mam 3 miesięcznego synka,cudownego beksa lalę

)
Zadko kiedy zdarza sie by nie płakał, marudził. Powoli brakuje mi pomysłów na
zagadywanie, zabawianie, noszenie w różnych pozycjach itp. Może wśród was są
mamy których dzieci nie tolerują wóżków i spacerów w nich, pozycji siedzących
mamy nie mówię o leżących.Tylko ręce i ręce a i to niekiedy nie pomaga.Mąż
pracuje do póżna więc jak przychodzi Mały śpi a babcie daleko.
Pozdrawiam