Dodaj do ulubionych

zanoszenie

23.11.05, 23:25
mam 10 miesięczną córeczkę, od kiedy skończyła 4 m-ce zaczeła się
zanosic.Robi to do tej pory wtedy tylko jak nie osiagnie swojego celu.Lekarz
kazała mi w takim wypadku głośno do niej mówić i klepać po tyłku.Może ktoś ma
sposób jak ją odłuczyć tego!
Obserwuj wątek
    • hanula Re: zanoszenie 24.11.05, 00:00
      A co to znaczy "zanoszenie"?
      • figrut Re: zanoszenie 24.11.05, 01:34
        Zanoszenie to bardzo glosny placz ktory doprowadza do tego,ze dziecko nie moze
        przez chwile zlapac oddechu.
        • hanula Re: zanoszenie 24.11.05, 01:53
          Dzięki. Tak podejrzewałam, ale czasem pojawiają się na tym forum terminy
          kompletnie mi obce ("przełamanie niemowlęcia" na przykład), więc wolałam się
          upewnić. Ja bym powiedziała "zanoszenie *się*".

          Ciekawa jestem, dlaczego głośne mówienie i klepanie ma pomóc w takiej sytuacji.

          Od siebie mogę tylko tyle dodać, że wedle mądrych książek dziecko nie może się
          udusić, wstrzymując oddech. W najgorszym wypadku traci przytomność, a wtedy jego
          organizm przejmuje kontrolę nad oddychaniem. U starszego dziecka chyba bym takie
          napady ignorowała, ale u 10-miesięcznego? Nie wiem. Nie wystarczy przytulić?
          • figrut Re: zanoszenie 24.11.05, 02:15
            Dziecko ktore sie zanosi placzem trudno jest uspokoic samym przytuleniem[choc
            czasami to skutkuje].Klepanie i glosne mowienie-chodzi o to zeby odwrocic uwage
            dziecka od placzu. Ma skupic uwage na czyms innym.Rownie dobrze moze poskutkowac
            ciekawa zabawka czy glosniej puszczona muzyka-o ile dziecko zwroci na nia uwage
            i jej nie przekrzyczy.
    • iwet165 Re: zanoszenie 24.11.05, 00:39
      Moje dziecko zanosilo sie od pierwszego miesiaca i na poczatku strasznie
      panikowalam bo byly momenty ze caly zsinial ale kazdy lekarz mowi ze tego sie
      nie leczy i dziecko samo z tego wyrosnie.Dzis moj synus ma dwa lata i juz
      prawie tego nie ma,ale czasami jak cos nie po jego mysli to jeszcze sie zdarzy
      ze sie zaniesie.Pamietaj tylko zebys nie popelniala bledow i nie byla ulegla
      tylko dlatego ze ona ci sie zanosi bo jak ona bedzie troszke starsza to bedzie
      miala wieksze wymagania traktuj na normalnie bez rzadnych ulg a zobaczysz ze
      bedzie to sie zdarzalo coraz rzadziej.Ja mojemu synusiowi w takich sytuacjach
      delikatnie dmuchalam w usta i zawsze pomoglo.Gdzies na forum czytalam jeszcze
      ze niekturzy wkladaja reke do zimnej wody i tez pomaga.Pozdrawiam
      • 23.06.79a Re: zanoszenie 24.11.05, 09:40
        Dziękuje za wszystkie rady!Jest to dla mnie wielki problem, po każdym jej takim
        numerku cała się trzęse bo boję się, że może jej się coś stać.Wyglada
        okropnie:jest cała sina, a usta ma ciemno fioletowe. Sposób z klepaniem po
        tyłku, głośna muzyka i dmuchanie w twarz już przerobione.Teraz czas na sposób z
        zimną wodą.Czekam na kolejne pomysły.Jeszcze raz dzięki!
    • pyrtek3 Re: zanoszenie 24.11.05, 10:18
      Witaj,niestety nic nie mozesz zrobic,taki juz ma charakterek,moj syn tez sie
      zanosil i wyrosl,ale czasami jka sobie przypomne to nie zle musialm mu dac
      klapsa zeby zlapal powietrze,ale zawsze najpierw dmuchalam mu w twarz.
      Pozdrawiam
    • msto05 Re: zanoszenie 24.11.05, 11:16
      Moja Oleńka też czasem, choć rzadko zanosiła się - czytałam tu na różnych
      forach mamy dawały różne rady - ja zawsze albo klepałam mocno w tyłek, albo
      dmuchałam jej prosto w usta i zawsze pomagało. Niby wiem, że to nic groźnego
      dla dziecka, ale wygląda to strasznie i matka jak to matka zawsze się denerwuje
      w takich momentach.
    • jade_adas Re: zanoszenie 24.11.05, 11:55
      Znajomych synek zanosił się i pielęgniarka zaleciła wtedy dmuchnięcie mu w
      twarz (oczywiście nie jakoś mocno smile. Podobno to pomaga.

      Pozdrawiam,
      Jade
    • kaja5 Re: zanoszenie 24.11.05, 12:39
      Moje dziecko też sie zanosiło i dmuchałam jej w twarz i od razu zaczynała
      płakać. Lekarz powiedziął, zę wyrosnie z tego i chyba to prawda, bo teraz ma
      18m i już od dawna sie nie zanosi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka