja trudnosci z zasypianiem)- ostatnim razem jak to zrobilam i poszlam
          sie kapac, mala zwrocila jakas ogromna ilosc pokarmu i wszystko dookola
          (wlaczajac ja) bylo w mleku sad
          • truskaweczka12 do schaapje 30.06.05, 09:05
            Pomaga to odbijanie ? Śpi lepiej ? My nie odbijamy już po nocnym karmieniu, ale
            nie myslę, żeby to powietrze go tak męczyło. W nocy miał czkawkę, poza tym
            wypuszcza bączki, nad ranem była kupa ... , wiec o co chodzi ? moze to jakaś
            dziwna odmiana kolki ?
            • kwajkowska odbijanie 30.06.05, 09:39
              hmm, nie wiem. U nas jest czasem tak, że mała zje ładnie, bez wiercenia się,
              trzymam ją w pionie, nawet jej się odbije, więc kładę ją spać. Śpi np.
              godzinke, a potem nawet bawiąc się czy leżąc na brzuszku nagle odbija jej sie i
              ulewa. Wydaje mi sie, że czasem dzieci potrafią lyknąć powietrze na początku
              karmienia i jak się ich od razu nie odbije, to ta bańka powietrz idzie pod spód
              i trudno się jej wydostać na zewnątrz. Długo to trwa, a ja już się odbije, to
              wypych pokarm, który juz jest nad nią.

              Np. dziś w nocy - Maja zjadła ok 20:00, odbiło jej się, poszła spać. Ładnie
              spała do 2:00 i spałaby dłużej, ale postanowiłam ją nakarmić. Zjadła właściwie
              przez sen, bardzo spokojnie. W pionie jej się nie odbiło, położyła ja więc
              spać. I znów ślicznie spała do 6:00. Znów ją nakarmiłam, trochę jej się odbiło
              i poszłyśmy na 7:00 do kościoła. I nagle w kościele pod koniec mszy, będąc de
              facto w pionie zwróciła dość sporo. I nie był to śweży pokarm tylko mocno
              przetrawiony, właściwie wymioty. A to znaczy, że musiał być chyba jeszcze z
              nocy, prawda?

              A może spróbuj położyć go na brzuszku? Ja tak zaczęłam z Mają i spokojniej
              zaczęła spać.

              pozdr
              kasia
            • schaapje Re: do schaapje 30.06.05, 09:41
              Odbijanie pomaga - lepiej spi. Nie jestem expertem, ale lekarz tlumaczyl mi
              tak - dziecko polyka powietrze czy tego chce czy nie. Czesc z tego powietrza
              przechodzi do jelit i moze byc przyczyna kolki, a czesc gromadzi sie w zoladku.
              Jesli dziecku sie nie odbije po jedzeniu, to go to powietrze meczy. No i czesto
              w koncu przechodzi do jelit... i moze powodowac kolki...

              Nie jestem pewna na 100% bo dopiero ucze sie mojego dziecka i tez zadaje sobie
              pytanie, czy odrobina powietrza moze wywolac takie dziwne reakcje i tak meczyc
              dziecko (choc ona zwykle wtedy spi, to ja sie budze i sprawdzam co 5 min, czy
              wszystko w porzadku), ale moim zdaniem to wlasnie powietrze.
              Nie do konca rozumiem tylko, czemu pojawia sie to nad ranem, a w ciagu dnia
              nie, ale moze wiaze sie to z tym, ze w ciagu dnia dluzej jestem ja w stanie
              potrzymac na rekach? nie wiem...

              Acha - dzisiaj Mala wyjatkowo sie meczyla, chociaz w nocy odbila ladnie - ale
              mysle, ze dolozyl sie do tego bol brzuszka - buraki albo mlode ziemniaki tak
              nam narozrabialy sad
    • truskaweczka12 Re: W dzień śpi,a w nocy stęka :( 30.06.05, 09:45
      Wiecie co - tak myślę, ze jak ja go w nocy podniosę do odbicia to się rozbudzi,
      wybudzi i trzeba będzie na nowo go usypiać. A widzę, że Wasze dzieci śpią i
      przez sen odbijają smile Może spróbuję wieczorem ...
      • anias29 Re: W dzień śpi,a w nocy stęka :( 30.06.05, 10:36
        Mój synek też stękał przez pierwsze 2-3 miesiące życia, gdy go "porządnie" nie
        odbiłam. Więc robiłam to i pomagało (czasem i kwadrans go pionizowałam). Z tym,
        że wcale nie przez sen. Akurat mój synek budził się do karmienia i po odbiciu
        sam ładnie zasypiałsmile
    • truskaweczka12 Re: W dzień śpi,a w nocy stęka :( 30.06.05, 14:01
      up!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka