joanna9939 18.12.05, 17:48 Moje dziecko urodziło się w zamartwicy. Chciałabym coś się dowiedziec na ten temat.Proszę o informacje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasial70 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 18.12.05, 18:01 Moja pierwsza córeczka urodziła się w zamartwicy. To było 11 lat temu. Jest zdrowa, rozwija się normalnie, bardzo zdolna. Ale nie ma reguły - takie dziecko trzeba uważnie obserwować, zwłaszcza w pierwszym roku życia. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorybka Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 18.12.05, 18:03 osobiście ja kawał zdrowej baby ze mnie i dość wyedukowanej Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 18.12.05, 18:37 mój syn, 5 lat. wszystko jest w przed soba ok. 3 lata obserwacji dziecka:neoonatolog, neurolog,okulista, laryngolog. prawdopodobnie rehabilitacja. mam nadzieje, że jesteście pod opieka specjalistów. jezeli jestes z krakowa, maloposki, to moge ci podac na priva nejlepsze namiary) głowa do góry, TYLKO NICZEGO NIE ZANIDBAJCIE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bursztyn3 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 18.12.05, 19:52 ...i ja urodzona w zamartwicy (lata 70-te, stópki na wierzchu przez ładnych kilka godzin, kazali chrzcić z wody). Z porad specjalistów rodzice nie korzystali (inne czasy). Skończyłam medycynę Odpowiedz Link Zgłoś
sabko Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 18.12.05, 20:24 Moja Oliwka urodziła się w zamartwicy. 17 dni byłyśmy w szpitalu w tym 8 na OIOM-i. NAjedliśmy się dużo strachu ale wszystko skończyło się dobrze. Byliśmy 3 razy na USG główki (wylewy które były widoczne na 1 USG na 3 prawie zupełnie zanikły) , brzuszka i serduszka, byłśmy też kilka razy u okulisty no i neurologa , wszystko jest w najlepszym pożądku nawet rehabilitacja nie była potrzebna. Oliwka rozwija się książkowo, ma 9 miesięcy i jest bystrą i wesołą panienką. U was też wszystko będzie dobrze, trzymam za to kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 19.12.05, 08:45 ... ale ty raczej w nowym tysiacleciu postaraj sie skorzystać z porad specjalistów)) Inne czasy)) Moje dziecko równiez ochrzczono z wody( Nie chce cie starszyć, bo wiekszość takich dzieciaków na pewno sie b. dobrze rozwija, ale niektóre nie((. Mają skłonności do wszystkich problemów neurologicznych, wśród nich dzieciecego porażenia mózgowego, a wczesna rehabilitacja i leczenie może zdziałać cuda. Powodzenia i do lekarza marsz)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamaamelki1 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 18.12.05, 20:42 Witam, ja jestem urodzona w zamartwicy sinej. Skończylam studia, jestem tlumaczem ilektorem jezyka hiszpanskiego i mam 9 miesieczna sliczna i zdrowa coreczke!!! Pozdrawiamy, kasia z Amelką Odpowiedz Link Zgłoś
daria4 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 19.12.05, 10:23 Nasza córeczka urodziła się w ciężkiej zamartwicy z 1 punktem. Była ponad tydzień na respiratorze. teraz ma pięć miesięcy i jest usmiechnietą, piekną dziewczynką ) Oczywiście ćwiczymy z nią, akurat metodą vojty, ale zdania lekarzy są podzielone. wiekszość twierdzi, ze te ćwiczenia dla profilaktyki bo dzidzia roziwja się prawidłowo a częśc twierdzi ze są potrzebe. mamy nadzieje ze w przyszłości wszystko będzie o.k. Odpowiedz Link Zgłoś
agajp2 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 19.12.05, 11:24 Mój synek też urodził sie w zmartwicy i ma teraz prawie 4 miesiące , wszystko jest w porządku ostatnio pytałam lekarza o neurologa i rehabilitacje ale powiedział że nie widzi takiej potrzeby.Acha i powiedział że najważniejsze jest pierwsze 6 miesięcy jeżeli będzie dobrze to później nie powinno sie nic dziać. Głowa do góry napewno będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
msto05 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 19.12.05, 11:59 Moja młodsza córka urodziła się w zamartwicy z 1 punktem Apgar (na szczęście szybko wzrastały te punkty, a malutka dobrze sobie radziła). Nie leżała długo w inkubatorze, choć natychmiast po urodzeniu miała robiony masaż serca. Później miałyśmy robione USG główki i Brzuszka + obserwacje. Nie musiałyśmy nic ćwiczyć, a Oleńka jest zdrowym, pogodnym i normalnie rozwijającym się 2-latkiem. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 19.12.05, 16:16 Mój starszy syn urodził się w zamartwicy, niedotlenionyz 3 punktami. Cwiczyliśmy Vojtę przez 9 miesięcy. Teraz ma 6 lat i jest ZDROWY!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
blablatka Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 19.12.05, 21:50 Synek (skończone 10 miesięcy) urodził się w zamartwicy..początki były ciężkie - dużo badań, obecnie liczba wizyt ogranicza się do Poradni Patologii Noworodka,Poradni Neurologicznej...istoną sprawą jest rehabilitacja(obniżone napięcie mięśniowe, bardzo długo nie trzymał główki)i obserwacja malucha..nasz synek na początku miał duże problemy z dogonieniem rówieśników szczególnie w sferze ruchowej..teraz już radzi sobie całkiem nieźleObecnie właściwie borykamy się z jego nadpobudliwością - mało śpi, dużo płacze, ciągle w "biegu":- ) ale poza nieprzespanymi nocami...ma to swój urok....... gg4975740 Odpowiedz Link Zgłoś
joanna9939 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 20.12.05, 08:15 Do blablatki - Czy mogłabys podac swoj meil chciałabym z Tobą wymienic się doświadczeniami.Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 20.12.05, 09:21 u nas było podobnie z tą nadpobudliwością! nadwrażliwość na dzwięki, krótki i przerywany sen, niezdolnośc wyciszenia. dłuugo to trwało, kładłam to na karb niedotlenienie przy porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: Urodzone w zamartwicy czy są takie dzieciaki 20.12.05, 09:21 u nas było podobnie z tą nadpobudliwością! nadwrażliwość na dzwięki, krótki i przerywany sen, niezdolnośc wyciszenia. dłuugo to trwało, kładłam to na karb niedotlenienie przy porodzie Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: do blablatka 20.12.05, 09:48 Te problemy ze spaniem i płaczliwość wcale nie muszą być skutkiem niedotlenienia. Ze starszym miałam tak samo, z młodszym który urodził się bez problemów niestety mam powtórkę z rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
blablatka Re: do blablatka 21.12.05, 10:21 Zgadza się.....synek oczywiście może mieć taki charakterekale nie można wykluczyć, że ma to zwiazek z zamartwicą(tak mi powiedział neurolog)...pozdrawiam dzieciaczki!!!i życzę wesołych świąt Odpowiedz Link Zgłoś
blablatka do joanny9939 21.12.05, 10:23 przepraszam, że z takim opóźnieniem ale wyjechałam i nie miałam dostępu do komputera..podaję maila i czekam na kontakt steem@neostrada.pl Odpowiedz Link Zgłoś
matea4 Re: do blablatka 21.12.05, 19:41 Tak wiem że nie można wykluczać takiej możliwości, też niejest powiedziane że niedotlenienie jest tego przyczyną. Przerabiam to codzienne. Mały śpi p wielkom usypianie 2 razy po 45 minut w dzień. W nocy wstaję do niego 6-7 razy. Wstajemy między 4,30 a 6.00 i tak codzienne. Ze starszym miałan tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś