michalza
22.09.05, 16:10
mój 2 miesieczny synek od kilku tygodni bez przerwy charchocze (chrapie). Tak
jakby coś zalegało mu głęboko w nosku czy w krtani. Mam wrażenie,że gdyby
mógł odkaszlnąc to by mu ulżyło.Nie ma lejącego katarku, ale 2, 3 razy
dziennie czyszczę mu nosek w nadzieji, że to charchotanie ustąpi. a tu nic.
Proszę o pomoc!!!!!. Dodam, że jest karmiony z butelki i jak zaczyna jeść
łyka pokarm dużymi chałstami, aż sie zaksztusza.