Dodaj do ulubionych

Skuteczne usypianie

27.01.06, 22:40
Dziewczyny,
mój maluszek ma już 4 miesiące i od jakiegoś czasu zaczął się domagać
noszenia na rękach, nie chciał spać, po jedzeniu zaczynał krzyk jak go tylko
chciałam odłożyć do łóżeczka.
Ale postanowiliśmy go nauczyć samodzielnego zasypiania. Po kilku wieczorach,
kiedy to płakał bez przerwy, my robiliśmy herbatki, masaże, itp (uspokajał
się i nabierał humorku na rączkach) kładziemy go do łóżeczka w porze spania.
Oczywiście jest płacz, ale z każdym dniem krótszy. Najpierw jakieś 10 min,
nasteopnego dnia 5 , a dziś może ze 30 sekund. Chyba jesteśmy na dobrej
drodze! Jak macie problemy z usypianiem, spróbujcie. Trzeba się przez te
kilka dni przemęczyć sluchająć rzewnego płacdzu maleństwa.
Acha - co ważne - na początku staliśmy nad małym, głaskaliśmy go, mówiliśmy,
że już pora spania, itd, on patrzył na nas i płakał. Teraz mu się chowam i
płacz momentalnie cichnie, a maluszek usypia. Spryciuszek mały - wyczuł nas i
jak stoimy nad nim to myśłi, że się damy namówić na rączki.
Jutro nakarmię, włożę do łózeczka i wyjdę z pokoju - myslę, że może obędzie
się już bez płaczu.
Obserwuj wątek
    • pchelesia Re: Skuteczne usypianie 27.01.06, 22:45
      Wow, to masz rewelacyjnie. Dla mnie taka sytuacja to marzenie smile) Bujamy corke
      do snu w lezaczku i musze przyznac ze sami ja tego nauczylismy, myslalam juz o
      nauce samodzielnego zasypiania ale corka ma juz 10 mies. wiec nie mam serca by
      tak plakala bo w tym wieku juz jest trudniej wprowadzac takie zmiany wiec
      bujamy dalej smile)))
      • jvsta76 Re: Skuteczne usypianie 27.01.06, 22:53
        ojj!! my niestety tez wpadlismy w błedne koło z lezaczkiem, zasnie tylko w
        lezaczku pomimo ze ma łóżeczko na biegunach, próby w nim sie nie powiodły.Antek
        zaczyna piaty miesiac i najbardziej mnie martwi ze wyrasta z lezaczka a mamy
        najwiekszy jaki jest na rynku. i co wtedy!!!???
        • pchelesia Re: Skuteczne usypianie 27.01.06, 23:05
          nasza corka ma 10 miesiecy i nalezy raczej do wiekszych dzieci, nosi ubranka na
          86-92-jest dluga i nadal bujamy w lezaczku i jeszcze sie miesci, wiec chyba nie
          masz co sie o to martwic, gorzej jest gdy z wiekiem jak nauczy sie siadac to
          poprostu wstaje i sie przekreca i juz nie chce bujania-teraz mamy taki okres,
          wiec biore ja na kolana, do mnie przodem, podkladam pod glowe poduszke i bujam
          na kolanach ale to tylko wersja awaryjna jak wylazi z lezaczka smile))
          zawsze mozesz pomyslec o nauce samodzielnego zasypiania,jest taka
          ksiazka "usnij wreszcie"-ale jak dla mnie to zbyt drastyczna metoda, pozdrawiam
    • marzec7 Re: Skuteczne usypianie 27.01.06, 22:53
      Gratulacje. Ja też uważam, że warto pomóc dziecku nauczyć się zasypiać samemu.
      Ja również poświęciłam trochę trudu jak moja malutka miała 2-3 miesiące, ale
      teraz ma 9,5 miesiąca. Kiedy jest zmęczona, wkładam ją do spiworka, potem do
      łóżeczka i zapypia szybciutko i spokojnie sama.
      • ajka1 Re: Skuteczne usypianie 27.01.06, 23:01
        ja nie wiem co to znaczy noszenie na rękach czy bujanie ( tylko w okresie kolki było noszenie ale nie do spania!)ja od razu w pierwszy dzień po przyjściu ze szpitala tak zrobiłam - kładłam do łóżeczka i wychodziłam z pokoju. Dziś mała ma skończone 7 miesięcy i zasypia sama czy to w dzień czy na noc nie zna bujania, kołysania czy noszenia na rączkach tylko do spania musi mieć przy buzi pieluszkę tetrową.
        • katek_2005 Re: Skuteczne usypianie 27.01.06, 23:05
          To masz super! Chociaż ja też mam dużo wolnego czasu, bo maluszek śpi 2 godz po
          sniadaniu, potem 2 godz. czuwania i potem 4 godziny snu. Do trzeciego miesiąca
          tez tak było, ale nagle coś się popsuło. Tak poza tym potrafi się bawić na
          macie godzinę i ogólnie mówiąc - jak nie jest zmęczony, to nie wiem, że mam
          dziecko w domu. Gorzej jak jest śpiący - marudzi wtedy, trze oczka, ale usnąć
          nie chce. Nie chciał. Bo metoda skutkuje. smile
    • katinka Re: Skuteczne usypianie 30.01.06, 13:40
      U mnie synek ze spaniem nocnym nie ma żadnych problemów. Kąpiemy go, potem
      karmimy, czekamy aż się odbije i hop do łóżeczka. Po 10-15 min już śpi. Za to w
      dzień jest koszmar. Trzeba go nosić na rękach, kołysać. Nawet jak śpi na rękach
      to czasami jak go chcę położyć do łóżka budzi się i płacze. Sam nie chce wogóle
      usnąć. Jak myślicie czy w dzień nie musi sam usypiać czy zastosować lepirj
      słynną metodę samodzielnego usupiania?
    • jusia9 Re: Skuteczne usypianie 30.01.06, 15:10
      A ja za to bardzo lubiłam usypiać małego nawet na rączkach.Chociaż teraz żadko
      tak usypia bo w dzień tylko w wózku a wieczorem od jakiegoś miesiąca SAM u mnie
      na kanapie ok godziny 21.30.Potewm przekładam go do jego łóżeczka a tam sobie
      słodko śpi do 6-8 rano.Zaczął niedawno 9miesięcy.
    • nothing.at.all Re: Skuteczne usypianie 25.10.14, 19:41
      Nie zgodzę się. Czasami dziecko nie potrafi zasnąć samo odłożone. I nawet uczenie tego miesiąc, dwa trzy nic nie daje. Rozne są typy.
      Fajnie ze u was działa.
      • szymciowa Re: Skuteczne usypianie 25.10.14, 20:57
        Masakra jak czytam takie posty jak yen pierwszy w tym wątku to mi się serce kraje. 4mce dziecko płacze żeby go wziąć na ręce a rodzice stoją nad nim albo wychodzą sad biedne dziecko sad
        • asia_i_p Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 17:08
          Niech ci się nie kraje, bo dziecko ma już 8 lat. Przyznać się, dziewczyny, która dzisiaj zdobyła Złotą Łopatę.
    • mruwa9 Re: Skuteczne usypianie 25.10.14, 22:41
      dziecko lezy i wyje, a ty uwazasz to za sukces, ktorym warto sie chwalic? uncertain
      Nie,,dziekuje.
      • lidek0 Re: Skuteczne usypianie 25.10.14, 23:17
        gdzie napisała, że wyje? Podziel się może jedynymi słusznymi radami?
        • bieniewicka Re: Skuteczne usypianie 25.10.14, 23:35
          Stary wątek ale dla mnie tak czy siak hitem była ajka która w pierwszy dzień po wyjściu ze szpitala po prostu odłożyła dziecko do lozeczka i wyszła z pokoju. I była z tego dumna.
          Btw - wątek zahacza o mój post o rewelacjach Karpa. Może dziewczyny dzielące się doświadczeniami czytaly jego książkę... chociaż nic nie pisały o wymiotowaniu i policji ^^
        • giba116 Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 13:46
          Lidek: " gdzie napisala, ze wyje?"

          Hmmm... moze tu...

          " Trzeba się przez te kilka dni przemęczyć sluchająć rzewnego płacdzu maleństwa. "
          "... on patrzył na nas i płakał"
          "Oczywiście jest płacz, ale z każdym dniem krótszy"

          Naprawde nie doczytalas, czy moze zbyt dokladnie rozumiesz slowo "wycie"?

          A poza wszystkim to dzieciak to juz kilkulatek i z pewnoscia zasypia bez problemow. Oczywiscie dzieki rodzicom, ktorzy go tego nauczyli. W przeciwnym razie do tej pory bylby dyndany do snu naOczywiście jest płacz, ale z każdym dniem krótszy rekach wink
          • giba116 Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 13:48
            Ale mi sie powkradaly chochliki smile
            Mialo byc... W przeciwnym razie do tej pory bylby dyndany do snu na rekach.
      • asia_i_p Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 17:09
        Myślisz, że ona ci po tych ośmiu latach odpowie wink?
    • missgiggles Re: Skuteczne usypianie 25.10.14, 23:34
      Ja się ostatnio przekonałam, jak bardzo na moją córkę NIE działają dwie metody samodzielnego usypiania. Po pierwsze, stara poczciwa Tracy Hogg może i jest stara i poczciwa, ale w naszym przypadku nieskuteczna. Jednego wieczoru położyłam Małą do łóżeczka. Kiedy się rozpłakała, brałam na ręce, kiedy się uspokajała, odkładałam do łóżeczka. Spasowałam po trzech godzinach takiego "tańca", bo nie zanosiło się, że ktokolwiek w domu pośpi. Mała stawała się coraz bardziej rozkręcona, a nie wyciszona. Pani Hogg więc dziękujemy. Kilka dni później mąż spróbował czegoś jeszcze mniej skomplikowanego: siedział koło łóżeczka córki, trzymał ją za rączkę i mówił do niej. Też skoñczyło się megahisterią. Wróciłam do starych metod, ale przy okazji zadzwonilam do wspomnianej już na tym forum Twojej Dobranocki - konsultantki ds. dziecięcego snu. Nie wiem, czu skorzystam z jej usług, ale robi dobre wrażenie. Nie stosuje metody Ferbera ani 3-5-7 a skupia się bardzo na hamonogramie dnia i tym, żeby dziecka nie przemęczyć.
      • biankao Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 15:29
        A wiesz ile kosztuje taka porada?
        • wilkowaona Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 18:11
          To jest granie na emocjach dziecka. Nie jestem żadną fanatyczka dziecieca, ale takie metody mi nie odpowiadają. Nasz synek codziennie do popoludniowej drzemki zasypia u nas na rękach, trwa to max. 5 minut. Owszem, czasem sie zdarza, ze sie wyrywa itp, wtedy odpuszczamy i próbujemy za 10 minut. Nie widzę w tym żadnego problemu. A odkąd jest tak zimno na zewnątrz, wychodzimy na spacer i zasypia w wózku na godzinę. Dzisiaj byliśmy 2 godziny z czego spał 1,5 h. Wieczorem zasypia sam w lozeczku, ale siedzimy albo ja, albo maz przy nim i czytamy mu. Nie zostawilibysmy dziecka placzacego, nigdy!!!
          • amiralka Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 18:35
            Nie trzeba być "fanatyczką dziecięcą", by odrzucać takie metody, wystarczy rudymentarna znajomość dziecięcej psychologii...
          • mama.olgi Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 18:37
            Ja tez bym nie zostawila. Czasem odloze Małą (2,5 mies.) zeby zobaczyc reakcję i jak widzę te Jej czerwone i zmarwione oczka proszące o przytulenie to choćbym sie slaniala na nogach biorę i przytulam ile potrzebuje. Nawet jak mi ktos mowi ze Ją do tego przyzwyczailam to co z tego? Skoro ja sama lubię się do niej przytulac i lubię jak mi zasypia na rękach.
          • missgiggles Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 19:22
            Ale ja mojej córki nie zostawiałam płaczącej. Ani razu nie wyszłam z pokoju, stałam przy łóżeczku. Mój mąż też potem przy niej siedział. Chciałam zobaczyć, czy jest gotowa na samodzielne (podkreślam: samodzielne, nie w samotności) zasypianie. Od kilku miesięcy wszystkie drzemki w domu córeczka śpi na moich rękach, bo się w łóżeczku z płaczem budziła, więc mi dziewczyny nie sugerujcie oziębłości i ignorowania potrzeb dziecka, bo nic takiego nie ma miejsca smile Nie posłuchałam rad pediatry i koleżanki, żeby zastosować metodę wychodzenia z pokoju jak dziecko płacze. Raczej jestem z tych, co reaguje na każdy jęk Malutkiej. Ale czasem, jak w kartach, będę mówiła: sprawdzam, czy mogę posunąć się o krok dalej. Jeśli nie, to poczekam. A metodę stopniowej separacji poleca wielu psychologów i dla mnie brzmi ona bardzo rozsądnie, bo uwzględnia potrzeby i dziecka, i rodzica.
        • missgiggles Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 19:26
          Mogę Ci wysłać cennik mailem, jak chcesz smile
          • ama-ka Re: Skuteczne usypianie 26.10.14, 21:04
            to ja też poproszę! może coś zaradzi na brak dłuższego spania w ciągu dnia...
            • missgiggles Re: Skuteczne usypianie 27.10.14, 19:35
              Poszło smile
              • missgiggles Re: Skuteczne usypianie 27.10.14, 19:39
                ... i wróciło z powodu błędnego adresu sad A wysłałam na ama-ka@poczta.gazeta.pl
                • asia_mama_stasia Re: Skuteczne usypianie 28.11.14, 21:59
                  Hej! Czy ja tez moge prosic cennik? Moj mail jo_asia2@wp.pl Mamy straszne problemy z zasypianiem synka w dzien i w nocy.Wieczory to meczarnia, bo caly czas wisi na cycku, ale u nas rowniez nie zadzialaly metody Hogg, wytrzymalismy 2 godziny wkladania i wyjmowania z lozeczka. Kolejnego dnia godzine i wiecej nie probowalismy, to go tylko nakrecalo, nie bylo mowy o snie! W dzien tylko krotkie drzemki max 30 min, ciagle bujanie, kolysanie itd a proby odlozenia do lozeczka niejednokrotnie koncza sie placzem sad wozek tez jest fe, chusta od czasu do czasu ujdzie. Ech oboje jestesmy juz zmeczeni, najbardziej martwie sie o synka, bo nie slyszalam o niemowlaku ktory w dzien spi tak malo!
                  • missgiggles Re: Skuteczne usypianie 28.11.14, 23:29
                    Poszło smile Gdyby nie doszło, to daj znać. A ile miesięcy ma Twój Staś? U nas droga do snu zawsze była kręta, z tym że kiedyś usypiałam córkę godzinami, w dzień prawie nie spała, za to noce przesypiała prawie całe (miodzio). Teraz usypianie trwa dużo krócej, w dzień zalicza dwie drzemki trwające łącznie 2 h, za to w nocy... masa pobudek, w tym epizody niespania np. dwie godziny. Teraz to pal sześć, kanapki made by mąż jem w biegu gdzieś w korytarzu, doskoczę do deseczki poprasować czy obejrzeć odcinek serialu w trzech kawałkach. Jak wrócę do pracy w maju, to będzie dopiero zabawa smile Tracy może działa na mniejsze niemowlęta; moja była przestymulowana i zdezorientowana tym ciągłym podnoszeniem i odkładaniem. Już chyba lepsza ta metoda Lady Sleep Shuffle. No nic, do Świąt obkolędujemy neurologa i rehabilitanta. Jeśli Mała jest zdrowa, to od stycznia zabieramy się za reformę łóżkową, zobaczę jeszcze, czy z panią trenerką czy bez.
                    • asia_mama_stasia Re: Skuteczne usypianie 29.11.14, 12:13
                      Dzieki doszlo. Przerazily mnie cenywink na razie bedziemy sami probowac.
                      Stas niedlugo skonczy 4 miesiace. Wydaje mi sie ze jest w dobrym wieku na metode hogg. Moze byl zbyt zmeczony dlatego nie dalo rady go uspic? Nie wiem. A Twoja coreczka w jakim wieku? Nawet nie chce myslec ze te problemy ze snem to jakis neurologiczna przyczyna...
                      Z kolei ta metoda lady sleep shuffle u nas chyba sie nie sprawdzi, mieszkamy w kawalercesad
                      • missgiggles Re: Skuteczne usypianie 29.11.14, 20:37
                        To my dwa razy starsi smile Myślę, że z metodą Tracy i pewnie z każdą inną trzeba by zadziałać kilka wieczorów, jeden to chyba za mało. A co do przemęczenia, to próbowałaś wprowadzić czasy Babybump? Wprowadzają dużo spokoju w rozkład dnia, chociaż u nas trochę się różnią od proponowanych.
                        • asia_mama_stasia Re: Skuteczne usypianie 29.11.14, 23:17
                          Tak tez podejrzewam ze jeden wieczor to za malo ale ten placz... caly czas mam wyrzuty sumienia ze jest za maly i robie mu krzywde.
                          Czytalam o tych proponowanych czasach, na razie niewiele z tego nam wyszlo. A jak doszlas do swoich czasow? Obserwacja i dziennik? Mi ciezko wylapac kiedy synek robi sie zmeczony tak naprawde, bo i godzine potrafie go kolysac i nic z tego nie wychodzi.
                          • bieniewicka Re: Skuteczne usypianie 03.12.14, 10:17
                            asia mama stasia, bo jak kołyszesz godzinę i nie usypia to najwyraźniej nie jest to dobry moment smile Jak nie działa przez powiedzmy 20min i nie widzisz żeby się na sen zanosiło to przerywasz, idziesz z bobasem do innego pokoju i próbujesz za kolejne np. 15min.

                            Co do czasów to ja przez około 2-3tyg zapisywalam drzemki i czasy czuwania. U nas w ogole duża różnica w zachowaniu córeczki nastąpiła między 4 a 5 miesiącem. Wcześniej najczęściej drzemała w dużej części na mnie. Nigdy nie brałam pod uwagę metody Hogg albo w ogóle metody odkładania do łóżeczka przy akompaniamencie płaczu dziecka. Obecnie malutka ma pół roczku i zasypia leżąć przy mnie w łóżku. Doszliśmy do tego stopniowo, bez szarpania i walki. Myślę, że za kolejny miesiąc, dwa będziemy stopniowo zmniejszać czas "asysty". A może nie, zobaczymy na co będzie córcia gotowa.

                            Kiedy moja mała miała 4m to czasy czuwania miała nie dłuższe niż 1.5godziny. Spróbuj najpierw poprzyglądać się dokładniej i pozapisywać. Może zauważysz jakąś prawidłowość. Moje zdanie jest takie że są naprawdę bardziej humanitarne metody niż przepychanka z takim małym dzieckiem.
                            • asia_mama_stasia Re: Skuteczne usypianie 03.12.14, 18:00
                              A czy moglsbys zdradzic jak doszliscie do tego ze coreczka zasypia obok Ciebie? Rozumiem ze nie karmisz jej wtedy?
                              Ech ja juz jestem taka zmeczona. Tak mi sie marzy ze w koncu bedzie chociaz w dzien spal, ale nie przy piersi... teraz nam padl ze zmeczenia. A bardzo staralam sie go uspic po 15, tarl oczka i byl ewidentnie zmeczony. Nic z tego nie wyszlo potem tata z pracy wrocil no i tak do 17.30 dziecko marudzilo az w koncu padlo... a zaraz przeciez kapiel.
                              Musze zaczac prowadzic dziennik, tylko ze nie moge wyznaczyc regularnosci w jego drzemkach uncertain
    • nowamama2 Re: Skuteczne usypianie 03.12.14, 18:59
      Moim zdaniem to przerażajace to zrobiliście. Dziecko juz nawet nie płacze bo wie że i tak nie przyjdziecie MASAKRA !! Moja corka śpi sama w pokoju odkąd mialacyba ze 2 miesiace ( noce) ale u niej odbyło się to spokojnie. Po prostu zna swój pokój lubi w nim przebywać i ydaje mi się,nawet lepiej jej sie śpi bez nas w pokoju ( większy spokój). Nie zniosłabym wołania dziecka i przerazającego krzyku rozpaczy przez tyle czasu... Nie masz si,ę czym chwalić serio
      • lidek0 Re: Skuteczne usypianie 03.12.14, 20:56
        kompletnie nie zrozumiałaś co napisała katek_2005 i to jest MASAKRA chyba umknęło Ci "Acha - co ważne - na początku staliśmy nad małym, głaskaliśmy go, mówiliśmy,
        że już pora spania"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka