Dodaj do ulubionych

co zrobilam zle??!

03.09.05, 22:08
moj synus ma 7,5miesiaca.od urodzeni pozwalalismy mu na spanie z nami w
lozku,po prostu mi bylo wygodniej miec go non stop przy cycu i nie wstawac co
chwila do lozeczka.po kapieli i cycu na spiaco odkladalam go do siebie i to
bylo jego jedyne spanie w lozeczku,bo po obudzeniu sie na cyca oczywiscie
ladowal u nas i ja zasypialam razem z nim.i teraz mam problem!od jakis 3tyg
nie ma mowy o lozeczku!nawet w dzien nie chce w nim lezec,a co dopiero
spac.co prawda zacza zabkowac 3tyg temu,ale to nie zmienia faktu ze lozeczko
to dla niego tortura!dodam jeszcze ze w wieku 3mies potrafil przespac ok.5-
7godz w lozeczku(oczywiscie po kapieli) a teraz potrafi budzic sieco godz!
zastanawiam sie co bedzie kiedy bede chciale odstawic go od cyca? czy kiedys
zaakceptuje to swoje wyrko ktore kiedys lubial(w 3-5miesiaca lubial spedzac w
nim troche czasu,sluchac pozytywki i gawozyc).nie mam pojecia czy to sie
kiedys zmieni.co prawda chce pokarmic jeszcze 2-3m ale chcialabym tez
odzyskac swoje lozko.moze Ktoras z Mam potrafi mi doradzic co robic,a moze
Ktos jest w podobnej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • anias9 Re: co zrobilam zle??! 04.09.05, 10:39
      Co zrobiłaś żle? Myslę, że co nieco namieszałaś synkowi w główce!smile Jestem
      zwolenniczką jasnego i zdecydowanego postawienia sprawy: albo łózeczko, albo
      łóżko rodziców!Jeśli zdecydowałaś się na takie "troszkę tu, troszkę tam", to
      musisz ponieść konsekwencje, bo dzidzia własnie zadecydowała: "łóżeczko nie!"
      Ja w każdym razie polecam "męską decyzję"smile))Jesli chcesz odzyskac własne łóżko
      to nie masz wyjścia: mały nie może już zasypiać z wami!!!
      Mój maluch nigdy nie spał w naszym łózku. Zasypiał w swoim łóżeczku i w nim się
      budził.Nigdy tez w nim sie nie bawił: łózeczku kojarzy tylko i wyłącznie z porą
      snu i dlatego nigdy nie miał problemu za zasypianiemsmile))
      Ale być może przyczyna jest inna: może to reakcja na ząbkowanie i niedługo
      wszystko będzie po staremu?
      Pozdrawiam
    • janka741 Re: co zrobilam zle??! 04.09.05, 10:46
      Ja przechodziłam to samo ale moja córka miała wtedy 6 miesięcy. Jak tylko
      poczuła moje ręcę pod od razu był płacz. Doszło do tego że zasypiała na kocu i
      z tym kocem przenosiliśmy ją do łóżeczka. Ja zastosowałam metodę zaklinaczki,
      fakt miałam z głowy 2 noce zanim załapała o co chodzi, a teraz ma już 14
      miesięcy i nie ma problemu z łóżeczkiem.
      Pozdrawiam
      • lineczkaa Re: co zrobilam zle??! 04.09.05, 12:13
        Nigdy nie brałam dziecka do łóżka, nie zasypia też na moich rękach (wyjątek to
        spanie na rękach u taty po kąpieli i karmieniu (czyściutko ,cieplutko, nic tylko
        usnąć- ściągam pokarm do butelki i wieczorne karmienie należy do taty) i też nie
        mam problemu ze spaniem w łóżeczku. Córciaszek zasypia bez naszej pomocy. Pozdrawiam
    • miss_california123 Re: co zrobilam zle??! 05.09.05, 07:16
      Robiłam dokładnie tak samo. Wieczorem córka zasypiała sama ślicznie w łóżeczku,
      ale po karmieniu w nocy nie chciało mi się wstać i odłożyć jej do łóżeczka, a
      często po prostu zasypiałam z małą przy cycu. I tak córka spała w środeczku
      między mamą a tatą. Po jakimś czasie zauważyłam , że ona w nocy wcale nie jest
      głodna tylko budzi się i płacze żeby ją wziąć do siebie, tym bardziej że prawie
      już jej nie karmiłam piersiąi dostawała butelkę. Zdecydowaliśmy że czas z tym
      skończyć tym bardziej że miała juz 6 m-cy. No ale jakoś nie było okazji żeby
      wprowadzić to w życie. Jednak zdażyło się, że musieliśmy z mężem wyjechać i
      mała została z babcią. Obawiałam się jak to będzie, ale kiedy zadzwoniłam rano
      okazało się, że przespała od 20:00 do 6:00. Troszkę się wierciła, ale babcia po
      prostu podchodziła do łóżeczka i otulała ją kołderką. Czyli cwaniara wyczuła,
      że nie ma mamy i nei ma kogo terroryzować. Następnej nocy postanowiliśmy to
      wykorzystać i nie braliśmy jej do łóżka tylko otulaliśmy, dawaliśmy wodę do
      picia i raz przytuliliśmy po czym odłożyliśmy do łóżeczka. Płakała z 15-20
      minut i zasnęła. Od tamtej pory nie ma już wstawania w nocy. Ewentulanie trzeba
      poprawić rozkopaną kołderkę albo dać wody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka